Dodaj do ulubionych

Gen odpowiedzialny za orientację seksualną

16.07.10, 11:55
Wydaje się, że u ludzi to jest bardziej skomplikowane niż u myszy. Nie oznacza to także, że to jest jedyny czynnik wpływający na orientację u samych myszy!
Teza o tak prostym mechanizmie orientacji nie wyjaśni twardych obserwacji ludzkiej orientacji, takich jak:

- efekt młodszego brata (Fraternal birth order)
- zapach gejów jest bardziej atrakcyjny dla heteroseksualnych kobiet ("zapach" w kontekście HLA)
Obserwuj wątek
    • maruda.r Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 16.07.10, 13:14

      Podobne badania przeprowadzono u muszki owocowej.

      • jazmig To jest sprawa bardziej skomplikowna 17.07.10, 14:54
        Najpierw należałoby wyjaśnić, jak można zwierzęciu usunąć jakiś gen
        z całego organizmu.

        Ponadto dlaczego miałyby się pojawiać zwierzęta z tą samą wadą
        genetyczną, która uniemożliwia ich reprodukcję. Osobnik
        homoseksualny nie może mieć potomstwa, więc jego wada genetyczna
        ginie razem z nim.

        Gdy uporamy się z obydwoma tymi problemami, przejdźmy do ludzi. Otóż
        były robione badania pod tym kątem, szukano przez wiele lat, jaki
        gen decyduje o inklinacjach seksualnych o nie znaleziono go do
        dzisiaj.

        Homoseksualizm u zwierząt to bardziej skomplikowana sprawa niż jeden
        gen, bo taki problem mieli asutralijscy hodowcy owiec, kiedy rasowe
        tryki okazały się być homo i nie interesowały ich równie rasowe
        owce. Badania wykazały nieprawidłowe wydzielanie hormonów, po
        odpowiedniej kuracji hormonalnej, tryki zaczęły koulować z owcami.

        Zatem zabawa genem niekoniecznie musi być przyczyną homoseksualizmu.
        Być może brak genu powoduje jakieś zaburzenia hormonalne, a dopiero
        wtedy następują zmiany mózgu i homoseksualizm.
        • maruda.r Re: To jest sprawa bardziej skomplikowna 17.07.10, 19:04
          jazmig napisał:

          > Homoseksualizm u zwierząt to bardziej skomplikowana sprawa niż jeden
          > gen, bo taki problem mieli asutralijscy hodowcy owiec, kiedy rasowe
          > tryki okazały się być homo i nie interesowały ich równie rasowe
          > owce.

          *********************************

          U bardzo wielu gatunków zaobserwowano zachowania homoseksualne, ale wobec
          różnorodności sytuacji, w których występują, nie udało się jednoznaczne ustalić
          celowości takich zachowań.

          Niedawno był emitowany film na ten temat, bodajże na NGE. Wymieniono m.in. orki,
          delfiny, lwy morskie, pingwiny, głuptaki, różne gatunki małp, muflony, antylopy,
          różne owady, ośmiornice.

          • jazmig Re: To jest sprawa bardziej skomplikowna 18.07.10, 11:53
            u gęsi też, przynajmniej u kanadyjskich. Czytałem książkę na ten
            temat, ale nie pamiętam tytułu.
            • yganka Re: To jest sprawa bardziej skomplikowna 21.07.10, 14:56
              www.cyfraplus.pl/program/abo/?full/paradoksy-przyrody-zachowania-homoseksualne-wsrod-zwierzat_32780

              www.racjonalista.pl/kk.php/s,7248

              portalwiedzy.onet.pl/110258,1,0,0,galeria_media.html
              Szacuje się, że około 1500 gatunków zwierząt przejawia zachowania
              homoseksualne, z których 500 to naukowo potwierdzone przypadki.
              Zachowania te są stosunkowo powszechne i obejmują głównie czynności
              takie jak kopulacja i wzajemna masturbacja - szczególnie często
              można je zaobserwować u gatunków, które żyją w społecznościach.


              Na zdjęciu: bizon. Kontakty homoseksualne u osobników tego gatunku
              bywają częstsze niż heteroseksualne.

              mewa - ptak nadwodny występujący przy oceanach, morzach, większych
              zbiornikach i ciekach wodnych. W niektórych koloniach gniazdami
              opiekują się wyłącznie samice. Homoseksualne pary większości
              gatunków mew produkują większą liczbę jaj w porównaniu z opiekunami
              heteroseksualnymi.

              pawian - małpa wąskonosa z rodziny makakowatych, występująca w
              sześciu gatunkach głównie w Afryce i na Płw. Arabskim. Homoseksualne
              kontakty pary samic i pary samców tych małp są elementem
              usprawniającym ich współpracę w stadzie.

              butlonos - ssak zaliczany do rodziny delfinowatych. Występuje we
              wszystkich oceanach, dość często w północnym Atlantyku, dociera do
              Morza Czarnego i Śródziemnego, a nawet do Bałtyku. Zamieszkuje wody
              przybrzeżne. Zdarzają się przypadki kopulacji dwóch samców tego
              gatunku.

