Dodaj do ulubionych

od czego jest pogotowie ratunkowe?

IP: *.p.lodz.pl 19.10.05, 12:15
I osrodek pomocy doraznej?
Dlaczego na pogotowiu odmowili pomocy, gdy moj chlopak dostal bardzo silnego
ataku kolki nerkowej? nie pomagaly leki, potrzebna byla pomoc lekarska. Nie
moge w takim przypadku liczyc na zastrzyk na pogotowiu, zeby choc usmierzyc
bol? Gdzie szukac pomocy w nocy i bardzo wczesnym rankiem?
W osrodku pomocy doraznej nawet nie odbierali telefonów. Dzwonilismy pod
kazdy numer. I co? jesli ktos nie jest w stanie dotrzec o wlasnych silach do
nich, to nie uzyska pomocy? tylko dlatego, ze nie odbiera sie telefonu na
dyzurce?


Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? 19.10.05, 12:46
      masz adres z lodzi... przepraszam, ale nie wierze, ze nie ma w tak duzym
      miescie nocnego ambulatorium internistycznego, nie wierze tez, ze pogonilby was
      ktos z sor-u obojetnie jakiego szpitala...
      • Gość: gosc Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.p.lodz.pl 19.10.05, 13:04
        pisalam o telefonowaniu, moze gdybysmy sie pojawili osobiscie, nie pogoniliby
        nas, (to bylo juz nad ranem, moj chlopak zdecydowal sie czekac i rano udalo mu
        sie dotrzec do przychodni), ale przez telefon tez chyba nie powinno byc
        problemu, o nocnym ambulatorium tez pisalam - tj. o tym osrodku pomocy
        doraznej, moze mielismy pecha, po co mialabym wymyslac jakies bzdury?
        • pimpek_sadelko Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? 19.10.05, 13:07
          ale do ambulatorium sie nie dzwoni, bo nie przyjedzie lekarz i pielegniarka.
          nikt nie odbieral? jak moj maz siedzi w ambulatorium i wychodzi na chwile z
          gabinetu do wc to od pacjentow leca bluzgi, ze oni czekaja a on sobie spacery
          uskutecznia itd...
          jestescie dorosli! mozna wsiasc w samochod/taksowke i znalesc pomoc. jesli
          chlopak cala noc dal rade z kolka nerkowa poczekac, to sorry, ale slaba byla ta
          kolka!
          kiedy mnie zlapalo to paskudztwo lecialam do lekarza jak pershing wyjac z bolu.
          • Gość: gosc Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.p.lodz.pl 19.10.05, 13:12
            widze, ze srodowisko lekarskie mnie tu zezre, ale przynajmniej czegos sie
            dowiem,
            ze trzeba bylo wsiasc w taksowke- to jasne, ale ja sie nie pytam co trzeba bylo
            zrobic, tylko czy w tym przypadku mozna liczyc na dorazna pomoc w pogotowiu
            • pimpek_sadelko Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? 19.10.05, 13:19
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > widze, ze srodowisko lekarskie mnie tu zezre, ale przynajmniej czegos sie
              > dowiem,
              > ze trzeba bylo wsiasc w taksowke- to jasne, ale ja sie nie pytam co trzeba
              bylo
              >
              > zrobic, tylko czy w tym przypadku mozna liczyc na dorazna pomoc w pogotowiu

              nie chodzi o zarcie. lekarzem tez nie jestem...dorazna pomoc pogotowia to
              przyjazd zespolu ratunkowego. naprawde stan chlopaka byl az tak zly? umieral?
              jego zycie bylo zagrozone?
              dla wlasnego spokoju zadzwon do nfz w lodzi. popros o adresy miejsc, w ktorych
              udziela sie pomocy.
              • Gość: gosc Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.p.lodz.pl 19.10.05, 13:27
                my bysmy przyjechali, gdyby oni powiedzieli, ze przyjma,
                wiem, ze lekarzem nei jestes, zaliczylam Cie do tego srodowiska ze wzgledu na
                meza, i tamta druga dziewczyna pisze z AM, tak uogolnilam,
                a takie adresy, owszem, musze miec pod reka,
                , szczerze mowiac,nie mialam praktycznie w ogole do czynienia (poza rutynowymi
                badaniami) z lekarzami, pogotowiem, ambulatoriami, itp. ide co najwyzej do
                przychodni, jak raz na 2- 3 lata mne zlapie jakas lekka grypa, w moim poscie
                nei chodzilo mi o to, zeby koniecznie oczerniac sluzbe zdrowia
                • pimpek_sadelko Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? 19.10.05, 13:29
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  > my bysmy przyjechali, gdyby oni powiedzieli, ze przyjma,
                  ale gdzie? do karetki na parkingu was zaprosza? nie wiem jak wyglada pogotowie
                  w lozi, ale w moim miescie nie ma zadnej sali dla pacjentow. jest pokoj dla
                  dyzurujacych lekarzy, ratownikow, kierowcow, jest pokoj gdzie przyjmuja
                  zgloszenia dyspozytorzy..... nie ma zadnego ambulatorium! ambulatorium jest
                  oddzielna sprawa i w innym punkcie mista.
                  > wiem, ze lekarzem nei jestes, zaliczylam Cie do tego srodowiska ze wzgledu na
                  > meza, i tamta druga dziewczyna pisze z AM, tak uogolnilam,
                  > a takie adresy, owszem, musze miec pod reka,
                  > , szczerze mowiac,nie mialam praktycznie w ogole do czynienia (poza
                  rutynowymi
                  > badaniami) z lekarzami, pogotowiem, ambulatoriami, itp. ide co najwyzej do
                  > przychodni, jak raz na 2- 3 lata mne zlapie jakas lekka grypa, w moim poscie
                  > nei chodzilo mi o to, zeby koniecznie oczerniac sluzbe zdrowia
    • Gość: aga Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.ib.amwaw.edu.pl 19.10.05, 13:05
      od nagłych stanów zagrożenia życia- na przykład
      • Gość: gosc Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.p.lodz.pl 19.10.05, 13:07
        to wiem
        • Gość: aga Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.ib.amwaw.edu.pl 19.10.05, 13:16
          jasne, że można liczyć na pomoc doraźną, to przecież ozcywiste.
          Natomiast nie powinno sie absorbować takimi bzdurami pogotowia rat- PR jest od
          ratowania życia- prawda?>
          • Gość: farba Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 13:21
            A do pijaczka leżącego przed klatką pogotowie przyjeżdża!!!! Może trzeba wezwać
            karetkę poprzez policję?
            • Gość: aga Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.ib.amwaw.edu.pl 19.10.05, 13:25
              pijaczek przed klatką w stanie zagrozenia zycia-rozumiem
            • Gość: barnaba Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.lodz.msk.pl 21.10.05, 16:15
              Przyjedzie.
              Bo wezwanie nie będzie brzmiało "menel pijany w trupa", ale "nieprzytomny,
              zaburzenia oddychania".
          • Gość: gosc Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.p.lodz.pl 19.10.05, 13:24
            zgadzam sie,
            (on mial taki atak dzis, oraz w ten wweekend, pojechalismy do osrodka pomocy
            doraznej wtedy, dostal jakis zastrzyk, po ktorym nie poczul sie wcale lepiej,
            nie chcial ponownie traficdo tego osrodka, chcial trafic gdzie indziej, bal sie
            ze tam znowu mu nie pomoga, poza tym ten osrodek jest dosc daleko od miejsca, a
            ktorym mieszkamy, dlatego chcial na pogotowie, tak to czasami wychodzi, ze sie
            szuka nie tam, gdzie powinno sie)
            • pimpek_sadelko Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? 19.10.05, 13:28
              na moja kolke dzialal jdynie dolargan... i to na krotko.
              nie mozna sie szprycowac non stop lekami przeciwbolowymi. niech idzie do
              nefrologa lub urologa.
            • Gość: aga Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.ib.amwaw.edu.pl 19.10.05, 13:28
              a czego się za przeproszeniem spodziewał, jak nie pyralginy z papaweryną i No-
              spa dodatkowo?
              • Gość: gosc Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.p.lodz.pl 19.10.05, 13:33
                ale jestes zjadliwa, ale nie ma sprawy,
                jak ktos sie zrazi, to chyba moze myslec nieracjonalnie, i liczyc na cos wiecej
                gdzie indziej , nie chciec isc tam, gdzie sie zrazil
                • pimpek_sadelko Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? 19.10.05, 13:34
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  > ale jestes zjadliwa, ale nie ma sprawy,
                  > jak ktos sie zrazi, to chyba moze myslec nieracjonalnie, i liczyc na cos
                  wiecej
                  >
                  > gdzie indziej , nie chciec isc tam, gdzie sie zrazil

