Czytałyście może książke pt. "My, dzieci z dworca ZOO" autorstwa Kai Hermann i
Horst Rieck.
Dokładnie nie wiem o co w niej chodzi ale jak pamiętam to cos o narkomanii.
Chciałabym wiedziec czy warto po nią sięgnąc i poczytac.
A tak z innej beczki : Jaskie są wasze ulubione książki,a le takie nie
romantyczne tylko własnie życiowe, i przez które idzie sie popłakac ?
Peace, kotkowiczanki <3


