Dodaj do ulubionych

>roślinne źrodła wapnia w diecie Japończyków

09.07.04, 23:02
troche zebranych wiadomości

oczyszczonych ze spamu:

brunatnice
podaje za książka Jo Rogers pt. Co jemy?

Kombu - wyśmienite źródło wapnia
wapń 1095 mg/100g
fosfor 240 mg
Doskonałe proporcje wapnia i fosforu

(Mleko się nawet nie umywa- przypis:brumbak)

Kombu stanowi jedna z najważniejszych ingrediencji kuchni japońskiej/W
połączeniu ze strużynami suszonego bonito (katsuo-bushi) nadaje
charakterystyczny morski smak wielu potrawom, stosowane jest do bulionu na
zupy i sosy, mozna je także rozkruszyć i posypać nim gorący ryż.
Kombu jest szeroko stosowane także w kuchni koreańskiej.
jak podałem wyżej kombu jest POWSZECHNIE stosowane w kuchni japońskiejnp.
jak pisze Jo Roberts
"mozna go pokruszyc i posypac ryż", jak myslisz aby cos pokruszyc to ile musi
ważyc gram ? założmy ze ma 10 gram
10 gram to aż 100mg doskonale przyswajalnego wapnia
a fanatyk misiu podniecał się że mleko dostarcza Chińczykom aż... 49 mg
dziennie

napisze się FAKT , jak jest w rzeczywistości
a wielu ludziom się to nie podoba
dziwne...

> musze jednak troche sprostowąc
ten wątek założyłem ,żeby pokazac że sa zupełnie nie zauważane , nie
doceniane -
przez ignorantów lub fanatyków miesnych źrodła wapnia

.. niestety, nie doceniłem bruantnic i innych wodorostów
okazuję się że dostarczja one znacznie wiecej wapnia niż ja szacowałem,
poniewaz spożywane sa cześciej i w wiekszej ilości
oto różne przykłady zastosowania brunatnic i wodorostów w kuchniach
azjatyckich
--
Obserwuj wątek
    • Gość: misiu Re: >roślinne źrodła wapnia w diecie Japończyk IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.07.04, 07:55
      Bezczelnej głupoty buraka ciąg dalszy

      brumbak napisał:

      > troche zebranych wiadomości
      > oczyszczonych ze spamu:

      Odwrotnie - trochę spamu oczyszczonego z wiadomości.

      > tak wiec prostuje moja poprzednia opinię
      > teraz po zapoznaniu się z FAKTAMI można oszacować ,że wodorosty mogą
      > dostarczać od 100 do nawet 500 ( w porywach i 1000) mg wapnia dziennie

      FAKTY:
      Japońska roczna produkcja wszystkich do kupy wodorostów (Aquatic plants total)
      wynosi ok. 761 tys. ton. Z tego do spożycia przez ludzi przeznacza się ok. 190
      tys. ton. Na 1 osobę wypada zatem rocznie ok. 1,5kg, a dziennie - 4g. Jeśli
      jeszcze dodamy do tego, że w statystykach ujęta jest masa świeżych wodorostów
      (a nie suszonych, które mogą sobie wtedy zawierać nawet 1000mgCa/100g), a
      zawartość wapnia w świeżych wodorostach to ok. 150mgCa/100g, z łatwością
      obliczymy, że wodorosty są źródłem przeciętnie 6mg wapnia dziennie. Nie "w
      porywach 1000mg", ani 500mg, ani nawet 100mg, tylko 6mg.

      Źródło danych: www.fao.org/


      > wodorosty sa rzeczywisćie ważnym żródłęm wapnia
      > dla milionów ludzi w Azji
      > na pewno sa o wiele lepszym żródłem niż mleko ( w Azjii)
      > dane o wodorostach za: Jo Robersts Co jemy?

      Pozwoliłem sobie wykonać żmudną robotę i obliczyć, na ile to możliwe,
      pochodzenie wapnia w diecie Japończyków. Żródło danych o produkcji i spożyciu:
      www.fao.org
      Żródło danych o zawartości wapnia w różnych produktach:
      www.nutritiondata.com
      Oto otrzymane wyniki: (w dawce dziennej per capita)

      Żródła roślinne
      ---------------------
      Zboża - 38,0mg w tym:
      pszenica - 20,0mg
      ryż - 16,0mg

      Warzywa - 126,8mg w tym:
      strączkowe - 47,5mg
      kabaczki - 13,3mg
      cebula+szczypior - 10,8mg
      szpinak - 6,8mg
      pomidory - 5,6mg
      marchew - 5,0mg
      kapusta - 4,2mg
      dyniowate - 3,2mg

      Owoce - 21,3mg w tym:
      cytrusowe - 12,0mg
      winogrona - 1,1mg
      jabłka - 1,0mg
      banany - 1,0mg

      Orzechy - 3,8mg w tym:
      ziemne - 1,3mg

      Wodorosty - 6,0mg
      Piwo - 5,0mg
      ----------------------------------
      Razem roślinne - 200,9mg

      Źródła zwierzęce
      ---------------------
      Mleko - 212,0mg
      Jaja - 25,0mg
      Mięso - 12,0mg

      Ryby i "owoce morza" - 62,4mg w tym:
      ryby morskie - 29,0mg
      mięczaki - 15,0mg
      skorupiaki - 12,4mg
      ryby słodkowodne - 6,0mg
      ----------------------------------
      Razem zwierzęce - 311,4mg
      ----------------------------------
      Ogółem Ca - 512,3mg

      Nie uwzględniłem nieorganicznych źródeł wapnia, jak np. wody mineralne,
      ponieważ FAO ich nie podaje, jako nie związanych z rolnictwem.
      Jak widać, najważniejszym źródłem wapnia w japońskiej diecie okazuje się MLEKO,
      a nie wodorosty.

      > No i co nieuki
      > zamiast bezmyślnie walić w klawiaturę
      > weźcie się trochę choc do czytania książek

      No i co, nieuku? Kiedy w końcu zaczniesz wyciągać wnioski z własnych błędów?
      Upieranie się przy błędzie dowodzi głupoty doskonałej.

      --------------------------------
      Nawet do zakutych łbów dostaje się woda sodowa.
    • brumbak Re: >roślinne źrodła wapnia w diecie Japończyk 11.07.04, 09:49
      -na forum publikowałem opinię Instytutu Żywnosci iŻYwienia - zapytałem w kpi
      Krajowy Punkt Informacyjny przy INstytucie
      czy glony morskie sa dobrym źrodłem wapnia
      odpowiedź - TAK

      każdy moze zapytac

      to co robi ten chamski goscoiu misiu
      to prostu zwykłe spamerstwo rzeźnika

      zaśmiecanie forum ku uciesz chamskiej gawiedzi jak splenda irokezik itp głąby

      • Gość: misiu Re: >roślinne źrodła wapnia w diecie Japończyk IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.07.04, 14:45
        Usiłowałeś udowadniać, że wodorosty SĄ najważniejszym źródłem wapnia w diecie
        Japończyków, a nie, że "mogłyby być, gdyby..."

        NAJWAŻNIEJSZYM ŻRÓDŁEM WAPNIA W DIECIE JAPOŃCZYKÓW JEST MLEKO, a nie wodorosty.
        • brumbak zobaczie jak ten spamer kłamie 12.07.04, 23:06
          Gość portalu: misiu napisał(a):

          > Usiłowałeś udowadniać, że wodorosty SĄ najważniejszym źródłem wapnia w diecie
          > Japończyków, a nie, że "mogłyby być, gdyby..."
          >
          > NAJWAŻNIEJSZYM ŻRÓDŁEM WAPNIA W DIECIE JAPOŃCZYKÓW JEST MLEKO, a nie
          wodorosty.
          ...........
          jak przeczytacie moje posty , nie znajdziecie oczywiście w nich takiego
          stwierdzenia iz uważam, udowadniam ze wodorosty sa najważniejszym źródlem
          wapnia w diecie japończyków"

          ten atek podaje FAKTY na temat alternatywnego , kolejnego źródła wapnia

          przecież setki milionów ludzi na swiecie nie pija w góle mleka
          w pewnych kulturach uwża sie to za obrzydliwy zwyczja tak - jak my za
          obrzydliwy zwyczaj żywieniowy uważamy zjadanie dżdzownic

          - jak zwykle spamerowi chodzi wyłacznie o to by nasłac tyle glupich komentarzy
          aby
          potencjalnym zainteresowanym odechciało się szukac pożytecznych informacji



          • Gość: misiu zobaczcie jak ten spamer - brumbak kłamie IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.07.04, 23:26
            Jego własne słowa:

            > wodorosty sa rzeczywisćie ważnym żródłęm wapnia
            > dla milionów ludzi w Azji
            > na pewno sa o wiele lepszym żródłem niż mleko ( w Azjii)

            Ważne żródło wapnia to dla buraka 1% dziennego spożycia. Mało ważne - 40%.

            • brumbak Re: zobaczcie jak ten spamer - misiu kłamie 07.07.05, 16:20
              mleko to w Azji pokarm egzotyczny wiekszosc osób w ogole go nie trawi
              - glony moskie dla osob nie pjących mleka a anie nie jedzacych produktów
              melcznych to ważne źróddło wapnia
              potwierdza to Instytut Zywnosci iZywienia w Warszawie
              wystarczy zap[ytac w punkcie informacyjnym
              • misiu-1 zobaczcie jak ten b***bak bredzi 07.07.05, 18:32
                Ważne źródło to nie takie, z którego można by coś ewentualnie, teoretycznie
                otrzymać, tylko takie, z którego to coś rzeczywiście, praktycznie się
                otrzymuje. Oceany nie są ważnym źródłem wody pitnej, choć teoretycznie jest tam
                jej najwięcej. Podobnie nie jest ważnym źródłem wapnia kreda tablicowa biała,
                choć teoretycznie zawiera go wielokrotnie więcej niż mleko i wodorosty razem
                wzięte.
                Mleko jest dla Japończyków 35 razy ważniejszym źródłem wapnia niż wodorosty, bo
                z mleka otrzymują dziennie 212mg Ca, a z wodorostów zaledwie 6mg.

                Jak to miło, kiedy b***bak sam wyciąga z lamusa kompromitujące go wątki. Gdybym
                to ja zrobił, b.pascal pewnie by je natychmiast z powrotem w niebyt strącił. :-)
                B***bak, wygrzeb jeszcze wątek o orzeszkach w Mali, co to je krowy w USA
                zjadają. Pośmiejemy się wszyscy - to zbawienne dla zdrowia.
                • brumbak Re: zobaczcie jak ten misiu bredzi 08.07.05, 15:48
                  statystycznie każdy Polak je ok60 kg miesa rocznie
                  tylko
                  że ja nie jem ani grama...
                  ... barzo duzy procent Japończyków w ogóle nie pija mleka - u Azjatów procent
                  ludzi tolerujacych mleko jest znacznie niższy niż w Europie

                  i o tych konsumentach jest moja fachowa i rzetelna informacja ptwiezona przez
                  Instytut Zywności iZywienia w Warszawie
                  • misiu-1 zobaczcie jak ten b***bak bredzi 08.07.05, 17:18
                    Statystycznie każdy Polak zjada ok. 75kg mięsa, a ci, którzy go nie jedzą, są
                    dla tej statystyki bez znaczenia, bo jest ich tylko 1%. Spotykana u części
                    populacji nietolerancja laktozy (podobnie, jak spotyka się nietolerancję
                    glutenu) nie przeszkadza w spożywaniu przetworów z mleka - jogurtów, twarogów,
                    serów itp i przyswajaniu zawartego w nich wapnia. Japończycy mogą więc nie
                    wypijać ani kropli mleka, a mimo to mleko stanowi NAJWAŻNIEJSZE źródło wapnia w
                    ich diecie.

                    Buziaczki dla b***baczka. Cmok, cmok w mordeczkę.
                    Nie znalazłeś jeszcze nic o tych orzeszkach, serdeńko?
    • emka_waw Re: >roślinne źrodła wapnia w diecie Japończyk 07.07.05, 17:19
      > Kombu stanowi jedna z najważniejszych ingrediencji kuchni japońskiej/W
      > połączeniu ze strużynami suszonego bonito (katsuo-bushi) nadaje
      > charakterystyczny morski smak wielu potrawom, stosowane jest do bulionu na
      > zupy i sosy, mozna je także rozkruszyć i posypać nim gorący ryż.

      Bonito, które tutaj m.in. zachwalasz, to ryba. Odmiana tuńczyka. Fakt,
      Japończycy używają go powszechnie.
    • mooncake Re: >roślinne źrodła wapnia w diecie Japończyk 09.07.05, 05:50
      brumbak:
      mleko to w Azji pokarm egzotyczny

      wymien chociaz jeden kraj w azji, gdzie tak jest...

      nawet swiete krowy w indiach sa dojone:)))
      kobyle mleko jest podstawa pozywienia mongolow, a w krajach wysoko polozonych
      sa kozy, yaki, bawoly, ktore mleka dostarczaja...

      znowu pudlo:)))
      • brumbak Re: >roślinne źrodła wapnia w diecie Japończy 11.07.05, 16:18
        mooncake napisała:

        > brumbak:
        > mleko to w Azji pokarm egzotyczny
        > wymien chociaz jeden kraj w azji, gdzie tak jest...
        > nawet swiete krowy w indiach sa dojone:)))
        > kobyle mleko jest podstawa pozywienia mongolow, a w krajach wysoko polozonych
        > sa kozy, yaki, bawoly, ktore mleka dostarczaja...
        >
        > znowu pudlo:)))
        ..............
        mooncake znów się kompromitujesz
        jakie sa FAKTY:

        >................
        nietolerancja mleka jest powszechna w Azji i Afryce
        patrz fachowe źródło: 1990 Tim Strand, MD, Registered Dietitian
        Incidence of lactose intolerance in various human population groups

        Racial group
        Percent LI
        References

        Asian/American Indian

        Apache
        100% Chinese 87-95% Filipino 95 Japanes 90
        Southwestern American Indian, full-blooded92
        Thai 97
        Vietnamese100 Nigeria58-90 Bantu 50-90 Peruvian68 Mexican74
        Middle East Iranian 85

        cannot be digested without the aid of a gut enzyme, lactase

        na pewno grubo ponad miliard ludzi na świecie w ogóle nie pija mleka ani nie je
        produktów mlecznych a ma mocne kości bo pokarm roslinny dostarcza wystarczjąco
        duzo wapnia - bez konieczności suplementacji
        dla wielu społeczeństw picie mleka jest czyms tak dziwnym jak dla nas
        Europejczyków zjadanie gąsienic

        • misiu-1 Kompromitacji b***baka ciąg dalszy. 11.07.05, 16:40
          > nietolerancja mleka jest powszechna w Azji i Afryce
          > patrz fachowe źródło: 1990 Tim Strand, MD, Registered Dietitian
          > Incidence of lactose intolerance in various human population groups

          Nietolerancja laktozy nie przeszkadza w spożywaniu przetworów mlecznych.

          > na pewno grubo ponad miliard ludzi na świecie w ogóle nie pija mleka ani nie
          > je produktów mlecznych a ma mocne kości bo pokarm roslinny dostarcza
          > wystarczjąco duzo wapnia - bez konieczności suplementacji

          Na pewno to b***bak wypisuje dyrdymały. Ten "grubo ponad miliard ludzi" jest
          takim samym b***baczym wymysłem, jak 100, 500 czy nawet 1000mg wapnia dziennie
          z wodorostów. Spytajcie go, skąd wziął taką liczbę. Chyba z plam na suficie.
          W całym regionie Azji i Pacyfiku spożycie mleka wynosi średnio pół szklanki
          dziennie na osobę. Ponadto znaczące ilości wapnia dostarczają Azjatom ryby
          (zwłaszcza małe, jadane w całości) i skorupiaki.
          Wszystkie roślinne źródła wapnia razem wzięte dostarczają np. Japończykom
          zaledwie 200mg Ca dziennie. To zbyt mało, nawet jak na niewielkie potrzeby
          Azjatów.

          > dla wielu społeczeństw picie mleka jest czyms tak dziwnym jak dla nas
          > Europejczyków zjadanie gąsienic

          Bo b***bak tak twierdzi? Dla ilu i jakich społeczeństw? Kto zgadnie?
          • brumbak Re:kolejny spam misia 12.07.05, 16:13
            wiadomo ,że misiu bedzie kłamał na okragło bo ten typ tak juz ma
            -

            wyslijcie e-mail z zapytaniem do Punktu Informacyjnego przy Instytucie Zywnosci
            i Zywienia w Warszawie; "Czy glony morskie sa dobrym źródłem wapnia?"
            ja tak zrobiłem - odpoiex już cytowałem na forum
            - glony morskie to bardzo dobre żródło wapnia- tak brzmiała odpowiedx dietetyka
            ...................
            średnio Polak zjada rocznie 60 kg miesa
            mieso jest oczywiście dobrym źródłem białka

            ale średnio POLAK wegetarianin zjada o kg miesa rocznie
            i tyle sa warta demagogia i kłamstwa misia
            wiadomo ,że misiu bedzie kłamał na okragło bo ten typ tak juz ma


            • misiu-1 B***bak w banialukach niezmordowany. 12.07.05, 16:53
              Wyślijcie e-mail do IŻŻ z zapytaniem, czy pieprz czarny, cynamon albo nawet
              zwykła kreda jest dobrym źródłem wapnia. Wszystkie te substancje są znakomitymi
              źródłami wapnia. Tylko praktycznie bez znaczenia. Dla żadnej populacji na
              świecie wodorosty nie są znaczącym źródłem wapnia, jak to usiłuje wciskać
              b***bak. Zauważalne spożycie wodorostów występuje właściwie tylko w trzech
              krajach - Chinach, Korei i Japonii. Reszta świata wodorostów po prostu nie jada.
              Tematem wątku nie są rozważania nt. "czy wodorosty mogłyby ewentualnie,
              teoretycznie dostarczać człowiekowi wapnia". Tutuł brzmi "roślinne źródła
              wapnia w diecie Japończyków", a b***bak usiłuje wciskać, że Japończycy czerpią
              znaczące ilości wapnia z wodorostów. To łgarstwo. Nie czerpią.
              Wszystkie roślinne źródła wapnia razem wzięte dostarczają im mniej wapnia niż
              samo tylko mleko (choć wcale go tak wiele nie piją - 1/3 tego, co Polacy).
              • brumbak Re: misiu spamuje dla samego spamowania 13.07.05, 16:10
                nie sie osób które te bzo pożyteczne informacje podają

                jak już podawałem na forum :
                w obszernym tekscie o stylu odżywiania Japończyków uzywa sie
                okreslenia "staple food" na rolę jaka pełniaglony w tamtejszym jadłospisie
                - dla osób które nie pija mleka to włąsnie glony stanowia w niektóre dni
                podstawowe źródo wapnia
                a mój wątek wskazuje po prostu na jeszcze jedno bardzo dobre roślinne
                źrdódło wapnia
                - misia spamera denerewuje po prostu to że jego bzdurny pogląd iż mleko to
                jedyne niezastapione źrdódło wapnia NIJAK sie ma do rzeczywistośći

                • jaszynek [...] 13.07.05, 17:34
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • misiu-1 B***bacze odwracanie kota ogonem 13.07.05, 17:42
                  Śmiechu warte. Kiedy b***bak poczuł wreszcie (ma chyba słaby węch) woń dawno
                  już zdechłego argumentu o wodorostach w diecie Japończyków, usiłuje go
                  galwanizować ględzeniem o jedzeniu glonów w "niektóre dni".
                  Kiedy z Japończykami mu nie wyszło, uczepił się Chińczyków. :-))))))
                  • brumbak nawet mleko nie dostarcza wapnia we wszystkie... 15.07.05, 15:32
                    misiu-1 napisał:

                    > Śmiechu warte. Kiedy b***bak poczuł wreszcie (ma chyba słaby węch) woń dawno
                    > już zdechłego argumentu o wodorostach w diecie Japończyków, usiłuje go
                    > galwanizować ględzeniem o jedzeniu glonów w "niektóre dni".
                    > Kiedy z Japończykami mu nie wyszło, uczepił się Chińczyków. :-))))))
                    > ..........
                    żenujący komentarz
                    nawet mleko nie dostarcza wapnia w dniach w których ... nie jest pite
                    sa osoby które pija mleko parę razy na tydzień
                    sa Japończycy którzy sporo glonów jedza np. 2 razy w tygodniu
                    nawet skromne 20g glonów to 200 mg wapnia czyli 33% normy przy odzywianiu
                    roslinnym
                    • misiu-1 Ależ ten b***bak wytrwały w głupstwie :-))) 15.07.05, 17:09
                      Mógłby być akwizytorem proszku na rekiny. :-)
                      On wie, że są tacy Japończycy, boby mu to dobrze pasowało do teoryjki, którą
                      sobie wymyślił. Ten sposób rozumowania nazywa się "myśleniem życzeniowym".

                      B***bak, są Polacy, którzy sporo kredy jedzą np. raz w tygodniu, w każdą środę
                      na dużej przerwie. Nawet skromne 20g kredy to 8000mg wapnia, czyli 100%
                      wszystkożernej normy na cały tydzień. :-)))))))
          • brumbak Re: manipulacji i m***opty ciąg dalszy. 27.08.05, 19:50
            misiu-1 napisał:

            >c
            > Na pewno to b***bak wypisuje dyrdymały. Ten "grubo ponad miliard ludzi" jest
            > takim samym b***baczym wymysłem, jak 100, 500 czy nawet 1000mg wapnia dziennie
            > z wodorostów. Spytajcie go, skąd wziął taką liczbę.
            ...
            pisalem wyraźnie wyżej -m*opty udaje że nie rozumie
            napisalem wyraźnie:
            100 g niektórych glonow dostarcza ponad 1000 mg wapnia
            a ze glony sa w Japonii często jadane- od wieków jest to powszechne na stolach
            "warzywo "
            no to ktos kto dodał do obiadu zaledwi 20 g glonów juz dostarczyl sobie 200 mg
            wapnia a 20 g to nie jest wiele , sa potrawy w których jest więcej glonów...

            > W całym regionie Azji i Pacyfiku spożycie mleka wynosi średnio pół szklanki
            > dziennie na osobę. Ponadto znaczące ilości wapnia dostarczają Azjatom ryby
            > (zwłaszcza małe, jadane w całości) i skorupiaki.
            > Wszystkie roślinne źródła wapnia razem wzięte dostarczają np. Japończykom
            > zaledwie 200mg Ca dziennie. To zbyt mało, nawet jak na niewielkie potrzeby
            > Azjatów.
            >...
            typowa manipulacja statystyka
            jestem Polakiem - Polacy jedza średnio 60 kg miesa rocznie - ale oczywiscie nie
            znaczy to że ja jadam 60 kg miesa rocznie

            bardzo duzy procent Japonczykow w ogole nie pija mleka
            dla nich bardzo ważnym źrodłem wapnia są rosliny
            • misiu-1 Niestrudzonej autokompromitacji b***baka c.d. 27.08.05, 21:16
              Wyssane z palca brednie to nie są fakty. Faktem jest bardzo niskie, przeciętne
              spożycie glonów w Japonii. Dopisywanie do tego teoryjek nie mających oparcia w
              rzetelnym materiale dowodowym stanowi dowód myślenia życzeniowego, bądź wręcz
              zaklinania rzeczywistości. 20 gramów suszonych glonów (a tylko takie mogą
              zawierać maksymalnie 1g wapnia w 100g produktu) to nie bardzo mało, a wręcz
              przeciwnie - bardzo dużo, ponieważ stanowi to kilkudziesięcioletnią, przeciętną
              normę spożycia. Przypominam, że Japończycy spożywają przeciętnie 4g glonów
              rocznie i to świeżych glonów, a nie suszonych. Waga glonów suszonych w stosunku
              do świeżych jest jak 1:10, czyli w przeliczeniu na suszone, Japończyk zjada
              średnio ok. 0,4g rocznie. 20 gramów spożyje więc w ciągu 50 lat. Może znalazłby
              się tam ktoś, kto jednorazowo wtrąbiłby 50-letnią średnią normę, ale b***bak
              tego wiedzieć nie jest w stanie, a z gdybania argumentu nie ma. Tak samo pustym
              gdybaniem jest zakładanie, że jacyś mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni nie piją w
              ogóle mleka i nie jedzą ryb, tylko po to, żeby b***bakowi dobrze pasowało do
              układanki. Ilu ich jest? Tak +/-5% No, ile?

              Ile razy jeszcze skompromituje się upartym wypisywaniem dyrdymałów? Niedługo
              bukmacherzy zaczną przyjmować zakłady.
              • misiu-1 Re: Niestrudzonej autokompromitacji b***baka c.d. 28.08.05, 18:43
                Patrzcie państwo, walnąłem taki gruby błąd, a b***bak nawet tego nie zauważył,
                uczepił się za to rzekomej obrazy. Na swoim punkcie jest czuły jak mimoza,
                biedaczek.
                4g glonów świeżych (~0,4g suchych) to oczywiście spożycie dzienne, a nie
                roczne. Stąd też pozostałe liczby muszą być skorygowane w tym samym stosunku.
                20g to zatem średnia norma na circa 2 miesiące.
                Nie zmienia to oczywiście obiektywnego faktu marginalnego znaczenia wodorostów
                w bilansie wapnia Japończyków, w porównaniu z takim np. z mlekiem.
          • brumbak [...] 28.08.05, 18:37
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • brumbak jak m**opty próbował manipulować i nabierać c.d. 28.08.05, 18:41
              fachowe opinie które cytuje wyżej pochodza z:

              www.earthsave.org/health/what_about_dairy.htm
              obszerne/ fachowe uzasadnienie dla stanowiska że
              - mleko krowie nie jest niezbędne w diecie czlowieka
              - ze roślinny pokarm także jest dobrym źródłem wapnia
              - że osteoporoza dotyka tak samo osoby spozywające duzo produktów mlecznych(
              nawet częściej niż te które pija mleka malo lub wcale...)
              • misiu-1 Re: jak m**opty próbował manipulować i nabierać 28.08.05, 19:10
                Hahahahaha! Dla b***baka fachowe uzasadnienie to takie, które "pozytywnie o
                wege". Na przykład teorie Grodeckiej. LOL
                Najśmieszniejsze jest to, że b***bak czyta nie to, co ktoś napisze, tylko
                dokonuje projekcji swoich uprzedzeń.
                1. Nikt nie twierdził, że mleko krowie jest absolutnie niezbędne w diecie
                człowieka. Było natomiast pisane o tym, że w diecie Japończyków ma ono
                znaczenie wielokrotnie większe niż wodorosty. To fakt udowodniony.
                2. Pokarm roślinny, zwłaszcza w porównaniu z mlekiem, jest marnym żródłem
                wapnia. Mało, ze zawiera go mniej, to jeszcze jest bogaty w substancje
                pogarszające jego wchłanianie.
                3. Osteoporoza dotyka społeczeństwa spożywające dużo mleka, ponieważ jest ona
                chorobą występującą w wieku podeszłym, a właśnie społeczeństwa pijące
                szczególnie dużo mleka należą do najdłużej żyjących. Nie ma czego zazdrościć
                mieszkańcom np. Dem.Rep.Konga, którzy nie mają osteoporozy, choć prawie w ogóle
                nie piją mleka, ale za to żyją przeciętnie 44 lata. Mają większe problemy, niż
                osteoporoza.
                • zamyslona4 Re: jak m**opty próbował manipulować i nabierać 30.08.05, 10:31
                  Bodajże rok czy dwa lata temu w Angli (kraju raczej cywilizowanym) podano wyniki
                  ciekawychbadan. Otoz kilka lat wczesniej przebadano grupe kobiet cierpiacych na
                  osteoporoze i co sie okazalo- wszystkie pily duzo mleka w przeswiadczeniu ze
                  dostarcza im duzo wapnia. Lekarze przeprowadzili wiec badania na dwoch
                  reprezentatywnych porownywalnych grupach kobiet- jedne pily codziennie szklanke
                  mleka drugie wcale. Okazalo sie, iz w tej drugiej grupie bylo miej przypadkow
                  zachorowan i kosci byly w lepszym stanie, gdyz nie z wapn zawarty w mleku
                  "wyplukiwal" naturalny zawarty w kosciach.
                  Lekarz powiedzial wtedy "jesli ktos lubi mleko- niech pije. Ale niech nie
                  wierzy,ze to uchroni go przed jakakolwiek choroba"

                  > 3. Osteoporoza dotyka społeczeństwa spożywające dużo mleka, ponieważ jest ona
                  > chorobą występującą w wieku podeszłym, a właśnie społeczeństwa pijące
                  > szczególnie dużo mleka należą do najdłużej żyjących. Nie ma czego zazdrościć
                  > mieszkańcom np. Dem.Rep.Konga, którzy nie mają osteoporozy, choć prawie w ogóle
                  >
                  > nie piją mleka, ale za to żyją przeciętnie 44 lata. Mają większe problemy, niż
                  > osteoporoza.
                  >
                  • logo.vlad Kawał w tym, że raczej nie ma konfliktu... 30.08.05, 13:20
                    ... między tym co podała Zamyslona4 a argumentacją Misia.

                    Osteoporoza - czy komuś się to podoba czy nie - jest chorobą wieku podeszłego,
                    a więc wyniki badań prowadzonych w Anglii nijak się mają do tego co misiu pisał
                    o Kongu.

                    W celu kompleksowej oceny zależności

                    Co do wyników badań cytowanych przez z4 - ciężko dyskutować nie znając
                    źródłowego artykułu. Można prosić o link? Poszperałem trochę po Medline i nie
                    znalazłem ww. artykułu - albo może przegapiłem?

                    Natomiast z wyników szperania wygląda na to że medycy mają dość mieszane zdanie
                    w temacie zależności osteoporozy od konsumpcji mleka przez osoby w wieku
                    podeszłym - poniżej np. namiar na artykuł sugerujący większą rolę rybo- niż
                    mlekożerności w prewencji złamań osteoporotycznych
                    www.ajcn.org/cgi/content/full/77/2/504
                    Kolejny problem - autorzy przytaczanego powyżej artykułu piszą otwarcie:
                    "It is difficult to evaluate associations between calcium supplement use and
                    hip fractures in an observational study because women at higher risk or with a
                    family history of osteoporosis are more likely to take supplements, thereby
                    driving a possible inverse association toward the null." (w wolnym tłumaczeniu -
                    osoby bardziej zagrożone lub mające osteoporotyków w rodzinie częściej
                    suplementują wapń, co może zakłócać wyniki badania).
                    Można przypuszczać, że podobnie ma się sytuacja z zależnością pomiędzy
                    spożyciem mleka w starszym wieku a osteoporozą. Ale znowu - trudno to ocenić
                    nie mając dostępu do artykułu źródłowego. Z4, jeszcze raz proszę o link...

                    P.S. Żeby móc pisać o fałszerstwach ze strony Misia, trzebaby jeszcze obalić
                    pozostałe punkty jego argumentacji - a jak na razie wyglądają na raczej
                    nie-do-ruszenia...

                    P.S.2. Wapń zawarty w czymkolwiek do wypłukiwania wapnia kostnego może się
                    przyczynić dopiero po odstawieniu tego "cusia". Trochę czasu zajmuje ustalenie
                    się nowej równowagi między jego poborem a wydalaniem i wtedy faktycznie możnaby
                    mówić o wypłukiwaniu...
                    • zamyslona4 Re: Kawał w tym, że raczej nie ma konfliktu... 30.08.05, 13:32

                      > Można przypuszczać, że podobnie ma się sytuacja z zależnością pomiędzy
                      > spożyciem mleka w starszym wieku a osteoporozą. Ale znowu - trudno to ocenić
                      > nie mając dostępu do artykułu źródłowego. Z4, jeszcze raz proszę o link...

                      Wiec nie podam Ci niestety linku, poniewaz o badaniu tym uslaszalam wlasnie w
                      mediach ok 1-2 temu, ale utkwilo mi w pamieci poniewaz juz10 lat temu ktos mi
                      mowil o braku koniecznosci picia mleka z zwiazku z tym, iz po 4 roku zycia
                      czlowiek nei prosukuje enzymu do jego przyswajania a poza tym wywolalo wtedy
                      mala dyskusje
                      >
                      > P.S. Żeby móc pisać o fałszerstwach ze strony Misia, trzebaby jeszcze obalić
                      > pozostałe punkty jego argumentacji - a jak na razie wyglądają na raczej
                      > nie-do-ruszenia...
                      Argumenty niektorych politykow z pasioastych krawatach tez sa nie-do-ruszenia
                      (podobnie jak i oni) ale to nie koniecznie swiadczy o ich wiarygodnosci... :)
                      >
                      > P.S.2. Wapń zawarty w czymkolwiek do wypłukiwania wapnia kostnego może się
                      > przyczynić dopiero po odstawieniu tego "cusia". Trochę czasu zajmuje ustalenie
                      > się nowej równowagi między jego poborem a wydalaniem i wtedy faktycznie możnaby
                      >
                      > mówić o wypłukiwaniu...

                      o efekcie wyplukiwania uslyszalam od lekarza/diabetyka , ale nie chce nic
                      przekrrecic wiec poki co dokladnie zapytam raz jeszcze na czym to polegalo
                      • misiu-1 Re: Kawał w tym, że raczej nie ma konfliktu... 30.08.05, 14:00
                        zamyslona4 napisała:

                        > Wiec nie podam Ci niestety linku, poniewaz o badaniu tym uslaszalam wlasnie w
                        > mediach ok 1-2 temu, ale utkwilo mi w pamieci poniewaz juz10 lat temu ktos mi
                        > mowil o braku koniecznosci picia mleka z zwiazku z tym, iz po 4 roku zycia
                        > czlowiek nei prosukuje enzymu do jego przyswajania a poza tym wywolalo wtedy
                        > mala dyskusje

                        Enzym, którego produkcja ustaje w pewnym wieku, to laktaza, odpowiedzialna za
                        przyswajanie laktozy - węglowodanu zawartego w mleku. Nie ma ona nic wspólnego
                        z przyswajaniem wapnia z mleka. Poza tym, ZTCW, produkcja laktazy zanika tylko
                        u tych osób, które przestają spożywać mleko.
                        • zamyslona4 Re: Kawał w tym, że raczej nie ma konfliktu... 30.08.05, 14:29
                          Dlaczego więcej nie zawsze oznacza lepiej

                          Nadmierne opieranie diety na mleku i nabiale, a w konsekwencji dostarczanie
                          organizmowi zbyt dużych ilości wapnia też nie jest korzystne. Stosowanie diety
                          wysokowapniowej i wysokofosforanowej powoduje, że czynność przewodu pokarmowego
                          w stosunku do magnezu zostaje upośledzona.