                  w nocy nie masz wyboru. sa miejsca dyzurujace i tyle. w dzien mozna przebierac
                  w gabinetach lekarskich... tylko najczesciej prywatnie.
                  • Gość: gosc Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.p.lodz.pl 19.10.05, 13:39
                    no coz - jakby wszyscy tak trzezwo mysleli jak Ty w kazdej sytuacji ... chyba
                    nie ma co dyskutowac, ja nei bede sie kurczowo bronic
                    • Gość: aga Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.ib.amwaw.edu.pl 19.10.05, 13:44
                      a zatem historia wyglada nastepujaco; młody mężczyzna z rozpoznaną kolką
                      nerkową, z nawracającymi dolegliwościami ma kolejny epizod w godzinach nocnych.
                      choroba przewlekła, rozpoznanie ustalone, leczenie wdrożone, nieskuteczne leki
                      przeciwbólowe, PG odmawia interwencji- brak zagrożenia życia. Konkluzja:
                      OD CZEGO ONI SĄ? no właśnie- od czegoś zupelnie innego, co było do
                      udowodnienia.
                      • Gość: MM Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: 80.48.189.* 19.10.05, 13:46
                        Na temat wyjazdow Pogotowia jest tutaj pare tematow ,wiec jesli chcesz to sobie
                        poszukaj...

                        Co do Papaveryny i No-Spy ,Spasmalgonu - sa to najczesciej podawane przez nas
                        leki w takich przypadkach,nie widze powodu zeby szprycowac kogos od razu Dolarganem.

                        A w takich przypadkach jak piszesz,laduj delikwenta do samochodu i przywiez na
                        najblizszy SOR. Oczywiscie ,nie zapomnij wczesniej podac No-Spy w tabletkach -
                        moze to wystarczy - a jesli nie to na SOR i tam przyjma na pewno (kroplowka itd)

                        A jesli ataki sie powtarzaja to niezbedna bedzie diagnoza urologa.

                        A to do czego powinno,a jezdzi Pogotowie to juz zupelnie inna sprawa.
                        • Gość: gosc Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.p.lodz.pl 19.10.05, 13:51
                          ok, dzieki
                        • pimpek_sadelko Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? 19.10.05, 13:54
                          Gość portalu: MM napisał(a):

                          >,nie widze powodu zeby szprycowac kogos od razu Dolarg
                          > anem.
                          dostalam jak papwerynka zpyralgina w ogole nie dzialaly:)
                          • Gość: nina Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.resetnet.pl 19.10.05, 19:41
                            oooo, u mnie to cała historia z kolkami, żadne nospy nie pomagały i
                            papaweryny..Pogotowia nigdy nie wzywałam. Urodziłam - już chyba 10 kamyczków.
                            Dużym problemem było zejście z IV p. z bloku bez windy :( Niemniej na izbie
                            byłam kilka razy, za pierwszym, kiedy nie wiedziałam co się dzieje i jeszcze ze
                            dwa razy. Za każdym razem czulam się jak cham, który ośmiela się przeszkadzać w
                            nocy. Za każdym razem zapytano mnie - może jest taka procedura - czy nie mam
                            nic innego do robienia? ano nie, ja tak dla hobby o 3 nad ranem przyjeżdżam :]
                            łaskawa Pani dochtór wypisała kartę przed podaniem kroplówki, czegokoliwek -
                            "dolegliwości bólowe ustąpiły" i rzuciła na moją leżankę, w dupie miała, czy
                            przeszło, poszłam sama niepokojona. Za innym razem zapytałam pielęgnairkę,
                            dlaczego w mojej kroplówce cofa się krew, syknęła "przecież to pani!! nic się
                            pani nie stanie". na moje "czy nie powinna kroplówka lecieć w drugą stronę? do
                            żyły?" odwróciła się i poszła. Generalnie fizycznie byłam ok, psychicznie - nic
                            tym ludziom nie zrobiłam, przyjechałam po pomoc, a potraktowano mnie te kilka
                            razy jak śmiecia. Tak po porstu. Poprzednio nie mogłam się nadziwic, ze ludzie
                            wypisują takie bzdury o lekarzach, teraz trochę stonowałam. Ehhh, po tych
                            wizytach kamyk utknął (o czym się póxniej dowieziałam), siedziałam w wannie i
                            się darłam z bólu, ale jedyne co krzyczyałam "szpital nie". He he, to zabawne.
                            Ale taki brak szacunku (tylko) bardzo, bardzo boli.
                            • pimpek_sadelko Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? 19.10.05, 19:52
                              mi tez kiedys dano odczuc cos podobnego... w szpitalu w pucku. kolka dorwala
                              mnie na wakacjach. tylko ja mam taka nature, ze nie dam sobie w kasze dmuchac.
                              bez przesady. nie wzywalam pogotowia, sama sie dotelepalam wyjac z bolu a ze
                              ktos mial kiepska noc... jego problem. byl w pracy a nie na wczasach.
                              • Gość: nina Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.resetnet.pl 19.10.05, 19:54
                                No własnie. Obecnie jednakże jestem pod opieką poradni urologicznej tegoż
                                szpitala i lekarze są bardzo w porządku
                                PS. Sliczne dziecko
    • Gość: stokrotka Zwolnić wszystkich urzędników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 20:44
      Dla mnie jest oczywiste, że całą służbę zdrowia tszeba rozwiązać i zwolnić i to
      natychmiast.
      Takim przypadkiem nikt się nie chce zajmować . I nie tylko,
      to oburzające i obecnie niestety normalne.

      Kilka tygodni temu, nie w nocy, a tylko w sobotnie popołudnie gwałtownie urosła
      mi niesamowićie gorączka, choć już wcześniej, od niecałej doby brałam
      antybiotyk, i nie miałam gorączki.
      Gorączka rosła bardzo szybko. Telefonicznie nie znalazłam żadnego lekarza,
      nawet prywatnego, fakt książkę telefoniczną miłam raczej starą niż nową,
      pojechałam taksówką na pogotowie.
      Lekarz na pogotowiu powiedział, że antybiotyk zacznie działać za 3 dni, i nie
      dał nic na gorączkę-prawie 39 (jak zaczęłam brać antybiotyk, niecałą dobę
      wczesniej bez konsultacji z lekarzem - po prostu miałam resztkę w domu i
      myślałam , że dotrwam do poniedziałku - nie miałam gorączki).
      Tak więc lekarz na pogotowiu totalnie mnie zlekceważył (nawet nie zbadał, za co
      mu jestem wdzięczna, bo wyglądał, jakby miał żółtaczkę).
      Pojechałm i trafiłam na jakiś szyld przy drodze - pediatra. Przyjął mnie,
      zbadał, zapisał inny antybiotyk, coś na gorączkę, i pomogło .

      W moim przekonaniu zachowanie pogotowia było oburzające.
      Organizacja zdrowia w Polsce jest gorsza niż zła.
      Wszystkich zwolnić, a przede wszystkim wszystkich urzędników, którzy do takich
      zwyczajów doprowadzili.
      • pszczolaasia Re: Zwolnić wszystkich urzędników 20.10.05, 20:48
        typowe.
      • Gość: barnaba Re: Zwolnić wszystkich urzędników IP: *.lodz.msk.pl 21.10.05, 16:19
        Brak w domu dostępnych bez recepty Paracetamolu czy Pyralginy jest skrajną
        nieodpowiedzialnością, graniczącą z głupotą.
        I dlatego powoduje u mnie agresję pacjent zgłaszający się w nocy do IP z grypą
        lub przeziębieniem, zwłaszcza wtedy, kiedy na oddziale jestem zajęty czymś tak
        nieistotnym jak ratowaniem życia pacjentowi z obrzękiem płuc czy ciężką astmą.
        • Gość: stokrotka Re: Zwolnić wszystkich urzędników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 19:54
          > Brak w domu dostępnych bez recepty Paracetamolu
          MIałam paracetamol, nie podziałał, więc co się złościsz ?
          • Gość: barnaba Re: Zwolnić wszystkich urzędników IP: *.lodz.msk.pl 22.10.05, 16:56
            > MIałam paracetamol, nie podziałał, więc co się złościsz ?

            Nie napisałaś tego. Jestem lekarzem, a nie jasnowidzem :)
      • maga_luisa Re: Zwolnić wszystkich urzędników 21.10.05, 17:54
        Nie było po drodze apteki? Tam sprzedają leki przeciwgorączkowe; bez recepty, w
        przeciwieństwie do antybiotyków, bo te ordynuje LEKARZ.
        • Gość: stokrotka Re: Zwolnić wszystkich urzędników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 19:55
          jw tz n wzięłam paracetamol i nie pomógł.
    • Gość: doc Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.salbis.net 21.10.05, 14:53
      pogotowie nie jest od leczenia kolki co ustalono m.in. w kilkunastu powyżych
      postach.
      Co do telefonu w jak to nazywasz ośrodku pomocy doraźnej - domyślam się ze
      chodzi o ambulatorium opieki całodobowej.
      Po pierwsze- istnieje wymóg co najmniej 1 linii telefonicznej do takiej
      placówki. Ale zrozum, że nie siedzi tam ktoś taki jak dyspozytor pogotowia,
      który zajmuje się tylko przyjmowaniem zgłoszeń (i który by pójść do toalety
      musi mieć uprawnionego zmiennika na te dwie minuty). Ale to jest pogotowie.
      W opiece całodobowej nie ma stanów zagrożenia życia. Kiedy lekarz bada chorego,
      a pielęgniarka np wykonuje ekg albo podaje zastrzyk telefon będzie dzwonił nie
      odebrany. Nie ma powodu go odbierać natychmiast, bo nie dzwoni się do opieki
      całodobowej w związku ze stanami zagrożenia życia. Tak jest niezmiennie od 6
      lat i kto tego nie wie, to jego sprawa, niewiedza nigdy z niczego nie
      rozgrzeszała.
      NA marginesie dodam, że 90% telefonów na numer opieki całodobowej dotyczy
      potwierdzenia czy jest obecny lekarz. Chociaż opieka sprawowana jest w tym
      miejscu od lat i bez zmian. To powoduje uśpienie czujności i zwyczajnie ludzkie
      deprecjonowanie telefonu, który po pierwsze nie dotyczy niczego pilnego, a po
      drugie na 90 % dotyczy odpowiedzi na pytanie czy jestem tam gdzie jestem.
      • Gość: gosc Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.ix.p.lodz.pl 24.10.05, 19:17
        Wygląda na to, że odzwyczaiłam się od myślenia.
        Dziękuję za brak zjadliwości i cierpliwe wyjaśnienia.
      • Gość: gosc Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.ix.p.lodz.pl 24.10.05, 19:42
        CZasem nie widzi się niewłaściwości swojego zachowania. Niektóre sprawy nie
        zawsze są tak oczywiste jak dla Was - lekarzy. Zerknęłam na post o tych
        synkretyzmach. Człowiekowi się wydaje, że lekarz powinien być gotowy w każdej
        chwili przyjść z pomocą i jakoś tak nie pomyśli, że to fizycznie niemożliwe.
        • pszczolaasia Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? 24.10.05, 19:57
          :-)))))) uśmiecham się do Ciebie... bo jeśli piszesz to co naprawdę myślisz, to
          witam w klubie "człowieka, któremu otworzono oczy" :-))) piszę to bez
          zgryźliwości, tylko i wyłącznie z sympatią:-))))
    • Gość: asdfgh Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? IP: *.btsnet.pl 21.10.05, 17:11
      A czy sądzicie , że za kilka lat w Polsce tak jak w innych niektórych krajach
      Europy, w pogotowiu przestaną jeżdzić lekarze, tylko będą ratownicy medyczni?
      • zubr_zalogowany Re: od czego jest pogotowie ratunkowe? 21.10.05, 17:33
        tak - obecnie szkoli sie ratownikow pod katem wyjazdow bez lekarza
        dzieki temu w krajach gdzie system funkcjonuje nie ma wezwan pogotowia do
        goraczki, z powodu recepty w piatek wieczorem, kaszlu itd, bo ratownik nie
        wypisuje recept i nie umie udzielac porad
        tam pogotowie nie funkcjonuje jak przychodnia na kolkach
    • czarna_rozpacz trzeba bylo prywatnie zawolac lekarza !!! 21.10.05, 18:53
      kazdy matol wie,
      ze zdrowie publiczne,
      juz dawno padlo,
      a za kaczora bedzie jeszcze gorzej :)
      • Gość: gosc cos jeszcze, do lekarzy IP: *.p.lodz.pl 28.10.05, 17:26
        1. pol roku wczesniej odpowiedziano mu na wezwanie telefoniczne z ambulatorium
        lekarz przyjechal w analogicznym przypadku do domu, przy czym nie
        przyjmowalismy w stosunku do lekarzy z ambulatorium w najmniejszym stopniu
        postawy roszczeniowej
        2. pielegniarka z przychodni powiedziala, ze wlasnie trzeba bylo w takim
        przypadku jechac na pogotowie, ze oni sie tym zajma, mozna by przyjac, ze
        pielegniarka wie co mowi
        3. nie orietowałąm się jak jest zorganizowane ambulatorium, nie wiedzialam o
        tym, ze tak naprawde sie nie dzwoni, bo wczesniejsze doswiadczenia wlasnie
        pokazaly, ze telefon to skuteczny sposob
        Podsumowujac, mielismy jakies tam podstawy, zeby dzialac tak a nie inaczej.
        Ale pewnie, dla Was, to co opisywalam to kolejny przypadek, którego nie
        rozważylibyście może w kategoriach innych niż idiotyzm pacjenta, nie
        uwzgledniajac faktu, ze jakies tam wcale nie takie nieracjonalne czynniki mogly
        spowodowac, ze pacjent zachowal sie tak, a nie inaczej.

        Poza tym czy to naprawde takie dziwne, ze wielu ludzi uwaza, ze pogotowie nie
        jest tylko od przypadkow zagrozenia zycia? że ludzie domniemaja, ze mozna sie
        zglosic na pogotowie (wzywac go nie zamierzalismy, a tak zostalo,zdaje sie
        odebrane, to co napisalam, dzwonilismy tylko po to, zeby sie dowiedziec czy
        przyjeliby nas, akurat wstyd nam bylo je wbrew pozorom wzywac), rowniez w
        przypadku bardzo, bardzo silnego i dokuczliwego bolu?. Od razu ktos taki jest
        przez Was - lekarzy uwazany za osobe nieinteligentna, tak?
        Weszlam na kilka watkow i przeczytalam, ze ludzie pisza o niewlasciwym
        wykorzystywaniu przez ludzi pogotowia ratunkowego. Mam odczucie, ze pod wplywem
        mojego watku.
        MOge chyba liczyc na troche wyrozumialosci? Ja i jacys spotkani przez Was w
        realu pacjenci?
        • Gość: asdfg Re: cos jeszcze, do lekarzy IP: *.btsnet.pl 28.10.05, 18:25
          U mnie w mieście zlikwidowano ambulatorium na pogotowiu. Są tylko lekarze
          rodzinny lub izby przyjęć szpitali.
          • Gość: gosc Re: IP: *.ix.p.lodz.pl 29.10.05, 13:36
            Ale to nie jest przecież odpowiedź na moje pytania.
            • Gość: asdfgh Re: IP: *.btsnet.pl 29.10.05, 15:46
              Moim zdaniem dotyczy to tematu.
              W moim mieście pogotowie służy tylko do wyjazdów. Pacjenci nie mają możliwości
              zgłosić się na pogotowie - bo po prostu nie istnieje ambulatorium. A jest to
              miasto czterystatysięczne. Wezwanie karetki, lekarz rodzinny sprawujący opiekę
              nocną lub izba przyjęć. Moim zdaniem to dobre rozwiązanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka