Dodaj do ulubionych

KONIEC ŚWIATA

22.10.07, 17:19
Witam
Chciałabym poruszyć temat o końcu świata.
Jak myślicie czy jesteśmy blisko końca świata?
Czy wierzycie w jego koniec?

Jako pierwsza powiem swoje zdanie:

Jestem osobą wierzącą myśle, że będzie tak jak opisano w bibli.Jak
już niektózy zauważyli (łącznie ze mną), że jesteśmy blisko tego
zdarzenia.Przecież ostatnio było dosyć plag tzn. : Katrina, tyle
trzęsień ziemi, powodzie, choroby/wirusy oraz wiele cierpień wielu
ludzi.
A myśle,że antychrystem był również Hitler.
No cóż móze być i więcej.Kto wie?

POZDRAWIAM MARTA.
Obserwuj wątek
    • monikaannaj Re: KONIEC ŚWIATA 23.10.07, 11:19
      Jak
      > już niektózy zauważyli (łącznie ze mną), że jesteśmy blisko tego
      > zdarzenia

      Juz pierwsi chrzescijanie zauwazali że śa blisko tego zdarzenia.
      Przede wszystkim - nie warto marnowac zycia na wypatrywanie znaków.,
      trzeba być po prostu gotowym.

      > No cóż móze być i więcej.Kto wie?

      Nikt nie wie. jakby wiedział to by nie musiał wierzyc.
    • nephilim79 Re: KONIEC ŚWIATA 23.10.07, 12:21
      marti996 napisała:


      > Czy wierzycie w jego koniec?

      ja nie wierzę, ja wiem że najprawodpodobniej on nastąpi.

      > Jako pierwsza powiem swoje zdanie:
      >
      > Jestem osobą wierzącą myśle, że będzie tak jak opisano w bibli.

      a skąd taki wniosek? Biblia nie mówi prawdy o naszej historii to skąd nagle
      biedni pasterze mieliby coś wiedzieć o przyszłości?

      > A myśle,że antychrystem był również Hitler.

      nie był antychrystem, był po prostu bardzo złym człowiekiem.
      >
      > POZDRAWIAM MARTA.

      Pozdrawiam Michał.
      • anton1 Re: KONIEC ŚWIATA 27.10.07, 21:08
        nephilim79 napisał:

        > a skąd taki wniosek? Biblia nie mówi prawdy o naszej historii to
        skąd nagle
        > biedni pasterze mieliby coś wiedzieć o przyszłości?

        A skad taki wniosek? Jakich np. falszerstw odnosnie historii
        ludzkosci uczy Biblia?
        A o jakich pasterzach piszesz? Piotr i Jan byli rybakami, Mateusz
        celnikiem a Pawel bardzo wyksztalconym czlowiekiem?

        > Pozdrawiam Michał.
        • nephilim79 Re: KONIEC ŚWIATA 29.10.07, 10:08
          anton1 napisał:

          > nephilim79 napisał:
          >
          > > a skąd taki wniosek? Biblia nie mówi prawdy o naszej historii to
          > skąd nagle
          > > biedni pasterze mieliby coś wiedzieć o przyszłości?
          >
          > A skad taki wniosek? Jakich np. falszerstw odnosnie historii
          > ludzkosci uczy Biblia?


          > A o jakich pasterzach piszesz? Piotr i Jan byli rybakami, Mateusz
          > celnikiem a Pawel bardzo wyksztalconym czlowiekiem?

          no i to oni napisali Pięcioksiąg tak i psalmy???

          • anton1 Re: KONIEC ŚWIATA 29.10.07, 20:06
            nephilim79 napisał:

            > anton1 napisał:
            >
            > > nephilim79 napisał:
            > >
            > > > a skąd taki wniosek? Biblia nie mówi prawdy o naszej historii
            to
            > > skąd nagle
            > > > biedni pasterze mieliby coś wiedzieć o przyszłości?
            > >
            > > A skad taki wniosek? Jakich np. falszerstw odnosnie historii
            > > ludzkosci uczy Biblia?
            >
            >
            > > A o jakich pasterzach piszesz? Piotr i Jan byli rybakami,
            Mateusz
            > > celnikiem a Pawel bardzo wyksztalconym czlowiekiem?
            >
            > no i to oni napisali Pięcioksiąg tak i psalmy???

            Dlatego zadalem to pytanie, abys skonkretyzowal swoje mysli. Przy
            okazji wymienilem tylko niektorych pisarzy NT. Biblia jak wiesz
            zostala spisana przez wielu ludzi, a Ci na ktorych zdaje sie
            wskazujesz, choc parali sie przez jakis czas w swoim zyciu
            pasterstwem, to jednak:
            1) Mojzesz byl takze adoptowanym synem corki faraona i byl wdrozony
            we wszystkie "madrosci Egiptu", a pozniej stal sie wybitnym wodzem
            Izraela
            2) Dawid byl jednym z pierwszych i jednym z najlepszych krolow
            Izraela, byl takze odwaznym rycerzem oraz muzykiem i poeta.

            Tylko tak na marginesie chcialbym powiedziec, ze dla Boga nie jest
            to istotne, kim Ty jestes lub ja jestem z zawodu. On moze uzyc dla
            swych celow rzemieslnikow, inzynierow a takze i pasterzy.
            Magowie i wrozbici wielkiego mocarstwa Babilonu nie byli w stanie
            dac wykladni snow Nabuchodonozora czy tez Belsazara. Uczynil to
            jednak Daniel. To takze przez Daniela Bog min. pokazal przyszlosc
            swiata min. w nastepujacych po sobie mocarstwach Bablilonu, Medo-
            Persii, Grecji i Rzymu. Czy taka byla kolejnosc i panowania czy tez
            bylo odwrotnie, co mowia nasze podreczniki do historii?
            Bog patrzy inaczej na ludzi niz my czynimy to czasem.
            Pozdrawiam Anton
            • nephilim79 Re: KONIEC ŚWIATA 29.10.07, 23:50
              oczywiście zastosowałem skrót myślowy. miałem na mysli ludzi o niezbyt dużej
              wiedzy o otaczającym ich świecie, choć to nie zarzut, którzy nie mieli pojęcia o
              tym co wiemy teraz, a co wiemy dzięki nauce i filozofii, z których czerpiemy
              nasze wyczucie moralności i wiedzę.

              naszą moralność cięzko pogodzić z tym co mówi Biblia.

              i całe szczęście, gdyż jesteśmy moralni nie dzięki religii, ale pomimo niej.
              • anton1 Re: KONIEC ŚWIATA 30.10.07, 20:37
                nephilim79 napisał:

                > oczywiście zastosowałem skrót myślowy. miałem na mysli ludzi o
                niezbyt dużej
                > wiedzy o otaczającym ich świecie, choć to nie zarzut, którzy nie
                mieli pojęcia
                > o
                > tym co wiemy teraz, a co wiemy dzięki nauce i filozofii, z których
                czerpiemy
                > nasze wyczucie moralności i wiedzę.
                >
                > naszą moralność cięzko pogodzić z tym co mówi Biblia.
                >
                > i całe szczęście, gdyż jesteśmy moralni nie dzięki religii, ale
                pomimo niej.

                Zdaje sie, piszac teraz juz jasniej, ze nie jest Ci obca rzecza
                definiowanie pojec. Sumienie jest dla mnie wrazliwoscia moralna w
                odroznianiu dobra i zla. Moralnosc reguluje dla mnie stosunek do
                siebie samego jak i do innych ludzi a nawet do zwierzat. Problem
                jedynie lezy w tym, czym moje sumienie jest pobudzane i kierowane a
                czym regulowane? Co jest tym miernikiem czy nauka i filozofia? Czy
                jest nim moj sasiad, moja nauczycielka od sportu czy bacia?

                A czym jest filozofia jak nie umilowaniem madrosci?
                Dlaczego widzisz trudnosc w pogodzeniu naszej moralnosci z Biblia?
                Jedynm z glownych przymiotow Boga jest madrosc. Mowiac krotka, jest
                to praktyczne zastosowanie wiedzy w czynieniu dobra. Milujac wiec
                madrosc w jej pelnym tego slowa znaczeniu oznacza milowanie Boga.

                A czym jest religia? Zajrzyj prosze do zrodloslowiu. Czy wlasciwe i
                prawdziwe oddawanie czci Bogu, czy prawdziwa poboznosc i adoracja sa
                czyms zlym?
                Moze raczej masz na mysli religie w znaczeniu urojonych pogladow i
                praktych zmyslonych przez ludzi, a moze myslisz o setkach denominaji
                religii chrzescijanskiej lub o wierzeniach poganskich?
                Ale czy ta prawdziwa religia jest czyms zlym?
                Ja uwazam, ze nie.

                Pozdrawiam Anotn

    • anton1 Re: KONIEC ŚWIATA 27.10.07, 21:23
      marti996 napisała:

      > Witam
      > Chciałabym poruszyć temat o końcu świata.
      > Jak myślicie czy jesteśmy blisko końca świata?
      > Czy wierzycie w jego koniec?

      Witaj, bardzo ciekawe pytania i osobiscie uwazam, ze na czasie.
      Zanim jednak mozna rozmawiac na ten temat lub dawac odpowiedzi, to
      chcialbym sie zapytac, co Ty przez to rozumisz? Co to jest "swiat",
      co to jest "koniec"? Jak Ty to odbierasz w kontektach Biblii.

      Dlaczego o tym pisze? Poniewaz Biblia czasem uzywa pojec do roznych
      spraw np. "... albowiem tak Bog umilowal SWIAT, ze Syna ..."
      i dalej " ... nie milujcie SWIATA tego...".

      Jak rozumisz uzycie slowa SWIAT w tych wypadkach?

      >
      > Jako pierwsza powiem swoje zdanie:
      >
      > Jestem osobą wierzącą myśle, że będzie tak jak opisano w bibli.

      A jak Biblia opisuje te wydarzenia? O jakich opisach myslisz, podaj
      prosze kilka odnosnikow?


      Jak
      > już niektózy zauważyli (łącznie ze mną), że jesteśmy blisko tego
      > zdarzenia.Przecież ostatnio było dosyć plag tzn. : Katrina, tyle
      > trzęsień ziemi, powodzie, choroby/wirusy oraz wiele cierpień wielu
      > ludzi.

      Czy plag nie bylo juz w Egipcie? Czy w Sredniowieczu ludzie nie
      umierali na choroby zakazne, a jak bardzo cierpialy osoby, kiedy
      przez wieki ludzie na stosach palili sie jak pochodnie? I czy sa to
      jedyne oznaki? A co z przyjsciem naszego Pana Jezua Chrystusa? Jest
      On juz obecny czy dopiero przyjdzie? Chyba wierzysz w drugi adwent
      Jezusa?

      > A myśle,że antychrystem był również Hitler.

      I ta wypowiedz jest dosc ogolna. Anty-chryst to cos/ktos przeciwny
      Chrystusowi. Co rozumiesz wiec pod tym pojeciem? Jednostke? Jezeli
      tak, to mozna sie pytac dalej, a czy Neron byl antychrystem, czy
      Stalin byl antychrystem itp? Czy masz na mysli okreslona grupe ludzi
      i to w jakims konkretnym przeciagu czasu (od...do...)? Jak rozumiesz
      slowa z 1 Jana 2:18? lub tez z 2 Tes. 2:1-12?

      > POZDRAWIAM MARTA.
      Pozdrawiam Anton
    • mma_ramotswe Re: KONIEC ŚWIATA 30.10.07, 17:25
      "blisko" to pojęcie względne. Ale na pewno bliżej niż dalej
      • judyta321 Re: KONIEC ŚWIATA 30.10.07, 23:16
        a może końca świata nie będzie? albo będzie, tylko taki, że nawet go
        nie zauważymy...na przykład sami doprowadzimy do tego, że powoli
        wyginiemy jako ludzie...z powodu tego co robimy naszej planecie i
        tak dalej... w każdym razie nie wierzę w to, że wszystko skończy się
        tak NAGLE, że nagle ziemia się rozstąpi, będą błyskawice i tak
        dalej... Myślę, że trzeba być gotowym nie na koniec świata, ale na
        coś bardziej określonego czyli własną śmierć (czyli właściwie tak
        jakby koniec "własnego świata")..to może przyjść nagle, na przykład
        za kilka minut mogę mieć zawał. Ale tak naprawdę to tylko gadanie,
        bo prawie nikt nie jest na to gotowy. Poniżej - może trochę nie na
        temat, ale załączam wiersz Miłosza, który mi się skojarzył.

        PIOSENKA O KOŃCU ŚWIATA

        W dzień końca świata
        Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
        Rybak naprawia błyszczącą sieć.
        Skaczą w morzu wesołe delfiny,
        Młode wróble czepiają się rynny
        I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.

        W dzień końca świata
        Kobiety idą polem pod parasolkami,
        Pijak zasypia na brzegu trawnika,
        Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
        I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
        Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
        I noc gwiaździstą odmyka.

        A którzy czekali błyskawic i gromów,
        Są zawiedzeni.
        A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
        Nie wierzą, że staje się już.
        Dopóki słońce i księżyc są w górze,
        Dopóki trzmiel nawiedza różę,
        Dopóki dzieci różowe się rodzą,
        Nikt nie wierzy, że staje się już.

        Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
        Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
        Powiada przewiązując pomidory:
        Innego końca świata nie będzie,
        Innego końca świata nie będzie.
        • nephilim79 Re: KONIEC ŚWIATA 30.10.07, 23:31
          dokładnie, koniec świata to będzie zjawisko fizyczne, nie metafizyczne. a dla
          nas koniec świata to nasza śmierć, po niej będzie to, co przed naszymi
          urodzinami, ktoś czuł dyskomfort? ja nie. co nie znaczy, że nie mamy dbać o
          naszą planetę. mamy szczęście, że jest taka planeta na której pojawiło się życie
          i że my żyjemy, a to z pespektywy wszechświata już jest nieprawdopodobne, ale
          jakże piękne.

          cytując Douglasa Adamsa - ten ogród jest wyjątkowo piękny, czy muszą go jeszcze
          zamieszkiwać wróżki?
    • skucina1 Re: KONIEC ŚWIATA 02.02.08, 22:05
      Koniec Świata - 21.12.2012
    • aneczkaju Re: KONIEC ŚWIATA 24.04.08, 16:21
      Hej!
      Napisałaś, że czytasz Biblię, więc to nią chciałabym się posłużyć
      udzielając odpowiedzi na to kiedy nastąpi "koniec świata". Co prawda
      Biblia nie podaje konkretnej daty kiedy to nastąpi. Wskazuje jednak
      na znaki, które pozwalają rozpoznać kiedy to się stanie. Pismo
      Święte nie mówi o końcu świata lecz o "końcu tego system rzeczy".
      jak czytamy w księdze Izajasza 45:18 "On prawdziwy Bóg, Ten, który
      ukształtował ziemię i który ją uczynił, który ją mocno ugruntował,
      który nie stworzył jej po prostu na nic, który ukształtował ją po
      to, żeby była zamieszkana". Tak więc ziemia pozostanie nie
      zniszczona, będzie służyła ludziom za mieszkanie już po zakończeniu
      obecnego "świata".
      Gdy Jezus był na ziemi Jego uczniowie zapytali Go
      "Kiedy to nastąpi i co będzie znakiem twojej obecności oraz
      zakończenia systemu rzeczy?" Jezus wskazał na wiele znaków
      pomagających rozpoznać nam ten czas. Wymienił międzyinnymi:
      wjny, niedobory żywności, trzęsienia ziemi, prześladowania
      prawdziwych chrześcijan, wzrost bezprawia, oziębnięcie miłości,
      głoszenie dobrej nowiny. Czytamy o tym w 24 rozdziale ewangelii wg
      Mateusza Na pewno zauważyłaś, że te znaki spełniają się w dniach
      dzisiejszych na taką skalę jak nigdy wcześniej. Zaczeło to się dziać
      w 1914roku, kiedy rozpoczęła się I wojna światowa. W tm czasie miało
      też miejsce ważne wydarzenie. Jezus Chrystus został Krółem w niebie
      i wyrzucił stamtąd Szatana i demony:
      "I wybuchła wojna w niebie Michał (czyli Jezus) i jego aniołowie
      toczyli bitwę ze smokiem (Szatanem Diabłem) i toczył bitwę smok i
      jego aniołowie, ale nie przemógł ani się już nie znalazło dla nich
      miejsce w niebie. Zrzucony więc został wielki smok, pradawny wąż,
      zwany Diabłem i Szatanem, który wprowadza w błąd całą zamieszkaną
      ziemię; zrzucony został na ziemię, a z nim zostali zrzuceni jego
      aniołowie" ( Objawienie 12:7-9 ).
      Od tego czsu zaczęły się dni ostatnie, które trwają do dziś. Jednak
      jak już wspomniałam nie znamy konkretnej daty. Mamy czuwać, bo
      dzień ten jak pisał apostoł Paweł w liście Pierwszym do Tesaloniczan
      5:2,3 nadejdzie jak złoedziej.
      "sami przecież bardzo dobrze wiecie, iż dzień Jehowy nadchodzi
      dokładnie tak, jak złodziej w nocy. Kiedy tylko będą mówć: 'pokój i
      bezpieczenstwo!', wtedy natychmiast przyjdzie na nich nagłą zagłada,
      tak jak dręczące boleści na niewiastę brzemienną i na pewno nie
      ujdą".
      Mamy czuwać do tego zachęcał nas też Jezus. Warto wytrwać i czuwać
      do końca bo tylko wtedy możemy zostać wybawieni.
      Pozdrawiam.Pa wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka