andrew.wader
02.09.20, 15:42
Nieśmiertelność-wg-monoteistow-Tiplera-San-Jupitero-bonobo
Wątek ten otwieram pod namową P.T. bonobo44. W trakcie poprzednio otwartego wątku pt.:
forum.gazeta.pl/forum/w,32,170154824,170154824,_Ostatnie_pytanie_Isaaca_Asimova_reset_entropii.html P.T. dodał dodatkowy temat sugerujący iż nasi potomkowie zapewnią nieśmiertelność wszystkim zmarłym (?) żyjącym uprzednio (?).
Propozycja bonobo44 jest całkowicie oryginalna, ale jak na razie jest wg mnie sprzeczna z najogólniejszymi zasadami fizyki i biologii. Ta sprzeczność sprowokowała mnie do otwarcia niniejszego wątku po to aby przy okazji uporządkować … to co pisze się na ten od wieków, a zwłaszcza w ostatnich latach na temat „życia wiecznego”.
Temat jest niesłychanie rozległy i nie wiem czy warto inwestować czas (który dla osobników śmiertelnych jest bardzo cenny).
Dokonam więc jak na razie tylko bardzo ogólnego przeglądu dotychczasowych koncepcji.
Wyróżnię 4 podstawowe koncepcje:
1. Według zapatrywań religii monoteistycznych ludzie zmartwychwstaną (wg chrześcijan – dopiero u końca czasów) i będą żyli wiecznie w „nieco odmiennych ciałach” po to aby być w kontakcie z Bogiem osobowym.
2. Według licznych futurystycznych współczesnych artykułów osób, które liznęły nieco
informatyki i A.I. psychiki- dusze ludzi można odtwarzać wewnątrz komputera (sieci informatycznej).
Zapewniałoby to „pewną formę nieśmiertelności” (na tak długo jak długo istniałby serwer). Wspaniałą ilustracją artystyczną, intuicyjną jest łatwo dostępny film pt. „San Jupitero”. Na ile zrealizowanie takiej technologii wydaje się obecnie możliwe dyskutowaliśmy w wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,32,167367294,167367294,Odrebne_swiadomosci_istot_z_Matrix_.html#p168198681
3. W wypadku prawidłowości modelu kosmologicznego wszechświata cyklicznego
oraz uwzględnienia możliwości „Fine tune universe” ( en.wikipedia.org/wiki/Fine-tuned_universe ) zachodzi cykliczna zmasowana reinkarnacja. Przy takich założeniach w istocie to my teraz zmartwychwstajemy (wg poprzednich wzorców).
4. Teoria bonobo44 - wytwarzania w przyszłości nieśmiertelnych kopii naszych ciał , wg której (vide liczne wypowiedzi w poprzednim wątku) nasi potomkowie będą odtwarzali nas w ulepszonej „nieśmiertelnej postaci”.
……………………………………………………………………………………………………………………………….
Zakreślona tematyka jest tak rozległa iż w niniejszym mailu podejmę jedynie polemikę z dwoma wadliwymi (jak mi się wydaje) tezami bonobo44.
I. Powtórzę na początek zastrzeżenia zasadnicze:
Otóż nasz szanowny kolega stwierdzał, że
> Tymczasem w moim przekonaniu nasi potomni będą w stanie stworzyć wierne biologiczne >kopie nas samych,
> udoskonalone w taki sposób, że nasze komórki i umysły nie będą podlegały entropijnej degradacji (być
> może zapewnią to przez rodzaj ambrozji i nektaru, który będzie przechowywał o nas
> informację o naszych komórkach - w jakichś bankach AI - i regenerował ją na substracie
>biologicznym w regularnych cyklach bez >utraty jednak dotychczasowego doświadczenia
> i nowo ukształtowanej na przestrzeni eonów osobowości).
> Niewykluczone jednak że stworzą (zmodyfikują nasze komórki tak, że staną się one
>nieśmiertelne. O ile dobrze pamiętam, już dziś znamy zdolne do tego naturalne organizmy.
A propos tego stwierdzenia napisałem:
[ Wydaje mi się, że w tej wypowiedzi przewidujesz, że nastąpią możliwości sprzeczne z podstawowymi zasadami fizyki i biologii ... gorzej ... systemów wszelakich ( vide "O powstawaniu i ginięciu" ... Arystoteles )
…………………………………….
W dniu dzisiejszym moje zastrzeżenie P.T. bonobo44 próbował „załatwić” wpisem:
[„Stułbiopławy Turritopsis nutricula i Turritopsis dohrnii
potrafią się odmłodzić (powrócić od formy dojrzałej meduzy do niedojrzaego płciowo polipa) w procesie transdyferencjacji i są potencjalnie nieśmiertelne.”]
Otóż wypowiedź ta świadczy o tym, że nie wszyscy zabierający głos w niniejszym temacie pamiętają , że każdy złożony, sensowny obiekt istnieje w dwóch postaciach :
(1) zapisu kodowego (projektu) i (2) fizycznej realizacji.
Projekt może trwać, fizyczna wersja ulega degeneracji… Aby trwać, aby zaistnieć trzeba po jakimś czasie odtworzyć obiekt na nowo. To właśnie zapobiega ostatecznej degeneracji.
Stułbiopławy przedłużają swoje istnienie przez powrót do postaci młodszej
………………………………………………
II. Dzisiaj jeszcze o drugim ważnym zastrzeżeniu:
bonobo44 napisał:
[ „Cierpliwie czekałem na oddzielny wątek, który proponowałeś. Spróbuję sprostać Twoim oczekiwaniom, bo no bo oczywiście mam na ten temat swoje przemyślenia. Zatem prosto, acz niekoniecznie krótko.
Wszyscy słyszeli o teleportacji kwantowej, jednak niewielu wie sercem/przyjmuje do wiadomości, że to zarazem umiejętność powielenia/sklonowania stanu układu kwantowego. W fizycznym świecie wszystko co znamy skonstruowane jest z nierozróżnialnych od siebie cegiełek przyrody. Gdyby tej nocy ok. 4-tej nad ranem ktoś podmienił wszystkie cząsteczki Twojego ciała na inne dbajac o to, żeby każda z nich znalazła się w dokładnie takim samym stanie kwantowym, w jakim w momencie podmiany była ta podmieniona, to nic by się w Tobie nie zmieniło. Ani ciało ani duch. Zachowałbyś wszystkie wspomnienia i całą dotychczasową osobowość. Słowem dusza by nie zauważyła podmiany substratu….
Już dziś potrafimy tworzyć takie kopie układów kwantowych (mizernych, ale zawsze od czegoś trzeba zacząć).
Teraz wyobraźmy sobie teleporter, który nie zniszczy Twojego oryginału po przesłaniu (teleportacji) kopii, jak to musi się dziać np w takim Startreku, opowiadającym o czasach, gdy technologię tę opanowaliśmy lepiej niż w Kosmicznych Jajach. Otóż zarówno pozostawiony oryginał, jak i wygenerowana kopia będą mały identyczne dusze”.]
Moje drugie zasadnicze zastrzeżenie:
P.T. bonobo zakłada, że nasi potomkowie zastosują zarysowaną wyżej technologię (teleporter) po to odtworzyć nasze ciała w postaci nieśmiertelnej. Pytam więc czy potrzebna tu zaawansowana, przyszłościowa technologia będzie zrealizowana przez osobników podobnych do nas, czy przez jakąś cywilizację zaawansowaną. Zarysowana technologia jest ponad naszymi umiejętnościami.
Wydaje się, że osoby takie jak my, z takimi możliwościami intelektualnymi jak nasze nie są w stanie rozwinąć zakreślonej technologii. Konieczne jest przewidywanie postępu w zakresie umysłowości, podążanie w kierunku coraz „silniejszych” A.I. (jak w opowiadaniu Isaaca Asimova) no ale to kłóci się z podstawowym założeniem autora teorii, że to mają być osoby nieśmiertelne ale bardzo podobne do nas (… cudownie skonstruowanych). No więc jak ? Mówimy o naszym stadium rozwojowym, czy zakładamy powstawanie „advanced civilisations”. Cywilizacje zaawansowane zapewne będą miały swoje własne cele, niekoniecznie musi je interesować odtwarzanie jakiś przeszłych form.
Nawiasem mówiąc w opisie bonobo44 jest jeszcze jeden błąd. Nieśmiertelność (długie trwanie) obiektu, czyli „niepodleganie degeneracji” nie polega na „zamianie zużytych atomów” tylko na „trzymaniu się pierwotnego wzorca organizacyjnego obiektu (projektu)”.
Tyle na dzisiaj. Nie wiem czy komuś będzie się chciało rozwijać wątek. Dlatego na razie wypowiedzi są skrótowe.
Pozdrawim
~ Andrew Wader