iza42
13.10.10, 12:40
Przypadek z Nowej Zelandii sprzed kilku lat , autentyczny . Do gabinetu lekarza rodzinnego przyszla mloda kobieta skarzac sie na uporczywe migreny. Lekarka przepisala propranolol jako srodek zapobiegajacy migrenom. Nie wiedziala, ze pacjentka ma astme, choc informacja o tym schorzeniu byla dostepna w historii choroby pacjentki. Po wyjsciu z gabinetu pacjentka kupila propranolol i zazyla go, po kilku godzinach rozwinela niewydolnosc oddechowa i zostala zabrana do szpitala gdzie zmarla wkrotce potem. Po jej zgonie rodzina wytoczyla lekarce rodzinnej proces o blad i zaniedbanie, ktore doprowadzilo do smierci. Sprawa zajal Disciplinary Tribunal w Medical Council.
Teraz pytanie. Jaka kara wydaje sie Wam najwlasciwsza w przypadku tego przewinienia?
Ciekawa jestem Waszych propozycji. Czy nalezy sie wiezienie i jezeli to na jak dlugo?
Co z prawem wykonywania zawodu, zabrac na zawsze czy tylko na okreslony okres czasu?