                          Magnez to kolejny po wapniu pierwiastek życia. Jest niezbędny do rozwoju dziecka
                          i zdrowia dorosłego człowieka, ponieważ bierze udział w procesach oddychania
                          wewnątrzkomórkowego, a jego niedobory pogarszają funkcjonowanie mózgu, układu
                          nerwowego i przejawiają się obniżoną wydolnością całego organizmu. Objawami
                          niedoborów magnezu mogą być bóle głowy i trudności z koncentracją, przemęczenie,
                          bezsenność i nadmierna potliwość w nocy, nagłe zawroty głowy, rozdrażnienie i
                          wahania nastrojów, drgania powiek i skurcze mięśni.

                          Magnez, podobnie jak wapń, to metal należący do drugiej grupy układu okresowego
                          berylowców, który w naturze występuje w postaci dwudodatnich jonów. W organizmie
                          człowieka oba pierwiastki często biorą udział w tych samych procesach
                          metabolicznych. Jeśli organizm wydala nadmiar wapnia, równocześnie musi usuwać
                          magnez, nawet przy niedoborach magnezu. Jest to dosyć częsta sytuacja, ponieważ
                          magnez jest rzadszym pierwiastkiem niż wapń i występuje go mniej w pożywieniu.
                          Współcześnie ilość magnezu w ziemi uprawnej maleje, a procesy oczyszczania
                          żywności dodatkowo przyczyniają się do tego, że spożywamy go za mało. Dlatego,
                          jeśli zajadasz się jogurtami i serami, pijesz dużo mleka, pamiętaj o zażywaniu
                          tabletek z magnezem - najlepiej w połączeniu z witaminą B6, która poprawia jego
                          wchłanianie. Osoby pracujące umysłowo, dużo się uczące, zużywają więcej magnezu,
                          dlatego one szczególnie powinny zadbać o dietę bogatą w ten pierwiastek.

                          Czy mleko chroni przed osteoporozą?

                          Spożywanie mleka i nabiału w dużych ilościach nie jest samo w sobie ochroną
                          przed osteoporozą, a zaledwie jednym z elementów zapobiegania tej chorobie.
                          Osteoporoza dotyka kobiety najczęściej w krajach Skandynawii, gdzie odnotowuje
                          się najwyższe spożycie mleka i produktów mlecznych, ponadto jest schorzeniem
                          charakterystycznym dla Europy Zachodniej, Rosji i Ameryki Północnej.
                          Jednocześnie osteoporoza jest zjawiskiem o mniejszej skali w krajach
                          znajdujących się w strefie równikowej i podzwrotnikowej, chociaż mieszkańcy tych
                          obszarów są zwykle gorzej odżywieni niż ludność “bogatej Północy”. Dzieje się
                          tak dlatego, iż odżywanie się produktami bogatymi w wapń nie pomoże nam znacznie
                          ograniczyć ryzyka osteoporozy, jeśli prowadzimy siedzący tryb życia, więcej
                          pracujemy umysłowo niż fizycznie i mało przebywamy na słońcu, które stymuluje
                          produkcję witaminy D3. Witamina D ma wpływ na odpowiedni rozwój kośćca u dzieci
                          i jego gęstość na każdym etapie życia, ponieważ pobudza wchłanianie wapnia i
                          fosforu oraz zapobiega wydalaniu tych pierwiastków z moczem.

                          Ale nawet dieta bogata w wapń, częste przebywanie w słonecznie dni na dworze
                          oraz regularne uprawianie sportu nie gwarantują mocnych kości w starszym wieku.
                          Procesowi starzenia towarzyszy naturalny spadek ilości hormonów steroidowych; w
                          organizmie kobiety obniża się poziom estrogenów, a w przypadku mężczyzny –
                          androgenów. Ponieważ kobiety znacznie szybciej niż mężczyźni przestają być
                          płodne i wcześniej dotyka je znaczny spadek poziomu estrogenu niż mężczyzn
                          testosteronu, je pierwsze dotyka demineralizacja i łamliwość kości. Im wcześniej
                          dochodzi do zaburzenia równowagi hormonalnej (nawet czasowego), tym większe jest
                          zagrożenie osteoporozą w podeszłym wieku.*
                          • misiu-1 Re: Kawał w tym, że raczej nie ma konfliktu... 30.08.05, 15:57
                            zamyslona4 napisała:

                            > Dlaczego więcej nie zawsze oznacza lepiej
                            >
                            > Nadmierne opieranie diety na mleku i nabiale, a w konsekwencji dostarczanie
                            > organizmowi zbyt dużych ilości wapnia też nie jest korzystne. Stosowanie diety
                            > wysokowapniowej i wysokofosforanowej powoduje, że czynność przewodu
                            > pokarmowego w stosunku do magnezu zostaje upośledzona.

                            OK. Napisz teraz, kto i gdzie postulował nadmierne spożywanie mleka i nabiału?
                            Nie dostrzegłem, aby spór toczył się o to, czy utopić się w mleku.
                            W Polsce spożywa się dziennie ok. 0,5 litra mleka, wliczając w to także
                            rozmaite przetwory mleczne. Pół litra mleka to ok. połowy dziennego
                            zapotrzebowania na wapń. Czy to zbyt dużo, biorąc pod uwagę, że pozostałe
                            żródła są znacznie uboższe?

                            > Dzieje się tak dlatego, iż odżywanie się produktami bogatymi w wapń nie
                            > pomoże nam znacznie ograniczyć ryzyka osteoporozy, jeśli prowadzimy siedzący
                            > tryb życia, więcej pracujemy umysłowo niż fizycznie i mało przebywamy na
                            > słońcu, które stymuluje produkcję witaminy D3.

                            Bardzo słusznie. Przecież nikt nie twierdził, że życie należy spędzić leżąc na
                            tapczanie. :-) Praca umysłowa ma jednakowoż dużą przyszłość, choć, jak
                            wynikałoby z wyżej przytoczonego fragmentu, raczej dla mężczyzn. Kobiety, jako
                            bardziej zagrożone osteoporozą, powinny się brać raczej za prace fizyczne. ;-)
                            Taki to, mocno niepoprawny politycznie, wniosek można wysnuć z przywołanego
                            przez Ciebie tekstu. :-D
                  • misiu-1 Re: jak m**opty próbował manipulować i nabierać 30.08.05, 13:53
                    zamyslona4 napisała:

                    > [...] Okazalo sie, iz w tej drugiej grupie
                    > bylo miej przypadkow zachorowan i kosci byly w lepszym stanie, gdyz nie z
                    > wapn zawarty w mleku "wyplukiwal" naturalny zawarty w kosciach.

                    LOL
                    Pokaż odnośnik do tych "badań", które dowodzą wypłukiwania wapnia z kości przez
                    mleko. Rozumiem, że:
                    1. Przynajmniej kilkaset kobiet podzielono losowo na dwie jednakowe pod
                    względem liczby i rozkładu wiekowego grupy. Każdej z kobiet wykonano
                    densytometrię.
                    2. Obie grupy przez kilka lat jadły i piły dokładnie to samo, z jednym
                    wyjątkiem - szklanki mleka dla każdej kobiety w jednej grupie.
                    3. Wszystkie kobiety prowadziły dokładnie taki sam tryb życia pod względem
                    ruchu i wysiłku fizycznego.
                    4. Po ustalonym czasie ponownie wykonano densytometrię i ustalono, że te, które
                    piły mleko, miały w odpowiednich grupach wiekowych, gorsze wyniki niż te, które
                    mleka nie piły?

                    Dlaczego pytam. Otóż dlatego, że z dziecinną łatwością można wykonać takie
                    badanie w sposób, który da wynik dokładnie po myśli przeprowadzającego badanie.
                    Czytałem już o badaniach dowodzących nieszkodliwości palenia tytoniu.
                    Tak naprawdę, miarodajne byłoby dopiero przedstawienie fizjologicznego
                    mechanizmu powodującego utratę wapnia z kości w wyniku picia mleka i
                    przekonujących dowodów, że proces taki rzeczywistoście zachodzi.
                    Przesłanek do tego brak. Mleko nie narusza równowagi kwasowo-zasadowej, nie
                    zawiera zbyt wielkiej ilości białka, ma dobrą proporcję wapnia do fosforu.
                    Gdzież więc tkwi przyczyna rzekomej utraty wapnia? Może w wyobraźni naukowców,
                    żądnych sławy i funduszy na dalsze badania?
                    • zamyslona4 Re: jak m**opty próbował manipulować i nabierać 30.08.05, 14:24
                      "W całej Polsce trwa społeczna kampania reklamowa pod hasłem Pij mleko, będziesz
                      wielki. Kampania ta jest pierwszym elementem programu Marketing dla Przyszłości,
                      stworzonego i realizowanego przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy IAA w
                      Polsce,"
                      IAA to jest wiarygodne i bezinteresowne źródło danych...
                      Uzywajac twojej argumentacji mozna zanegowac wszytskie wyniki badanwe wszytskich
                      dziedzinach nauki.

                      > Dlaczego pytam. Otóż dlatego, że z dziecinną łatwością można wykonać takie
                      > badanie w sposób, który da wynik dokładnie po myśli przeprowadzającego badanie.
                      >
                      > Może w wyobraźni naukowców,
                      > żądnych sławy i funduszy na dalsze badania?
                      >
                      • misiu-1 Re: jak m**opty próbował manipulować i nabierać 30.08.05, 15:24
                        zamyslona4 napisała:

                        > IAA to jest wiarygodne i bezinteresowne źródło danych...

                        Skąd Ci przyszedł do głowy pomysł, że informacje na temat mleka czerpię ze
                        spotów reklamowych? Przecież tam nic nie ma, poza hasłami.

                        > Uzywajac twojej argumentacji mozna zanegowac wszytskie wyniki badanwe
                        > wszytskich dziedzinach nauki.

                        Nic podobnego. Rzetelna metodologia badań to podstawa. Bez niej każde badanie
                        można zdyskwalifikować już na starcie. To po pierwsze. Po drugie - statystyka
                        nie może zastępować rzeczywistych badań. Sama zbieżność, dostrzeżona między
                        dwoma zjawiskami, nic nie mówi o związkach pomiędzy nimi. Może dopiero stanowić
                        punkt wyjścia do poszukiwań takich związków. Poszukiwań, które wcale nie muszą
                        zakończyć się wynikiem pozytywnym. Badacze, którzy znalezioną zbieżność
                        ogłaszają jako wynik, zatrzymują się dokładnie w miejscu, w którym powinni
                        zacząć.
    • brumbak więcej mleka więcej osteoporozy 13.07.05, 16:11
      tak się "dziwnie" sklada że osteoporoza najczęsciej wystepuje w krajach , w
      których pije się najwięcej mleka , np, w Holandii

      - (emerytowany ) prof. Harvardu specjalista w dziedzinie dietetyki tak
      wyjąsnia to zjawisko:
      www.cyberparent.com/nutrition/osteoporosiscausemilk.htm
      • misiu-1 Dłuższe życie - więcej osteoporozy 13.07.05, 17:31
        Tak się "dziwnie" składa, że osteoporoza jest chorobą występującą w
        zaawansowanym wieku, więc zupełnie normalne jest, że występuje przede wszystkim
        tam, gdzie ludzie żyją najdłużej. Dziwnym trafem są to akurat kraje, w których
        pija się najwięcej mleka. Mleko nie jest więc przyczyną osteoporozy, jak
        uparcie usiłują twierdzić różne b***baki. Równoległe występowanie jakichś
        zjawisk nie jest żadnym dowodem na istnienie między nimi związków przyczynowo-
        skutkowych. Tylko nieuki z faktu koincydencji wzrostu liczby samochodów i
        spadku zachorowań na choroby serca w Polsce wyciągną wniosek, że posiadanie
        samochodu dobrze robi na serce.
        B***bacze przykłady kobiet Bantu są o tyle śmieszne, że w Afryce ludzie żyją
        zbyt krótko, aby osteoporoza zdążyła się rozwinąć.
      • brumbak Re: więcej mleka więcej osteoporozy 24.08.05, 17:22
        w ok.99% na 100 osteoporoza jest skutkiem diety i czynników środowiskowych
        a nie czynników genetycznych- nie jest to choroba zakaźna choc w
        krajach "rozwiniętych " to juz epidemia
    • brumbak >roślinne źrodła wapnia w diecie Chińczyków 13.07.05, 16:16
      . In his study of 6,500 rural Chinese, Campbell found that most Chinese
      consume no dairy products, obtaining their calcium from vegetables. Strangely
      enough, from the Western point of view, osteoporosis is uncommon in China even
      though the people there consume only half the amount of calcium Americans
      consume.

      większośc Chińczykó nie pje mleka i nie jada produktów mlecznych
      wapnia dostarczja im pokamry roślinne
    • brumbak >roślinne źrodła wapnia w diecie kobiet Bantu 13.07.05, 16:17
      Take African Bantu women for example. They average only 350 mg calcium per day.
      They also average the birth of nine children each whom they breast feed for two
      years. Yet they never suffer from calcium deficiency. Osteoporosis is almost
      nonexistent, even in women over 65 years of age.

      mocne kosci pzy 350 mg wapnia dziennie
    • brumbak Re: >roślinne źrodła wapnia w diecie Japończyk 26.07.05, 18:13
      jhapończycy pija bardzo malo mleka szczególnie w rejonach gdzie tradycyjnie
      dieta byla glownie roslinna np, na Okinawie- poczytajcie o diecie okinawskiej

      --warto(choc nie jest to dieta vege)
      • misiu-1 Re: >roślinne źrodła wapnia w diecie Japończy 26.07.05, 18:36
        Na Okinawie być może i piją stosunkowo niewiele mleka (osobnych statystyk dla
        Okinawy nie ma - jeśli oni piją mniej, to pewnie reszta Japończyków musi pić
        więcej), za to jedzą wyjatkowo dużo ryb. Drobne ryby i skorupiaki, jedzone w
        całości, są rewelacyjnym źródłem wapnia.

        "Rybacy z japońskiej wyspy Okinawa do niedawna byli grupą ludzi o najwyższej
        średniej długości życia na świecie. Ich dieta była niezwykle uboga – składała
        się z ryb i niewielkich ilości węglowodanów."
        polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1189476&MP=2
        • anawero Re: >roślinne źrodła wapnia w diecie Japończy 26.07.05, 22:19
          Ponadto kwasy omega-3 zmniejszają straty wapnia z organizmu, zapobiegając
          osteoporozie. Artykuły są na www.ncbi.nlm.nih.gov do wyszukiwarki
          wklepać np: osteoporosis DHA.
          • misiu-1 Re: >roślinne źrodła wapnia w diecie Japończy 26.07.05, 22:55
            Cenna uwaga. Może wyjaśniać, skąd biorą się mocne kości u populacji
            przyjmującej stosunkowo niewielkie ilości wapnia (~500mg dziennie), ale
            spożywającej dużo ryb.
        • brumbak re|: porównanie ryb i fasolek/nasion 26.07.05, 22:41
          np. ciecierzyca ok. 140 mg wapnia /100g
          fasola brązowa ok. 120 mg/100g
          fasola nerkowata czerwona ok. 125 mg /100g
          soja ok. 70 mg /100g
          migdały pk. 220 kg /100g
          pestki dyni ok 50 mg /100g
          siemie lniane ok 250 mg /100g

          ryby:
          łosoś ok 70 mg /100g
          dorsz ok 45 mg /100g
          tuńczyk 0k 20 mg/
          większośc ryb morskich ok max. 50 mg/100g

          z ryb najlepsze jest siemie lniane
          • misiu-1 Re: re|: porównanie ryb i fasolek/nasion 26.07.05, 22:57
            Szprot w całości - 1000mg Ca/100g
          • misiu-1 Re: re|: porównanie ryb i fasolek/nasion 26.07.05, 23:54
            Dane dla przeciętnego Japończyka:

            > np. ciecierzyca ok. 140 mg wapnia /100g

            Dzienne spożycie najwyżej 0,27g => 0,38mg Ca

            > fasola brązowa ok. 120 mg/100g
            > fasola nerkowata czerwona ok. 125 mg /100g

            Dzienne spożycie - 5g => 6mg Ca

            > soja ok. 70 mg /100g

            Dzienne spożycie - 22g => 15,4mg Ca

            > migdały ok. 220 mg /100g

            Dzienne spożycie nieznaczące.

            > pestki dyni ok 50 mg /100g

            Dzienne spozycie nieznaczące

            > siemie lniane ok 250 mg /100g

            Dzienne spożycie najwyżej 0,45g => 1,1mg Ca

            > ryby:
            > łosoś ok 70 mg /100g
            > dorsz ok 45 mg /100g
            > tuńczyk 0k 20 mg/
            > większośc ryb morskich ok max. 50 mg/100g

            Dzienne spożycie 182g => 91mg Ca

            > z ryb najlepsze jest siemie lniane

            Z ryb najlepsze są szprotki spożywane w całości.
          • logo.vlad Re: re|: porównanie ryb i fasolek/nasion 30.08.05, 00:14
            > np. ciecierzyca ok. 140 mg wapnia /100g
            > fasola brązowa ok. 120 mg/100g
            > fasola nerkowata czerwona ok. 125 mg /100g
            > soja ok. 70 mg /100g
            > migdały pk. 220 kg /100g
            > pestki dyni ok 50 mg /100g
            > siemie lniane ok 250 mg /100g
            >
            > ryby:
            > łosoś ok 70 mg /100g
            > dorsz ok 45 mg /100g
            > tuńczyk 0k 20 mg/
            > większośc ryb morskich ok max. 50 mg/100g

            No, jest tu coś na rzeczy. Jednak te dane dotyczą wyłącznie MIĘSA ryb. Drobnicę
            (typu choćby naszych szprotek) jada się ze szkielecikami - przy uwzględnieniu
            tego faktu zawartość wapnia sięga przynajmniej 700-800 mg/100g.

            P.S. Te dane dot. strączkowych to dla suchego ziarna?
    • bisbal Re: >roślinne źrodła wapnia w diecie Japończyk 25.08.05, 03:12
      O Spirulinie:

      Głównym składnikiem Spiruliny jest białko - 65%. Wartość ta trzykrotnie
      przewyższa zawartość białka w mięsie czy nabiale. Organizm potrzebuje białka do
      budowy komórek ciała jak i do produkcji hormonów, enzymów i przeciwciał.
      Budulcem do syntezy białka są aminokwasy. Spirulina zawiera zrównoważone
      proporcje wszystkich ośmiu aminokwasów koniecznych dla rozwoju dorosłego
      człowieka, oraz dwa następne, istotne dla prawidłowego wzrostu dziecka:
      argininę i histydynę. Spirulina nie posiada trwałych ścian komórkowych z
      celulozy dlatego zawarte w niej białka są lepiej przyswajane niż białka
      zwierzęce czy roślinne.

      Spirulina to również bogate źródło beta-karotenu, witaminy E (3 razy więcej niż
      w kiełkach zbóż), B12, B1, B2, B6. Związki mineralne istotne ze względu na
      właściwości odtruwające algi to: wapń, fosfor, magnez, żelazo (56 razy więcej
      niż w szpinaku i 25 razy więcej niż w surowej wątrobie wołowej), cynk, mangan,
      chrom, potas oraz selen - związki te posiadają bardzo silne właściwości
      antyutleniające.
      Oleje nienasycone spiruliny zawierają do 30% kwasu gamma linolenowego- GLA,
      występującego również w mleku matek karmiących. Spirulina jest więc
      najbogatszym źródłem tego kwasu, a porównywany do spiruliny olejek z wiesiołka
      zawiera jedynie 7-9% GLA. Kwas gamma linolenowy służy do budowy prostaglandyny
      E1 - hormonu znoszącego stany zapalne organizmu. Kwas GLA regeneruje uszkodzone
      komórki mózgowe, wspomaga leczenie wysokiego ciśnienia, alergii oraz otyłości.
      Łagodzi również dolegliwości stawów i choroby skórne.

      Intensywny zielononiebieski kolor algi powstaje na skutek dużej ilości
      pigmentów - chlorofilu, fitocyjaniny i karotenoidów. Dzięki wysokiej zawartości
      chlorofilu Spirulina wywiera bardzo korzystny wpływ na procesy krwitwórcze i na
      ogólną witalność krwi oraz na naturalną florę przewodu pokarmowego. Ogranicza
      tym samym obecność bakterii gnilnych. Do tego efektu przyczynia się również
      fitocyjanina. Stymuluje ona proces odnowy krwi, wpływa pobudzająco na budowę
      szpiku kostnego, wzmacnia system immunologiczny pobudzając do aktywności
      limfocyty. Fitocyjanina wspiera normalne czynności komórek i działa hamująco na
      rozwój wszelkich patologicznych zmian (w tym również nowotworowych). Podobne
      działanie mają również karotenoidy. W Spirulinie jest ich ponad piętnaście (10
      razy więcej niż w marchwi), a najważniejszy to beta karoten. Pigmenty te są
      silnymi przeciwutleniaczami, ich obecność ogranicza rozmiary szkód dokonywanych
      przez wolne rodniki w komórkach ciała jak i w DNA. Dzięki badaniom
      przeprowadzonym w USA udowodniono, że dieta bogata w beta karoten zapobiega
      powstawaniu chorób nowotworowych, redukuje ujemne skutki radioterapii i
      chemoterapii, poprawia zdolność koncentracji ipamięć oraz wpływa korzystnie na
      jędrność skóry. Syntetyczne formy beta karotenu tych właściwości nie posiadają.

      Działanie:
      Spirulina jest całkowicie naturalna, wzmacnia system immunologiczny, pobudza
      zdolności regeneracyjne i autoterapeutyczne organizmu, stabilizuje naturalną
      florę przewodu pokarmowego, oczyszcza organizm z toksyn i efektów wszelkich
      toksycznych przemian metabolicznych, działa antybakteryjnie i antywirusowo,
      pobudza proces krwiotwórczy, pomaga obniżyć poziom cholesterolu, wspomaga
      leczenie otyłości, chorób reumatycznych, jest antyoksydantem, spowalnia proces
      starzenia się, jesty nadzieją w profilaktyce leczenia chorób nowotworowych i
      AIDS, stanowi doskonałe uzupełnienie diety wegetarian i osób starszych, usuwa
      negatywne skutki niehigienicznego trybu życia, stosowania używek i palenia
      papierosów, nie wywiera skutków ubocznych.

      Minerały: 5 razy więcej wapnia niż w mleku
      Proteiny: 65% białka, włączając 9 aminokwasów
      Witamina B12: największe naturalne źródło witaminy
      Witamina E: 3 razy więcej niż wkiełkach pszenicy
      Chlorofil: zielony pigment, "budowniczy krwi"
      Fitocyjanina: niebieski pigment, uaktywnia limfocyty
      Beta karoten: 25 razy więcej niż w marchewce
      • brumbak ryby - b.marne źródło wapnia 01.02.06, 22:13
        większośc ryb morskich dostarcza tylko śladowych ilosci wapnia
        np:
        Łosoś 13mg /100g
        Tuńczyk 10 mg/100g
        Dorsz 15 mg /100g
        Flądra 20 mg/100g
        www.nutritiondata.com/facts-B00001-01c213P.html
        te duże ryby morskie ktorych mięso się jada a osci wyrzuca stanowia zdecydowaną
        wiekszośc tonazu ryb łowionego corocznie w morzach
        małe sardynki i inne małe rybki zjadane w calości to zapewne nie wiecej niż 5%
        calego tonazu połowów

        średnio 100 g ryb nie dostarcza więcej niz 20 mg wapnia
        jest to wiec praktycznie żadne źródło wapnia

        za to glony sa bardzo dobrym
        źrodłem wapnia
        na razie tylko w diecie Japonczyków
        ale konsumpcja tak zdrowego pokarmu jak glony morskie stale rośnie
        -
        • suszone.winogrono Re: ryby - b.marne źródło wapnia 01.02.06, 23:09
          > średnio 100 g ryb nie dostarcza więcej niz 20 mg wapnia
          > jest to wiec praktycznie żadne źródło wapnia

          a glonojady? (Rineloricaria lanceolata) :O

          > za to glony sa bardzo dobrym
          > źrodłem wapnia

          Dobre, naprawdę dobre :)))
        • misiu-1 Re: ryby - b.marne źródło wapnia 01.02.06, 23:43
          brumbak napisał:

          > te duże ryby morskie ktorych mięso się jada a osci wyrzuca stanowia
          > zdecydowaną wiekszośc tonazu ryb łowionego corocznie w morzach
          > małe sardynki i inne małe rybki zjadane w calości to zapewne nie wiecej niż 5%
          > calego tonazu połowów
          > średnio 100 g ryb nie dostarcza więcej niz 20 mg wapnia
          > jest to wiec praktycznie żadne źródło wapnia
          > za to glony sa bardzo dobrym
          > źrodłem wapnia
          > na razie tylko w diecie Japonczyków
          > ale konsumpcja tak zdrowego pokarmu jak glony morskie stale rośnie

          I tu pokazujesz b***bak, po raz kolejny swoją dwulicowość. Chociaż dopiero co
          cytowałeś _najlepszych_na_świecie_naukowców_amerykańskich_, którzy wyraźnie
          polecili małe ryby, jedzone ze szkieletem, jako dobre źródło wapnia w
          zastępstwie mleka, teraz sam podważasz ich opinię. Dlaczego? Bo małe rybki
          stanowią, twoim zdaniem, zbyt małą część wszystkich połowów? Ale za to glony
          morskie, choć nie jada się ich prawie wcale, są według ciebie dobrym źródłem
          Ca. Tutaj znikoma wielkość produkcji jakoś nie sprawia ci problemu.
          I jeszcze bezwstydnie podnosisz wątek, w którym brałeś w tyłek, aż wióry
          leciały. Dwa posty wyżej masz wyliczenia wskazujące, że nawet dla Japończyków,
          którzy jako prawie jedyni na świecie jedzą glony w zauważalnych ilościach,
          stanowią one zupełnie nieistotne źródło wapnia, w odróżnieniu od ryb.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=14078455&a=26980508

          Nawet, gdyby nikt nie jadł ryb razem ze szkieletem, to i tak stanowiłyby one,
          per saldo, znacznie lepsze źródło wapnia niż glony. I to także wtedy, gdyby
          przyjąć twoją manipulancko zaniżoną średnią zawartość wapnia.
          Jak by nie liczyć, ryby są nieporównanie lepszym źródłem wapnia od glonów.

          PS. Jest rzeczą niepojętą, po co właściwie ty to robisz. Mało, że strzelasz
          sobie w stopę, to jeszcze z haubicy. Własnoręcznie, bez przymusu i w dodatku
          publicznie. :-D
          • brumbak Re: ryby - b.marne źródło wapnia 03.02.06, 10:44
            misiu-1 napisał:

            > brumbak napisał:
            >
            > > te duże ryby morskie ktorych mięso się jada a osci wyrzuca stanowia
            > > zdecydowaną wiekszośc tonazu ryb łowionego corocznie w morzach
            > > małe sardynki i inne małe rybki zjadane w calości to zapewne nie wiecej n
            > iż 5%
            > > calego tonazu połowów
            > > średnio 100 g ryb nie dostarcza więcej niz 20 mg wapnia
            > > jest to wiec praktycznie żadne źródło wapnia
            > > za to glony sa bardzo dobrym
            > > źrodłem wapnia
            > > na razie tylko w diecie Japonczyków
            > > ale konsumpcja tak zdrowego pokarmu jak glony morskie stale rośnie
            >
            > I tu pokazujesz b***bak, po raz kolejny swoją dwulicowość. Chociaż dopiero co
            > cytowałeś _najlepszych_na_świecie_naukowców_amerykańskich_, którzy wyraźnie
            > polecili małe ryby, jedzone ze szkieletem, jako dobre źródło wapnia w
            > zastępstwie mleka, teraz sam podważasz ich opinię. Dlaczego? Bo małe rybki
            > stanowią, twoim zdaniem, zbyt małą część wszystkich połowów?
            ...............
            misiu znowu wyskakuje ze swoja statystyczna durnotą
            - obśmialem jego "zupe rybna zamiast zupe mlecznej- obśmialem skutecznie
            m**isiu prezetnuej swe typowe myzlenie zyczeniowe: nawet halibut, flądra czy
            dorsz staja się w jego mniemaniu mala rybka zjadana o ośćmi:))))


            Ale za to glony
            > morskie, choć nie jada się ich prawie wcale, są według ciebie dobrym źródłem
            > Ca. Tutaj znikoma wielkość produkcji jakoś nie sprawia ci problemu.
            > I jeszcze m*isiu bezwstydnie podnosi wątek, w którym brał w tyłek, aż wióry
            > leciały. Dwa posty wyżej m*isiu snuje swe statystyczno bzdurne wyliczenia
            wskazujące, że nawet dla Japończyków, którzy jako prawie jedyni na świecie
            jedzą glony w zauważalnych ilościach, stanowią one zupełnie nieistotne źródło
            wapnia, w odróżnieniu od ryb( które jak to wyzej udowodniono stanowia zadne
            źrodło wapnia)
            ......
            demagogia statystyczna m*isia polega na "urawnilowce" - uśrednianiu w jego
            umysle tego czego nie da sie uśrednic
            ja "statystycznie " zjadam 72 kg miesa rocznie - praktycznie zjadam zero
            Japonczycy którzy jadaja glony -dostarczją w raz z nimi znacząca ilośc wapnia -
            ci którzy nie jadaja - oczywicie zero
            ci Japonczycy ktorzy jedza i 50 kg ryb rocznie ale akurat preferuja duże ryby
            moskie -a takich jest większość - nie dostarczja wraz z tym pokrmem znaczących
            ilosci wapnia
            >
            • misiu-1 Ależ ten b***baczek niełaskawy dla siebie 03.02.06, 17:40
              Zachodzę w głowę, dlaczego tak sam na siebie sobaczysz?
              Najpierw piszesz, że "małe sardynki i inne małe rybki zjadane w calości to
              zapewne nie wiecej niż 5% calego tonazu połowów", a potem nazywasz
              to "statystyczną durnotą", "demagogią statystyczną" "statystyczno bzdurnymi
              wyliczeniami" i "urawniłowką - uśrednianiem tego, czego nie da się uśrednić"
              Jest to znakomity przykład na to, co psychologia nazywa "kompletnym deficytem
              samokrytycyzmu".
              Chciałbyś, żeby istnieli Japończycy, którzy by nie jedli ryb, za to żywiliby
              się wodorostami w dużych ilościach, więc sobie ich na poczekaniu wymyślasz. Z
              drugiej strony niewygodne jest dla ciebie istnienie ludzi przepadających za
              sardynkami i szprotami w puszkach, toteż z góry odrzucasz taką ewentualność.
              To typowe dla ciebie myślenie życzeniowe. Na podobnej zasadzie wmawiasz sobie,
              że liczba wegetarian na świecie rośnie; że wegetarianizm mamy w genach; że
              wegetarianizm nie może mieć związków z terroryzmem, etc, etc.
              Postawa taka byłaby godna najgłębszego współczucia, gdyby nie towarzysząca jej
              nienawiść i ideologiczne zacietrzewienie.
              • brumbak Re: Ależ ten m***misiu niełaskawy dla siebie 03.02.06, 22:55


                > Zachodzę w głowę, dlaczego misiu sam na siebie sobaczy?
                > Najpierw piszesz,że ag zaleceń ADA że "małe sardynki i inne małe rybki zjadane
                w calości to dobre źródło wapnia ale zupelnie nie dostrzega podanych obok
                kilkunastu bardzo dobrych roslinnychźrdóeł wapnia
                albo m*8isu uznaje zalecenia ADA albo je przerabia wg własnego gustu.
                > to "statystyczną durnotą", "demagogią statystyczną" "statystyczno bzdurnymi
                > wyliczeniami" i "urawniłowką - uśrednianiem tego, czego nie da się uśrednić"
                > Jest to znakomity przykład na to, co psychologia nazywa "kompletnym deficytem
                > samokrytycyzmu".

                > m*isiu ciągle biuje się z własnymi my slami- a to wymysla że B*wymysla, żeby
                istnieli Japończycy, którzy by nie jedli ryb, za to żywiliby
                > się wodorostami w dużych ilościach, i z takimi własnymi wymysłami walczy
                zaciekle- załosne i zadziwiajaće.. Z
                > drugiej strony niewygodne jest dla niego istnienie ludzi nie jedzacych w ogólez
                > sardynek i szprotek w puszkach, toteż z góry odrzuca taką ewentualność,
                mimo że wyżej uzał slusznośc zaleceń ADA choc nie wiedziedziec czemy
                rownoczesnie odrzuca stanowiska ADA o tym że: deita weganska jest odpowiednia w
                każdym okresie zycia począwszy od .. ciazy"
                raqz uznaje raz - nie uznaje - kmpletna paranoja
                > To typowe dla niego myślenie życzeniowe.
                > Postawa taka byłaby godna najgłębszego współczucia, gdyby nie towarzysząca jej
                > nienawiść i ideologiczne zacietrzewienie- widac to po straszliwej ilości
                postów jakie nadaje na temat który go w gołe nie interesuje
                m*isiu interesuje się kuchnia miesna , kielbaskami etc
                ale z powodu ideologicznego zacietrzewienia zaglada
                gdzie indziej...
                >
                -
                • misiu-1 Re: Ależ ten b***bak niełaskawy dla siebie 03.02.06, 23:04
                  Daruję ci odpowiedź. Leżących się nie kopie. :-)
    • baky OT_Japończycy - ich dieta min. 02.02.06, 13:05
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3129204.html
    • suszone.winogrono trochę literatury - zdrowe kości u Azjatów 03.02.06, 11:34
      Namiary na publikacje :]

      Chin, K., M. C. Evans, J. Cornish, T. Cundy, and I. R. Reid. 1997. Differences
      in hip axis and femoral neck length in premenopausal women of Polynesian, Asian
      and European origin. Osteoporosis International 7:344-7.

      Cummings, S. R., J. A. Cauley, L. Palermo, P. D. Ross, R. D. Wasnich, D. Black,
      and K. G. Faulkner. 1994. Racial differences in hip axis lengths might explain
      racial differences in rates of hip fracture. Study of Osteoporotic Fractures
      Research Group. Osteoporosis International 4:226-9.
    • brumbak roślinne źrodła wapnia w Japonii-podsumowanie 12.02.06, 14:03

      www.alkalizeforhealth.net/Lnotmilk12.htm
      Such a study was actually performed on an entire nation. There is one country
      where milk consumption was unknown before 1946. (Japan)

      wodorosty przez wieki stanowiły ważny składnik diety - określa się je jako
      "staple food" w artykulach o tradycyjnej diecie Japończyków
      "staple food" czyli - jeden z podstawowych skladników ich pozywienia

      do 1946 srednie miesiećzne spozycie mleka i produktów mlecznych w Japanii było
      bliskie....... zeru(liczbowo: 0)
      dopiero okupacja amerykanska przyniosła istotne zmiany w diecie Japończyków

      przed 1950 rokiem głównym żródłem wapnia w diecie Japończyków były produkty
      roslinne w tym glony, warzywa i produkty sojowe
      a obecnie ci Japończycy którzy nie pija w gołe mleka - a jest ich bardzo wielu -
      duża cześć wapnia otrzymuja z pokarmów roslinnych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka