Dodaj do ulubionych

pomóżcie odchudzić męża....

20.11.06, 21:08
mąż przy wzroście 178 waży blisko 110kg; największy problem to wielki wiszący
brzuch; dzisiaj zakomunikował, że kupi sobie rowerek stacjonarny... napiszcie
coś żeby go przekonać jak ma się zabrać do odchudzania, co jeść; ja
próbowałam już wszystkiego- działa na tydzień; trudno mu pojąć że sam rowerek
nie załatwi sprawy; błagam WAS...
Obserwuj wątek
    • Gość: Carla Re: pomóżcie odchudzić męża.... IP: *.devs.futuro.pl 20.11.06, 21:43
      MOze znajdziecie jakis sport, który bedziecie mogli uprawiać razem :) wtedy
      razem sie bedziecie wspierac i równoczesnie bedziecie razem spedzali czas :)
      basen, siłownia, jazda na rowerze, nawet długie spacery. Oczywiście musisz
      wprowadzić diete i powiązać ja z wysiłkiem fizycznym. MOżna tez skontaktować
      sie ze specjalistą, czyli trenerem siłowni czy fitnessu, oni mogą ułozyc
      twojemu męzowi nie tylko odpowiedni trening ale równiez diete :) Najwazniejsze
      do diety i ćwiczeń mąz sie muusi sam przekonac!!! Bez tego ani rusz!!! Musi
      miec jakąs motywacje :) dla jednych jest to zdjecie na którym sie paskudnie
      wyglada, dla innych zblizajace się wesele, jeszcze inni chcą sie naprzykład
      zmiescic do starego nr spodni :) Zycze sukcesów :)
      • coll_age Re: pomóżcie odchudzić męża.... 21.11.06, 17:13
        ja chodzę na fitness; mąż bywa na basenie ale brak mu zupełnie motywacji... tak
        naprawdę chyba nie jest w stanie na większe poświęcenie żeby schudnąć; ma
        problemy z sercem... nie wiem co robić
        • scept89 tlusty sercowiec 21.11.06, 17:52
          coll_age napisała:

          > mąż bywa na basenie ale brak mu zupełnie motywacji... tak
          > naprawdę chyba nie jest w stanie na większe poświęcenie żeby schudnąć; ma
          > problemy z sercem... nie wiem co robić

          1) wiek?
          2) palenie?
          3) jesli ma problemy z sercem (jakiekolwiek) to nie ma co go przekonywac aby
          maratony dla urody biegal z 40kg nadwaga bo chlopina jeszcze padnie na zawal.

          a) Pierwszym krokiem jest wybranie sie do kardiologa i uzyskanie pozwolenia na
          cwiczenia w jego stanie. Jesli jest to choroba niedokrwienna serca to minimum
          jest wielokrotny pomiar cisnienia krwi/tetna oraz EKG proba wysilkowa. Nie daje
          pewnosci ze nic sie nie stanie przy cwiczeniach kardio ale pozwala cwiczyc bez
          wiekszych obaw. Oczywiscie bardziej wiarygodna jest arteriografia naczyn
          wiencowych ale samo badanie ma sens kiedy rozwaza sie np. bypasy.

          b) w rehabilitacji pozawalowej ludziska cwicza na 60% MHR tak ze o ile nie ma
          bolu dlawicowego i po przeprwadzeniu badan 3a i jakichkolwiek innych ktore
          zaleci kardiolog zapewne lekkie rowerowanie bedzie OK.

          c) sama zdrowa dieta na poczatek moze zredukowac wage.

          • coll_age Re: tlusty sercowiec 21.11.06, 18:47
            i masz babo placek... sie naczytałam...; mąż ma 28lat i skaczące ciśnienie;
            lekarz kazał mu przejść na dietę- wdrażana była w życie przez tydzień; bierze
            co jakiś czas tabletki obniżające ciśnienie jak mu się robi gorzej...; nie chce
            iść ponownie do lekarza-wymawia się brakiem czasu; to tyle... potrzebna terapia
            wstrząsowa czy tragedia?
            • Gość: KoNdoR Re: tlusty sercowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 18:51
              przydałby sie kopniak w tyłek bo to nie są żarty

              -------------------------------------------
              www.tytan-team.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka