Gość: gosc
IP: *.p.lodz.pl
19.10.05, 12:15
I osrodek pomocy doraznej?
Dlaczego na pogotowiu odmowili pomocy, gdy moj chlopak dostal bardzo silnego
ataku kolki nerkowej? nie pomagaly leki, potrzebna byla pomoc lekarska. Nie
moge w takim przypadku liczyc na zastrzyk na pogotowiu, zeby choc usmierzyc
bol? Gdzie szukac pomocy w nocy i bardzo wczesnym rankiem?
W osrodku pomocy doraznej nawet nie odbierali telefonów. Dzwonilismy pod
kazdy numer. I co? jesli ktos nie jest w stanie dotrzec o wlasnych silach do
nich, to nie uzyska pomocy? tylko dlatego, ze nie odbiera sie telefonu na
dyzurce?