              łabędź czarny - ptak z rodziny kaczkowatych. Występuje w Australii i
              na Tasmanii. Zamieszkuje rozległe słodkowodne i słonawe bagna,
              laguny, ujścia rzek i zatoki. Swoje młode wychowuje w parach
              homoseksualnych.

              szympans bonobo - ssak zaliczany do rzędu naczelnych zamieszkujący
              lasy pierwotne o stabilnym, wilgotnym klimacie na obszarze Republiki
              Konga (dawny Zair). Przejawiają zachowania płciowe także poza
              okresem rui; kontakty homoseksualne (stanowiące 75% kontaktów
              seksualnych) służą do podtrzymywania więzi między osobnikami w
              grupie.

              alki - ptaki zamieszkujące wody Arktyki, u których kopulacje
              homoseksualne wśród samców są przejawem agresji.

              baran - około 10% samców tego gatunku przejawia zachowania
              homoseksualne, prawdopodobnie mają one podłoże fizjologiczno-
              biologiczne.

              żyrafa. Kontakty homoseksualne u osobników tego gatunku bywają
              częstsze niż heteroseksualne.

              pingwin - samce tego gatunku budują wspólnie gniazda. Wiele ogrodów
              zoologicznych na świecie zna przypadki, gdzie dwóch osobników
              męskich wysiaduje jaja i wychowuje młode.
        • scept89 Re: To jest sprawa bardziej skomplikowna 19.07.10, 11:05
          jazmig napisał:

          > Najpierw należałoby wyjaśnić, jak można zwierzęciu usunąć jakiś gen
          > z całego organizmu.

          Najpierw nalezaloby przeczytac za co otrzymuje sie Noble. Np za gene knock outs
          u myszy:

          nobelprize.org/nobel_prizes/medicine/laureates/2007/adv.html
          Wtedy mozna zaczac komentowac z sensem. Bo w badaniach nie bierze sie doroslej
          myszki, wstawia ja do mgicznej maszynki pt "usun gen X" i naciska przycisk.
          Rozwala sie gen w hodowli stem cells, selekcjonuje te komorki w ktorych gen
          zostal rozwalony, nastepnie wszczepia kilkukomorkowe zarodki w hormonalnioe
          spreparowane mysie samiczki.
          • joanna_001 Re: To jest sprawa bardziej skomplikowna 20.07.10, 22:18
            No właśnie, artykuł sugeruje jakoby dorosłym myszom usunięto gen
            (niby jak usunąć gen z każdej komórki ciała?) i wtedy ich zachowanie
            zaczęło się zmieniać. Też pisze o usuwanie genu u ewentualnych
            ludzkich dorosłych ochotników. Chyba że chodzi o zablokowanie
            ekspresji genu w mózgu przez podanie leku unieczynniającego białko
            albo cDNA wiążącego się z mRNA? Nie mam zielonego pojęcia.
            Oczywiście, metodą knockout otrzymuje sie transgeniczne zwierzęta z
            pojedynczej komórki macierzystej, ale z artykułu nie wynika, że
            urodziły się myszy bez tego genu i wykazywały zmiany w zachowaniu i
            budowie mózgu, ale że u dorosłych myszy zmieniły sie preferencje. Po
            raz którys z kolei artykuł naukowy w Wyborczej pokazuje, że pisał go
            jakiś ignorant który sam nie wie o czym pisze i tylko miesza ludziom
            w głowach.
            • scept89 scholar.google.com -> artykul 21.07.10, 08:36
              Tu jest artykul:

              www.biomedcentral.com/1471-2156/11/62/
              Park et al
              Male-like sexual behavior of female mouse lacking fucose mutarotase
              BMC Genetics 2010, 11:62


              Fragment abstraktu:

              """
              Results

              We generated a mutant mouse specifically lacking the fucose mutarotase (FucM)
              gene. The FucM knockout mice displayed an abnormal sexual receptivity with a
              drastic reduction in lordosis score, although the animals were fertile due to a
              rare and forced intromission by a typical male. We examined the anteroventral
              periventricular nucleus (AVPv) of the preoptic region in brain and found that
              the mutant females showed a reduction in tyrosine hydoxylase positive neurons
              compared to that of a normal female. Furthermore, the mutant females exhibited a
              masculine behavior, such as mounting to a normal female partner as well as
              showing a preference to female urine. We found a reduction of fucosylated serum
              alpha-fetoprotein (AFP) in a mutant embryo relative to that of a wild-type embryo.
              """


              Czyli:
              1. gene knockout
              2. nico zmieniona struktura mozgu
              3. szukali zmian w anteroventral periventricular nucleus, czyli tam gdzie wiele
              badan wykazalo juz roznice pomiedzy plciami/ orientacjami etc. (u samiczek ma
              owo jadro mozgowe byc wieksze)

              IMHO trudno byc wieszczem, ale z tych badan nie wynika ze da sie przeprogramowac
              u doroslego osobnika owa partie mozgu. Jedynie ze da sie tak zmienic rozwoj aby
              wyszlo to co im wyszlo: zmiana orientacji.


              A ogolnie to za diabla nie potrafie pojac jak szanujaca sie ponoc Gazeta daje
              redagowac notki naukowe ludziom ktorym wszelka genetyka wydaje sie byc obca.


              • joanna_001 Re: scholar.google.com -> artykul 21.07.10, 08:53
                Dziekuje bardzo za link, teraz rozumiem na czym ten eksperyment polegal.
          • quant34 Re: To jest sprawa bardziej skomplikowna 21.07.10, 01:54
            scept89 napisał:

            > Najpierw nalezaloby przeczytac za co otrzymuje sie Noble. Np za
            gene knock outs u myszy:

            No to przeczytaj ponownie to zdanie:

            Nawet jeśli uda mu się je uzyskać, skąd weźmie ochotników, którzy
            poddaliby się zabiegowi usunięcia genu FucM i zaryzykowaliby zmianę
            preferencji seksualnej?


            Z wyżej zacytowanego zdania wynika dobitnie, że zdaniem autora tekstu
            "zabieg" miałby być wykonany na dorosłym człowieku. Pojedynczej
            komórki raczej nie da się zapytać "czy podejmie ryzyko zmiany
            preferencji seksualnej" ;)
            Jazmig ma zatem rację zwracając na to uwagę, bo jest absolutnie
            oczywiste, że usunięcie genu może się odbyć tylko w pojedynczych
            komórkach, jeszcze przed rozwinięciem z nich całego organizmu i w
            dającej się przewidzieć przyszłości raczej to się nie zmieni.

            • scept89 litosci... 21.07.10, 08:20
              quant34 napisał:

              > Pojedynczej
              > komórki raczej nie da się zapytać "czy podejmie ryzyko zmiany
              > preferencji seksualnej"

              Bzdura. Nie da sie jej tez zapytac czy ma ochote na bazylion innych manipulacji
              genetycznych ktore to mozna na niej dokonywac do etapu blastocysty. Z klinik in
              vitro mozna otrzymac "nadmiarowe" zarodki, odizolowywac pojedyncze
              pluripotencjalne LUDZKIE komorki i strzelac w nie np z gen gun-ow czym popadnie
              (po uzyskaniu stosownych zezwolen).

              Aby dac Ci konkretny przyklad:

              nie znam i nie potrafie wyobrazic sobie "OCHOTNIKA" ktory mialby ochote na
              wszczepianie jadra komorkowego swojej komorki zarodkowej do oocytu krowy. A
              takie badania, zreszta bezskuteczne przeprowadzono.

              Ergo: ani autor, ani jazmig, ani Ty Szacowny Polemisto nie macie zielonego
              pojecia o czym raczycie pisac.


              • quant34 Re: litosci... 21.07.10, 16:04
                scept89, piszesz nie na temat. Wątek dotyczy błędu autora artykułu,
                który sugeruje, że uzyskana genetycznie zmiana preferencji
                seksualnych mogłaby dotyczyć żyjącego człowieka. I w tym sensie
                wszyscy forumowicze, którzy ten błąd wytykają mają rację. Ty
                natomiast piszesz o tym co jest technicznie możliwe i opisujesz
                konkretne metody ingerowania w komórki, tym samym potwierdzasz, że
                nie może to dotyczyć dorosłego człowieka. Obie strony mają rację, ale
                piszemy o dwóch różnych sprawach. Ja pisałem o błędzie autora
                artykuły, a Ty piszesz o konkretnych metodach stosowanych w genetyce.

                > nie znam i nie potrafie wyobrazic sobie "OCHOTNIKA" ktory mialby
                ochotę na wszczepianie jadra komorkowego swojej komorki zarodkowej do
                oocytu krowy. A takie badania, zreszta bezskuteczne przeprowadzono.

                Tylko co to ma do tematu? Jeszcze raz podkreślam: Jazmig i ja piszemy
                o błędnych wyobrażeniach autora artykułu, który nie sugeruje, że
                "ochotnikiem" miałby być dawca komórki jajowej, w której genetycy
                dokonaliby zmian, ale osoba, której WŁASNE preferencje miałby być
                zmienione, a to, jak Ci doskonale wiadomo, nie jest obecnie możliwe
                przy pomocy inżynierii genetycznej.

                > Ergo: ani autor, ani jazmig, ani Ty Szacowny Polemisto nie macie
                zielonego pojecia o czym raczycie pisac.

                Obawiam się, że to Ty nie zrozumiałeś przeciwko czemu
                zaprotestowaliśmy i z uporem maniaka nam udowadniasz swoją wyższość
                merytoryczną. Ja nie pozuję na genetyka i nie twierdzę, że się na tym
                znam. Piszę o bzdurze, którą palnął autor artykułu, bo aby tę bzdurę
                zauważyć, wystarczy wiedzieć tyle, co wiem i nie trzeba być
                znakomitością naukową jak Ty.
                • foksterierka Re: litosci... 23.07.10, 12:07
                  Chyba prościej byłoby zbadać grupę osób "homo" i "hetero" na obecność tego genu?
                  Nie jestem biotechnologiem, ale też wyczuwam dziennikarską ignorancję w końcówce
                  tego artykułu.
                  • wen_yinlu Re: litosci... 23.07.10, 14:42
                    Albo, skoro ten gen koduje białko, które jest enzymem, zbadać jego aktywność
                    enzymatyczną w jakiś tam sposób, bezpośredni czy pośredni u osób homo- i
                    heteroseksualnych.
                    A co w przypadku osób o orientacji bi? :)
      • aqwertz Re: Horobę trzeba leczyć 23.07.10, 13:50
        A więc rację mieli ci, co twierdzili, że homoseksualizm to choroba. W tym
        przypadku genetyczna. Miejmy nadzieję, że wynajdą na to jakieś lekarstwo, bo te
        parady "chorych", zboczeńców i innych dewiantów są coraz bardziej upierdliwe. Ze
        zjawiskiem homoseksualizmu tak, jak z innymi dewiacjami i chorobami trzeba walczyć!
    • firebug Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 17.07.10, 10:02
      jak dla mnie to co przytoczyles/as nie przeczy temu odkryciu

      efekt młodszego brata nie wystepuje w przypadku adopcji, poza tym wsrod
      jedynakow tez sa osoby o odmiennej orientacji

      matka rodzac kolejne dzieci nie jest ani mlodsza, ani zdrowsza, wiec zwieksza
      sie ryzyko defektow genetycznych, a ten konkretny gen nie jest wyjatkiem

      zapach - to albo wynik wiekszego nacisku na higiene osobista/gustow zapachowych
      zblizonych do gustow kobiet, albo znowu efekt zmian genetycznych - inny zapach
      • kadykianus Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 18.07.10, 00:49
        firebug napisał:



        > efekt młodszego brata nie wystepuje w przypadku adopcji, poza tym wsrod
        > jedynakow tez sa osoby o odmiennej orientacji


        No to co?

        >
        > matka rodzac kolejne dzieci nie jest ani mlodsza, ani zdrowsza, wiec zwieksza
        > sie ryzyko defektow genetycznych, a ten konkretny gen nie jest wyjatkiem


        Wręcz przeciwnie. Ciąża jest dużym wydatkiem i kosztem dla kobiety. Szczególnie ciąża z synem. Istnieje bardzo silna presja selekcyjna na to, by nie rodzić dzieci jeśli stan zdrowia lub stan płodu na to nie pozwala. Biorąc pod uwagę to, że liczba wnuków (z więc to, co decyduje o sukcesie samicy) nie rośnie liniowo wraz z liczba synów (bo synowie muszą sobie znaleźć partnerkę a to nie jest łatwe, bo to samice decydują o wyborze samca) to każdy kolejny syn powinien być co raz lepszy genetycznie i przez to atrakcyjniejszy dla samic jeśli ma być opłacalny.

        Najmłodszy syn powinien mieć lepsze geny niż jego starsi bracia i "pachnieć" przez to ładniej, i jest także najczęściej gejem. Wyłączanie z rozrodu elity genetycznej też ma sens w strategii rozrodczej populacji. Wiesz dlaczego?

        > zapach - to albo wynik wiekszego nacisku na higienę osobista/gustow zapachowych

        Mówię tu o "zapachu" feromonów, które kobieta odbiera narządem nosowo-lemieszowym. Chodzi tu o powiązanie tego "zapachu" z genami ludzkiego układu zgodności tkankowej, HLA (geny decydujące o odporności na choroby).
        • foksterierka Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 12:20
          Udany, silny syn ma szansę na więcej dzieci niż corka, ale córka to niemal 100%
          gwarancja, że wnuki będą. Jak "materiał" już trochę zmęczony, lepiej postawić na
          córki, bo inaczej wyjdzie gej.


          Biorąc pod uwagę to,
          > że liczba wnuków (z więc to, co decyduje o sukcesie samicy) nie rośnie liniowo
          > wraz z liczba synów (bo synowie muszą sobie znaleźć partnerkę a to nie jest łat
          > we, bo to samice decydują o wyborze samca) to każdy kolejny syn powinien być co
          > raz lepszy genetycznie i przez to atrakcyjniejszy dla samic jeśli ma być opłac
          > alny.
          >
        • aqwertz Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 15:04
          > Wręcz przeciwnie. Ciąża jest dużym wydatkiem i kosztem dla kobiety. Szczególnie
          > ciąża z synem. Istnieje bardzo silna presja selekcyjna na to, by nie rodzić dz
          > ieci jeśli stan zdrowia lub stan płodu na to nie pozwala. Biorąc pod uwagę to,
          > że liczba wnuków (z więc to, co decyduje o sukcesie samicy) nie rośnie liniowo
          > wraz z liczba synów (bo synowie muszą sobie znaleźć partnerkę a to nie jest łat
          > we, bo to samice decydują o wyborze samca) to każdy kolejny syn powinien być co
          > raz lepszy genetycznie i przez to atrakcyjniejszy dla samic jeśli ma być
          opłacalny...


          Zupełnie jakbym czytał pseudonaukowe dzieła dr. Mengele.

          Widać, że znasz się na genetyce i zasadach selekcji naturalnej nie mniej niż
          specjaliści z Biura do spraw Ras i Przesiedleń II Rzeszy.

          Weź napisz coś jeszcze o genetycznych uwarunkowaniach cech aryjskich u dzieci i
          zwiększeniu ilości ciąż mnogich.
    • altmar Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 17.07.10, 13:30
      O matko! Kto to pisał?! U ludzi nie usuwa się genów żeby zobaczyć co z
      tego wyjdzie - i nie chodzi tu o sprawy etyczne (choć o ile wiem nigdzie
      tego nie wolno robić i tu byłby główny problem), ale ... techniczne. Niby
      jak miałoby to wyglądać? TAki gen musiałby być usunięty na etapie zygoty,
      czyli po zapłodnieniu, w innym przypadku nie ma metody na zmianę genu we
      wszystkich komórkach dorosłego organizmu. Zygota nie moze zgodzić się na
      usunięcie genu, to trochę za wcześnie ;)
      Przypuszczam, że poszukają podobnego genu u człowieka, a potem sprawdzą
      jak on wygląda u ludzi deklarujących się jako osoby o jednej lub drugiej
      orientacji płciowej.
      • kiryloszomber Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 18.07.10, 12:14
        Mówiąc serio: coś mi się wydaje, że orientacja seksualna ma raczej charakter
        kontinuum, że tak to ujmę, a nie czegoś zero-jedynkowego. To nie jest cecha
        fenotypowa typu "kolor kwiatka" (z którą sprawa też nie jest taka prosta) albo
        "manie" bądź "niemanie" gdzieś tam jakiegoś egzotycznego receptorka czy innego
        enzymku kodowanego przez FucM czy cokolwiek (swoją drogą ten gen nie mógł
        nazywać się bardziej jajecznie w takim kontekście)...
        Ech, ten determinizm...
        • wen_yinlu Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 14:51
          Ale jeśli brać pod uwagę poziom ekspresji genu/produkcję białka to mogłoby się
          zdarzyć, że zerowy poziom = gej, pewien niewielki = osoba biseksualna, olbrzymi
          = homofob ;D
      • dr.rebel Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 18.07.10, 15:45
        usuwać nie...ale można zablokować działanie genu.
    • altmar Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 17.07.10, 13:34
      O matko! Kto to pisał?! U ludzi nie usuwa się genów żeby zobaczyć co z
      tego wyjdzie - i nie chodzi tu o sprawy etyczne (choć o ile wiem nigdzie
      tego nie wolno robić i tu byłby główny problem), ale ... techniczne. Niby
      jak miałoby to wyglądać? TAki gen musiałby być usunięty na etapie zygoty,
      czyli po zapłodnieniu, w innym przypadku nie ma metody na zmianę genu we
      wszystkich komórkach dorosłego organizmu. Zygota nie moze zgodzić się na
      usunięcie genu, to trochę za wcześnie ;)
      Przypuszczam, że poszukają podobnego genu u człowieka, a potem sprawdzą
      jak on wygląda u ludzi deklarujących się jako osoby o jednej lub drugiej
      orientacji seksualnej.
    • mondokane prima aprilis 18.07.10, 09:58
      gen FucM? Moze koduje bialko FucU. Jakis zart z okazji europride?
    • uburama Wszystko pomylili 18.07.10, 11:04
      Gen FuckM występuje i u kobiet i u mężczyzn ale zmianę orientacji wywołuje
      tylko u tych ostatnich
      • dr.rebel Re: Wszystko pomylili 18.07.10, 15:43
        chyba FucM :-)))
        • yattawawa brawo szerloku 23.07.10, 10:56
          www.sjp.pl/co/sarkazm
          • aqwertz Re: brawo szerloku 23.07.10, 14:25
            Masz coś do Masy Krytycznej słoikowcu?

            --------------------

            www.masa.waw.pl/
            • pamejudd Nastepny kretyn... 23.07.10, 15:35
              ...ktory nei wie, czym jest sygnaturka.
    • kiryloszomber Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 18.07.10, 11:59
      Gen FucM ma dwa allele. Czytałem o tym w Lancecie. Te allele to: FucME i
      FucYOU (chyba dobrze zapamiętałem). Od tego właśnie wszystko zależy...
    • vinogradoff Orientacja sexualna nie jest sprawa wyboru. 18.07.10, 13:07
      W okresie II wojny globalnej rezim hitlerowski osadzil w Obozach
      Koncentracyjnych ok. 16 000,- niemieckich homosxualistow z czego ok.
      10 000,- zostala zadereczona i zamordowana w Obozie. Gdyby wiec
      orientacja sexualna byla kwestia wolnego wyboru, kaprysu, ulegania
      modzie, trendom to kazdy osobnik homosexualny stojac w obliczu
      straszliwej smierci metoda zadreczenia, bicia, upodlenia, katowania
      przez sadystycznych kryminalistow na funkcjach kapo natychmiast
      wyparlby sie swego homosexualizmu starajac sie ratowac najwyzsza
      wartosc jaka posiada czlowiek to jest zycie. Historia ludzkiej
      cywilizacji zna wiele przypadkow, gdy ludzie postawieni w sytuacji
      opresyjnej dla doraznych korzysci dopuszczali sie zdrady, zmieniali
      poglady, wypierali sie swoich wierzrn religijnych a przeciez tam nie
      zawsze stawka bylo zycie a czasami tylko gorsze warunki zyciowe. Nie
      nalezy mylic z homosexualistami tych wiezniow , ktorzy podczas
      wieloletnich pobytow w wiezieniach gwalca wspolwiezniow i utrzymuja
      bardzo intensywne stosunki homosexualne gdyz oni po wyjsciu na
      wolnosc uganiaja sie za niewiastami a sex z mezszczyznami uprawiaja
      w sytuacji braku dostepu do kobiet. Jak wiec nauka wytlumaczy mloda
      dziewczyne, ktora musi poinformowac swa ortodoxyjnie katolicka
      rodzine o tym, ze jestt lesbijka, ze ma partnerke i ze nigdy nie
      wyjdzie za maz za mezszczyzne i nie urodzi dzieci a matce wnukow?
      Taka dziewczyna wie, jaka sprawia przykrosc swej rodzinie i rozumie
      swoje polozenie zyciowe jakim jest napietnowanie przez ortodoxow
      katolickich a jednak nie potrafi zmienic swej orientacji sexualnej.
      Gdyby to byl kaprys, moda i wolna wola to napewno, nie bedac
      sadystka nie znecalaby sie nad swoja rodzina i zabrala sie za
      facetow rodzac dzieciontka coby rodzina byla szczesliwa. Jest to
      wniosek, ze tak jak czlowiek nie wybiera sobie poziomu inteligencji,
      koloru wlosow tak i nie wybiera sobie orientacji sexualnej za jaka
      przychodzi na swiat. A skoro jak wierza katolicy jednym dawca i
      sprawca jest Bog Trojedyny to ewentualne pretensje nalezy kierowac
      do Boga.
      • aqwertz Re: Orientacja sexualna nie jest sprawa wyboru. 23.07.10, 13:56
        vinogradoff napisał: homosexualista, sex, ortodoxyjny....

        w języku polskim "ks" to nie to samo co "x". Jeśli chcesz używać uproszczonego
        języka, to naucz się esperanto domorosły historyku z pokolenia sms.
    • jedrol73 [...] 18.07.10, 16:33
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • flawerwell Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 20.07.10, 21:03
      W obie strony można? Moja koleżanka chciałaby być lesbijką, bo
      twierdzi, że facet to świnia.

      A poza tym jakoś mało prawdopodobne te rewelacje.
      • wen_yinlu Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 14:55
        Może wystarczy zablokować enzym (bo to enzym akurat) :) Jakaś tabletka z
        inhibitorem, czy zastrzyk z nim i po jakimś czasie człowiek zaczyna kochać swoją
        płeć...
        W drugą stronę już gorzej niestety.
    • m1r4640 Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 20.07.10, 22:07
      dewianckie lobby znowu szuka w dupie mozgu!
      • wuk4 Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 10:25
        m1r4640 napisał:

        > dewianckie lobby znowu szuka w dupie mozgu!



        Jeżeli ktoś nawet na teorię naukową z zakresu genetyki dotyczącą
        homoseksualizmu nie umie zareagować inaczej niż nienawiścią i
        wyzwiskami, to rzeczywiście musi mieć nasrane w mózgu.
    • ksiadz_gazeta Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 20.07.10, 22:34
      a co na to panna anna grocka i jej fundacja transfuzja? czy ten babochłop
      sobie usunął gena czy coś innego?
    • nigero Dobra wiadomość dla was pedzie 21.07.10, 00:39
      Może niedługo będzie można was leczyć. No i nie smućcie się, może nawet NFZ
      zrefunduje kurację.
      • quant34 Re: Dobra wiadomość dla was pedzie 21.07.10, 02:02
        nigero napisał:

        > Może niedługo będzie można was leczyć. No i nie smućcie się, może
        nawet NFZ zrefunduje kurację.

        Sęk w tym, że oni nie zechcą się "leczyć", nawet gdy to będzie możliwe.
        Co wtedy zrobisz? Doprowadzenie na zastrzyk w kajdankach? :)
        • bezportek [...] 21.07.10, 02:31
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • pal666 Re: Dobra wiadomość dla was pedzie 21.07.10, 07:29
          oczywiście, że nikt nikogo do niczego nie będzie zmuszał, żyjemy w wolnym kraju.
          Wyboru dokona sam zainteresowany. Ale - biorąc pod uwagę istotę homoseksualizmu,
          czyli defekt genetyczny - nikt nie będzie brał na poważnie gadaniny na temat
          tzw. "równości", tzw. "małżeństw homoseksualnych", itp., itd.
          • quant34 Re: Dobra wiadomość dla was pedzie 21.07.10, 16:17
            pal666 napisał:

            > Ale - biorąc pod uwagę istotę homoseksualizmu
            > czyli defekt genetyczny - nikt nie będzie brał na poważnie gadaniny
            na temat tzw. "równości", tzw. "małżeństw homoseksualnych", itp.,
            itd.

            W rzeczywistości w tej sferze nic się nie zmieni, ponieważ ustalenie
            przyczyn homoseksualizmu oraz kwestia równości i problemy związane z
            legalizacją małżeństw homo, to dwie zupełnie różne sprawy. Ustalenie,
            że przyczyną homoseksualizmu jest defekt genetyczny zmieni jedynie
            to, że po potwierdzeniu takiego odkrycia pojawi się argument
            przemawiający za traktowaniem homoseksualizmu jako chorobę (obecnie
            głoszenie takiego poglądu traktowane jest jako przejaw
            dyskryminacji). Niczego jednak nie zmieni w kwestii równości i
            poglądów na małżeństwa. Czy geje będą nazywani ludźmi zdrowymi, czy
            chorymi, nadal będą się domagać wolności i legalizacji ich związków i
            nadal ich protesty i żądania będą traktowane poważnie przez tych,
            którzy już wcześniej traktowali to poważnie. Zmiana, która w dalszej
            przyszłości może okazać się naprawdę realna, to ewentualne pojawienie
            się możliwości zapobiegania defektowi omawianego genu, co w praktyce
            mogłoby doprowadzić do zaniku homoseksualizmu wśród ludzi w dłuższym
            okresie czasu. To jednak skomplikowana prawnie kwestia i dotyczy
            raczej dalszej przyszłości, więc trudno dzisiaj powiedzieć jak sprawy
            się potoczą.
            • maruda.r Re: Dobra wiadomość dla was pedzie 21.07.10, 20:16
              quant34 napisał:

              To jednak skomplikowana prawnie kwestia i dotyczy
              > raczej dalszej przyszłości, więc trudno dzisiaj powiedzieć jak sprawy
              > się potoczą.

              *********************************

              Na razie nie wiemy, jaka jest rola tej odmiany - obserwowanej wśród licznych
              gatunków zwierząt. Ba! Zaobserwowano też międzygatunkowe kontakty
              homoseksualne. Również nie udało się sprecyzować żadnego wspólnego mianownika
              zachowań homoseksualnych: samce niektórych gatunków decydują się na seks
              homoseksualny, mimo obecności i przyzwolenia samic; wśród niektórych wspólnie
              wychowują potomstwo - przy czym para gejów jest trwalsza, niż owa trójka wraz z
              samicą; niektóre gatunki małp uprawiają seks każdy z każdy wręcz na okrągło. Nie
              znaleziono więc żadnej reguły związanej z przyjemnością, wychowaniem potomstwa,
              regulacją pozycji w stadzie czy zwykłym wyładowaniem napięcia seksualnego.

              Z artykułu też nie wynika, a moja wiedza na ten temat jest mierna, czy po
              eliminacji genu u potomków poddanego zabiegowi osobnika objawi się on znowu?

              Co do ochotników, to raczej by się nie martwił. Bo o ile większość gejów jest
              zapewne zadowolona ze swojej preferencji seksualnej, to sporo chętnych znajdzie
              się chyba wśród transseksualistów.

    • heterofob2 Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 21.07.10, 08:18
      Przez pierwsze trzy miliardy istnienia życia na ZIemi nie istniał podział na
      płcie, to znaczy wszyscy byliśmy HOMO.
      Dopiero potem nastąpiła mutacja genetyczna, i powstał podział na dwie płcie,
      czyli HETERO.

      HETERO to zatem nic innego, jak zmutowane HOMO.

      Każdy z nas jest w
      zasadzie HOMO
      , ale niektórzy (około dziewięćdziesięciu pięciu procent)
      mają ową mutację heteroseksualności aktywną (biedactwa) - wystarczy jednak ją
      unieaktywnić, albo usunąć, aby sytuacja wróciła do normy.

      hi hi hi
      • pal666 Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 21.07.10, 21:01
        w Ameryce, do 1973 roku uważano, że homoseksualizm to zboczenie a
        homoseksualiści to chorzy psychicznie zboczeńcy. pewnego dnia, jesienią 1973
        roku, w wyniku głosowania, członkowie Amerykańskiego Towarzystwa
        Psychiatrycznego zadecydowali, że odtąd homoseksualizm nie jest zboczeniem. W
        ten sposób, z dnia na dzień, cudownie ozdrowiały miliony chorych psychicznie
        zboczeńców. W wydawanych w Polsce książkach propagujących medycynę, jeszcze w
        latach osiemdziesiątych XX w. homoseksualizm był opisywany w rozdziale
        "Zboczenia płciowe". Ja nie uwaażam, że głosowanie jest dobrą metodą ustalania
        prawdy w naukach naturalnych, olewam wyniki tego głosowania. Nadal uważam, że
        homoseksualizm to choroba. nie uważam jednocześnie, że ludzie chorzy są gorsi od
        zdrowych. Różnią się od zdrowych tylko tym, że powinni się leczyć: na cukrzycę,
        choroby krążenia, skrzywienie kręgosłupa, homoseksualizm. Uwaam, że ten, kto się
        oburza na moje poglądy, dyskryminuje jednocześnie ludzi chorych.
        • naben6 Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 10:33
          A jak homoseksualizm w ogóle znalazł się na liście chorób psychicznych? Pewnie również zagłosowano i od tamtej pory do 1973 homoseksualizm znajdował się na tej liście. "Ja nie uważam, że głosowanie jest dobrą metodą ustalania prawdy w naukach naturalnych, olewam wyniki tego głosowania."

          Poza tym uważam, że jesteś homofobem i powinieneś się leczyć. Jednocześnie zaznaczam, że jeśli oburzają cię moje poglądy, znaczy to, że dyskryminujesz ludzi chorych.

          Żyj i daj żyć innym.
        • guglielmo Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 12:38
          pal666 napisał:

          > Ja nie uwaażam, że głosowanie jest dobrą metodą ustalania
          > prawdy w naukach naturalnych, olewam wyniki tego głosowania.

          Możesz uważać co chcesz, ale nie będzie to miało żadnego znaczenia, póki nie wskażesz lepszego rozwiązania. Może liberum veto? Za prawdę uznamy tylko to, z czym zgadzają się wszyscy? No to mamy problem... Są ludzie całkiem poważnie traktujący teorię, że Ziemia jest płaska. Może relatywizm? Każdy będzie miał swoją prawdę? Oj, to znów inny kłopot - jak lekarz przepisze aspirynę na gruźlicę, to po zejściu pacjenta obroni się w sądzie twierdząc, że jego prawdą jest takie właśnie leczenie.

          A co do leczenia - to Twoje poglądy też nie mają żadnego znaczenia. Po pierwsze homoseksualizmu leczyć się nie da, po drugie nie jest niebezpieczny dla "zdrowych", więc nawet gdyby się dało - zostaw swoje "powinni" dla siebie. I nie próbuj szantażować "oburzonych na Twoje poglądy", bo to śmieszne. One nie są oburzające, tylko bzdurne.
      • aqwertz Re: Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 14:10
        > Przez pierwsze trzy miliardy istnienia życia na ZIemi nie istniał podział na
        płcie...

        To znaczy że geje i lesbijki miały już swoje pięć minut.

        Natura jednak dąży do równowagi i doskonałości więc naprawiła ten błąd. Jeszcze
        trochę czasu i nie zostanie po was ślad.
    • venediger Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 10:51
      No, to będzie można zbadać, kto ma jaki charakter. A potem jakieś homofaszole
      zaczną domagać się kar nakładanych na tych, którzy zbrodniczo się nie
      przyznają do swojej orientacji wbrew swoim genom.
    • batalistfatalist Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 11:03
      a Bi seksualisci maja tylko pół tego genu, tak ? ;)
    • oelefante A więc prawdą jest, że homoseksualizm można leczyć 23.07.10, 11:35
      Woda na młyn dla różnych naprawiaczy świata.
    • bopin Gen 23.07.10, 12:10
      Czyli pedzie byliby na swój sposób ułomni. To tez jakieś rozwiązanie
    • irza50 Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 12:11
      Ta teoria wydaje się być mocno naciągana pod z góry założoną tezę.
      Odmienności seksualnych jest dużo więcej niż homoseksualizm. Jak
      wytłumaczą owi uczeni pedofilię, zoofilię i inne. Inny gen? A jeśli ten
      sam, to dlacego zmienia akurat w tym a nie innym kierunku? Na temat
      pedofilii czytałam kilka lat temu bardzo logiczne opracowanie badań
      naukowych. Jako jedną z przyczyn wymieniano zmiany w mózgu spowodowane
      starzeniem się, alkoholizmem, chorobą. Jak to się ma do owych nowych
      teorii?
    • koniecpeo Niech ci naukowcy się poddadzą eksperymentowi 23.07.10, 12:53
      jak im się orientacja przestawi to se tego gena wsadzą z powrotem.
    • three-gun-max No to jest nadzieja na leczenie 23.07.10, 13:40
      Może wymyślą jakąś terapie genową, żeby wyleczyć ich z tej choroby.
      • aqwertz Re: No to jest nadzieja na leczenie 23.07.10, 14:50
        Leczenie albo utylizacja jako materiał niepełnowartościowy.
    • pretensja_kowalska Gen FuckMe? 23.07.10, 13:47
      Gen FuckMe?
    • kaminmal Gen odpowiedzialny za orientację seksualną 23.07.10, 14:29
      Mnie tam się bardzo spodobała nazwa nazwa genu odpowiedzialnego za
      reprodukcję FUC(K) M(E). Czy to tak specjalnie , czy przez przypadek, jestem
      osobą spoza branży ?
    • welarg Re: Homoseksualiści to mutanci 23.07.10, 14:56
      Z artykułu jednoznacznie wynika, że każdy homoseksualista to mutant.
      Potrzebna jest terapia genowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka