twerdyn
31.07.08, 09:50
Radowan Karadżić przyjmował pacjentów w skromnym gabinecie w
kamienicy.
Jestem przekonany, że gdyby w podobnej sytuacji znalazł się któryś z
naszych lekarzy, nie powstrzymałby się przed założeniem wystawnego,
wielkiego salonu z krzykliwymi napisami.
Umiar, i jeszcze raz umiar.