Dodaj do ulubionych

Greenpeace o GMO

12.03.12, 18:00
"Greenpeace apeluje o uczciwą debatę, do której zostaną dopuszczeni naukowcy krytyczni wobec tej technologii."

Smieszni sa ci kaplani zielonej religii. A dlaczego ci sami zieloni jak ognia boja sie wiekich publicznych debat na temat demagogii zwanej globalnym ociepleniem wywolanym przez czlowieka i jak ognia boja sie dopuscic do glodu naukowcow krytycznych wobec tej sciemy?
Obserwuj wątek
    • ubiquitousghost88 Co nas obchodzą skutki GMO za lat 1000, jeżeli... 12.03.12, 18:44
      ...pół świata z głodu umiera dziś?
      • baalsaack Re: Co nas obchodzą skutki GMO za lat 1000, jeżel 12.03.12, 18:52
        I będą umierać tak samo, jeśli UE (i reszta świata) wprowadzi uprawy roślin GM.
        • asteroida2 Re: Co nas obchodzą skutki GMO za lat 1000, jeżel 12.03.12, 19:13
          A skąd ta opinia? Czy twierdzisz że GMO nie mogą zwiększyć efektywności upraw?
          • baalsaack Re: Co nas obchodzą skutki GMO za lat 1000, jeżel 12.03.12, 20:02
            Póki co rezultaty nie napawają optymizmem:
            www.ucsusa.org/food_and_agriculture/science_and_impacts/science/failure-to-yield.html
            Poza tym oddanie rolnictwa w ręce kilku gigantów biotechnologicznych gwarantuje, że dobrostan ludzkości się nie zwiększy.
          • baalsaack Re: Co nas obchodzą skutki GMO za lat 1000, jeżel 12.03.12, 20:06
            Widzę z Twojego innego komentarza, że jesteś dość racjonalną osobą, więc od razu zaznaczam, że nie jestem przeciwny modyfikacjom genetycznym z jakichś przyczyn ideologicznych i zdaję sobie sprawę, że nie ma podstaw, by sądzić, że są takie produkty rolne są szkodliwe dla zdrowia. Mój sprzeciw wynika głównie z obaw o ekonomiczne konsekwencje przejęcia przemysłu rolniczego przez firmy w rodzaju Monsanto.
            • asteroida2 Re: Co nas obchodzą skutki GMO za lat 1000, jeżel 12.03.12, 21:10
              > Mój sprzeciw wynika głównie z obaw o ekonomiczne konsekwencje przejęcia przemysłu
              > rolniczego przez firmy w rodzaju Monsanto.

              No tak. Ale to jest trochę osobna sprawa. Ja na przykład uważam że absurdem jest patentowanie genów. Bo to mniej więcej odpowiada patentowaniu słów i domaganiu się pieniędzy od ludzi, którzy używają słowa które sobie opatentowałeś (bo nawet w tym przypadku nie można mówić o wymyśleniu, bo żadna firma nie wymyśliła jeszcze żadnego nowego genu).
              I gdyby uznać wszystkie patenty na geny za nieważne, to nie groziłoby nam przejęcie przemysłu rolniczego przez monopolistów w rodzaju Monsanto. GMO tworzyłyby wtedy być może tylko uniwersytety za publiczne granty, ale moglibyśmy mieć do niej większe zaufanie.

              Poza tym sądzę, że uznawanie jakiejś technologii za bezużyteczną dlatego że po 13 latach nie widać wyraźnych zysków, jest dosyć przedwczesne. 13 lat po wprowadzeniu na rynek samochodu nie był on wyraźnie lepszy od konia, a 13 lat po wprowadzenia telefonu mogło przez niego porozmawiać ze sobą tylko kilku bogaczy.
          • jamnnik Re: Co nas obchodzą skutki GMO za lat 1000, jeżel 12.03.12, 20:42
            asteroida2 napisał:

            > A skąd ta opinia? Czy twierdzisz że GMO nie mogą zwiększyć efektywności upraw?

            efektywność upraw w Europie ma się nijak do tego ilu ludzi umiera z głodu w Afryce
            tu i tak jest nadprodukcja żywności, przecież płacimy części rolnikom za to żeby nie produkowali więc skoro efektywność jeszcze wzrośnie trzeba będzie im więcej płacić za to żeby nie produkowali jeszcze więcej
            • asteroida2 Re: Co nas obchodzą skutki GMO za lat 1000, jeżel 12.03.12, 21:21
              Tu akurat się zgadzam. Ale "reszta świata" niekoniecznie jest w tak luksusowej sytuacji jak Europa i tam być może uprawy GMO mogłyby pomóc głodującym.

              Poza tym, Europa mogłaby opracować rośliny GMO produkujące duże ilości olejów nadających się na biopaliwa. I zamiast płacić rolnikom za nieuprawianie ziemi, przekonać ich do uprawy takich roślin, ułatwiając sobie spełnienie własnych norm o emisji CO2 i zmniejszając swoją zależność od importu paliw.
              • ubiquitousghost88 Europa musi się pogodzić z faktem, że schodzi... 12.03.12, 21:35
                ...no, jeśli nie na psy, to w każdym razie na margines świata, i co ona myśli o GMO to światu coraz niżej wisi...
                A Zielona Wyspa interesuje świat daleko mniej od Madagaskaru...

                asteroida2 napisał:

                > Tu akurat się zgadzam. Ale "reszta świata" niekoniecznie jest w tak luksusowej
                > sytuacji jak Europa i tam być może uprawy GMO mogłyby pomóc głodującym.
                >
                > Poza tym, Europa mogłaby opracować rośliny GMO produkujące duże ilości olejów n
                > adających się na biopaliwa. I zamiast płacić rolnikom za nieuprawianie ziemi, p
                > rzekonać ich do uprawy takich roślin, ułatwiając sobie spełnienie własnych norm
                > o emisji CO2 i zmniejszając swoją zależność od importu paliw.
    • asteroida2 Re: Greenpeace o GMO 12.03.12, 19:12
      > A dlaczego ci sami zieloni jak ognia boja sie wiekich publicznych debat na temat demagogii
      > zwanej globalnym ociepleniem wywolanym przez czlowieka i jak ognia boja sie dopuscic do
      > glodu naukowcow krytycznych wobec tej sciemy?

      A czy kiedykolwiek zainteresowałeś się poszukaniem samemu jakiś danych na ten temat?

      Globalne ocieplenie jest faktem. Klimatolodzy nie mają co do tego wątpliwości:
      Globalna zmiana temperatur

      Faktem jest też, że obecne stężenie CO2 w atmosferze jest większe niż było kiedykolwiek przez ostatnich 400 000 lat:
      Zmiana stężenia CO2 w atmosferze

      Faktem jest, że człowiek wprowadził do atmosfery duże ilości CO2, zarówno przez spalanie paliw kopalnych jak i przez wylesianie sporów obszarów planety. Faktem jest że CO2 jest gazem cieplarnianym.

      Opinie naukowców na ten temat są zgodne:
      Opinia naukowa o zmianie klimatu

      Co tak konkretnie śmieszy cię w tym temacie?
      • bimota Re: Greenpeace o GMO 12.03.12, 19:59
        Przed chwila w dzienniku mowili, ze opinie naukowcow sa podzielone.
        • baalsaack Re: Greenpeace o GMO 12.03.12, 20:06
          Owszem, rozkładają się mniej więcej 98 do 2.
      • w111mil Do czasu opublikowania "De revolutionibus 18.03.12, 22:55
        orbium coelestium" opinie naukowców też były zgodne
        asteroida2 napisał:
        > Opinie naukowców na ten temat są zgodne

        A z blizszych nam czasów przypomnę serię doniesień naukowych potwierdzających rewelacje pp. Fleischmana i Ponsa.




        • asteroida2 Re: Do czasu opublikowania "De revolutionibus 18.03.12, 23:09
          Rozumiem, że ten argument wystarcza ci do kwestionowania wszystkiego, co do czego naukowcy są zgodni. Kształt Ziemi, struktura atomu i przyczyna chorób - to wszystko są tematy kontrowersyjne, bo to że naukowcy są co do tego zgodni, niczego nie przesądza?

          Czy też kwestionujesz tylko takie twierdzenia naukowców, które są dla ciebie nieprzyjemne?
          • w111mil Re: Do czasu opublikowania "De revolutionibus 18.03.12, 23:21
            asteroida2 napisał:
            > Rozumiem, że ten argument wystarcza ci do kwestionowania wszystkiego, co do cze
            > go naukowcy są zgodni.
            Źle rozumiesz.
            Zwracam jedynie uwagę na fakt, iz w nauce nie ma "demokracji".
          • w111mil dobrą analogią do teorii AGW jest teoria akademika 19.03.12, 00:01
            Łysenki. Również w tym przypadku większość naukowców (radzieckich) była zgodna, podobne były skutki ekonomiczne, wynikające z przyjęcia tej teorii.

            asteroida2 napisał:
            > Rozumiem, że ten argument wystarcza ci do kwestionowania wszystkiego, co do cze
            > go naukowcy są zgodni.
            • pomruk Re: dobrą analogią do teorii AGW jest teoria akad 19.03.12, 00:40
              Łysenkizm nie miał powszechnego poparcia radzieckich naukowców a sam Łysenko nie uprawiał nauki. Jego teorię przyjęto po kilkunastu latach ideologicznej walki z naukowcami*, m. in. uśmiercając genetyka Nikołaja Wawiłowa i biochemika (polskiego) Jakuba Parnasa, zwalniając z pracy kilka tysięcy biologów. Nie na długo - uznany (w jednym kraju!) za "oficjalną naukę" w roku 1948, mimo strasznych represji spotkał się z powtórna - ostrożną - krytyką już po kilku latach i wyśmianiem po kilkunastu. Co świadczy o sporej autonomii nauki nawet w przypadku wybitnie totalitarnego ustroju.

              * naukowców, stosujących metodę naukową tępiono wtedy za "indyferentyzm".
    • 10robo10 Greenpeace o GMO 24.08.12, 14:57
      Jednak Greenpeace to sekta której nic nie przekona, bo wie lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka