Dodaj do ulubionych

Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowiczow:)

10.08.08, 22:42
W szczegolnosci dla arona ;)
Na Krecie urlop plynie milo i wypoczywa sie efektywnie.
I wcale nie jest tak drogo, jak straszono.
Ceny wielu artykulow, nawet w tych drogich "marketach" dla turystow
przy plazach nie doganiaja takiej Leby czy Ustki...
Trzymajcie sie cieplo :)
Obserwuj wątek
    • nico72 Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 11.08.08, 10:13
      To tak jak w słynnej z wypowiedzi aronów i polskiego rządu Wielkiej
      Brytanii.
      • aron2004 Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 11.08.08, 19:31
        skąd miałes kasę na wczasy w Grecji?
        • travel_wawa Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 11.08.08, 21:07
          Powinienem odpowiedziec tak samo, jak jak straznikowi z SG w rok po
          wejsciu do UE gdy na granicy PL/SK zaputal sie "dokad jade" czyli:"a
          co to Pana obchodzi".

          Ale Tobie, po starej znajomosci powiem: zarobilem swoja ciezka
          praca, nadgodzinami, dodatkowa dzialanoscia gospodarcza (podatki
          odprowadzone). Niestety jeszcze nie zostalo to odlozone z biezacej
          wyplaty za prace w wymiarze 40 godzin tygodniowo, ale mam nadzieje,
          ze za rok gora dwa tak bedzie.
          A ceny tu nie odbiegaja zbytnio od tych w Polsce, co wiecej, nawet
          pewne artykuly sa sporo tansze no i DZIECI ZA NIC PRAWIE NIE PLACA.

          Ζητω Ελλαδα!
          • liton Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 12.08.08, 01:54
            odwiedź plaże w okolicach Kissamos ;)
            ps. nie daj się naciąć na rejs na Santorini - w połowie września rejs ten kosztuje w granicach 60 euro ;)
            • swan_ganz Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 20.08.08, 20:02
              > odwiedź plaże w okolicach Kissamos ;)

              ee tam.. Najładniejsze plaże są na wschodzie Krety; vai czy
              Xerokampos (to drugie to fonetycznie bo nie chce mi się sprawdzać
              poprawnej pisowni :-))

              A poza tym; z Iraklionu samochodem do wschodniej Krety jedzie się
              min. 2,5 h (a jak się trafią po drodze niemieccy emeryci to można
              jechać i 3,5h) i z tego powodu w tamtym rejonie "turyści z Holandii
              czy Anglii są w mikroskopijnych ilościach a brak tych palantów
              (musisz przyznać..) jest wartością bezcenną :-)

              A tak ogólnie; porównywanie tamtejszych plaż z naszymi nie ma sensu
              bo te polskie przy kreteńskich wyglądają jak hotele ***** - owe
              przy psiej budzie. Oni tam nie wiedzą jak wygląda przyzwoita plaża.
              • p.atryk Ale co za atrakcje masz na polskiej plazy? 20.08.08, 20:26
                "Banana", niesmiertelnych lodziarzy ("piwooooo!"), woda plytka i nic
                nie widac. Zreszta nie ma czego ogladac.
                Wrzuc sobie w google np."Crete diving".
                • snajper55 Re: Ale co za atrakcje masz na polskiej plazy? 20.08.08, 22:16
                  Jak to jakie ? Sąsiadów plażowych. ;)))

                  www.bazala.pl/index.php?id=galerie&k=pejzaz&g=baltyk&z=NEW_6215web

                  S.
                  • p.atryk To ci z podgatunku... 20.08.08, 22:27
                    ..."parawanowiec plazowy baltycki" alias "parawanowiec plazowy
                    pospolity". Wytezalem wzrok, ale Swana na tym zdjeciu nie
                    zauwazylem. Mozna przypuszczac, ze zwyczajem parawanowcow:
                    - przyczail sie za parawanem
                    -oznacza rytualnie swe terytorium (obsypuje kleczac parawan piaskiem)
                    -regeneruje organizm w pozycji grzbietowej lub brzusznej(parawanowce
                    sa tez aktywne w nocy, ale raczej nie poluja-to nie jest typ lowcy)

                    To na razie Swan. Ale pocztowke z Miedzyzdrojow to jednak mogles
                    wyslac :).
                    • swan_ganz Re: To ci z podgatunku... 21.08.08, 00:25
                      > pocztowke z Miedzyzdrojow to jednak mogles wyslac :).

                      nie mogłem bo nie byłem jeszcze w tym roku nad polskim morzem...
                      A w Międzyzdrojach ostatni raz byłem chyba w '03 lub '04 r na
                      sympozjum naczyniowców ale pocztówek wtedy też jakoś nie wysłałem.
                      Przepraszam - zapomniałem :-)

                      W tym roku podobnie - jak Travel - wypuściłem się na wschód Krety bo
                      tam jest gwarancja braku "brytoli" a dla mnie to cenne (strasznie
                      nie lubię ich zachowania jakim popisują się podczas wyjazdów). I
                      pierwszy raz pojechałem z biurem podróży bo wcześniej nie miałem
                      czasu by sobie coś samemu tam zorganizować; skusili mnie na hotel
                      który wg prac. biura i katalogu dysponował "piękną, piaszczystą
                      plażą".... Wyglądała ona tak;
                      www.holidaycheck.pl/data/urlaubsbilder/mittel/7/1156303063.jpg
                      (te zdjęcia jakiejś urlopowiczki znalazłęm w necie dopiero po
                      powrocie..)

                      Jak zobaczyłem tą plażę to w pierwszej chwili chciałem zabić obsługę
                      bo jakby komu kamieni na niej było mało to nad głową (jak się
                      połozysz na tej plaży stopami do morza) przebiega dość ruchliwa
                      droga i efekt jest taki, że morze obmywa ci stopy a grzywkę rozwiewa
                      wiatr powstający w wyniku przejeżdżających samochodów... Czujesz się
                      tam zupełnie tak samo jakbyś postanowił opalać się na pasie zieleni
                      rozdzielającym dwie jezdnie autostrady...
                      No więc chciałem ich zabić a uspokoiłem się dopiero wtedy gdy
                      załatwili mi zniżkę na wypożyczenie samochodu bym na jakąś prawdziwą
                      plażę mógł jeździć... Chciałem jeszcze wynegocjować jakiegoś
                      kierowcę do tego samochodu ale niestety - bezskutecznie.....
                      I dzięki temu znam chyba każdą plażę na wschodnim wybrzeżu Krety; od
                      Vai na północy do Xero Kampos na południu; Jest tam mnóstwo niezłych
                      ("niezłych" bo jednak wszytkie one to mniej lub bardziej drobny
                      żwirek) a najfajniejsza z nich (bo dostępna tylko od strony morza)
                      jest plaża której nazwy nie pamiętam ale leży ona 6 km na południe
                      od Kato Zakros gdzie trzeba zostawić samochód i wynająć łódkę....
                      Warto na nią jeździć bo jak już się tam dotrze to ma się całą plażę
                      tylko dla siebie nie trzeba więc czaić się za parawanami czy
                      oznaczać rytualnie swojego kawałka piasku bo nie ma takiej
                      potrzeby... Co prawda polować na takiej plaży też nie ma na co więc
                      jest czas na zregenerowanie organizmu i przygotowanie go do nocnych
                      łowów bo wbrew temu co tu wypisujesz; ja jestem nocnym łowcą choć
                      akurat na Krecie byłem z córką więc z przyczyn naturalnych musiałęm
                      się szanować :-(
                      I z tego względu dużo sobie obiecuję po następnym wyjeździe, który
                      tym razem będzie na Ibizę; jadę tym razem solo, równo za tydzień na
                      tydzień. Może wpadniesz? Pokażę ci jak to robią zawodowcy....
                      • p.atryk Pozostaje mi... 21.08.08, 05:34
                        ...zyczyc udanych wakacji (to seksistowskie zyczenia, bo jakzeby
                        inaczej :)), a nawet bardzo udanych.
                        Niestety, wrzesien mam zajety a i pozniej nie wyglada to lepiej.
                        Aczkolwiek predzej czy pozniej gdzies sie spotkamy, szczegolnie ze
                        zamierzam przy najblizszej okazji pobytu w Polsce, zlozyc osobiscie
                        wyrazy swego glebokiego uszanowania pewnemu radcy prawnemu z
                        lewobrzeznej (obecnie juz) Warszawy. A stad do Ciebie juz blisko :).
                        Wtedy zapewne bedzie okazja do udzielenia mi paru rad, skorygowania
                        techniki czy usuniecia niepozadanych nawykow (a szczegolnie tego
                        ostatniego)
                        • aron2004 Re: Pozostaje mi... 21.08.08, 08:03
                          to paranoja żeby konowały rozbijały się po kurortach na koszt
                          pacjentów
                          • p.atryk Paranoja? 21.08.08, 10:00
                            Paranoja jest fakt, jak konowaly sie NIE rozbijaja po zagranicznych
                            kurortach.
                            Wiadomo, konowal musi dobrze wypoczac, zeby nabrac sil do
                            opieprzania sie w pracy przez najblizsze pare miesiecy. Zmeczony
                            konowal popelnia fatalne bledy-niektorzy zaczynaja nawet pracowac
                            normalnie-tak im ze zmeczenia odbija.
                            A pacjenci powinni sie dodatkowo dobrowolnie opodatkowac- na fundusz
                            zagranicznych wczasow konowalskich (FZWK). To skandal, niektore
                            konowaly rozbijaja sie po zagranicznych kurortach tylko trzy(!) razy
                            do roku!!! Mozna wprowadzic zapisy tez ustawowe-nakladajace na
                            konowala obowiazek obijania sie w zagranicznych kurortach (OSWZK)
                            minimum 4x w roku po min.7 dni jednorazowo.
                            • aron2004 Re: Paranoja? 21.08.08, 10:03
                              wypocząć można równie dobrze nad Firlejem czy w Krasnobrodzie, a nie
                              w Grecji.
                              • p.atryk Mozna i w domu... 21.08.08, 10:09
                                Flaszka na dzien albo 12 browcow i ciegiem telenowele. Tez mozna
                                wypoczac.
                              • felinecaline Re: Firlej 21.08.08, 11:13
                                Po co sie wlec gdzies do jakiegos Firleja? ystarczy sie przejsc na
                                najblizszy cmentarz.
                        • paczula8 gwoli ścisłości 21.08.08, 10:21
                          Aczkolwiek predzej czy pozniej gdzies sie spotkamy, szczegolnie ze
                          > zamierzam przy najblizszej okazji pobytu w Polsce, zlozyc
                          osobiscie
                          > wyrazy swego glebokiego uszanowania pewnemu radcy prawnemu z
                          > lewobrzeznej (obecnie juz) Warszawy. A stad do Ciebie juz
                          blisko :).

                          Radca mieszka po prawej stronie, Swan po lewej :)
                          a tak w ogóle przypomnałes mi m/w rok temu wybierałam sie do
                          Olsztyna ... ;)))
                          • p.atryk A tak... 21.08.08, 10:45
                            ...masz racje, prawobrzezna bez watpienia. W kazdym badz razie w
                            Warszawie jest wszedzie dosc blisko :).
                            • paczula8 Re: A tak... 21.08.08, 11:02
                              p.atryk napisał:

                              > ...masz racje, prawobrzezna bez watpienia. W kazdym badz razie w
                              > Warszawie jest wszedzie dosc blisko :).

                              owszem, rzut beretem ;)
                        • swan_ganz Re: Pozostaje mi... 21.08.08, 18:50
                          > ...zyczyc udanych wakacji (to seksistowskie zyczenia, bo jakzeby
                          > inaczej :)), a nawet bardzo udanych.

                          dzięki za życzenia (jakie by one tam nie były...) ale ja niewiele
                          spraw pozostawiam przypadkom więc wiem, że wakacje one BĘDĄ udane...
                          Przecież nie tłukłbym się dwa tysiaki kilometrów po to by zwiedzać
                          zabytki, tak? :-)

                          > bedzie okazja do udzielenia mi paru rad, skorygowania
                          > techniki czy usuniecia niepozadanych nawykow
                          możesz na mnie liczyć; zrobię co będę mógł ale bądźmy realistami...
                          Na większe cuda bym nie liczył :-)

                          Tak na marginesie; za co chcesz uścisnąć Radcę? Wiesz, ostatnio z
                          braku czasu nie śledzę forum i w związku z tym nie bardzo wiem jaka
                          jest stan waszych wzajemnych uczuć...
              • travel_wawa Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 20.08.08, 21:17
                Przejechaliśmy samochodem spod Iraklio przez płaskowyż Lasithi do Kato Zakros, a
                powrót przez Xerokampos. Fantastyczne serpentyny i widoki, zwłaszcza z drogi z
                Xerokampos na Ierapetrę. Wycieczka całodniowa, trochę męcząca, ale warto było.
                Co do Holendrów i Brytoli, to generalnie jest tak, jak piszesz;)
                Na szczęście w cichej miejscowości na północ od Hersonissos (wielka
                imprezowania, którą lepiej omijać) tych zupełnie nie było. Cisza i spokój, różne
                typy plaż do wyboru: z klifem, bez, z piaskiem, skałami, kamyczkami...
                Kreta to bajka :)
                • swan_ganz Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 21.08.08, 00:47
                  > Fantastyczne serpentyny i widoki, zwłaszcza z drogi z
                  > Xerokampos na Ierapetrę.

                  Fakt... ładne mają tam krajobrazy. Szczególnie gdy weźmiesz sobie
                  terenówkę i pojeździsz górskimi drogami, które nie są zaznaczone w
                  przewodnikach dla turystów. Dotarłem np; do miejsca gdzie leży
                  wieczny śnieg a ze względu na dość niski w tym dniu poziom chmur
                  pierwszy raz udało mi się samochodem dosłownie wjechać w chmury :-)
                  Pięknie tam było mimo łażenia po śniegu w sandałkach i gaci pełnych
                  strachu podczas powrotu. W każdym razie poznałem prawdziwość
                  twierdzenia, że o ile łatwo jest gdzieś wejść/dojechać ale znacznie
                  trudniej zjeść/zjechać :-)

                  > Kreta to bajka :)
                  no nie wiem... Na mnie ta wyspa nie zrobiła takiego wrażenia jak na
                  Tobie; ładnie tam, niezły klimat, wino które da się wypić, ludzie
                  sympatyczni ale raczej nie prędko tam wrócę. Jest tyle innych
                  fajnych miejsc na świecie...
              • liton Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 21.08.08, 11:17
                przyznam się szczerze, że widząc poczynania kierowców na Krecie (klakson średnio
                co 3 sekundy) - wolałem jechać autobusami :)
                • swan_ganz Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 21.08.08, 19:03
                  > przyznam się szczerze, że widząc poczynania kierowców na Krecie
                  >(klakson średni o co 3 sekundy) - wolałem jechać autobusami :)

                  mylne wrażenie odniosłeś; u nich jest na drodze znacznie
                  bezpieczniej niż u nas a to dlatego, że oni nie są agresywni...
                  pewnie można ten brak agresji wytłumaczyć ich znacznie dłuższym niż
                  nasze zaawansowaniem cywilizacyjnym; w czasie gdy my siedzieliśmy
                  jeszcze na drzewach to oni już budowali swoje miasta...

                  Jeżdżą o dwa nieba lepiej niż Polacy więc następnym razem śmiało
                  bierz samochód i mogę Ci niemal ręczyć, że jak sam się nie zwalisz w
                  jakąś przepaść to oni raczej krzywdy Ci nie zrobią :-)
                  Jeżdżenie u nich jest absolutnie bezpieczne a to, że sobie trochę
                  potrąbią? Pozdrawiają Ciebie i swoich mijanych znajomych w ten
                  sposób. Taki styl...

                  Dal przykładu; wąska uliczka w mieście a przy tej uliczce tawerna.
                  No i jak raz w tym miejscu córka mi zgłodniała. Próbowałem co prawda
                  tak zaparkować samochód by dało się go objechać i co mniejsze auta
                  jakoś dawały radę aż do czasu gdy podjechał jakiś
                  szeroki "krążownik", po czym utnkął i zakorkował ulicę na amen... U
                  nas od razu byłoby w takiej sytuacji mordobicie a co zrobili Grecy?
                  Powychodzili z samochodów i usiedli przy stoliku obok
                  zamawiają "cafephrappe" albo browar...
                  Skończyliśmy z córką obiad (a trochę to trwało) i odblokowaliśmy
                  ulicę :-)
                  • liton Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 21.08.08, 21:54
                    kultura na drodze przewyższa "naszą" o lata, ale ad. bezpieczeństwa - jeździłem
                    z grekami - ich klakson jest krótki - to bardziej ostrzeżenie, że się jedzie niż
                    opier... jak w reszcie europy (także zachodniej ;) )

                    wypadku nie widziałem ani jednego, natomiast ile stłuczek i porysowanego lakieru
                    - tego się nie da opisać słowami - nie wmówisz mi, że "jeżdżą o dwa nieba lepiej" ;)
          • aron2004 Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 12.08.08, 06:37
            jeżeli stać cię na wczasy w Grecji to znaczy że za dużo zarabiasz
            • tomekjot Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 19.08.08, 21:05
              ales ty madry, wielu rolników jeździ na wczasy w zimie do tunezji i Egiptu. a ty swoim busem nawet na krus ledwo wyrabiasz
              • aron2004 Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 20.08.08, 05:47
                znów złapano pijanego kolejarza, wychwalaj dalej PKPowski syf pod
                niebiosa
            • snajper55 Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 19.08.08, 22:14
              aron2004 napisał:

              > jeżeli stać cię na wczasy w Grecji to znaczy że za dużo zarabiasz

              Jeżeli nie stać cię na wczasy w Grecji to znaczy, że nie chciało ci się uczyć
              lub nie chce pracować.

              S.
              • swan_ganz Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 20.08.08, 20:06
                > > jeżeli stać cię na wczasy ....

                o kurde... Dopiero teraz doczytałem, ż ktoś już Aronowi powiedział
                parę słów prawdy...
              • obs2 Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 21.08.08, 20:08

                > Jeżeli nie stać cię na wczasy w Grecji to znaczy, że nie chciało
                > ci się uczyć lub nie chce pracować.

                O, to na przykład o mnie.
                Przykład lekarza którego nie stać na wczasy w Grecji.
                Tzn. MNIE stać, bo teraz na wczasy w Grecji stać nawet kasjerkę z
                Tesco. Ale już wyjechać tam 4 osobową rodziną (żona nie pracuje) nas
                nie stać.

                Aha, Aron- o zgrozo, nie jeżdżę poldkiem. Jeżdżę koreańskim
                badziewiem. Nie mieszkam w bloku tylko dlatego, że mieszkam w
                kamienicy. Do Firleja wybiorę się wkrótce.


            • swan_ganz Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 20.08.08, 20:05
              > jeżeli stać cię na wczasy w Grecji to znaczy że za dużo zarabiasz

              jeśli nie stać cię na wczasy w Grecji to znaczy, że jesteś życiowym
              nieudacznikiem. Da się z tym żyć ale po co się tym chwalić
              publicznie?
              • obs2 Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 21.08.08, 20:11
                > jeśli nie stać cię na wczasy w Grecji to znaczy, że jesteś
                > życiowym nieudacznikiem

                thx. Od razu mi lepiej ;-)
                Myślę że nawet bardziej niż adresatowi tych słów, Aronowi.

                Bo mnie np. nie stać, choć podejrzewam, że Arona być może tak.

                • marcinoit Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 21.08.08, 20:36
                  obs2 co ty Tam jeszcze robisz??
                • seniorita15 Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 21.08.08, 20:56
                  Wiesz obs2 ,ale faktycznie pracujac jakis czas za granica zmienia sie
                  perspektywa i wydaje sie dziwne,ze lekarza nie stac na oplacenie wczasow w
                  Grecji dla swojej rodziny.Ja wiem ,ze tak moze byc ,ale ja juz o tym
                  zapomnialam.Pomijam juz fakt,ze zagraniczne wczasy kupione w Polsce sa znacznie
                  drozsze niz te z Zach.Europy i w mniej komfortowych osrodkach.Wypady (zwykle
                  tygodniowe)do krajow w Europie i jej poblizu ,traktuje jako krotki przerywnik w
                  pracy,a nie urlop.Urlop to dla mnie zwykle wypad gdzies na druga polkule na
                  min.2 tygodnie(z rodzina) i tak ze dwa razy w roku-jesienia i zima.Bo oprocz
                  pieniedzy potrzebne jest jeszcze wolne.Ja nie biore pieniedzy za dyzury ,wiec
                  mam mase wolnego w zamian.A to co zarabiam wystarcza na te wszystkie wypady.Do
                  Polski tez czesto zagladam,najchetniej na imprezy i spotkania ze znajomymi.A
                  wracajac do wyjazdow-nie wszyscy maja takie potrzeby.Ja uwielbialam podrozowac
                  od zawsze i podrozowalam w czasach ,kiedy mnie na to nie bylo stac.Wiec tym
                  bardziej robie to teraz ,kiedy moge sobie na to pozwolic.Kazdy wybiera taki styl
                  zycia jaki mu pasuje.Praca czeka na lekarzy w calej Europie.Jedyny warunek
                  -jezyk i czesto dodatkowo-specjalizacja.Dla chcacego nic trudnego.Trzeba tylko
                  miec motywacje.
                  • obs2 Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 21.08.08, 21:09
                    > Praca czeka na lekarzy w calej Europie

                    tak, wiem.

                    > Jedyny warunek
                    > -jezyk i czesto dodatkowo-specjalizacja.Dla chcacego nic trudnego

                    Język znam w miarę, specjalizację mam.
                    Problem leży gdzie indziej. W niechęci "drugiej połowy" do wyjazdu,
                    żeby było śmieszniej, ona też jest lekarką.
                    No i jeszcze jedno. 3 lata temu byłem niemal pewien, że stanę na
                    rzęsach byśmy wyjechali. I dokładnie 3 lata temu zaczęło się troszkę
                    poprawiać. Lekarze wyszli z nędzy, a przede wszystkim, to praca
                    zaczęła nas szukać a nie my pracy (pamiętam sytuację sprzed 10 lat,
                    gdzie dostanie jakiejkolwiek pracy w krakowskim pogotowiu było
                    traktowane jako manna z nieba i wymagało niezłych dojść, praca w
                    szpitalu wymagała dojść na poziomie kurii i to wysoko, wolontariat
                    dla osoby "znikąd" też był sukcesem).
                    Teraz - mam wrażenie - po kilku latach poprawy sytuacji, przede
                    wszystkim dostępności pracy, w drugiej kolejności stawek, nadchodzi -
                    wraz z ogólną recesją - naturalne, zgodne z falową naturą zjawisk,
                    odwrócenie tendencji.
                    Konsolidacje prywatnych centrów medycznych, które duszą się z
                    niedoinwestowania, powodują zapowiedzi zamykania całych przychodni.
                    W planach zamknięcia klinik i szpitali. W pogotowiu ratownicy
                    zastępują lekarzy. Jest praca w SORach, ale to katorga i ryzyko
                    sprawy sądowej co parę minut. Może za 2-3 lata znów lekarze będą
                    szukać pracy? Słowa Arona się spełnią? I decyzja o wyjeździe jednak
                    zapadnie?
                    • do.ki Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 22.08.08, 00:10
                      > Problem leży gdzie indziej. W niechęci "drugiej połowy" do wyjazdu,
                      > żeby było śmieszniej, ona też jest lekarką.

                      I nie wiesz, co w takich razach robic? Przeciez to proste. Postawic na swoim. Chlop jestes czy nie?

                      To nie zarty. Niechec do wyjazdu to nie jest argument. Im dalej od arona i podobnych, tym lepiej. Nawet gdyby nie dalo sie wiecej zarobic, to juz sama mozliwosc nieobcowania z tzw spoleczenstwem i bomisiami to zysk.

                      > I decyzja o wyjeździe jednak zapadnie?

                      Straconego czasu nie odrobisz. A druga polowa jak nie chce, to pracowac nie musi. Sam utrzymasz rodzine.
                      • extorris Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 22.08.08, 00:40
                        ale to nie o prace chodzi

                        tylko o samopoczucie w innym kraju, otoczenie, klimat, ludzi, kulture itd

                        wiem cos o tym
                        • do.ki Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 22.08.08, 14:55
                          extorris napisał:

                          > ale to nie o prace chodzi
                          >
                          > tylko o samopoczucie w innym kraju, otoczenie, klimat, ludzi, kulture itd

                          Alez naturalnie, ze to o to chodzi i swietnie sobie z tego zdaje sprawe, i tez
                          cos o tym wiem. M. in. to, ze samopoczucie w innym kraju zalezy od nas samych,
                          od naszego nastawienia.
                      • swan_ganz Re: Pozdrowienia z wczasow w Grecji dla forumowic 22.08.08, 05:56
                        > Chlop jestes czy nie?

                        właśnie... A jak się zaprze i mimo Twojego męstwa nie będzie chciała
                        jechać? To daj sobie z nią spokój i weź rozwód.... Jak wyjedziesz to
                        bez problemu znajdziesz sobie nowy model...:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka