Dodaj do ulubionych

Poślizg...

01.03.07, 19:30
space.newscientist.com/article/dn11282-budget-woes-delay-shuttle-replacement-to-2015.html
Kapsuły Orion i nowe rakiety z rodziny Aresów z powodu ostatnich zabaw
budżetowych USA mają poślizg - pierwszy operacyjny lot miał być w 2014, będzie
w 2015.

To pierwszy poważny poślizg, ale z pewnością nie ostatni.

Nieszczególnie mnie podnieca cały projekt powrotu na Księżyc właśnie z tego
powodu - dużo gadania, znacznie mniej kasy i jeszcze mniej efektów. Zabawnie
to wygląda, biorąc uwagę pretensje USA do bycia potęgą kosmiczną.

A najsmutniejsze jest to, ze USA JEST potęgą kosmiczną - co tylko mówi o
stanie rzeczy w innych agencjach kosmicznych... nawet przy zupełnie olewczym
stosunku do NASA jeszcze dekady miną, zanim Chiny czy Indie dojdą do
dzisiejszego poziomu technologii, jaką ma do dyspozycji USA w kosmosie.

A ponieważ nie bedzie to za kadencji aktualnych polityków, nader łatwo jest
NASA traktować jako darmową skarbonkę ławych dolarów w wtór wrzasku kretynów,
którzy zgodziliby się łożyć na loty kosmiczne dopiero po nakarmieniu
ostatniego głodnego dziecka na planecie, a i wtedy raczej nie - wojenki tu czy
tam też wymagają sporo kasy.
Obserwuj wątek
    • leonard3 Re: Poślizg... 01.03.07, 20:09
      A ja nie lubie jak jakis polski ateistyczny popapraniec wklada reke
      do kieszeni amerykanskiego podatnika. Mowie to jako amerykanski podatnik.
      Tylko Amerykanie beda latac w Kosmos.
      Gospodarka chinska pieprznie do 2015 roku jak tylko nacisna w Waszyntonie
      odpowiedni guzik.
      Hindusi na ksiezycu to zart tysiaclecia. Im na pieprzony ryz nie starcza.
      Rosjanie swoje petrodotary topia w idiotycznej konsumpcji dwoch milionow
      moskiewskich zlodziei. Przestan chrzanic Madcio
      • madcio Re: Poślizg... 02.03.07, 00:42
        > Tylko Amerykanie beda latac w Kosmos.
        Nie sądzę. I się ciesz, że nie mają na to monopolu. Amerykańcy mieliby
        przechlapane bez Sojuzów podczas wieluletnich przerw spowodowanych katastrofami
        ich wspaniałych wahadłowców.

        > Gospodarka chinska pieprznie do 2015 roku jak tylko nacisna w Waszyntonie
        > odpowiedni guzik.
        Mocno odjechałeś, biedaczku. Interesujący w tym kontekście jest udany test
        chińskiej broni antysatelitarnej, przeprowadzony jakiś miesiąc temu.

        > Hindusi na ksiezycu to zart tysiaclecia.
        Żebyś się nie zdziwił. Ostatnio udało im się odzyskać kapsułę wystrzeloną
        wcześniej w kosmos - jeden z niezbędnych kroków do jakiejkolwiek poważnej
        wyprawy załogowej. Pieniądze też są. Jeśli chęc polityczna i pieniadze nie
        odejdą, oceniam, że dwie-trzy dekady indiańcom starczą.

        > Rosjanie swoje petrodotary topia w idiotycznej konsumpcji dwoch milionow
        > moskiewskich zlodziei.
        To a propo czego? Sojuzy są jednym z lepszych załogowych statków kosmicnzych,
        jaka widziała ta planeta, choc parę śmiertelnych wypadków też było. Cholernie
        dawno temu, w odróżnieniu od nadprogramowych fajerwerków Columbii i Challengera.
        • Gość: Leonard3 Re: Poślizg... IP: 83.238.147.* 03.03.07, 20:10
          Ruski program kosmiczny to najlepszy przyklad dlaczego Sowiet upadl.
          Calkowite skostnienie i skleroza. Owszem Ruskie rakiety z lat 60-tych sa
          niezawodne bo to dobra konstrukcja zmalpowana z hitlerowskiego V-2. Ruscy
          kosmonauci do dzisiaj drobiazgowo powtarzaja procedure Gagarina wlacznie z
          sikaniem na kolo autobusu przed startem. To juz nie nauka to magiczny rytual.
          Wachadlowce tylko pokazaly przepasc miedzy Sojuzem a USA. Ruski wachadlowiec
          Burian nigdy nie mogl oderwac sie od ziemi.
          Co do Ruskiego programu ksomicznego - to nie ma go. Rosja stracila
          bezpowrotnie swoja baze przemyslowa i jest to Arabia Saudyjska z 10x wieksza
          ludnoscia. To znaczy petrodalarow jest po ddostatkiem dla 2 milionow
          moskiewskich zlodzieji a dla reszty starcza na tania wodke.
          Co do Chin to puszczaja bzdety w kosmos, bo sprzedalismy im amerykanskie know-
          how sprzed 50-u lat. Zreszta panstwo chinskie pierdutnie do 2015 roku. Jak
          dlugo myslisz milirderzy z Honk-Kongu ktorzy maja w rekach chinska gospodarke
          beda tolerowali Komunistycznas Partie Chin ?
          Co do Indii to ten biedny i beznadziejny kraj potrzebuje kazdego grosza aby
          nakarmic miliard glodnych, Nie zapominaj ,ze to demokracja o przecietny Hindus
          bez butow nie zaaaprobuje "rzniecia mocarstwa kosmicznego".
          Tak wiec USA bedzie monopolista w kosmosie z bazami militarnymi na Marsie.
          Dlaczego? Aby rozwijac technologie XXII-iego wieku w wieku XXI-pierwszym.
          W jakim celu? Zeby umocnic Amerykanskie panowanie nad swiatem. Jest
          to bardzo przyjemne (i pozyteczne) kopac w dup* caly swiat.


          • madcio Re: Poślizg... 03.03.07, 20:52
            > Ruski program kosmiczny to najlepszy przyklad dlaczego Sowiet upadl.
            > Calkowite skostnienie i skleroza. Owszem Ruskie rakiety z lat 60-tych sa
            > niezawodne bo to dobra konstrukcja zmalpowana z hitlerowskiego V-2. Ruscy
            > kosmonauci do dzisiaj drobiazgowo powtarzaja procedure Gagarina wlacznie z
            > sikaniem na kolo autobusu przed startem. To juz nie nauka to magiczny rytual.
            Z której ołszomiastej strony www te rewelacje wyczytałeś?:)

            > Ruski wachadlowiec Burian nigdy nie mogl oderwac sie od ziemi.
            Komu ty chcesz wciskać kit? Ja się od lat interesuję kosmosem, więc nie
            zaczynaj... :)))

            en.wikipedia.org/wiki/Buran_%28spacecraft%29
            Oczywiście, że się oderwał. Raz i automatycznie (bezzałogowo). Potem cięcia
            budżetowe zabiły program - sam lot był pełnym sukcesem.

            > Co do Ruskiego programu ksomicznego - to nie ma go.
            Jest, jest. A że bardzo mały w porównaniu z amerykańskim, to inna sprawa. Z
            takim budżetem...

            > Co do Chin to puszczaja bzdety w kosmos, bo sprzedalismy im amerykanskie know-
            > how sprzed 50-u lat.
            Radio Erewań w akcji. Starczy powiedzieć, że Chinole kupili, ale od rusków. I
            załogowe wyprawy w kosmos nie nazwałbym "bzdetem", mój drogi. W żadnym wypadku.

            > Zreszta panstwo chinskie pierdutnie do 2015 roku.
            Mówił ci ktoś, że powinieneś nieco... uhm... realniej spojrzeć na świat?

