16.03.10, 14:02
Wiele wieków temu, kiedy Lotta była państwem spokojnym i bezpiecznym, magiczne
stworzenia żyły w harmonii z ludźmi i same ze sobą. Wampiry i wilkołaki zobowiązywały się
do nie pożywiania się ludźmi, i, o dziwo, było im z tym dobrze. Nikt nie miał uprzedzeń do
innych ras, które stanowiły mniejszości narodowe, były imigrantami, którzy uciekli ze
swoich narodów z powodu Wielkiej Wojny. Tylko Lotta była wtedy neutralna i pokojowa.
Tam nikt nawet nie myślał o wojnie. A każdy, kto chciał od niej odpocząć, jechał właśnie
tam.
Właśnie wtedy do Lotty przybył tajemniczy człowiek, zwany przez późniejsze pokolenia
Bezimiennym. Zasiał mrok w Caughcity, ówcześnie miejscem wyjątkowo przyjaznym,
zamieszkiwanym głównie przez wampiry, wilkołaki oraz w mniejszym stopniu przez
czarodziejów i czarownice. Przekonał ich, że żyją jak niewolnicy i że muszą z tym
skończyć. Wampiry i wilkołaki szybko przekonały swoich braci do tych racji, jednak część
czarownic i czarodziejów nie była taka ufna. Buntownicy zgromadzili się, stworzyli jedność,
która miała walczyć z ustrojem. Nazwali się Zoya. Początkowo pokojowe akcje klanu nie
dawały rezultatów, więc przeszli do działań zbrojnych.
Więcej na : lotta.mojeforum.net
Polecam kisskisskiss
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka