05.05.09, 02:04
To jest pytanie do pani tessy18, gdyż dotyczy to pisma
"Strażnica".
Mam przed sobą takie pismo z dnia 1 maja 2009 i ucieszyłem się
czytając artykuł na stronie 5 gdyż zgadzam się z podanymi tam
stwierdzeniami. Cytuję - "Jednym ze sposobów nabywania wiedzy o Bogu
jest przyglądanie się Jego dziełom." - zgadzam się i dalej -
"Dzięki wnikliwemu obserwowaniu świata natury można się wiele
dowiedzieć o mądrości i mocy Stwórcy (Psalm 104:24; Izajasza 40:26)."
Zgadzam się z tym i nawet ucieszyło mnie to, bo jestem sam tego
zdania. Natomiast nie rozumiem dalszego stwierdzenia i zalecenia, że
możemy to uzyskać tylko przez analizowanie ST. Wydaje mi się, że
nawet jakbyśmy "zjedli" tą księgę (pomijając twarde okładki) to
wiedza nasza nie wzrośnie. Dalej nie będziemy wiedzieli, co to ta
światłość, którą stworzył Bóg, dlaczego Księzyc nie spada na Ziemię,
jak wielki jest Wszechświat, co to są te punkty swiecące na niebie,
dlaczego świecą, itd. itd. Chyba mądrość Boga możemy poznać przez
mądrość nauki, a nie przez niewiedzę.
Obserwuj wątek
    • tessa18 Re: Pytanie 06.05.09, 20:01
      Panie kociak....

      W artykule jest mowa o poznaniu Boga.

      Owszem można Go poznac przez obserwacje tego ,co zostało stworzone.
      Ale dzieło stwórcze nie powie nam wszystkiego o Bogu.
      Dopiero połaczenie tych dwóch żródeł czyli objawienia z Pisma
      Świętego i dzieła stwórczego daje nam pełny obraz Boga.

      Jak możemy nabywać wiedzy o Bogu?
      Jednym ze sposobów poznawania Boga jest obserwowanie tego, co
      stworzył. Na przykład Jezus zachęcał: „Przypatrzcie się uważnie
      ptakom nieba, gdyż nie sieją ani nie żną, ani nie zbierają do
      spichrzy, a jednak wasz Ojciec niebiański je żywi. Czyż nie
      jesteście warci więcej niż one?” Co chciał przez to powiedzieć? Nie
      powinniśmy dopuścić, by troska o potrzeby fizyczne powstrzymała nas
      od służenia Bogu (Mateusza 6:26-33).
      Najlepszy sposób poznawania Jehowy polega na studiowaniu Jego Słowa,
      Biblii. Jezus nazwał Pismo Święte ‛słowem Bożym’ (Łukasza 8:21).
      Zwracając się do Boga, oświadczył: „Twoje słowo jest prawdą” (Jana
      17:17; 2 Piotra 1:20, 21).
      Jezus pomagał ludziom poznać prawdę o Jehowie. Jeden z jego uczniów
      zauważył: „Czyż nasze serca nie płonęły, gdy w drodze do nas mówił
      i w pełni objaśniał nam Pisma?” (Łukasza 24:32). Aby uczyć się
      o Bogu, musimy być pokorni i chętni do nauki. Jezus
      oświadczył: „Jeżeli nie zawrócicie i nie staniecie się jak małe
      dzieci, na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios” (Mateusza
      18:3).

      Biblia nie jest podręcznikiem naukowym ,ale gdy porusza te
      kwestie ,to przedstawia je zgodnie z nauką .Jednym słowem Biblia i
      nauka nie są między sobą w sprzeczności.
      Biblia też zachęca do zajmowania się nauką i poznawania świata.Bóg
      tego nie zabrania ludziom.

      Najwcześniejsza biblijna wzmianka o prawach fizycznych znajduje się
      w Księdze Hioba. Około roku 1600 p.n.e.
      Bóg zapytał Hioba: „Czy poznałeś ustawy [czyli prawa] niebios?”
      (Hioba 38:33).
      Księga Jeremiasza, której spisywanie rozpoczęto w VII wieku p.n.e.,
      nazywa Jehowę Twórcą „ustaw księżyca i gwiazd” oraz „ustaw nieba
      i ziemi” (Jeremiasza 31:35; 33:25).

