Dodaj do ulubionych

Stopy spadaja, oszczednosci rosna.

20.08.03, 21:01
W ciagu ostatnich 12 miesiecy poziom lokat bankowych
w PL wzrosl o okolo 10% (o 5 mld zl) a wartosc aktywow
funduszy inwestycyjnych o ponad 100% (o18 mld zl).
W tym samy czasie znaczaco spadly depozytowe stopy
pocentowe NBP.

Pozdrawiam
F.


www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1626585.html
Lokaty ledwo się bronią

Choć lokaty terminowe są nadal najpopularniejszą w
naszym kraju metodą oszczędzania, coraz więcejbankowców
czuje oddech konkurencji na plecach - wynika z badań
instytutu Pentor przeprowadzonych nazlecenie Związku
Banków Polskich.

Spadające stopy procentowe i niska inflacja
spowodowały, że produkty typowo depozytowe straciły
naatrakcyjności. Jeżeli dodamy do tego tzw. podatek
Belki od zysków z lokat bankowych, łatwo zrozumieć,
żecoraz więcej klientów szuka alternatywnych sposobów
lokowania pieniędzy.
Zdaniem ankietowanych bankowców coraz większe uznanie
oszczędzających zyskują bardziej wyrafinowaneprodukty
inwestycyjne i bankowo-ubezpieczeniowe.
Główną konkurencją lokat stają się jednak fundusze
inwestycyjne. W ciągu ostatnich 12 miesięcy
wartośćaktywów zgromadzonych przez wszystkie TFI
wzrosła z 14,7 mld zł do 33 mld zł! W tym samym czasie
wartośćlokat bankowych wzrosła niespełna o 5 mld zł do
poziomu 51,9 mld zł.
Kredyty radzą sobie lepiej
W nieco mniejszym stopniu rośnie konkurencja kredytom
bankowym. Tutaj zdaniem bankowców z tą
formąfinansowania wydatków konkurują głównie pożyczki z
zakładów pracy oraz pożyczki ratalne na zakup
np.sprzętu RTV czy AGD. Mniej konkurencyjne są
natomiast pożyczki pod zastaw polis ubezpieczeniowych
czylombardy.


Obserwuj wątek
    • Gość: ob Re: Stopy spadaja, najbardziej życiowe!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 21:13
    • Gość: wstan Re: Stopy spadaja, oszczednosci rosna. IP: 212.244.84.* 21.08.03, 04:41
      Nie wytracajmu RPP ostatniego argumentu utrzymywania wysokich STOP.
    • emes-nju Re: Stopy spadaja, oszczednosci rosna. 21.08.03, 10:18
      No i bardzo dobrze.

      Wreszcie nauczymy sie korzystac z produktow bankowych. Wreszcie przecietny
      Kowalski zacznie inwestowac nawet niewielkie nadwyzki, a nie trzymac je na
      RORze. Piszac o niewielkich nadwyzkach nie pisalem o "niewielkich" kwotach
      rzedu 100 000 zl. Fundusze inwestycyjne otwieraja juz rachunki przy kwotach
      ponizej 100 zl.

      Czym tu sie goraczkowac? W KAZDEJ gospodarce z niska inflacja ten proces musi
      zajsc. Nawet w polsce!

      Nie wiem czy czytales o amerykanskim listonoszu, ktory przez 35 lat dorobil sie
      na funduszu inwestycyjnym 3 mln dolarow? Wplacal rownowartosc 1 (slownie
      jednego) dolara dziennie!

      No i teraz znow mi sie noz w kieszeni otworzyl!!! Przypomnialem sobie jak
      Jasnie Wielmozny ZUS okrada mnie z moich grosikow nie przelewajac ich na OFE!!!
    • darr.darek ... oszczednosci rosna . CZY ABY NA PEWNO ??? 21.08.03, 10:19
      feezyk napisał:
      > W ciagu ostatnich 12 miesiecy poziom lokat bankowych
      > w PL wzrosl o okolo 10% (o 5 mld zl) a wartosc aktywow
      > funduszy inwestycyjnych o ponad 100% (o18 mld zl).
      > W tym samy czasie znaczaco spadly depozytowe stopy
      > pocentowe NBP.

      W tym wątku jest mowa wyłącznie o lokatach typu depozyty. Czyli, nie wglębiając
      się w definicje, o lokaty ściśle krótkoterminowe o natychmiastowej wymagalności
      wypłaty. Nie na takich lokatach opiera się nowoczesna gospodarka.
      "Pieniądz" M2, który składa się głównie z lokat długoterminowych wyniósł na
      czerwiec 2003 - 322.9 mld PLN, gdy w lipcu 2002 wynosił 324.2 mld PLN, a w
      październiku 2001 wyniósł 329.2 mld PLN (oczywiście uwzględniajac inflację,
      ówczesne M2 należałoby przeliczyć na dzisiejsze ok. 340 mld PLN) .

      Nadal twierdzisz, że lokaty rosną ???

      Prawda jest taka, że w ciągu ostatnich 2lat RYNKOWE stopy MONCNO spadły, ale i
      lokaty (te najważniejsze - długoterminowe) również spadły.
      Oczywiście tylko matołki wierzą, że "stopy spadły to i wartość pobranych
      kredytów mocno wzrosła".
      Kredyty = lokatom (w szerokim sensie) . Jeśli spadły lokaty, to i wartość
      pobranych kredytów musiała spaść.

      Faktycznie, przez ostatnie 2 lata, na rynku spadł popyt na kredyt konsumpcyjny,
      a nie zwiększył się popyt na kredyt inwestycyjny.
      W ślad za tym musiały spaść :
      - wartość pobranych kredytów,
      - RYNKOWE stopy kredytów,
      - oprocentowanie lokat,
      - wartość lokat.

      Pozdrówka
      • feezyk Re: ... oszczednosci rosna . CZY ABY NA PEWNO ?? 21.08.03, 16:55
        darr.darek napisał:

        > feezyk napisał:
        > > W ciagu ostatnich 12 miesiecy poziom lokat bankowych
        > > w PL wzrosl o okolo 10% (o 5 mld zl) a wartosc
        aktywow
        > > funduszy inwestycyjnych o ponad 100% (o18 mld zl).
        > > W tym samy czasie znaczaco spadly depozytowe stopy
        > > pocentowe NBP.
        >
        > W tym wątku jest mowa wyłącznie o lokatach typu
        depozyty.
        > Czyli, nie wglębiając się w definicje, o lokaty ściśle
        > krótkoterminowe o natychmiastowej wymagalności
        >

        Depozy i lokata to sa synonimy.
        Krotkoterminowe? Skad to wiesz?
        Czy 12 miesiecy to krotko czy dlugo?

        > wypłaty. Nie na takich lokatach opiera się nowoczesna
        gospodarka.
        > "Pieniądz" M2, który składa się głównie z lokat
        długoterminowych
        > wyniósł na czerwiec 2003 - 322.9 mld PLN, gdy w lipcu
        > 2002 wynosił 324.2 mld PLN, a w październiku 2001
        wyniósł
        > 329.2 mld PLN (oczywiście uwzględniajac inflację,
        > ówczesne M2 należałoby przeliczyć na dzisiejsze ok. 340
        mld PLN) .
        >

        M2 to sa wlasnie glownie lokaty krotkoterminowe (do 3
        miesiecy)
        Dlugoterminowe depozyty wchodza dopiero do M3.
        Czyli rosna lokaty (zapewne ludnosci) i maleje M2.

        Pozostaje sprawdzic dane na temat M3.
        Masz pole do popisu.

        > Nadal twierdzisz, że lokaty rosną ???

        Nadal. Jesli jeszcze wliczyc fundusze inwestycyjne,
        ktore wchodza pewnie dopiero do M4...



        > Prawda jest taka, że w ciągu ostatnich 2lat RYNKOWE
        stopy MONCNO spadły, ale i
        > lokaty (te najważniejsze - długoterminowe) również
        spadły.

        Wykaz to, sprawdzajac M3 i M4.


        > Oczywiście tylko matołki wierzą, że "stopy spadły to i
        wartość pobranych
        > kredytów mocno wzrosła".

        Czyzby cena kredytu nie wplywala na popyt na kredyty?
        Co prawda, to byloby logiczne, a i dane sugeruja,
        ze rosnie popyt na kredyty hipoteczne... ale moze
        cos przeoczylem?

        > Kredyty = lokatom (w szerokim sensie).
        > Jeśli spadły lokaty, to i wartość
        > pobranych kredytów musiała spaść.
        >

        A jesli lokaty wzrosly?


        > Faktycznie, przez ostatnie 2 lata, na rynku spadł popyt
        na kredyt konsumpcyjny,
        >
        > a nie zwiększył się popyt na kredyt inwestycyjny.
        > W ślad za tym musiały spaść :
        > - wartość pobranych kredytów,
        > - RYNKOWE stopy kredytów,
        > - oprocentowanie lokat,
        > - wartość lokat.
        >

        A co ze slynnym wypychaniem przez budzet?
        Chyba jakas luka w rozumowaniu?
        Ciekaw jestem wynikow badan nad M3.

        Pozdrowka
        F.
        • darr.darek Re: ... oszczednosci rosna . CZY ABY NA PEWNO ?? 22.08.03, 10:05
          feezyk napisał:
          > > > W ciagu ostatnich 12 miesiecy poziom lokat bankowych
          > > > w PL wzrosl o okolo 10% (o 5 mld zl)
          > > > W tym samy czasie znaczaco spadly depozytowe stopy pocentowe NBP.
          >>"Pieniądz" M2, który składa się głównie z lokat długoterminowych
          >>wyniósł na czerwiec 2003 - 322.9 mld PLN, gdy w lipcu
          >򗶲 wynosił 324.2 mld PLN, a w październiku 2001 wyniósł
          >.2 mld PLN (oczywiście uwzględniajac inflację,
          >>ówczesne M2 należałoby przeliczyć na dzisiejsze ok. 340 mld PLN) .(..)
          >>Faktycznie, przez ostatnie 2 lata, na rynku spadł popyt
          >>na kredyt konsumpcyjny, a nie zwiększył się popyt na kredyt inwestycyjny.
          >> W ślad za tym musiały spaść :
          >> - wartość pobranych kredytów,
          >> - RYNKOWE stopy kredytów,
          >> - oprocentowanie lokat,
          >> - wartość lokat.

          > A co ze slynnym wypychaniem przez budzet?
          > Chyba jakas luka w rozumowaniu?
          > Ciekaw jestem wynikow badan nad M3.

          "Badania" nad M2 przeprowadziłem przed pierwszym postem (przeczytaj wstawione
          dane).
          www.nbp.pl/statystyka/czasowe_dwn/nm_2002/podaz_bilansowa.xls
          W Polsce M3 od M2 niewiele się różni (głównie o "dłużne pap.wart. z term.
          pierwotnym do 2lat") i M2 naprawdę składa się z głównie z długoterminowych
          lokat (proste przeliczanki : "Twoje" krótkoterminowe depozyty + gotówka w
          obiegu dają ok.100 a nie 300 mld PLN).
          Nawet biorąc pod uwagę budżet, który zadłuża się ( NAS !!!) w idiotycznie
          szybkim tempie ... kredyty ogółem spadły (dla czerwonych rozpieprzaczy wzrosły
          a silniej spadły dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych).

          > M2 to sa wlasnie glownie lokaty krotkoterminowe (do 3 miesiecy)

          Nie ! Przeczytaj wyżej.

          > Dlugoterminowe depozyty wchodza dopiero do M3.
          > Czyli rosna lokaty (zapewne ludnosci) i maleje M2.

          Przeczytaj wyżej.

          > Czyzby cena kredytu nie wplywala na popyt na kredyty?
          > Co prawda, to byloby logiczne, a i dane sugeruja,
          > ze rosnie popyt na kredyty hipoteczne... ale moze
          > cos przeoczylem?

          Analogicznie : większa sprzedaż Toyot nie kłóci się z wnioskiem, że popyt na
          samochody jest dużo niższy niż 5lat temu.

          > > Kredyty = lokatom (w szerokim sensie).
          > > Jeśli spadły lokaty, to i wartość
          > > pobranych kredytów musiała spaść.
          >A jesli lokaty wzrosly?

          A jednak nie wzrosły lecz spadły.


          Pozdrówka
          • feezyk Tak, ale... 22.08.03, 15:05
            darr.darek napisał:

            > feezyk napisał:

            > > >"Pieniądz" M2, który składa się głównie z lokat
            długoterminowych
            > >>wyniósł na czerwiec 2003 - 322.9 mld PLN, gdy w
            lipcu
            > >? wynosił 324.2 mld PLN, a w październiku 2001 wyniósł
            > >?.2 mld PLN (oczywiście uwzględniajac inflację,
            > >>ówczesne M2 należałoby przeliczyć na dzisiejsze ok.
            340 mld PLN) .(..)
            > >>Faktycznie, przez ostatnie 2 lata, na rynku spadł
            popyt
            > >>na kredyt konsumpcyjny, a nie zwiększył się popyt na
            kredyt inwestycyjn
            > y.
            > > > W ślad za tym musiały spaść :
            > >> - wartość pobranych kredytów,
            > >> - RYNKOWE stopy kredytów,
            > >> - oprocentowanie lokat,
            > >> - wartość lokat.
            >
            > > A co ze slynnym wypychaniem przez budzet?
            > > Chyba jakas luka w rozumowaniu?
            > > Ciekaw jestem wynikow badan nad M3.
            >
            > "Badania" nad M2 przeprowadziłem przed pierwszym postem
            > (przeczytaj wstawione dane).
            > W Polsce M3 od M2 niewiele się różni (głównie o "dłużne
            pap.wart. z term.
            > pierwotnym do 2lat") i M2 naprawdę składa się z głównie
            z
            > długoterminowych

            Masz racje, zdaje sie, ze uzylem amerykanskich definicji
            podazy, cha, cha.

            Jednakze, w PL M2 od M3 rozni sie takze o
            obligacje, bo to sie chyba kryje pod nazwa
            "papiery o przyrzeczonej dacie wykupu"?


            > lokat (proste przeliczanki : "Twoje" krótkoterminowe
            depozyty
            > + gotówka w obiegu dają ok.100 a nie 300 mld PLN).

            Tak, to sie oczywiscie zgadza.

            Jednakze, M2 nie uwzglednia oszczednosci ulokowanych
            w obligacjach i funduszach inwestycyjnych (w wiec
            poza systemem bankowym). Jak wiesz, tutaj notowany
            jest duzy wzrost oszczednosci. Ponadto, nastapily
            zmiany w definicji M2, bodajze w tym roku, zawezajace
            definicje tego agregatu. Czy poprawiles swoje dane na
            te zmiane definicji?


            > Nawet biorąc pod uwagę budżet, który zadłuża się ( NAS
            !!!) w idiotycznie
            > szybkim tempie ...

            Tak na marginesie.
            Coz prostszego, jak kupic obligacje?
            Bedziesz sie zadluzal sam u siebie.

            >
            > > Czyzby cena kredytu nie wplywala na popyt na kredyty?
            > > Co prawda, to byloby logiczne, a i dane sugeruja,
            > > ze rosnie popyt na kredyty hipoteczne... ale moze
            > > cos przeoczylem?
            >
            > Analogicznie : większa sprzedaż
            > Toyot nie kłóci się z wnioskiem, że popyt na
            > samochody jest dużo niższy niż 5lat temu.
            >

            Jasne, jednak nizsza cena sprzyja wiekszemu
            popytowi. Sa naturalnie inne czynniki niz cena,
            np. ocena perspektyw zarobkowych.


            > > > Kredyty = lokatom (w szerokim sensie).
            > > > Jeśli spadły lokaty, to i wartość
            > > > pobranych kredytów musiała spaść.
            > >A jesli lokaty wzrosly?
            >
            > A jednak nie wzrosły lecz spadły.
            >

            Moze spojrzmy jeszcze na M3?

            Pozdrawiam
            F.
    • Gość: robi Re: Stopy spadaja, oszczednosci rosna. IP: 62.233.197.* 21.08.03, 22:29
      feezyk napisał:

      > W ciagu ostatnich 12 miesiecy poziom lokat bankowych
      > w PL wzrosl o okolo 10% (o 5 mld zl) a wartosc aktywow
      > funduszy inwestycyjnych o ponad 100% (o18 mld zl).
      > W tym samy czasie znaczaco spadly depozytowe stopy
      > pocentowe NBP.

      A niby co ludzie mają robić z oszczędnościami? Trzymać w skarpecie?
      Mamy 3% wzrost gospodarczy, co oznacza,że globalnie rosną dochody
      ludności. Pewnie, że nie rozkłada się to równo w społeczeństwie.
      Wręcz przeciwnie, upodabaniamy się do państw Ameryki Południowej -
      rośnie rozwarstwienie dochochodowe. Ale ci, co mają pieniądze
      oszczędzają.

      Jest jesszcze jedna strona medalu. Wiekszość pracowników w naszym
      kraju boi się o utratę pracy, więc powstrzymuje sie z większymi
      wydatkami, czekając na polepszenie koniunktury. Powstrzymywanie się
      od konsumpcji oznacza wieksze osczczędnoości. A większe oszczędności
      to większe inwestycje. Może rzeczywiście coś sie ruszy w gospodarce.
    • Gość: BRvUngern-Sternber To naturalne zjawisko. IP: *.bg.am.lodz.pl 22.08.03, 13:45
      I kolejna kompletna kompromitacja rodzimych liberalow lamentujacych jak zawodowe placzki.Ojojoj ni mozna rusyc w dol tych stop bo oszczendnusci spadno.Czyli na zawolanie uzasadniajacych z gory kazda glupote Balcerka i RPP.Tymczasem wzrost oszczednosc nie zalezy od stop co oczywiste( bo tak nalezaloby je caly czas podnosic a do ilu mozna 10% 100% 1000%:o)))) a zalezy ich wzrost od WZROSTU ZAMOZNOSCI SPOLECZENSTWA.Kolejne spizowe prawo ekonomii oczywiscie za trudne dla domoroslych liberalow.
      • emes-nju Re: To naturalne zjawisko. 22.08.03, 13:49
        Przeczytaj moj post powyzej, a dopiero potem zacznij pluc jadem.

        Czekam
        • Gość: BRvUngern-Sternber No i co? IP: *.bg.am.lodz.pl 22.08.03, 14:55
          Listonosze powinni sie dorabiac na funduszach po 3mln???
          • emes-nju Re: No i co? 22.08.03, 16:06
            Czlowieku!

            Po raz pierwszy nie pialem z zachwytu nad Balcerkiem, nie chwalilem wysokich
            stop procentowych, nie plulem na komuchow, a Ty piszesz "No i co?".

            Napisalem, ze wreszcie cos znormalnialo (mimo dzialalnosci komuchow) i
            czytam "No i co?".

            Opuszczasz sie...
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: No i co? IP: *.bg.am.lodz.pl 25.08.03, 14:05
              Napisales ze uczymy sie.Czyli wczesniej bylismy matolami ale nagle przyszlo
              oswiecenie.Przyczyna tego jest niska inflacja.Czyli zeby oszczednosci wzrosly
              nie trzeba miec pieniedzy tylko musi byc niska inflacja.Chyba sie zorientowales
              ze nie przekonales mnie.Dalej twierdze ze do wzrostu stopy oszczednosci
              potrzebny jest wzrost zamoznosci.Czyli krotko trzeba miec pieniadze aby moc je
              oszczedzac.
              A to ze nie chwalisz stop Balcerka i RPP to fakt nie
              zauwazylem.Przepraszam.Moglo to byc przeoczenie teraz wiem ze to zamierzone a
              wiec ciesze sie.
              • emes-nju Re: No i co? 26.08.03, 10:54
                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                > Napisales ze uczymy sie.Czyli wczesniej bylismy matolami ale nagle przyszlo
                > oswiecenie.Przyczyna tego jest niska inflacja.Czyli zeby oszczednosci wzrosly
                > nie trzeba miec pieniedzy tylko musi byc niska inflacja.


                Napisalem tylko, ze dzieki niskiej inflacji STRUKTURA oszczednosci
                znormalniala. Nie w skarpecie (za w $), nie na RORze tylko w funduszach
                inwestycyjnych.

                A jezeli chodzi o nauke - to coz, spoleczenstwo polskie musi sie jeszcze DUZO
                uczyc - nie tylko o produktach rynku finanasowego. Nigdy za to nie pisalem, ze
                bylismy matolami!


                > Chyba sie zorientowales
                > ze nie przekonales mnie.Dalej twierdze ze do wzrostu stopy oszczednosci
                > potrzebny jest wzrost zamoznosci.Czyli krotko trzeba miec pieniadze aby moc
                je
                > oszczedzac.


                Prawdziutka prawda!!!

                I wlasnie te pieniadze zabiera nam waaaaadza na finansowanie swoich kolejnych
                ksiezycowych pomyslow! A najwiecej zabiera tym, ktorzy umieja zarabiac
                pieniadze czyli tym, ktorzy sa dla gospodarki najbardziej pozyteczni! Do tego
                np. przedsiebiorcom kasa jest zabierana zanim nastapi przeplyw gotowki
                (memorialowy system podatkowy)!!! Produkuje ponoszac koszty, wystawiam fakture,
                place podatki, a dopiero potem dostaje pieniadze. To jak mam oszczedzac i
                inwestowac?!


                > A to ze nie chwalisz stop Balcerka i RPP to fakt nie
                > zauwazylem.Przepraszam.Moglo to byc przeoczenie teraz wiem ze to zamierzone a
                > wiec ciesze sie.


                Bylo zamierzone. Dawno juz pisalem, ze nadinterpretujesz wplyw Balcerka na
                wszystko.
                • Gość: BRvUngern-Sternber Re: No i co? IP: *.bg.am.lodz.pl 26.08.03, 16:33
                  Czyli jednak mialem racje.Jednak gdzies w tobie siedzi ten Balcerek chociaz
                  maly ale zawsze.Jak widzisz na swoim przykladzie jednak wplyw Balcerka jest
                  zadziwiajaco silny.Zreszta twierdzic ze NBP a wiec Bank bankow najpotezniejsza
                  instytucja finansowa w Polsce nie ma duzego wplywu moze tylko albo nieuk albo
                  szaleniec...
                  • emes-nju Re: No i co? 27.08.03, 11:00
                    Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                    > Czyli jednak mialem racje.Jednak gdzies w tobie siedzi ten Balcerek chociaz
                    > maly ale zawsze.Jak widzisz na swoim przykladzie jednak wplyw Balcerka jest
                    > zadziwiajaco silny.Zreszta twierdzic ze NBP a wiec Bank bankow
                    najpotezniejsza
                    > instytucja finansowa w Polsce nie ma duzego wplywu moze tylko albo nieuk albo
                    > szaleniec...


                    Co ma bank i Balcerek do np. systemu podatkowego???!!! To nie bank i nie
                    Balcerek ograbiaja mnie z polowy zysku! A jak Balcerek chcial obnizyc podatki
                    to Prezydent Wszystkich Polakow na to nie pozwolil. Pozwolil na obnizenie
                    podatkow firmom, a nie "Kowalskim" (rowniez drobnym przedsiebiorcom!).

                    Oczywiscie napiszesz mi, ze to za "wczesnego" Balcerowicza wymyslono system
                    podatkowy i ja sie z tym zgodze :-) Tylko, ze wtedy NIKT nie wiedzial jak to ma
                    wygladac, a poza tym rzadzil wtedy solidarnosciowy (czyli w zasadzie
                    komunistyczny) rzad! Jakiekolwiek zmiany i modyfikacje byly potem blokowane!!!
                    balcerek nie jest wszechwladny - on dziala w jakims ukladzie politycznym. A te
                    uklady w Polsce ZAWSZE byly zabarwione na czerwono!!!

                    W tym watku jest mowa o oszczednosciach, a nie o inwestycjach i ich
                    finanasowaniu!!!
                    • Gość: BRvUngern-Sternber Mylisz rozne rzeczy. IP: *.bg.am.lodz.pl 27.08.03, 12:47
                      To nie podatki doprowadzaja do niszczenia firm w Polsce bo musialy by byc ponad
                      50% chyba.Zreszta gdzie indziej sa wyzsze ze o Szwecji nie wspomne a Szwecja
                      jakos nie przypomina zrujnowanej Polski a podatki ma o 40% wyzsze.Winna jest
                      polityka gospodarcza a ta prowadza Balcerek i RPP.Natomiast zla praca urzedow
                      skarbowych jest taka sama jak wszystkich urzedow ale to nie ma nic wspolnego z
                      wysokoscia stawek podatkowych.Logiczne.
                      • emes-nju Re: Mylisz rozne rzeczy. 27.08.03, 16:01
                        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                        > To nie podatki doprowadzaja do niszczenia firm w Polsce bo musialy by byc
                        ponad
                        >
                        > 50% chyba.


                        Od mniej wiecej przelomu lutego i marca zanosze w zebach 2/3 wartosci faktury
                        brutto (w listopadzie prawie cala wartosc faktury!). Zanosze podatki placone od
                        wystawionego faktury. Na platnosc moge sobie poczekac (czasem do usr...
                        smierci). Nie pisz mi, ze podatki nie doprowadzaja do niszczenia polskich
                        firm!!!


                        > Zreszta gdzie indziej sa wyzsze ze o Szwecji nie wspomne a Szwecja
                        > jakos nie przypomina zrujnowanej Polski a podatki ma o 40% wyzsze.


                        A od jakich dochodow Szwed zaczyna placic 40% dochodowego? Od wartosci
                        PRZECIETNEGO auta?


                        > Winna jest
                        > polityka gospodarcza a ta prowadza Balcerek i RPP.Natomiast zla praca urzedow
                        > skarbowych jest taka sama jak wszystkich urzedow ale to nie ma nic wspolnego
                        z
                        > wysokoscia stawek podatkowych.Logiczne.


                        Polityke gospodarcza prowadza Miller i spolka! Balcerowicz tylko reaguje na ich
                        ksiezycowe pomysly!

                        Praca US nie jest zla - ona rujnuje firmy!!! Co powiesz na to, ze moja firma
                        zostala decyzja jednego urzedasa pozbawiona kilkudziesieciu tys. zl? A co
                        powiesz, ze calkiem nieslusznie (za nadplacenie podatku)? A co powiesz, ze w
                        czasie kiedy zablokowane mielismy konto (nie chcielismy sami placic bedac
                        niewinni) nie pracowalismy, a potem nie moglismy zebrac dosc pieniedzy na
                        jakiekolwiek wieksze produkcje. A co powiesz, ze roczna sprzedaz spadla mojej
                        firmie z tego powodu o 55%???!!! O tyle spadly tez moje podatki!!! A po pol
                        roku US oddalo mi kase... Ale urzedas swoja prowizje od zlapanego aferzysty
                        dostal...

                        Czy uwazasz, ze to nie rujnuje Polski? To nie Balcerowicz zrobil i robi!!!
                        Nasze US "likwiduja" w ten sposob ok. 200 000 miejsc pracy rocznie!!! Ja tez na
                        czas calej tej imprezki zwolnilem ludzi. Na szczescie potem ich zatrudnilem
                        (pol roku byli na bezrobociu - brali zasilki) bo przetwalem. Nie wszystkim
                        starcie z US tak sie udaje!

                        Reasumujac: moje podatki spadly o 55%, moi pracownicy wyladowali na bruku i
                        zaczeli pobierac zasilki. Bilans dla Polski wychodzi cieniutko... I nie
                        Balcerek to zrobil!

                        Przestan pisac glupoty bo az zal...
                        • Gość: BRvUngern-Sternber Nie rozumiesz. IP: *.bg.am.lodz.pl 28.08.03, 16:35
                          Jesli Balcerowicz nie kieruje gospodarka tylko Miller to powiedz mi za pomoca
                          jakich instrumentow kieruje nia Miller.????
                          Kolejnosc jest taka Balcerek i RPP zniszczyli gospodarke za pomoca polityki
                          pienieznej w zwiazku z tym deficyt budzetu stal sie ogromny markety i firmy
                          zagraniczne opanowaly rynek a te nie placa podatkow a tu jeszcze UE.W zwiazku z
                          tym rzad cisnie urzedy skarbowe aby wyciagaly wiecej dochodow.Z kogo ano z firm
                          krajowych.I w zwiazku z tym urzedy stosuja bandyckie metody wyciskania
                          pieniedzy z krajowcow az ci upadna.Ale one przeciez dzialaja na rozkaz.Kto jest
                          przyczyna?
                          1Balcerek i RPP
                          2liberalowie popierajacy Balcerka i RPP i wpuszczajacy zagraniczne firmy
                          3robiacy propagande pro-UE
                          4Miller(winny tych wszystkich poprzednich rzeczy) a ponadto bedacy komunista a
                          wiec z natury wychowany w bezprawiu.
                          Po prostu trzeba rozumiec caly proces
                          • emes-nju Jedz na urlop! Na Bialorus! 28.08.03, 16:42
                            Tam znajdziesz zrozumienie. U mnie nie!

                            Dopotem
                          • darr.darek Re: Nie rozumiesz. 28.08.03, 17:20
                            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):
                            > Kto jest przyczyna?
                            > 1Balcerek i RPP
                            > 2liberalowie popierajacy Balcerka i RPP i wpuszczajacy zagraniczne firmy
                            > 3robiacy propagande pro-UE
                            > 4Miller(winny tych wszystkich poprzednich rzeczy)a ponadto bedacy komunista a
                            > wiec z natury wychowany w bezprawiu.
                            > Po prostu trzeba rozumiec caly proces

                            Twoim problem BRv, jest właśnie to, że masz wielki zapał do komentowania, ale
                            zbyt mało wiedzy do ... zrozumienia .
      • Gość: pawel-l Re: To naturalne zjawisko. IP: 1.0.12.* 22.08.03, 14:18
        Czyli to zasługa Balcerka że nastąpił wzrost zamożności społeczeństwa ?
        • feezyk Zaslugi i zaslugi 22.08.03, 15:09
          Pewnie, w podobny sposob, jak pielegniarza
          zdejmujacego pacjentowi opaske uciskowa
          z tetnicy szyjnej.

          Na serio: w ostatnim roku rozluzniono troche
          polityke monetarna oraz silnie spadl kurs zlotowki
          do euro. Te dwie przyczyny bardzo pomogly
          gospodarce.

          Pozdrawiam
          F.
          • darr.darek Re: Zaslugi i zaslugi 22.08.03, 16:34
            feezyk napisał:
            > w ostatnim roku rozluzniono troche polityke monetarna
            > oraz silnie spadl kurs zlotowki do euro.
            > Te dwie przyczyny bardzo pomogly gospodarce.

            feezyk, a nie sądzisz, że te zjawiska wystąpiły SAMOISTNIE jako wynik
            oddziaływań między popytem i podażą NA RYNKU bankowym i walutowym.

            A może ktoś sterował kursem złotego ? Tak ?
            Jak na razie występuje jedynie silne podbijanie kursu złotego (conajmniej
            kilkanaście procent) przez czerwonych rozpieprzaczy, którzy rozpieprzają
            również pożyczki dewizowe.
            • feezyk Re: Zaslugi i zaslugi 22.08.03, 16:53
              darr.darek napisał:

              > feezyk napisał:
              > > w ostatnim roku rozluzniono troche polityke monetarna
              > > oraz silnie spadl kurs zlotowki do euro.
              > > Te dwie przyczyny bardzo pomogly gospodarce.
              >
              > feezyk, a nie sądzisz, że te zjawiska wystąpiły
              SAMOISTNIE
              > jako wynik oddziaływań między popytem i podażą NA RYNKU
              > bankowym i walutowym.
              >


              Stopy NBP nie sankcjonuja stop rynkowych, ale
              sa ustanawniane decyzjami RPP. Nie sa wiec
              "samoistne". Spadly, bo inflacja szoruje brzuchem
              pod dnie. Wbrew opiniom, ze jak sie obnizy stopy, to
              zaleje Polske pusty pieniadz.


              > A może ktoś sterował kursem złotego ? Tak ?

              Spadek kursu zlotowki do euro jest przede wszystkim
              skutkiem wzrostu wartosci euro do USD. Kazdy glupi
              widzi, ze od kilku lat zlotowka jest bardzo silnie
              zwiazana
              z dolarem. Oczywiscie, to Rynek (czyli kilkudziesieciu
              dealerow w City) oraz zaloga NBP odpowiadaja
              za to, ze to powiazanie.

              > Jak na razie występuje jedynie silne podbijanie kursu
              złotego (conajmniej
              > kilkanaście procent) przez czerwonych rozpieprzaczy,
              którzy rozpieprzają
              > również pożyczki dewizowe.

              Acha. 30% skoki kursu USD do euro tez maja pewnie takie
              zrodlo?

              Wreszcie: czy nie sadzisz, ze (bez wzgledu na przyczyny)
              spadek
              stop oraz kursu zlotowki pomagaja polskiej gospodarce?

              Pozdrowka
              F.
              • darr.darek Re: Zaslugi i zaslugi 22.08.03, 17:30
                feezyk napisał:
                > Stopy NBP nie sankcjonuja stop rynkowych, ale
                > sa ustanawniane decyzjami RPP. Nie sa wiec
                > "samoistne". Spadly, bo inflacja szoruje brzuchem
                > pod dnie. Wbrew opiniom, ze jak sie obnizy stopy, to
                > zaleje Polske pusty pieniadz.

                Stopy rynkowe spadły, bo spadł popyt na kredyt.

                "Zalewanie pustym pieniądzem", czyli dodrukiem pieniądza papierowego to osobny
                temat. I dobrze, że traz żaden czerwony matoł nie może "se dodrukować".

                > Spadek kursu zlotowki do euro jest przede wszystkim
                > skutkiem wzrostu wartosci euro do USD. Kazdy glupi
                > widzi, ze od kilku lat zlotowka jest bardzo silnie
                > zwiazana
                > z dolarem. Oczywiscie, to Rynek (czyli kilkudziesieciu
                > dealerow w City) oraz zaloga NBP odpowiadaja
                > za to, ze to powiazanie.

                Chyba bardziej kurs dolara spadał na świecie niż wzrastał kurs euro.
                W Polsce raczej nie było spadku kursu dolara, za to był wzrost kursu euro.

                > > Jak na razie występuje jedynie silne podbijanie kursu
                > złotego (conajmniej
                > > kilkanaście procent) przez czerwonych rozpieprzaczy,
                > którzy rozpieprzają
                > > również pożyczki dewizowe.
                >Acha. 30% skoki kursu USD do euro tez maja pewnie takie zrodlo?

                Nie.
                Po prostu, niezaprzeczalnym jest, że jedyna "interwencja" z "polskiej góry"
                polega na silnym podbijaniu kursu złotego poprzez rozpieprzanie przez
                czerwonych pożyczek dewizowych.

                > Wreszcie: czy nie sadzisz, ze (bez wzgledu na przyczyny) spadek
                > stop oraz kursu zlotowki pomagaja polskiej gospodarce?

                Można powiedzieć : pomagają. Ale to są właśnie naturalne relacje między podażą
                i popytem na rynku walutowym(głównie oddziaływują strumienie podaży i popytu
                dewiz na rynku walutowym z eksportu i importu), które sprawiły, że ten kurs
                jest taki a nie wyższy. Gdyby nie kilka mld EUR rocznie rozpieprzanych przez
                polski rząd - kurs złotego MUSIAŁBY BYĆ niższy i eksport MUSIAŁBY BYĆ wyższy.
                Czy to nie pomogłoby polskiej gospodarce ?
                Tak naprawdę najistotniejsze w tym jest właśnie : rozpieprzanie czerwonych.
                To będa musiały zwracać jeszcze nasze wnuki.
                Naturalne "zalewanie" rynku bankowego obcymi walutami(i zaniżanie rynkowych
                stóp do zera) nie byłoby takie groźne. To sąsiad Kowalski (a nie Ja) biorąc
                olbrzymi kredyt na willę musiałby go spłacać np. japończykom. To japończycy
                byliby stratni, gdyby sąsiad Kowalski nie spłacił kredytu, powiesił się w willi
                i puścił ją z dymem.
                Naturalny ujemny bilans handlowy mają USA i od tego włosów z głowy nie muszą
                rwać przeciętni Jankesi.

                Pozdrówka
                • Gość: Hydraulik Naturalny i nienaturalny DEFICYT...darr.darkowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.03, 16:54
                  darr.darek napisał:

                  > Naturalny ujemny bilans handlowy mają USA i od tego włosów z głowy nie muszą
                  > rwać przeciętni Jankesi.
                  >

                  Witam wszystkich po przerwie

                  Darr.darku oświeć mnie proszę, prostego rzemieślnika z Gminnej Izby Rzemiosła w
                  Pustosłowiach Niedwuznacznych cóż to takiego jest ten "naturalny ujemny bilans
                  handlowy" i czym on się różni od nienaturalnego???
                  Czy to znaczy, że deficyt USA ma charakter przyrodzony temu państwu i istnieje
                  od czasów G. Washingtona??? Ja widzisz ciemny jestem, w rurki zaglądam, ale
                  wiem, że kiedyś to państwo MIAŁO NADWYŻKĘ HANDLOWĄ, ale to było tak dawno temu,
                  ze już z pewnością nieprawda....

                  PZDR
                  • Gość: pawel-l Re: Naturalny i nienaturalny poziom stóp% IP: 1.0.12.* 25.08.03, 08:47
                    Darr-Darek napisał:

                    Stopy rynkowe spadły, bo spadł popyt na kredyt.

                    To powinien każdy powiesić sobie na komputerze zanim zacznie pisać na forum o
                    zbyt wysokich albo zbyt niskich stopach%.
                  • darr.darek Re: Naturalny i nienaturalny DEFICYT...darr.darko 25.08.03, 10:22
                    Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
                    >cóż to takiego jest ten "naturalny ujemny bilans
                    >handlowy" i czym on się różni od nienaturalnego???
                    >Czy to znaczy, że deficyt USA ma charakter przyrodzony temu państwu i istnieje
                    >od czasów G. Washingtona??? Ja widzisz ciemny jestem, w rurki zaglądam, ale
                    >wiem, że kiedyś to państwo MIAŁO NADWYŻKĘ HANDLOWĄ, ale to było tak dawno temu,
                    >ze już z pewnością nieprawda....

                    Naturalny dlatego, że powstaje z lokat i iwestycji w jankeskie chałupy i
                    przedsiębiorstwa różnych japońców itp. .
                    Tam, w tym temacie, nie ma problemu rozpieprzaczy, którzy
                    postanawiają : "zadłużyliźmy tych matołów którymi rządzimy na 1/3 rocznego PKB
                    za granicą, to i na ten rok zadłużmy ich na kilka mld USD, rozpieprzmy to
                    wszystko, a za 4lata przyjdą ci następni czerwoni i oni będą mieli większy
                    problem"
                    Naturalne jest, gdy ten Niemiec czy Japończyk ryzykują własny kapitał i
                    inwestują w naszym kraju (wymuszając tymczasowo ujemny bilans handlowy Polski),
                    naturalne jest, gdy pożyczają rozrzutnemu sąsiadowi Kowalskiemu(wymuszaja on
                    tymczasowo ujemny bilans handlowy Polski), a później odzyskują kredyt od
                    rozrzutnego Kowalskiego, nawet jeśli mieliby go puścić w skarpetkach.

                    NIEnaturalne jest, gdy czerowny rozpieprzacz pożycza w Moim i Twoim imieniu
                    dużą kasę w dewizach (wymuszając tymczasowo ujemny bilans handlowy Polski) i
                    rozpieprza tą kasę na najbardziej durne wydatki jakie można sobie wyobrazić.

