Gość: zniesmaczona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.12.11, 10:31
Ostrzegam przed tą kawiarnią. Lubiłam ją do czasu, aż przy stoliku obok siedziała pani z psem, który nie miał kagańca. Pies siedział obok niej NA kanapie, bez żadnego dodatkowego pokrycia (np. kocyka). Dzień był deszczowy, więc jego łapy do najczystszych zapewne nie należały - dla wyjaśnienia: pies był duży, nie z tych, które się nosi w ręku, a pani nie wytarła mu łap po wejściu. Obsługa nie zareagowała, nawet po zwróceniu uwagi. Więcej nie odwiedzę, innym też nie polecam...