      Biorąc pod uwagę te wzmianki, biblista George Rawlinson
      napisał: „Powszechne występowanie praw w świecie materialnym pisarze
      świętych pism potwierdzili równie dobitnie jak współczesna nauka”.

      Wypowiedź z Księgi Hioba została zanotowana jakieś 1000 lat przed
      czasami Pitagorasa. Pamiętajmy jednak, że celem Biblii nie jest
      przedstawianie faktów przyrodniczych, lecz przede wszystkim ukazanie
      Jehowy jako Stwórcy wszechrzeczy — jako Tego, który może tworzyć
      prawa przyrody (Hioba 38:4, 12; 42:1, 2).

      A oto inny przykład: obieg wody w przyrodzie. Ujmując rzecz
      najkrócej, woda paruje z morza, tworzy chmury, skrapla się nad lądem
      i w końcu wraca do morza.
      Najstarsze zachowane wzmianki pozabiblijne o tym cyklu pochodzą z IV
      wieku p.n.e.
      Tymczasem informacje zawarte w Biblii są od nich starsze o setki
      lat. Na przykład w XI wieku p.n.e. król Salomon napisał: „Wszystkie
      rzeki płyną do morza, a morze nie wylewa; do miejsca, z którego
      wyszły rzeki, wracają się, aby znowu płynąć” (Eklezjastesa
      [Kaznodziei] 1:7, Wujek).
      Podobnie wypowiedział się prorok Amos, zwykły pasterz i robotnik
      rolny, który około 800 roku p.n.e. napisał, że Jehowa „przyzywa wody
      morza, aby je wylać na powierzchnię ziemi” (Amosa 5:8). Bez używania
      zawiłego, fachowego języka zarówno Salomon, jak i Amos poprawnie
      opisali obieg wody, choć każdy uczynił to z nieco odmiennego punktu
      widzenia.
      Ponadto Biblia mówi, że Bóg „ziemię zawiesza na niczym” lub jak
      czytamy w Biblii Warszawsko-Praskiej, „utrzymuje nad nicością całą
      ziemię” (Hioba 26:7).
      Biorąc pod uwagę wiedzę dostępną około roku 1600 p.n.e., kiedy
      wypowiedziano te słowa, tylko ktoś dobrze poinformowany mógł
      twierdzić, że masywny obiekt jest zawieszony w przestrzeni
      kosmicznej bez żadnej fizycznej podpory.
      A przecież Arystoteles, który żył ponad 1200 lat później, odrzucał
      koncepcję próżni!
      Czyż to nie zdumiewające, że Biblia zawiera takie dokładne
      informacje, choć ówczesne wyobrażenia, na pozór zgodne ze zdrowym
      rozsądkiem, były błędne?
      Ścisłość informacji zawartych w tej Księdze to kolejny dowód jej
      Boskiego natchnienia.
      Historia raz po raz dowodzi, że ludzkie filozofie, nawet te
      powstałe w najtęższych umysłach, pojawiają się i znikają,
      natomiast „wypowiedź Jehowy trwa na wieki” (1 Piotra 1:25).
      • kociak40 Re: Pytanie 06.05.09, 22:52

        "Ponadto Biblia mówi, że Bóg „ziemię zawiesza na niczym” lub jak
        czytamy w Biblii Warszawsko-Praskiej, „utrzymuje nad nicością całą
        ziemię” (Hioba 26:7).
        Biorąc pod uwagę wiedzę dostępną około roku 1600 p.n.e., kiedy
        wypowiedziano te słowa, tylko ktoś dobrze poinformowany mógł
        twierdzić, że masywny obiekt jest zawieszony w przestrzeni
        kosmicznej bez żadnej fizycznej podpory." - tessa18
        Przytaczam to dla przykładu jako mądrość bożą, za taką mozna to
        uznać. To nic nam więcej nie daje, nie będziem dalej rozumieć co
        jest tą "podporą", ktorą tylko się tak wydaje, że jej nie ma. To
        dobre było dla tamtych czasów, obecnie nie wystarcza, chcemy tą
        mądrość bożą poznać lepiej i dlatego już Biblia jest do tego
        nieprzydatna. Tu musi wkroczyć fizyka i ona określi nam co jest
        tą "podporą". A jest to przy wszechobecnej grawitacji siła
        odśrodkowa wunikła z ruchu obrotowego Ziemi wokół Słońca. Teraz
        dopiero rozumiemy tą mądrość bożą, możemy ją podziwiać w wiekszym
        stopniu. Zmiana kierunku wektora prędkosci wywołuje powstanie
        wektora przyśpieszenia dośrodkowego, a on jest objawem działania
        siły odśrodkowej, ktora rownoważy siłę grawitacyjną przyciągania mas
        Słońca i Ziemi. Dopiero teraz możemy, jak pełniej zrozumieliśmy
        tą mądrość bożą, odnieść te prawo fizyki do innych układów
        planetarnych. Dopiero teraz rozumiemy dlaczego Księżyc nie spadnie
        na ziemię, dopiero teraz rozumiemy układy planetarne innych gwiazd,
        mozemy wyznaczać ich trajektorie, możemy zrozumieć mechanizm
        wi9ecznego ruchu we Wszechświecie. Wielka jest mądrość boska i
        trzeba ją poznawać poprzez naukę aby słuzyła ludzkości.
        Pani jest zdania, że najlepszym poznaniem Jehowy jest studiowanie
        Jego Słowa, może tak było dla ówczesnych ludzi przed tysiącami lat.
        Teraz to zbyt mało, trzeba poznawać jego mądrość poprzez naukę, a to
        jest trudniejsze, niż czytanie cytatów. Teraz Jego Słowa trzeba
        połączyć z poznawaniem jego praw natury aby Jego mądrość była dla
        nas większa.
        Tak na marginesie, pisze Pani, że Biblia nie jest sprzeczna z nauką?
        Proszę mi odpowiedzieć, czy Pani wierzy, że Wszechświat powstał w 6
        dni? (w siódmy odpoczywał). Uważa to Pani za "prawdę absolutną?"
        • tessa18 Re: Pytanie 07.05.09, 13:49
          Tak na marginesie, pisze Pani, że Biblia nie jest sprzeczna z nauką?
          Proszę mi odpowiedzieć, czy Pani wierzy, że Wszechświat powstał w 6
          dni? (w siódmy odpoczywał). Uważa to Pani za "prawdę absolutną?"
          .....................................................

          Słowo "dzień" ma w Biblii symboliczne znaczenie i może też oznaczac
          dłuższy okres czasu niż literalny 24 -godzinny dzień.

          Rdz 2:4 Bw "Takie były dzieje nieba i ziemi podczas ich
          stworzenia. W dniu, kiedy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo,"

          Wszystkich sześć odcinków czasu poświęconych na przygotowanie
          planety Ziemi i zwanych „dniami” stwarzania zostało też objętych
          jednym ogólnym określeniem „dzień”;

          Tutaj nazwano "dniem" okres stworzenia nieba i ziemi,podczas gdy
          wcześniej stwarzanie ziemi podzielono na 7 osobnych "dni".

          Poza tym czytamy też: „u Jehowy jeden dzień jest jak tysiąc lat,
          a tysiąc lat — jak jeden dzień” (2Pt 3:8). Dla ludzi 1000 lat to
          365 242 osobne dni i noce, ale dla Stwórcy może to być po prostu
          jeden nieprzerwany odcinek czasu, w którym podejmuje jakąś celową
          działalność i doprowadza ją do szczęśliwego końca, tak jak człowiek
          zaczyna pracę rankiem, a kończy ją u schyłku dnia.
          • kociak40 Re: Pytanie 07.05.09, 20:45

            Przez "dzień" rozumie się czas od wschodu do zachodu słońca.
            Jesli twierdzi Pani, że czas od powstania Ziemi trzeba podzielić
            przez 6 aby otrzymać "odcinek czasu" dla tego "biblijnego dnia",
            to obecnie łatwo to zrobić. Wiemy obecnie, że czas istnienia Ziemi
            to ~ 4,5 miliarda lat, czas od początku Wszechświata to ~ 14
            miliarda lat więc Jehowa miał rózne te "dni", dla Ziemi - 0,75
            miliarda (1 dzień) dla Wszechświata - 2,33 miliarda lat (1 dzień
            Jehowy).
            "Poza tym czytamy też: „u Jehowy jeden dzień jest jak tysiąc lat,
            a tysiąc lat — jak jeden dzień” (2Pt 3:8)." - nie ma sensu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka