mvitti
04.06.05, 00:04
Ostatnio mialam pierwszy raz w życiu do czynienia z listonoszem tzn na
ochocie, na mianowskiego, pan sympatyczny, uroczy, zdystansowany o twarzy
ineteligenta i wrażliwca...znacie go? jakoś po 40 chyba, ale może sie mylę,
średniego wzrostu, szatyn chyba, ma dosyć dziwna postawę, jakby sie troche
garbil, raczej przystojny:) zakochalam się listonoszu...mam nadzieje, że to
nie któryś z was:) zakochuje się prawie we wszystkim tutaj więc nie bierzcie
tego zbyt serio. Tymnimniej ten pan poprostu absolutnie nie wyglądal jak
listonosz.