bazar Szembeka

IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.07, 19:07
jak myslicie jest szansa, ze ktos kiedys uporzadkuje ta azje?
Kazda budka inna - z dykty, tektury blachy falistej z powiginanej blach po
pralkach, nie mowiac o dachach z kawalkow roznokolorowej foli.
Czy ktos czuwa nad estetyka takich miejsc?

pozd.
    • e._ Re: bazar Szembeka 02.06.07, 20:04
      Przecież to nie jest przypadkowy zbiór przypadkowych bud! Jest zarząd bazaru.
      Bazar, jak mi się zdaje, ma formę własności - spółka, a współwłaściciele to
      kupcy.
    • dolcevita69 Re: bazar Szembeka 03.06.07, 09:57
      Ja tam sobie nawet chwalę tą "Azję: ;).

      Gazeta pisała, że znalazł się właściciel terenu i do końca 2007r plac ma byc
      opróżniony.

      Dreams come true :)...
      • e._ Re: bazar Szembeka 03.06.07, 20:29
        Ale to chyba chodzi o właściciela terenu pod pawilonami na Zamienieckiej tuż
        przy samej Grochowskiej, tam gdzie szewcy, brzma przejściowa, cukierenka.
        • e._ Re: bazar Szembeka 03.06.07, 20:29
          Brzma to, oczywiście, brama miała być...
        • dolcevita69 Re: bazar Szembeka 03.06.07, 21:17
          oj chyba nie jest tak wesoło...

          czytałam gdzieś na forum i był taki artykuł...
          • Gość: KOT Re: bazar Szembeka IP: 212.160.172.* 05.06.07, 11:10
            mam tę niewątpliwą nieprzyjemność mieszkać tuż przy bazarze (i to przy
            tej "nowej", murowanej części). Mam wrażenie, że gdyby tych biznesmenów
            przenieść do supernowoczesnej, czystej, klimatyzowanej hali, to i tak nic nie
            zmieni ich mentalności. bo najprościej jest postawić samochód z towarem na
            czyimś podwórku, pod czimiś oknami, opakowania po towarze rzucić pod nogi a po
            zakończonym ciężkim dniu pracy wylać resztki z beczki po kiszonej kapuście czy
            ogorkach wprost na ulicę... Owszem, jest ekipa sprzątająca teren wokół bazaru,
            tylko, że zanim zrobią porządek (najczęściej późnym wieczorem) to przez kilka
            godzin cały ten syf leży na słońcu i gnije. Nikomu nie polecam popołudniowego
            spaceru po Komorskiej.
            Inna sprawa to kupujący. Kupuje = jest tu najważniejszy. To znaczy, że może
            zastawić mi bramę na kilka godzin a po powrocie mieć pretensje o wezwanie
            Straży Miejskiej. To znaczy, że ma prawo zaparkować w dowolnym miejscu,
            włączając w to skrzyżowanie i trawnik. To znaczy, że ma prawo załatwiać swoje
            potrzeby fizjologiczne pod czyimiś oknami, mimo, że totalety na bazarze
            przecież są.
            Wtorek, piątek, sobota - w te dni staram się uciekać z domu jak najwcześniej i
            jak najpóźniej wracać. Po to, żeby się nie denerwować. Czasami się udaje...
            • Gość: bromba Re: bazar Szembeka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.07, 15:24
              swoją drogą ciekawe, dlaczego ulica Gdecka przy bazarze jest w tak fatalnym
              stanie i dlaczego nie jest naprawiana - to własnie zarządowi bazaru powinno
              zależeć, by przyjeżdżający tam kupujący mogli bezpiecznie przejechać i
              zaparkować bez stracu o stan swojego auta. Dlaczego nic nie robią w tej sprawie?
    • Gość: polex Re: bazar Szembeka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.07, 10:02
      Wydaje mi się,że w planach jest dalsza rozbudowa i modernizacja. Wnioskuję to
      na podstawie tych wysokich, okrągłych słupów, których przeznaczenia trudno się
      teraz domyślać.
      • e._ Re: bazar Szembeka 06.06.07, 10:30
        Bo to w planach któe kiedys przypadkiem widziałam miało być znacznie wyżej i
        obszerniej, schody ruchome wewnątrz budynku a na górze basen.
    • Gość: kupujący Re: bazar Szembeka - Nabijanie klienta IP: *.MAN.atcom.net.pl 06.06.07, 21:02
      Bazar Szembeka to nie tylko wygląd. Niektóre budy -bym jeszcze przebolał.

      Najważniejsze dla Kupcow - (jak to o sobie teraz każą mówić handlarze),aby
      wypchnąć towar a klienta nabić w butelkę. - Tak to się kiedyś mówiło.
      Zdarzyło mi się już ostatnio kilkakrotnie kupując krojoną wedlinę, że co
      trzeci,piąty plasterek powkładane są skrawki i obrzynki. A cena jest za towar
      jak na wierzchu. A sprobujcie reklamować. Dopiero uslyszycie.
      Zacząłem już omijać niektóre tak przecwiczone "pawilony".
      Trafilem do tych nieco schludniejszych przy wejście, gdzie zwykle mniej
      klientow. Co się okazuje - nie ma skrawkow ale wedlina pachnąca, bo mniej sieża.
      Coraz gorzej.
      Na zdrowie!!

      • Gość: zadowolony Re: bazar Szembeka - Nabijanie klienta IP: *.adsl.inetia.pl 07.06.07, 10:53
        ja tam podziwiam KUPCOW - za to szybkie przeliczenie i dodawanie w głowie -
        które zawsze nie zgadza sie o złotówke lub dwie z moimi wyliczeniami oraz za
        permanetne mylenie 50 groszy ze zlotówką :)
        • Gość: KOT Re: bazar Szembeka - Nabijanie klienta IP: 212.160.172.* 11.06.07, 10:34
          fakt-obecny budynek CH Szembeka miał być pierwotnie większy, z basenem,
          zadaszeniem, etc. pieniążków nie starczyło, na planach się skończyło. Zresztą.
          co tu mówić - nie starcza nawet na utrzymanie obiektu (no chyba, że oszczędzają
          na energii i neon "centrum ....lowe" to nie przypadek). Mnie najbardziej boli
          brud panujący wokół bazaru i chamstwo - zarówno kupców jak i klientów (w zeszły
          piątek nie mogłem wyjechać z bramy, bo jakaś paniusia uznała wjazd na posesję
          za świetne miejsce parkingowe). Dziś rano wróciłem do domu, pierwsze, co mnie
          powitało to odór gnijących odpadków na placyku przy skrzyżowaniu Komorskiej z
          Gdecką i Jarocińską (teren ten jest zarządzany przez bazar). Szkoda słów...
Pełna wersja