Dodaj do ulubionych

religijna obojętność

09.08.08, 23:38
Witam,proszę o rady. Jestem formalnie katolikiem,ale od dawna jestem
dosyc obojetny na sprawy wiary. Msze mnie nudzą, do sakramentow
prawie nie przystepuję.Wierze w Boga,alez tego chyba nic z tego nie
wynika. macie jakies refleksje na ten temat?
Obserwuj wątek
    • amm06 Re: religijna obojętność 10.08.08, 00:54
      Poszukuj, czytaj na wlasna reke, czasem oficjalne ramki sa zbyt
      ciasne i zbyt martwe aby sie w nich pomiescic. To Twoj osobisty
      kontakt z Bogiem jest najwazniejszy, warto ta relacje pielegnowac i
      rozwijac. Pozdrawiam smile
      • lipniak Re: religijna obojętność 10.08.08, 18:56
        Jezus przyszedl do takiego wlasnie srodowiska obojetnej
        religijnosci - zastanow sie, co sie wlasciwie stalo i... mam
        nadzieje, ze i Ty zostaniesz jednym z tych odnalezionych smile
    • mmujer Proponuje 10.08.08, 21:08
      Podobnie jest i ze mną. Uważam się za człowieka religijnego ale
      jestem mało pobożny.
      Proponuje Tobie do przeczytania książkę p. t. "W poszukiwaniu Boga"
      autor: Paul Johnson. Wydawnictwo: "Świat Książki". Tłumaczenie z
      angielskiego.
    • anjany Re: religijna obojętność 11.08.08, 22:50
      ja tez formalnie jestem katoliczka i podobnie jak Ciebie nudziły mnie msze,
      mierziło chodzenia do kościoła dla pokazu, z obowiązku.... To było dla mnie
      martwe a Bóg biblijny zupełnie odległy i nierzeczywisty.
      Po tym jak pewnego dnia w gorącej i szczerej modlitwie powierzyłam życie
      Jezusowi, coś we mnie pękło. Z perspektywy pól roku to jakby Jezus zapukał do
      drzwi serca mego i obudził mnie ze snu mówiąc "pójdź na Mną"...Nie umiem
      przestać o nim myśleć (to akurat) cudowne, umarł we mnie pęd za wszystkim co
      wartościowe w ludzkich oczach. Zrozumiałam i to chyba najważniejsze, ze BÓG i
      wiara to nie religia i religijność ale relacja z NIM i nie ma jednej religii
      właściwej (kościoła)i najbardziej odpowiedniej. Od dwóch m-cy odnalazłam sie i
      praktykuje w kościele zielonoświątkowym, zdecydowanie bardziej odpowiada mi
      charakter nabożeństw. Wszystkie kościoły wierne Słowu Bożemu i jego posłannictwu
      pomogą Ci wzrastać w wierze. Dziś mam przekonanie, ze można przyjmować
      codziennie sakramenty, trwać nieustannie na kolanach z różańcem w reku... a być
      daleko od BOGA. moja rada: jeśli wierzysz w Boga a piszesz, ze tak, to uklęknij
      przed Najwyższym i tak jak tylko szczerze potrafisz oddaj Jezusowi życie swoje z
      pełną ufnością, przeproś za wszystkie swoje grzechy, powiedz o nich Jezusowi,
      poproś by Ci je przebaczył, by Cię poprowadził przez życie i pokazał prawdę,
      uczyń Go jedynym Panem swojego życia a przekonasz sie, ze jeżeli uczynisz to
      szczerze i z wiara, nie pozostawi Cię bez odpowiedzi. Jezus jest ten sam
      niezmienny, wciąż żywy i prawdziwy i dziś ma te sama miłość i moc jakiej
      doświadczali ludzie żyjący z nim na ziemi. Zawsze pragnęłam tego doświadczyć -
      dziś z radością mowie to świadectwo z własnego życia. Bóg jest wierny ale czeka
      na decyzje naszej woli...
    • anton1 Re: religijna obojętność 12.08.08, 21:45
      tomekbarcz napisał:

      > Witam,proszę o rady. Jestem formalnie katolikiem,ale od dawna
      jestem
      > dosyc obojetny na sprawy wiary. Msze mnie nudzą, do sakramentow
      > prawie nie przystepuję.Wierze w Boga,alez tego chyba nic z tego
      nie
      > wynika. macie jakies refleksje na ten temat?

      Witaj,
      Istnieje wiara i wiara. Religia i religia.
      Mam na mysli wiare w sensie wyznania wiary, ktore gdzies tam jest
      zapisane, ktore kiedys sie tam odczytuje lub odmawia, ale tez
      istnieje wiara serca, ktora jest szczerym spoleganiem serca na
      poprzedniej umyslowej ocenie Boga, jego Syna, jego dziel, jego Slowa
      itd.
      Istnie religia formalna, religia jako denominacja, religia jako
      formula, jako forma, jako cos co wypada robic, poniewaz jestem
      katolikiem, baptysta, czy kims innym. Zapisalem sie, lub zostalem
      zapisany, i takim juz pozostane. Ale tez jest prawdziwa religia,
      religia serca. Religio z lac. znaczy prawdziwe i szczere czczenie
      Boga, adoracja, oddawanie jemu holdu itd.
      To pierwsze nie pobudza, a wrecz ochladza, zabija. To drugie pobudza
      i ozywia.

      Jezeli pozwolisz na sugestie, to oceniam Twoj stan, jako dobry. Tzn.
      Ty zdajesz sobie sparawe z tego, co sie dzieje. Jest wielu, ktorzy
      mienia sie byc chrzescijanami, ale sa nimi jedynie na liscie ich
      kosciola. Mysla, ze jest wszystko dobrze, a ich "duszpasterze"
      uspokajaja ich w ich mniemaniu. Ty rozeznajesz, ze cos jest nie tak!
      Gdyby bylo Ci rzeczywiscie wszystko obojetnie, nie pisalbys tutaj, i
      nie zastanawialbys sie nad swoim stanem. Jezeli widzisz, ze cos jest
      Ci obojetne, zadaj sobie pytanie (moze to juz zrobiles) dlaczego
      jest mi to obojetne np. jakis sakrament. Zastanow sie czym jest
      sakrament? Zastanow sie tez, ile sakramentow przyjmowal Jezus, a ile
      Apostolowie? Chyba oni sa godni do nasladowania?!?
      Poczytaj Ewangelie, oderwij sie nieco od formalizmu Twojego
      kosciola, i zwroc uwage na formalizm uczonych w Pismie. Czy widzisz
      tam podobienstwa, czy sprzecznosci?
      Poczytaj przypowiesci Jezusa, poczytaj kazania Jezusa, poczytaj
      historie o jego zyciu, o jego uzdrawianiu, cudach, o jego
      zachowaniu, krotkich spostrzezeniach na te czy inna sytuacje.
      Zastanow sie prosze, ile ma to wspolnego z tym, co robiles do tej
      pory, lub z tym, czego uczono Cie do tej pory.

      Ktos kiedys powiedzial: Nie masz sposobnosci do gloszenia Slowa
      Bozego, modl sie o nie. Nie masz sposobnosci do czytania Slowa
      Bozego, modl sie o nie. Nie umiesz sie modlic, modl sie o to, abys
      umial to czynic lepiej itd.

      Jezeli wierzysz w to, ze istniej Bog jako osoba, to wierzych chyba
      tez w to, ze posiada on jakis charakter. Jezeli tak, to porozmyslaj
      jaki on moze byc. Czy Bog jest sprawiedliwy? Czy jest milosciwy? Czy
      jest madry itd.
      Jezeli chcesz sie wiecej o nim dowiedziec, poczytaj jego Slowo.

      Przepraszam, ze tyle rad i wskazowek, ale min. tak zrozumialem Twoj
      post.
      Pozdrawiam Anton
    • twoj_aniol_stroz Re: religijna obojętność 12.08.08, 22:26
      Oj jak ja dobrze wiem o czym Ty piszesz! Myślę, że każdy z nas
      przechodzi taki okres w swoim życiu kiedy wiara zaczyna
      odchodzić,kiedy Msza Św staje się pustym obowiązkiem. Też to
      przechodziłam i powiem szczerze, że już bym drugi raz nie chciała. U
      mnie nałożyło się to na totalną pretensję do Boga o nieudane
      małżeństwo. Było ciężko, ale... Kiedyś usłyszałam piosenkę:
      Jeżeli chcesz mnie naśladować
      To weź swój krzyż na każdy dzień
      I chodź ze mną zbawiać świat
      XX już wiek

      A potem wszystko się zmieniło, zrozumiałam miłość Boga do mnie i
      sama Go pokochałam. Tobie też proponuję, żebyś pokochał Boga.
    • tomekbarcz Re: religijna obojętność 13.08.08, 09:33
      dziękuję za rady!
      Ta obojętnosc w codziennym zyciu mi nie przeszkadza, ale lubię jasne
      sytuacje i konsekwencję. Dlatego czuję ze cos jest nie tak. skoro
      wierzę w Boga, ktory mnie kocha, powinienem stosowac sie do jego
      przykazań, a z tym nie jest dobrze. Nie umiem sie modlić, ale będę
      próbować.
      Rozum mówi że powinienem kochać Boga, ale nie potrafie wzbudzic w
      sobie jakiegoś entuzjazmu. Widze że duzo ludzi żyje zgodnie z
      przykazaniami, choc oczywiscie nikt nie jest bez grzechu.
      no cóz nikt nie mowił że będzie łatwo. Dla Boga nie ma nic
      niemożliwego
      Pozdrawiam serdecznie
      • twoj_aniol_stroz Re: religijna obojętność 14.08.08, 10:43
        > Rozum mówi że powinienem kochać Boga, ale nie potrafie wzbudzic w
        > sobie jakiegoś entuzjazmu.

        Bo to chyba jest na początku tak jak ze znajomością. Najpierw nie
        czujemy nic do danej osoby, potem trochę zaczynamy rozmawiać,
        poznajemy się lepiej i z czasem nagle odkrywamy, że ten ktoś jest
        nam bardzo bliski, jest najwspanialszym przyjacielem. Moja miłość do
        Boga rodziła się bardzo powoli, ona stawała się w długim czasie...
        Mam nadzieję, że u Ciebie też tak będzie - jak chcesz to pisz na
        priv smile

        Dlatego czuję ze cos jest nie tak. skoro
        > wierzę w Boga, ktory mnie kocha, powinienem stosowac sie do jego
        > przykazań, a z tym nie jest dobrze.

        Człowiek jest słaby i sam z siebie niewiele może, natomiast przy
        drobnej pomocy Boga i przy Twojej chęci zmian powoli da się to
        wszystko poukładać. tylko nie na ura!!! od razu wszystko, ale po
        kolei, powoli i dokładnie smile Te przykazania to wszystkie sprawiają
        Ci trudność, czy jakieś konkretne? I na czym ta trudność polega? Na
        negacji któregoś z nich, czy raczej na słabości? No chyba jednak
        lepiej, żebyś pisał na priv wink

        > no cóz nikt nie mowił że będzie łatwo. Dla Boga nie ma nic
        > niemożliwego

        Ooo i tego się trzymaj! Bo w końcu Bóg powiedział: "Proście, a
        będzie wam dane" Też będę prosić, jak się we dwoje uprzemy to
        dostaniesz to o co prosisz smile)))
      • lipniak Religijny entuzjazm - czy o to chodzi? 16.08.08, 21:42
        Zdarza sie, ze czlowiek znajduje ukojenie w religijnej aktywnosci,
        bo to sprawia wrazenie zblizenia sie do bostwa w miare swoich
        mozliwosci. Wydaje sie, ze nie moze byc lepiej, wiec jest
        wystarczajaco dobrze, aby osiagnac swietosc czy zbawienie.
        Tymczasem...
        Wystarczy sprawdzic i przyjac na wiare to, co zrobil Bog (=
        Bog w Chrystusie uczynil wszystko, co jest potrzebne do naszego
        zbawienia. Czy to jest zbyt proste, aby bylo prawdziwe? Niegodne
        naszej wiary? Potrzebujemy ekstra doswiadczenia, aby dac sie
        przekonac?
    • maryniszyn Re: religijna obojętność 15.08.08, 10:04
      bEZ sLOGANU II (o Jezusie na krzyżu)
      www.franciszkanie.net/video/bez-sloganu-ii-o-jezusie-na-krzyzu
      Myślę,że pośrednio ten odcinek z serii 5-minutowych katechez,rozmówek jak kto
      woli, jest związany z poruszanymi przez Ciebie kwestiami.
      • maryniszyn Re: religijna obojętność 15.08.08, 10:17
        Niejako w związku z tematem dodałbym jeszcze ten odcinek:
        bEZ sLOGANU 9 (o Kosciele)
        www.franciszkanie.net/video/bez-sloganu-9-o-kosciele
        i może jeszcze ten:
        bEZ sLOGANU IV (o modlitwie)
        www.franciszkanie.net/video/bez-sloganu-iv-o-modlitwie
        • substantiv Re: religijna obojętność 02.09.08, 07:45
          Wnuk rabbiego Barucha bawił się z kolegą w chowanego. Jednak po dłuższej chwili
          stwierdził, że chłopak wcale go nie szuka. Poskarżył się więc dziadkowi. „Tak
          mówi też Bóg: «Ukrywam się, ale nikt mnie nie szuka»” – odparł rabbi.

          Bóg ze swej istoty jest niewidoczny, dlatego tak trudno odczuć w swoim życiu
          Jego obecność i działanie. Jezus nakłania Apostołów do podjęcia poszukiwań,
          stawiając przed nimi pytanie: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego”.

          Ojciec Wojciech Prus twierdzi, że odkrywanie tajemnicy Boga to wielka podróż.
          Sugeruje, abyśmy drogowskazem w tej podróży uczynili słowa świętego Augustyna:
          „Jeżeli wydaje ci się, że odkryłeś Boga – na pewno nie jest to Bóg”.

          zapozyczone z kazan na:
          www.diecezja.bielsko.pl
    • jurek_z_berlina Re: religijna obojętność 03.09.08, 15:56
      tomekbarcz napisał:

      > Witam,proszę o rady. Jestem formalnie katolikiem,ale od dawna jestem
      > dosyc obojetny na sprawy wiary. Msze mnie nudzą, do sakramentow
      > prawie nie przystepuję.Wierze w Boga,alez tego chyba nic z tego nie
      > wynika. macie jakies refleksje na ten temat?

      Tomku, masz pocztęsmile

      Pozdrawiam

      Jurek
    • maryniszyn Re: religijna obojętność 04.09.08, 15:31
      W związku z tematem :
      PRZEWODNIK DLA ZNIECHĘCONYCH
      SPOWIEDZIĄ I MSZĄ ŚWIĘTĄ-Tomasz Pawłowski OP

      do poczytania tutaj:
      mateusz.pl/ksiazki/pdzsims/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka