lola10.10
08.01.07, 16:48
Natenczas „mój patent” dotyczy fotonów.
Pisałam kiedyś
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=49372768&a=49907181
że:
<< foton nie jest wyłącznie cząstką punktową, nie jest też cząstka albo falą,
ale jest nawet czymś więcej niż struna-geodezyjna, o której pisał Bonobuś.
Foton w czasoprzestrzeni 4D albo raczej 5D jest sferą. Ta sfera jest czymś,
co kiedyś nazwalam GRAWITOREM czyli tworem czasoprzestrzennym, którego
energia jest związana z geometria jego czasoprzestrzeni.>>
Proszę nie mylić Grawitora z grawitonem!
Tak sobie założyłam, że energia całkowita Grawitora jako sfery wynosi 4 pi c
x c. No bo jeśli E = m cc, to geometria może zastąpić w wypadku
Grawitora „masę”, stąd E = 4 pi cc. Zakładam, jes że to energia
grawitacyjna. Energia Grawitora jako 1D sfery wynosi 2 pi c. Energia ta
jest „rozsmarowana” na powierzchni Grawitora.
Z pewną śmiałością twierdzę, że taki pojedynczy Grawitor „rozprasza się”
czasoprzestrzennie na podobieństwo całych wiązek kwantów światła w
przestrzeni czyli sferycznie, ponieważ jest bytem fizycznym o konkretnej
geometrii czasoprzestrzeni. Chodzi mi o to, że pojedynczy foton może
być „doklejony” do sfery o zmiennej geometrii zależnej od wymiaru czasu.
Gdyby tak rzeczywiście było, wówczas Grawitor stawałby się „malutką” kuleczką
tylko wtedy, gdyby znajdował się w stanie o najwyższej energii czyli stanie
maksymalnego skupienia na minimalnym obszarze przestrzeni. (Gdybyśmy ekran
przyłożyli do wylotu „lufy kwantowego pistoletu”, emitowana
kuleczka „wypaliłaby” punktową dziurę :-)
Kiedy jednak „foton” zostaje wyemitowany ze swojego źródła, kuleczka znajduje
się na sferze – Grawitorze "skręconej" na maksa.Taki "skręcony" na maksa
Grawitor natychmiast po wyemitowaniu "rozwija się”, przechodząc do stanu o
najniższej energii czyli stanu maksymalnego rozproszenia na maksymalnym
obszarze przestrzeni i staje się sferą. (Gdy dociera do ekranu „wypala”
dziurę w kształcie koła, a to znaczy, że jeszcze nie osiągnęła ona
swojego „stanu podstawowego – o najniższej energii). A to by znaczyło, że
pojedynczy „foton” w pewien sposób rozprasza się czasoprzestrzennie na
podobieństwo całych wiązek światła w przestrzeni czyli sferycznie. Bo gdyby
tak nie było, to i światło nie miałoby naturalnej tendencji do sferycznej
propagacji w przestrzeni.
Gdy Grawiton fotonowy jest „skręcony” lub „ściśnięty” do punktu, osiąga stan
maksymalnego skupienia na minimalnym obszarze przestrzeni. Gdy powiększa swój
promień dąży do stanu maksymalnego rozproszenia na maksymalnym obszarze
przestrzeni. Te minima i maksima mają swoje ograniczenia, które wynikają ze
sposobu ruchu obiektu, jakim jest sferyczny Grawiton fotonowy. Opisuję ten
ruch jako „skręcanie” lub „rozkręcanie” Grawitora. Ponieważ dosyć trudno jest
wyobrazić sobie proces „skręcania” całej sfery, więc jako przykład posługuję
się 1D sferą czyli geometrycznym OKRĘGIEM. Stąd podobieństwo do gumki
recepturki, chociaż nie ma znaczenia jej rozciągliwość, lecz sprężystość
ułatwiająca jej skręcanie jak w podanym poniżej eksperymencie.
Weź gumkę aptekarską. Ma ona obwód 2 pi r i znajduje się w stanie
o „krzywiźnie zerowej”. Skręć teraz gumkę tak, żeby jej obwód utworzył
podwójny okrąg. A teraz skręć tak, by utworzył potrójny... Teoretycznie taką
gumkę można by skręcać aż do punktu – malutkiej kulki. Można powiedzieć, że
dostarczasz jej energii, a ona zmienia swoją geometrię – skraca się promień
ulegający skrętom i zwiększa się geometryczna krzywizna gumki. Jeśli
przestaniesz dostarczać jej energii, to gumka zacznie rozwijać się sama do
postaci o „najniższej energii” i „krzywiźnie zerowej”. Do swojego „stanu
podstawowego” – można by powiedzieć.
Czy długość obwodu skręcanej gumki zmienia się?
Kolejne skręty świadczą o zmianie krzywizny. Obwód w zasadzie nie zmienia
się, chociaż promień wciąż się "skraca" ulegając skręcaniu. Dostarczasz gumce
energii, dzięki której następuje ruch skręcania gumki, ale gdy przestaniesz
dostarczać jej energii, sama zacznie się rozkręcać!
Podobnie, gdybyś nagrał film z gumką rozkręcającą się z postaci o charakterze
kulki do postaci rozkręconego całkowicie okręgu i puścił go w zwolnionym
tempie, zaobserwowałbyś, że jej promień wzrasta. A obwód gumki jest stały,
tylko że rozkręcany.
Teraz porównaj sobie stan gumki skręconej do dwóch, trzech, czterech
okręgów itd. do gumki w trakcie takiego skręcania czyli w ruchu.
W pierwszym przypadku gumka znajduje się w „fazach”, a w drugim w „przejściu
międzyfazowym”.
Gdybyś zrzutował strukturę takiej gumki na kartkę - naszą płaszczyznę
euklidesową, która nie uwzględnia wymiaru krzywizny, to byś zauważył, że
gumkę na stop-klatkach skręconą do dwóch, trzech, czterech itd. okręgów
(czyli zawsze w jakiejś „fazie”) możesz przedstawić jako ciut grubszy za
każdym razem okrąg o coraz mniejszym promieniu. Aż stanie się kulką. Jednak
gumki na stop klatce uchwyconej w TRAKCIE skręcania nie możesz zrzutować na
kartkę i przedstawić jako okrąg! Możesz natomiast ją zrzutować tak, że
wyglądałaby ona... zresztą sam wykonaj ten prosty eksperyment.
Dlatego światło w trakcie rozpraszania jest nie widoczne.
Widzimy jedynie moment emisji światła i odbicia.
Tak wyjaśniam paradoks Olbersa :-)
Kiedy mamy światło emitowane jako płomień świecy i oświetlasz je latarką,
fotony z obu źródeł rozkręcają się, ale nadziewają się na siebie nawzajem i
interferują ze sobą, ale w czasie tej interferencji te, które akurat znajdują
się w „fazie” i mają prawdopodobnie takie same potencjały, łączą się ze sobą
i „skręcają się” na moment, a potem rozkręcają, więc pewnie dlatego
obserwujesz na ścianie coś w rodzaju cienia falującego gorącego powietrza. I
dlatego światło świecy oświetlone światłem latarki nie rzuca cienia na
ścianie ;-)
Co wytycza minima i maksima geometrii 1D Grawitora fotonowego? Wynikają one z
jego geometrii czasoprzestrzennej.
1. Gdybyśmy rozpatrywali Grawiton jako 2D sferę, to jego energia E
powinna być równa 4 pi c x c, ale ponieważ dosyć trudno jest wyobrazić sobie
proces „skręcania” całej sfery, więc posługuję się przykładem 1D sfery czyli
okręgiem. W tym przypadku energia E jest równa 2 pi c. Promień 1D sfery
wyznacza stała prędkość światła. Gdy energię „utożsamiam” z geometrią obiektu
czyli okręgiem, to znaczy, że „energia” (2 pi c) takiego okręgu nie może być
zmienna. Czy to możliwe, by „energia” była stała, a „promień” zmienny? Tak,
gdy taki obiekt będzie występował w dodatkowym wymiarze. Ten dodatkowy wymiar
nazywam wymiarem KRZYWIZNY. Zatem poziom krzywizny jest zależny od stosunku
zmiennego promienia do obwodu obiektu (obwód przy wzroście promienia nie
zwiększa się tak, jak w geometrii euklidesowej, co ma swoje konsekwencje w
fizyce klasycznej).
2. Oto prosty wzór na obwód okręgu uwzględniający zmiany w wymiarze
krzywizny: L= k x 2 pi r. Gumka o geometrii 2 pi r ma k = 0. Ale k może
przyjmować inne wartości. Obwód L przyrównuję do „energii” E, więc teraz E =
k x 2 pi c, stąd k = E/ 2 pi c, a także c = E / k x 2 pi c.
3. 1D Grawitor jest kulką o minimalnym promieniu, gdy osiąga stan
o „maksymalnej krzywiźnie” (analogicznie do skręconej na maksa gumki).
4. 1D Grawitor staje się „okręgiem” o maksymalnym promieniu, gdy
osiąga „krzywiznę zerową”(analogicznie do rozkręconej na maksa gumki)
Gdy jeden Grawiton fotonowy natknie się na drugi Grawiton fotonowy, to jeden