                    We wszystkich tych przypadkach, kiedyś w przyszłości pojawi się w zadłużających
                    się krajach NADWYŻKA HANDLOWA.
                    Tylko w przypadkach naturalnego zadłużania, nadwyżka powstanie :
                    - z zysku Japończyka, który dziś zainwestował w jankeski biznes ;
                    - z tego czego rozrzutny Smith czy rozrzutny Kowalski NIE MOGĄ skonsumować, bo
                    wypracowaną nadwyżkę MUSZĄ wysyłać za morze i przeznaczać na spłatę SWOICH
                    kredytów.
                    Natomiast w przypadku NIEnaturalnego zadłużania, nadwyżka powstanie :
                    - z podnoszenia podatków od Moich i Twoich dochodów i wysyłania tej nadwyżki za
                    morze, celem spłaty kredytów zaciągniętych na rozpieprzanie w Moim i Twoim
                    imieniu .

                    Czujesz już różnicę ?

                    Pozdrówka
                    • Gość: pawel-l Re: Naturalny i nienaturalny DEFICYT...darr.darko IP: 1.0.12.* 25.08.03, 11:06
                      Czytam i czytam i nierozumiem. Amerykańscy czerwono rozpieprzacze działają
                      identycznie jak w Polsce. Jedyna różnica że amerykanie mogą dodrukować dolary
                      (co robią) i ich rozpiepszanie jest na większą skalę niż nasze.
                      Co robią Azjaci za zarobione dolary ? Kupują obligacje rządowe USA. To nie są
                      inwestycje to jest dawanie pieniędzy amerykańskim rozpiepszaczom. Ponieważ
                      Ameryka cieszy się większym zaufaniem niż PRL-bis więc skala zadłużenia jest
                      większa.
                      • darr.darek Re: Naturalny i nienaturalny DEFICYT...darr.darko 25.08.03, 11:30
                        Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                        > Czytam i czytam i nierozumiem. Amerykańscy czerwono rozpieprzacze działają
                        > identycznie jak w Polsce. Jedyna różnica że amerykanie mogą dodrukować dolary
                        > (co robią) i ich rozpiepszanie jest na większą skalę niż nasze.
                        > Co robią Azjaci za zarobione dolary ? Kupują obligacje rządowe USA. To nie są
                        > inwestycje to jest dawanie pieniędzy amerykańskim rozpiepszaczom. Ponieważ
                        > Ameryka cieszy się większym zaufaniem niż PRL-bis więc skala zadłużenia jest
                        > większa.

                        W Polsce zadłużenia w walutach obcych, w większości narobili czerwoni i ponad
                        2/3 zadłużenia budżetu jest zadłużeniem w dewizach.
                        W USA większość zadłużenia wobec świata powstało z lokat i inwestycji
                        biznesowych, a zadłużenie budżetu nie składa się w większości z zadłużenia w
                        walutach obcych.
                        Poza tym, wzorowanie się rodzimych rozpieprzaczy skalą zadłużania wobec PKB na
                        jankeskich rozpieprzaczach jest czystą analogią wzorowania się biedaka na
                        dorobku na bogatym emerycie przy decyzji o cenie kupowanego samochodu w relacji
                        do rocznych dochodów. Czyli, z punktu widzenia każdego logicznie myślącego,
                        takie wzorowanie jest nonsensem.
                        • Gość: pawel-l Re: Naturalny i nienaturalny DEFICYT...darr.darko IP: 1.0.12.* 25.08.03, 11:52
                          darr.darek napisał:
                          > W Polsce zadłużenia w walutach obcych, w większości narobili czerwoni i ponad
                          > 2/3 zadłużenia budżetu jest zadłużeniem w dewizach.
                          > W USA większość zadłużenia wobec świata powstało z lokat i inwestycji
                          > biznesowych, a zadłużenie budżetu nie składa się w większości z zadłużenia w
                          > walutach obcych.

                          Całkowite zadłużenie w USA to ponad 34 biliardy $, z tego ok 9 należy do reszty
                          świata
                          Zadłużenie jest w dolarach które mogą sobie drukować i jest to jedyna różnica.
                          Poziom zadłużenia rządu w USA ponad 60% PKB będzie tak samo trudno spłacić jak
                          nasz (47% PKB).

                          > Poza tym, wzorowanie się rodzimych rozpieprzaczy skalą zadłużania wobec PKB
                          na
                          > jankeskich rozpieprzaczach jest czystą analogią wzorowania się biedaka na
                          > dorobku na bogatym emerycie przy decyzji o cenie kupowanego samochodu w
                          relacji

                          > do rocznych dochodów. Czyli, z punktu widzenia każdego logicznie myślącego,
                          > takie wzorowanie jest nonsensem.

                          Wg wszelkich komentarzy dług amerykański jest nie do spłacenia.
                          Polski dług da się spłacić.

                          Czym różnią się tamtejsi rozpiepszacze od naszych ?
    • marcepanna Re: Stopy spadaja, oszczednosci rosna. 27.08.03, 13:47
      a mnie zastanawia jedno
      dlaczegoz tego postu nie skomentowal nasz Wielki MAciej? w koncu taki temat...
      w sam raz na jego rozmiar

      ja jak zwykle nie na temat ale fizyczku ciekawi mnie gdzies ty nieboze byl na
      wakacjach bo nie uswidczylo sie ciebie na forum (ja sie stesknilam troche) w
      okresie pielgrzymowania an JAsna Gore i ja stawiam tutaj 1000 zl ze wlasie sie
      tak relaksowales ...na piechote ...i zaloze sie tez ze dziekowales przed
      Swietym Wizerunkiem za tom kase co to ja trzepiesz w tej pieknej Szwecji no bo
      jak to Ewangelista napisal ze bedzie ci dodane czy jakos tak...no to wlasnie
      chyba masz za co dziekowac bo w koncu masz to dodane, no nie?

      i serdecznie pozdrawiam Darka, najmilszego i naijinteligentniejszego chlopaka
      tutaj

      marcee
      • feezyk Prive! 27.08.03, 21:55
        Dobry Wieczor Marcepanno,

        marcepanna napisała:

        > a mnie zastanawia jedno
        > dlaczegoz tego postu nie skomentowal nasz Wielki
        MAciej?
        > w koncu taki temat... w sam raz na jego rozmiar

        Mysle, ze o tyle nas przerosl, ze nie zauwazyl
        tych malych literek.


        > ja jak zwykle nie na temat ale fizyczku ciekawi mnie
        gdzies ty nieboze byl na
        > wakacjach bo nie uswidczylo sie ciebie na forum (ja sie
        stesknilam troche) w
        > okresie pielgrzymowania an JAsna Gore i ja stawiam
        tutaj 1000 zl ze wlasie sie
        > tak relaksowales ...na piechote ...i zaloze sie tez ze
        dziekowales przed
        > Swietym Wizerunkiem za tom kase co to ja trzepiesz w
        tej pieknej Szwecji no bo
        > jak to Ewangelista napisal ze bedzie ci dodane czy
        jakos tak...no to wlasnie
        > chyba masz za co dziekowac bo w koncu masz to dodane,
        no nie?
        >

        Nie powiem, milo mi sie zrobilo, ze komus brakowalo.
        Szkoda, ze bys przegrala ten tysiaczek, Marcepanienko.
        Wlasciwie, to chybilas prawie we wszystkim... choc
        przez Czestochowe przemknalem w miedzyczasie,
        i owszem. Dziekowac mam za co, tak...
        Poza tym najwazniejsze z kim, a nie gdzie, prawda?

        Co tam u Ciebie dobrego?

        > i serdecznie pozdrawiam Darka, najmilszego i
        > naijinteligentniejszego chlopaka tutaj

        Tez lubie Darka... a mezczyzn nie pozdrowisz?

        Pozdrawiam serdecznie
        F.
        • Gość: MACIEJ Re: Prive! IP: *.ny325.east.verizon.net 27.08.03, 22:14
          feezyk napisał:

          > Dobry Wieczor Marcepanno,
          >
          > marcepanna napisała:
          >
          > > a mnie zastanawia jedno
          > > dlaczegoz tego postu nie skomentowal nasz Wielki
          > MAciej?
          > > w koncu taki temat... w sam raz na jego rozmiar
          >
          > Mysle, ze o tyle nas przerosl, ze nie zauwazyl
          > tych malych literek.
          >
          >
          > > ja jak zwykle nie na temat ale fizyczku ciekawi mnie
          > gdzies ty nieboze byl na
          > > wakacjach bo nie uswidczylo sie ciebie na forum (ja sie
          > stesknilam troche) w
          > > okresie pielgrzymowania an JAsna Gore i ja stawiam
          > tutaj 1000 zl ze wlasie sie
          > > tak relaksowales ...na piechote ...i zaloze sie tez ze
          > dziekowales przed
          > > Swietym Wizerunkiem za tom kase co to ja trzepiesz w
          > tej pieknej Szwecji no bo
          > > jak to Ewangelista napisal ze bedzie ci dodane czy
          > jakos tak...no to wlasnie
          > > chyba masz za co dziekowac bo w koncu masz to dodane,
          > no nie?
          > >
          >
          > Nie powiem, milo mi sie zrobilo, ze komus brakowalo.
          > Szkoda, ze bys przegrala ten tysiaczek, Marcepanienko.

          Ja TYLKO jestem ciekaw,jak ona zaplaci,jak cala kasiore przehulala na balangach?
          Chyba nie bedziesz odbieral w naturze?

          > Wlasciwie, to chybilas prawie we wszystkim... choc
          > przez Czestochowe przemknalem w miedzyczasie,
          > i owszem. Dziekowac mam za co, tak...
          > Poza tym najwazniejsze z kim, a nie gdzie, prawda?

          Robisz sie gosciu bezczelny!

          > Co tam u Ciebie dobrego?
          >
          > > i serdecznie pozdrawiam Darka, najmilszego i
          > > naijinteligentniejszego chlopaka tutaj
          >
          > Tez lubie Darka... a mezczyzn nie pozdrowisz?
          >
          > Pozdrawiam serdecznie
          > F.
      • darr.darek Re: Stopy spadaja, oszczednosci rosna. 28.08.03, 10:32
        marcepanna napisała:
        > i serdecznie pozdrawiam Darka, najmilszego i naijinteligentniejszego chlopaka
        > tutaj

        I ja też Cię pozdrawiam MarcePanieneczko. Jesteś naszym najmilszym damskim
        rodzynkiem na forum. A chyba wszyscy lubią ciasto z rodzynkami (choćby nawet z
        jednym) .
        • Gość: MACIEJ Re: Stopy spadaja, oszczednosci rosna. IP: *.ny325.east.verizon.net 28.08.03, 19:04
          darr.darek napisał:

          > marcepanna napisała:
          > > i serdecznie pozdrawiam Darka, najmilszego i naijinteligentniejszego chlop
          > aka
          > > tutaj
          >
          > I ja też Cię pozdrawiam MarcePanieneczko. Jesteś naszym najmilszym damskim
          > rodzynkiem na forum. A chyba wszyscy lubią ciasto z rodzynkami (choćby nawet
          z
          > jednym) .

          A moja corka wydlubuje rodzynki z chleba i mnie oddaje.
          • Gość: marcee ja tez bylam coreczka tatusia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 23:23
            mniam
            piekne to czasy byly i najlepszy Tatus na swiecie
          • Gość: JOrl Rodzynki IP: *.halo.provector.pl 06.09.03, 12:53
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > darr.darek napisał:
            >
            > > marcepanna napisała:
            > > > i serdecznie pozdrawiam Darka, najmilszego i naijinteligentniejszego
            > chlop
            > > aka
            > > > tutaj
            > >
            > > I ja też Cię pozdrawiam MarcePanieneczko. Jesteś naszym najmilszym damskim
            >
            > > rodzynkiem na forum. A chyba wszyscy lubią ciasto z rodzynkami (choćby naw
            > et
            > z
            > > jednym) .
            >
            > A moja corka wydlubuje rodzynki z chleba i mnie oddaje.

            Moja cora tez sie zawsze dziwila co Polacy widza w rodzynkach. I tez je
            wyrzucala.
            Teraz nie mam czasu ale sie sporo nazbieralo. Wlacze sie na forum. Niezadlugo.
            Pozdrowienia

            • Gość: marcee podpowiem ze IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 13:01
              szzcegolnie mila bylaby dla oka Twoja wypowiedz o tym promie kosmicznym na
              poscie Macieja bo Fizyk napisal traktat o zmrozonych kurczakach z piorami
              ktore tez mogly zawazyc na tragedii, tak ze oczekujemy
              • Gość: JOrl Prom, fizyka itd.. IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.03, 18:16
                Gość portalu: marcee napisał(a):

                > szzcegolnie mila bylaby dla oka Twoja wypowiedz o tym promie kosmicznym na
                > poscie Macieja bo Fizyk napisal traktat o zmrozonych kurczakach z piorami
                > ktore tez mogly zawazyc na tragedii, tak ze oczekujemy

                Postaram sie. Naturalnie ze spora doza fizyki, wiec dla Ciebie moze bedzie
                trudne.
                Ale nie mysl, ze dyskryminuje kobiety w tej dziedzinie! Mam sam corke dajaca
                korepetycje z matematyki. I to robi nie gorzej jak ja!

                Aktualnie na innym forum bylem zmuszony troche sie poupajac miomi slowami. Ale
                postaram sie wrucic do starych znajomych. Chociaz tam jednego starego znajomego
                po dluzszym czasie tez spotkalem. Wiec dlatego sie tam zaanagzowalem.
                Pozdrowienia

                • feezyk Czekamy z niecierpliwoscia n/t 08.09.03, 18:27
    • feezyk Pytanie do "wypychaczy" 08.09.03, 18:27
      Deficyt budzetowy Czech siega 9%
      Realne stopy procentowe czeskiego
      Banku Cetralnego sa niemal zerowe.

      Prosze o komentarz, z uwypukleniem
      roli wypychania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka