1zpzpzp
23.03.10, 13:21
Wiem, że był juz tu wątek, w którym pobieżnie poruszona została kwestia refundacji Zoladexu ale z racji tego, że cena za te zastrzyki jest wręcz absurdalna, zakładam nowy wątek-może którejś z Was pomoże.
Lekarze mają dwie metody leczenia farmakologicznego: Danazol(tabletki) lub Zoladex(zastrzyki).
I tak, jak w przypadku tych pierwszych cena jest śmieszna, tak w przypadku Zoladexu cena to jakieś kompletne nieporozumienie.
Endometrioza nie jest uważana za chorobę przewlekłą więc jej leczenie farmakologiczne nie jest refundowane przez NFZ. Dlatego zastrzyk Zoladexu kosztuje ok.350zł-kuracja miesięczna i ok. 1100zł-kuracja kwartalna.
Zoladex jednak jest refundowany w przypadku np. raka prostaty. Wtedy jego zakup to koszt rzędu 3,50zł i 10zł(w zależności od dawki).
I wiecie, nie wiem już sama, co jest większym złodziejstwem...to, że kobieta cierpiaca na endo musi zapłacić za ten lek bajońską sumę(same wiemy, że leczenie trwa ok.6m-cy) czy fakt, że możemy znaleźć kogoś (np.dziadka czy wujka z prostatą)i poprosić lekarza, by wypisał receptę na jego nazwisko...
Oczywiście, że nigdy, przenigdy nie chciałabym mieć raka ale...mając już dwie blizny (po dwóch operacjach), będąc od ponad dwóch lat na hormonach, cierpiąc i fizycznie, i psychicznie, i emocjonalnie-mówię o permanentnej menopauzie-i nie mając pewności, że za kilka miesięcy znów się torbiel nie pojawi, nie uważam takiego rozgraniczenia (rak-nie rak)za uczciwe...
Wręcz przeciwnie-uważam, że to potwornie niesprawiedliwe.
Leżałam w szpitalu, widziałam kobiety, które były tam po raz trzeci, niektóre nawet czwarty...i to ponoć nie jest choroba przewlekła...
Do meritum.
Nie namawiam do łamania prawa ale zanim lekarz wypisze Wam receptę, popytajcie w rodzinie. A może czasem warto zapytać samego lekarza?
Uczciwy koszt leczenia przy założeniu, że terapia ma trwać pół roku a cena Zoladexu wynosi 350zł, to ponad dwa tysiące złotych...Cena za leczenie lekiem refundowanym-dwadzieścia...