Ta historia jest dość długa ,ale nikomu na pewno nie chciało by się czytać
więc w dużym skrócie. Jeden chłopak się we mnie zakochał i w grudniu poprosił
mnie o chodzenie. Nie zgodziłam się i on mi się teraz nadal podoba. Jeszcze
niedawno gapił się na mnie , uśmiechał się i przytulał do mnie jak szłam . No
,a teraz poprosiłam mojego przyjaciela ( on jest kolegą tego chłopaka xD )
żeby się spytał go czy mnie lubi. no i on powiedział że nie.
Jak myślicie wstydzi że przyznać że mu się podobam czy mówi prawdę.? Proszę o
szczere wypowiedzi. Chyba zniosę wszystko.