Gość: Bielańczyk IP: *.acn.waw.pl 30.10.06, 20:00 Na Ursynowie odali do użytku nowy budynek Urzędu Dzielnicy .Wszystko w jednym miejscu ładnie i nowocześnie.A co z ratuszem na Bielanach ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nasze.bielany Kto się wypowie kompetentnie na ten temat ? IP: *.chello.pl 01.11.06, 21:56 Kto z urzędników, radnych zorientowanych mieszkańców wypowie się kompetentnie na ten temat ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozczarowany Kto się wypowie kompetentnie na ten temat ? IP: *.chello.pl 14.12.06, 10:56 po wyborach radni sprawę olewają, urzędnicy sie boją, mieszkancom wszystko jedno a nowego dynamicznego Burmistrza z wizją i skutecznością jak nie ma tak niema. Odpowiedz Link Zgłoś
rubeus Re: Nowy budynek urzędu 16.12.06, 16:50 oddano, po prawie 10-ciu latach debatowania o różnych planach, koncepcjach, lokalizacjach, czekaniu na kasę itp. Czy w waszej dzielnicy/przedtem gminie/ były jakieś pomysły na lokalizację ratusza, czy też w ogóle o tym nie myślano ? Jeśli opcja nr. 2 - to może będziecie mieli w następnej kadencji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka z nielogu Re: Nowy budynek urzędu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 17:22 Lokalizacja urzędu znana jest od lat(róg Al.Zjednoczenia i Żeromskiego. Kasa może by się i znalazła, ale ludzie chyba przyzwyczaili się do małego ratusza wizytówki i kilku biór w róznych budynkach. Mnie osobiście brak ratusza nie przeszkadza. Wolę,żeby dodatkowe fundusze przeznaczono na budowę ścierzek rowerowych i naturę(porządkowanie licznej w naszej gminie lasów i lasków) lav Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomista Czy Bielany potrafią oszczędzać IP: *.chello.pl 16.12.06, 17:54 Trzeba się zastanowić jak pracuje efektywnie jakikolwiek urząd w siedmiu budynkach a jak w jednym. Jak wygląda nadzór przelożonych nad pracą urzędników. Jaki jest koszt utrzymania siedmiu budynków. koszty przesyłanej korespondencji, rozmów telefonicznych. Dalej efektywność pracy w małych ciasnych pokoikach ilośc czasu zmarnowanego przez pracowników na krążenie między siedmioma budynkami. Dalej szybkość załatwiania spraw przez mieszkańca w tylu różnych miejscach. To że polak jest przywyczajony, że dużo urzędów rządowych i samorządowych funkcjonuje w takiej prowizorce od wielu lat nie oznacza że trzeba się godzić jako podatnik i wyborca na takie absurdy. Może inni wymienią jeszcze dodatkowe koszty i utrzymywania w nieskończoność takiej tymczasowości. Biednego nie stać na marnowanie publicznych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Czy Bielany potrafią oszczędzać 16.12.06, 18:20 Gość portalu: ekonomista napisał(a): > Trzeba się zastanowić jak pracuje efektywnie jakikolwiek urząd w siedmiu > budynkach a jak w jednym. Tak samo, tylko zamiast błądzić po dwudziestu korytarach błądzi się po trzech. >Jak wygląda nadzór przelożonych nad pracą > urzędników. Jaki jest koszt utrzymania siedmiu budynków. koszty przesyłanej > korespondencji, rozmów telefonicznych. Tak samo. Panie dzwonią do siebie niezleżnie od tego czy pracują w jednym pokoju czy w siedmiu budynkach. >Dalej efektywność pracy w małych > ciasnych pokoikach ilośc czasu zmarnowanego przez pracowników na krążenie > między siedmioma budynkami. To nie pracownicy chodzą między budynkami tylko petenci. > Dalej szybkość załatwiania spraw przez mieszkańca > w tylu różnych miejscach. Lepiej chodzić po trzech budynkach i coś załatwić niż po jednym i nie załatwić nic. Patrz urząd dzielnicy Śródmieście. > To że polak jest przywyczajony, że dużo urzędów > rządowych i samorządowych funkcjonuje w takiej prowizorce od wielu lat nie > oznacza że trzeba się godzić jako podatnik i wyborca na takie absurdy. Skąd mowa,że to absurd. Mały spacer lekarze polecają dla zdrowia. > Może inni wymienią jeszcze dodatkowe koszty i utrzymywania w nieskończoność > takiej tymczasowości. Biednego nie stać na marnowanie publicznych > pieniędzy. Biedny płąci niższe poatki,więc mniej go to kosztuje ;-P lav Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bielanczyk Wystarczy poczytać jak to robią na Żoliborzu IP: *.chello.pl 16.12.06, 18:40 Wszystkim malkontentom i niedowiarkom przekazuję fragment prezentacji multimedialnej ze strony dzielnicy Żoliborz jak dobrzy gospodarze poprawiają warunki obsługi klientow i pracy urzędników ? Widać we wszystkim jak Żoliborz lepiej sobie radzi niż Bielany. Inni ludzie czy co ? Prace budowlane Ocieplony został dach i wymienione poszycie dachowe Wybudowane profesjonalne archiwa Nowe przyłącze energetyczne + tablica główna Pomieszczenie socjalne + „legalna palarnia” Usprawnienia techniczne Cyfrowa centrala telefoniczna, centralny UPS, wymiana ok.100 komputerów Kopertownica i adresarka dla kancelarii System dostępu, dozoru i zabezpieczeń ppoż Dla każdego pracownika oddzielny telefon, email i dostęp do szybkiego internetu Wysokowydajne urządzenia kopiujące i profesjonalna niszczarka Prace porządkowe Wymiana najbardziej zniszczonych mebli i wykładzin Poprawa estetyki budynku i zmiana wystroju parteru Pracownicy Zmieniła się struktura wykształcenia (wzrost liczby pracowników z wyższym wykształceniem z 51% w roku 2002 do 66% w roku bieżącym) Wprowadzono w porozumieniu RUP nowe formy zatrudnienia stażystów (39 osób) Wprowadzono szkolenia pracowników (grupowe ok.10 szkoleń i indywidualne ponad 100) i naukę języków obcych ( za pieniądze UE) Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Wystarczy poczytać jak to robią na Żoliborzu 16.12.06, 18:53 Z tego co wiem, to Zoliborz też nie ma nowoczesnego ratusza ;-PPP tylko remontuje stary ;-)))) lav Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nokturn Czy na Bielanach potrafią myśleć ? IP: *.chello.pl 16.12.06, 18:59 - Tak samo, tylko zamiast błądzić po dwudziestu korytarach błądzi się po trzech. Rozumiem konwencję żartobliwą, ale przykład Mokotowa skutecznie odstrasza i zniechęca mieszkanców do skutecznego załatwiania czegokolwiek. - Tak samo. Panie dzwonią do siebie niezleżnie od tego czy pracują w jednym pokoju czy w siedmiu budynkach. Właśnie oto chodzi "jak szefa nie ma (nad głową) to myszy charcują" To nie pracownicy chodzą między budynkami tylko petenci. Trzeba znać trochę speyfikę pracy urzędu żeby wiedzieć ilu członków zarządu naczelników, pracowników i gońców z papierami lata od jednego budynku do drugiego tracąc czas i pieniądze. Lepiej chodzić po trzech budynkach i coś załatwić niż po jednym i nie załatwić nic. Patrz urząd dzielnicy Śródmieście. Oczywiście można wszystko wyszydzić podając patologiczne przykłady, ale lepiej i patrzeć na dobre wzorce. Skąd mowa,że to absurd. Mały spacer lekarze polecają dla zdrowia. Oczywiście szczególnie dla tych którzy muszą się urywać z pracy lub z firmy żeby załatwić coś w urzędzie i latają na te "kosztowne spacerki". > Może inni wymienią jeszcze dodatkowe koszty i utrzymywania w nieskończoność > takiej tymczasowości. Biednego nie stać na marnowanie publicznych > pieniędzy. Biedny płąci niższe poatki,więc mniej go to kosztuje ;-P Podatnik powinien rozliczać swoją władzę ze skuteczności, sprawności i efektywności działania. Patrz przykład ratusza na Ursynowie który w niewyszukanym budynku potrafi obsłużyć mieszkanców tak jak na to zasługują w XXI w. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Czy na Bielanach potrafią myśleć ? 16.12.06, 20:53 Gość portalu: nokturn napisał(a): > > - Tak samo, tylko zamiast błądzić po dwudziestu korytarach błądzi się po trzech > . > Rozumiem konwencję żartobliwą, ale przykład Mokotowa skutecznie odstrasza > i zniechęca mieszkanców do skutecznego załatwiania czegokolwiek. To się przeprowadź na bielany ;-D Zatęsknisz... > > - Tak samo. Panie dzwonią do siebie niezleżnie od tego czy pracują w jednym > pokoju czy w siedmiu budynkach. > Właśnie oto chodzi "jak szefa nie ma (nad głową) to myszy charcują" A jak szef charcuje najbardziej? > > To nie pracownicy chodzą między budynkami tylko petenci. > Trzeba znać trochę speyfikę pracy urzędu żeby wiedzieć ilu członków zarządu > naczelników, pracowników i gońców z papierami lata od jednego budynku do > drugiego tracąc czas i pieniądze. Ojej ,biedactwa, trzeba im dac podwyżkę... ;-P > > Lepiej chodzić po trzech budynkach i coś załatwić niż po jednym i nie załatwić > nic. Patrz urząd dzielnicy Śródmieście. > Oczywiście można wszystko wyszydzić podając patologiczne przykłady, ale lepiej > i patrzeć na dobre wzorce. To znaczy jakie? > > Skąd mowa,że to absurd. Mały spacer lekarze polecają dla zdrowia. > Oczywiście szczególnie dla tych którzy muszą się urywać z pracy lub z firmy > żeby załatwić coś w urzędzie i latają na te "kosztowne spacerki". Tym lepiej, od kiedy to fajne jest pracowac cały czas. Każdy by się urwał. > > > Może inni wymienią jeszcze dodatkowe koszty i utrzymywania w nieskończono > ść > > takiej tymczasowości. Biednego nie stać na marnowanie publicznych > > pieniędzy. > > Biedny płąci niższe poatki,więc mniej go to kosztuje ;-P > Podatnik powinien rozliczać swoją władzę ze skuteczności, sprawności > i efektywności działania. Patrz przykład ratusza na Ursynowie który w > niewyszukanym budynku potrafi obsłużyć mieszkanców tak jak na to zasługują > w XXI w. Podatnik zazwyczaj rozlicza władzę z tego co mu zabierze, a nie z tego co od niej dostanie, bo z reguły do każdej państwowej inwestycji musi dopłacać... Czyli skoro Ursynów doskonale radzi sobie w baraku, to po co budować mu nowy ratusz? lav Odpowiedz Link Zgłoś