            > Co do Indii to ten biedny i beznadziejny kraj potrzebuje kazdego grosza aby
            > nakarmic miliard glodnych,
            Indie nie są w średniowieczu, jak zdajesz się uważać. Te państwo od dziesiątków
            lat rozwija swój przemysł kosmiczny właśnie w tym celu - choćby satelity
            telekomunikacyjne do celów edukacji, dostępnosci do internetu oraz komunikacji w
            wypadku zagrożeń żywiołowych są tego najlepszym przykładem. To chyba jedyne
            państwo, którego przemysł kosmiczny ma korzenie cywilne, a nie wojskowe.

            > Nie zapominaj ,ze to demokracja o przecietny Hindus
            > bez butow nie zaaaprobuje "rzniecia mocarstwa kosmicznego".
            Ja tam osobiście sądzę, że ten twój "przeciętny Hindus" jest dumny z własnego
            państwa, które chce wysłać o własnych siłach człowieka w kosmos.

            > Tak wiec USA bedzie monopolista w kosmosie z bazami militarnymi na Marsie.
            Hehe... całkowity odjazd od rzeczywistości. Mów dalej, to bardzo zajmujące. :)))
            • leonard3 [...] 03.03.07, 23:01
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • madcio Re: Poślizg... 04.03.07, 13:45
                > No i gdzie jest ten ruski wachadlowiec
                > Burian? Pociety na zyletki czy w Muzeum?
                I to, i to. Mówiłem, cięcia budżetowe. Zupełnie jak dziś w NASA, hehehe. Tam do
                2010 wahadłowce mają iśc na żyletki. A sama Wizja Krzaka, obawiam się, znowu
                skończy się na zatknięciu flagi. Jeśli naprawdę chcesz, by amerykańcy zrobili
                coś wiecej - na przykład założenie bazy - módl się za ich konkurencję, czyli
                europę, chinoli i indie, nie mówiąc już o pomniejszym drobiazgu oraz
                prywaciarzach kosmicznych.

                Tylko to jest w stanie kopnąć leniwe jankieskie dupy i zmusić, by cokolwiek
                zrobili (czytaj: sypnęli dolarami dla NASA). A sądząc po ostatnich cięciach
                budżetowych w NASA, niespecjalnie im zależy na pozostaniu światowym
                supermocarstwem kosmicznym... :))))

                > No gdzie jest ten ruski program kosmiczny? Tam nie skonstruowano nic nowego
                > od 30 lat. A cholerna szkoda.
                Też mi szkoda. Amerykanie usiłują skonstruować coś nowego, a właściwie bardzo
                starego do kwadratu (Apollo na sterydach). Dla mnie jest to de facto przyznanie
                się, że wahadłowiec był ślepą uliczką. No to już chyba wiem, czemu ruscy
                zrezygnowali z Burana. :>

                > Jak dlugo by zajelo USA zeby wtracic Chiny w
                > totalny kryzys ekonomiczno-spoleczny - okolo 60 sekund.
                Powiedz to komunistycznym władzom Chin, bo najwyraźniej nie wiedzą o tym, co im
                grozi, głupkom jednym. Na pewno się bardzo, bardzo wystraszą i natychmiast
                wystrzelą wszystkie głowice nuklearne, jakie posiadają w stronę USA, zanim to
                USA ich załatwi kiwnięciem palca. :)))

                > USa beda mialy calkowity monopol na loty ksmiczne i militarne bazy ma Ksiezycu
                > i ma Marsie.
                Tak, tak. Lekarz kazał przytakiwać...
                • Gość: Leonard3 Re: Poślizg... IP: 83.238.145.* 04.03.07, 14:30
                  Mad-madcio, ty to tak zaprzeczasz bo to u ciebie konieczne jak pierdzenie -
                  - jakbys gazu nie wypuszczal to bys pekl.
                  We wszystkm mnie przyznales racje ( no bo musisz zgadzac sie z geniuszem)
                  1) Ruski Burian -do dup*
                  2) Ruski program kosmiczny- do dup*y
                  3) Konkurenci Ameryki w lotach kosmicznych - do dup*
                  4) Chinska Ekonomika zalezna calkowicie od Ameryki - do dup*
                  5) Chinczycy dobrze o tym wiedza i dlatego caluja Amerykanow w dup*
                  6) Chinczycy mieli by wystrzelic te swoje 40 glowic nuklearnych na 6 tysiecy
                  amerykanskich? To bylaby najwieksza pieczen z chinczyka w dziejach kosmosu.
                  Ha,ha,ha,ha,ha,ha
                  • madcio Re: Poślizg... 04.03.07, 23:28
                    Dobrze, już dobrze. Siostro! Ten pan chce zastrzyków. Dużo zastrzyków.
              • madcio Huh? 04.03.07, 23:36
                Czemu moderator wyciął? Nie było tan nic, czego leonardo by już wczesniej nie
                powiedział. :)))

                Osobiście wolałbym system a la slashdot, skończyłyby się kwękania o cenzurze i
                stronniczości moderatorów. Ten kto nie chce, nie zobaczy, a w wypadkach spornych
                każdy mógłby filtr przestawić na niższy stopień i zobaczyć inkryminowaną wiadomość.

                A kwestie prawne? Zwyczajnie, gazeta przecież i tak nie odpowiada za wypowiedzi
                forumowiczów, które są ich wyłączną własnością. A to, ze jeden sąd w polskim
                katolandzie ciemnogrodzkim tego nie wie, to już inna sprawa.
            • petrucchio Re: Poślizg... 03.03.07, 23:56
              madcio napisał:

              > > Tak wiec USA bedzie monopolista w kosmosie z bazami militarnymi na Marsie.

              > Hehe... całkowity odjazd od rzeczywistości. Mów dalej, to bardzo zajmujące.
              > :)))

              "Wojna Światów" a rebours? ;-)

              >
              • Gość: Leonard3 Re: Poślizg... IP: 83.238.147.* 04.03.07, 00:09
                Kolego P. Co do odjazdu to juz proponowalem ci czopki glicerynowe do odbyciku.
                Lepsze niz LSD i tansze. Jeden znajomy jezykoznawca mi mowil.
                Co do konkurentow USA w kosmosie to podobno kolega P. stawia na Autonomie
                Palestynska albo Ksiestwo Monaco.
                Co analogii do wojny swiatow to jest ona chybiona. Chodzi o dominacje
                USA na dwoch planetach i ksiezycu. A jak - Jankiesi gora. For ever.
                • petrucchio Re: Poślizg... 04.03.07, 00:22
                  Gość portalu: Leonard3 napisał(a):

                  > Chodzi o dominacje
                  > USA na dwoch planetach i ksiezycu. A jak - Jankiesi gora. For ever.

                  Niech im będzie na zdrowie, ale po co? Jakie będą zadania USMF (the US Martian
                  Force)? Rozumiem, że zatkną gwiaździsty sztandar w kalderze Olympus Mons
                  • leonard3 Re: Poślizg... 04.03.07, 00:35
                    Beda tylko US Marines. Wiadomo, US Marines - the few - the best.
                    God Bless America.
                    • europitek Re: Poślizg... 04.03.07, 00:52
                      No to masz teraz topicstatus: stafiony-zatopiony (przez petruccia).
                      Chyba nie chcesz twierdzić, że Robinson Cruzoe <dominował> nad Bezludną Wyspą (oczywiście przed pojawieniem się Piętaszka).
                      • leonard3 Re: Poślizg... 04.03.07, 01:03
                        Europitek chlopcze, musisz wczesniej chodzic spac ,te bezsenne noce niszcza Ci
                        mozg. Ten kto ma technologie zeby na Marsa poleciec bedzie oczywiscie dominowac
                        wszedzie. Bo lot na Marsa to efektowna etykietka na finansowanie badan
                        technologicznych i naukowych. Inaczej tych pieniedzy bys od podatnika nie
                        wydebil.
                        • europitek Re: Poślizg... 04.03.07, 01:13
                          Widzę, iż nie rozumiesz sensu słowa <dominacja> - Twój kłopot.

                          > Bo lot na Marsa to efektowna etykietka na finansowanie badan
                          > technologicznych i naukowych. Inaczej tych pieniedzy bys od podatnika nie
                          > wydebil.
                          A od kiedy to w USA odbywają się referenda w sprawach podatkowych?
                          A może bedą jakieś masowe demonstracje i zamieszki, jak "góra" nie dostanie przyzwolenia "dołów" społecznych?

                          PS. "Martwisz się" o mój mózg, a nawet nie wiesz czy ja go mam. Przecież mogę wszystko co piszę "nabywać" w drodze "oświecenia", do którego mózg, o ile wiem, nie jest niezbędny. Chyba, że się mylę.
                          • leonard3 Re: Poślizg... 04.03.07, 01:23
                            Europikus, Kongres uchwala budzet. Ale wyobraz sobie , ze demokracja w USA
                            dziala i nikt nie robi w USA referendum. Po prostu Kongresmeni sa
                            transmisja woli wyborcow. Wiem , ze to jest dla ciebie niepojete jezeli
                            doswiadczyles jedynie demokracji Polski. Ale wiele rzeczy wydaje sie dla
                            ciebie niepojete w tym znaczenie slowa dominacja.
                            • europitek Re: Poślizg... 04.03.07, 01:41
                              Skoro Ty pojmujesz, jak wygląda <transmisja> a la USA, to może mi to wyjaśnisz? Na przykład, w jaki sposób kongresmani dowiadują się od ludu, jakiej wysokości podatków on (lud) sobie życzy?
                              • Gość: Leonard3 Re: Poślizg... IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.07, 02:38
                                Lud jak lud madry nie jest. Chce malo placic ale i malo od panstwa wymaga.
                                Na przyklad nie chce placic na sluzbe zdrowia i nie przeszkadza mu ze musi
                                zaplacic prywatnie 3 razy tyle ,no i publicznej sluzby zdrowia nie ma.
                                Lud "kupi" czasem fajne hasla jak badanie genomu czy podroze kosmiczne.
    • node Eeee... tam... 01.03.07, 21:48
      Pozslizgi rzecz normalna przy tego typu projektach. A zwlaszcza tych
      upolitycznionych. A tak naprawde poslizg budzetowy to sie nie liczy, dopiero gdy
      naukowcy i inzynierowie wpadna w poslizg to bedzie dopiero powod do narzekania
      (vide A380) .Czego mozna jak najbardziej spodziewac sie po NASA.

      Moim zdaniem nie ma co sie dziwic, bo wysylanie ludzi w kosmos to bardzo droga i
      nikomu nie potrzebna zabawa... no chyba ze chcemy udowodnic ze Wielkim Narodem
      jestesmy...
      • llukiz Re: Eeee... tam... 01.03.07, 23:56
        > bo wysylanie ludzi w kosmos to bardzo droga i
        > nikomu nie potrzebna zabawa.

        Tak samo kiedyś w chinach mówili o morskich wyprawach.
        • node Re: Eeee... tam... 02.03.07, 00:27
          > > bo wysylanie ludzi w kosmos to bardzo droga i
          > > nikomu nie potrzebna zabawa.
          >
          > Tak samo kiedyś w chinach mówili o morskich wyprawach.

          Porownanie jest niewlasciwe. Bo przy okazji zalogowej wyprawy na Ksiezyc czy
          Marsa nagle nie odkryjemy drugiej Ziemi. Loty zalogowe nie sluza odkrywaniu
          przestrzeni
          • llukiz Re: Eeee... tam... 02.03.07, 10:13
            Niemniej jednym się chciało pływać, a inni uznali że nie ma sensu.
            europejczycy-chinczycy.
            Tak samo jest ze zdobywaniem szczytów, biegunów i zawodami w szachy. Tak samo to
            bezsensowne zajęcia. Mimo wszystko ludzie je wykonują. Zastanów się dlaczego.

            I dowiedz się jeszcze kto wynalazł teflon i zamek błyskawiczny.
            • node Re: Eeee... tam... 02.03.07, 18:17
              Po pierwsze wytlumaczylam ci, czemu porownanie zalogowych lotow kosmicznych
              (przynajmniej w obecnym ksztalcie) do wypraw morskich nie ma sensu.

              Po drugie Chinczykom nie nie chcialo sie odkrywac swiata, tylko akurat sytuacja
              polityczna doprowadzila do zawieszenia morskich wypraw.

              Zarowno zdobywanie biegunow, szczytow jak i szachy maja ze soba cos wspolnego --
              sa bezuzyteczne a ludzie robia to dlatego ze szukaja wrazen albo wyzwan. To jest
              bardzo egoistyczne. Obecnie zalogowe loty kosmiczne naleza do tej samej
              kategorii. Co innego sondy bezzalogowe
      • madcio Re: Eeee... tam... 02.03.07, 00:43
        > dopiero gdy naukowcy i inzynierowie wpadna w poslizg
        Huh?

        > wysylanie ludzi w kosmos to bardzo droga i
        > nikomu nie potrzebna zabawa...
        Zależy jak, po co i gdzie. Ja tam widze ogromny potencjał w turystyce kosmicznej.
        • node Re: Eeee... tam... 02.03.07, 00:55
          > > dopiero gdy naukowcy i inzynierowie wpadna w poslizg
          > Huh?

          O ile zrozumialem oryginalny post, to opoznienie jest wynikiem przyciecia
          budzdetu. A to juz nie wina ludzi, ktorzy tworza, tylko urzednikow.

          > Zależy jak, po co i gdzie. Ja tam widze ogromny potencjał w turystyce kosmiczne

          A... turystyka to inna bajka. Ino za prywatne pieniadze do problemu podchodzi
          sie inaczej. Prywatne loty kosmiczne, ktore obecnie raczkuja opieraja sie na
          zupelnie innym podejjciu do pokonania grawitacji. Nie zdziwilbym sie, jak
          prywatny biznes szybko przegoni raczkujace potegi kosmiczne. I sie nagle okaze
          ze mozna latac w kosmos duzo taniej. Ale dopoki nie bedzie przelomu w napedach,
          to bedziemy co najwyzej ogladac Ziemie z orbity.
          • madcio Re: Eeee... tam... 02.03.07, 18:54
            > Pywatne loty kosmiczne, ktore obecnie raczkuja opieraja sie na
            > zupelnie innym podejjciu do pokonania grawitacji.
            Hę??? Jak rozumiem, SpaceX, Bigelow, Virgin Galactic korzystają z napędu
            antygrawitacyjnego? Zastanów się, co mówisz... ;>

            > Nie zdziwilbym sie, jak
            > prywatny biznes szybko przegoni raczkujace potegi kosmiczne.
            A ja bym się zdziwił cholernie. Państwowego molocha za miliardy dolarów nie
            przebije się ani w rok, ani w dekadę. Na to trzeba bardzo, bardzo dużo czasu.
            Być może tego dożyję.

            > I sie nagle okaze ze mozna latac w kosmos duzo taniej.
            Przy masówce to normalne. Ale najpierw trzeba mieć ową masówkę. :)

            > Ale dopoki nie bedzie przelomu w
            > napedach, to bedziemy co najwyzej ogladac Ziemie z orbity.
            W przewidywalnej przyszłości jako przełom widzę tylko windę kosmiczną oraz
            podobne wynalazki. Na kolonizację układu słonecznego w ciągu 100-150 lat wystarczą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka