Gość: . IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.03, 02:04 Ze Hitler tez byl wegetarianinem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aladar Re: Ciekawe 28.02.03, 13:43 Hitler był jaroszem z powodów zdrowotnych, a nie dlatego, że kochał czy szanował zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_waw Re: Ciekawe 28.02.03, 14:40 Uściślenie: jarstwo i wegetarianizm były wtedy pojęciami zamiennymi (wg encyklopedii są nadal). Hitler może i kochał i szanował zwierzęta (kto wie), ale ludzi bynajmniej nie. Fakt, że ktoś nie je mięsa, sam w sobie o wartości człowieka i jego charakterze nie świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
aladar Re: Ciekawe 28.02.03, 15:00 Moim zdaniem jak ktoś je mięso to jego miłość do zwierząt jest tylko powierzchowna. Albo kocha wybiórczo, np. psy, koty (ich nie zjada, a nawet oburza się, że ktos to robi). Ale kur, świń czy krów nie kocha. Jak mawia mój tata: "Ja kocham zwierzęta...jeść!". Jedno mi dziwi (a raczej smuci): wielu "mięsojedzących" rozczula się nad cielętami podczas wakacji spędzanych na wsi, zakochuje się w tych uroczych, niezdarnych stworzeniach o ogromnych tęskniących oczach, a potem: wcina cielęcinkę, uważając to mięso za najlepsze, zapominając o odruchach serca, których doświadczyło wcześniej. Zapewnie ta amnezja jest celowa, aby zagłuszyć żal ogarniający serducho, aby dalej podążać za swoimi przyzwyczajeniami, aby nie musieć nic robić...Ja też kiedyś tego doświadczałam... Pozdrawiam Ala Odpowiedz Link Zgłoś
emka_waw Re: Ciekawe 28.02.03, 15:44 Jedno mi dziwi (a raczej smuci): > wielu "mięsojedzących" rozczula się nad cielętami podczas wakacji spędzanych na > > wsi, zakochuje się w tych uroczych, niezdarnych stworzeniach o ogromnych > tęskniących oczach, a potem: wcina cielęcinkę, uważając to mięso za najlepsze, > zapominając o odruchach serca, których doświadczyło wcześniej. Zapewnie ta > amnezja jest celowa, aby zagłuszyć żal ogarniający serducho, aby dalej podążać > za swoimi przyzwyczajeniami, aby nie musieć nic robić... W pewnym sensie jest to uciekanie od odpowiedzialności za własne decyzje (nie ja zabiłem tego cielaka, co mnie to obchodzi). Ja akurat mam podejście: zabiłam tę kurę. I nie czuję winy. Nie humanizuję kury. Tak samo jak drzewa, kwiatka, czy przysłowiowej marchewki. To wszystko dla mnie żywe organizmy. Nie toleruję sadyzmu, znęcania się i marnotrawsta, obojętnie czy dotyczy to roślin czy zwierząt. Bo one żyją. Ale ja też muszę żyć, a żeby żyć, muszę zjadać inne żywe organizmy. Ot, taki mam pogląd na tę sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viki Re: Ciekawe IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 15:20 emka_waw napisała: > Uściślenie: jarstwo i wegetarianizm były wtedy pojęciami zamiennymi (wg > encyklopedii są nadal). > > Hitler może i kochał i szanował zwierzęta (kto wie), ale ludzi bynajmniej nie. > Fakt, że ktoś nie je mięsa, sam w sobie o wartości człowieka i jego charakterze > > nie świadczy. emka, a Ty dalej z tą definicją wyjeżdżasz, zresztą to przecież nie ma żadnego związku z poprzednią wypowiedzią, ponieważ aladar stwierdza jedynie, że są różne przyczyny stosowania diety wegetariańskiej czy jarskiej(co kto ma na myśli) Odpowiedz Link Zgłoś
aladar Re: Ciekawe 28.02.03, 15:42 Cześć! Zacznę od tego, że to nie bycie wege. wpływa na charakter, tylko charakter na zmiane stylu życia, odżywiania. Tzn. wrażliwi ludzie, którzy nie chcą przyczyniać się do śmierciu innych istot żyjących zostają wege. To jest jedna z pobudek. Z tego co wiem Hitler zotał wege. nie z dlatego, że miał dobry charakter (choć podobno był "wrażliwy", ale raczej na swoim punkcie), lecz obawiał się zatrucia i dbał o zdrówko. A zatem kierowały nim, można powiedzieć, egoistyczne pobudki. Pozdrawiam Ala Odpowiedz Link Zgłoś
emka_waw Re: Ciekawe 28.02.03, 15:58 > Cześć! > Zacznę od tego, że to nie bycie wege. wpływa na charakter, tylko charakter na > zmiane stylu życia, odżywiania. Tzn. wrażliwi ludzie, którzy nie chcą > przyczyniać się do śmierciu innych istot żyjących zostają wege. To jest jedna z > > pobudek. Żyjącą istotą jest też drzewo. Również rośliny, które zjadasz, były też kiedyś żywe. Nie zgodzę się tu z tobą. Uważam, że to nie tylko o wrażliwość tu chodzi, tylko o fakt, jak szeroko humanizujemy inne żywe istoty. Bo możemy za naszego "brata" uznać psa, wszystkie zwierzęta lub... wszystkie żywe organizmy. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_waw Re: Ciekawe 28.02.03, 15:51 > emka, a Ty dalej z tą definicją wyjeżdżasz, zresztą to przecież nie ma żadnego > związku z poprzednią wypowiedzią, ponieważ aladar stwierdza jedynie, że są > różne przyczyny stosowania diety wegetariańskiej czy jarskiej(co kto ma na > myśli) Chciałam jedynie uściślić pewną formalną kwestię, to po pierwsze. Po drugie, może nie zauważyłaś, ale zgadzam się z Aladar: różne są przyczyny stosowania diety wegetariańskiej i, co z tego wynika, sam fakt niejedzenia mięsa sam w sobie o wartości człowieka nie świadczy. Kupa sekt (łącznie z tą, która zagazowała tokijskie metro) stosuje wegetarianizm. I jakoś nie sądzę, żeby to ich uświęcało samo w sobie. Ani żeby to dyskredytowało innych wegetarian. Wegetarianizm (jeśli już ktoś decyduje się go stosować) to część o wiele bardziej złożonego osobistego wyboru człowieka i może być z różną intencją stosowany, i do różnych celów. Odpowiedz Link Zgłoś
aladar Re: Ciekawe 28.02.03, 16:11 Masz rację, nie każdy wege. jest godzien pochwały :-) Głupio sie wyraziłam w poprzednim poście, jak słusznie zauważyłaś. Chodziło mi o istoty nie tylko żyjące, ale i czujące i blizsze człowiekowi. Zdaża mi się uronic łezkę nad muchą z urwanym skrzydełkiem, choć nie przeczę, że więcej łez wyleję nad motylem bez skrzydeł. Staram się nie zabijać komarów, ale to on na moje "mienie" nastaje- co robić? Bronię się, czasem dochodzi do rozlewu krwi (ciekawe czyjej). Jakby mnie napadł pies, zapewne też bym go nie głaskała. Ale co mi zrobił taki cielaczek? Co mi zrobiła taka kurka? Rośliny tez mogą cierpieć, lecz mniej niż zwierzęta, które maja centralny układ nerwowy... A ja kieruję się zasadą wyboru mniejszego zła, bo nie mam odwagi zupełnie zrezygnować z darów Naszej Planety. Pozdrawiam serdecznie Ala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: Ciekawe IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 28.02.03, 20:46 To jest fałszywe przedstawianie rzeczywistości.Pewne jest,że ten cielaczek czy ta kurka nic mi nie zrobili,ale co to ma do rzeczy?Jedząc cokolwiek tak czy inaczej coś żyjącego uśmiercamy.Wybór mamy taki:przeżyć lub umrzeć.Z tego też względu prawdopodobnie naprawdę bardzo mało ludzi podczas jedzenia myśli o tak mało apetycznych aspektach tej czynności którą i tak musi wykonywać kilka razy dziennie.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
aladar Re: Ciekawe 28.02.03, 22:08 Nie rozumiem Twojego wywodu... Przecież mozna żyć nie powodując śmierci większości tych istot! A jeśli mi powiesz, że podczas żniw na polach giną setki (tysiące) stworzeń z powodu diety roślinnej, to zapytam: czy Ty równiez nie korzystasz z roślinnego pożywienia? Czy te trawy koszone są tylko dla ludzi, czy nie przypadkiem również dla bydła, które później konsumujesz? Mozna wybrać mniejsze zło- i przeżyć :-) Pozdrawiam Ala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: Ciekawe IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 01.03.03, 00:12 Przedstawie Ci to w wersji uproszczonej:jem wszystko to co mi smakuje i sprawia mi to niekłamaną przyjemność i nawet przez chwilę nie myślę,że ten kotlet był kiedyś żywym wieprzem,a kartofel sobie gdzieś tam rósł.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
aladar Re: Ciekawe 01.03.03, 13:09 I na tym polega różnica między nami :-) A niektórzy kradną i mają w dupie, że ktos przez to cierpi, mają gdzieś pochodzenie swoich pieniedzy- ważne, że sobie moga szybką brykę kupić, piękna wille postawić, o! Acha, staram (powtarzam-staram) się tez żyć w/g zasady: "Nie rób drugiemu co tobie niemiłe", choc nie zawsze się udaje. Ale staram się. I zawsze zastanawiam się czy moja przyjemność nie pochodzi od czyjejś niedoli... Pozdrawiam Ala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: Ciekawe IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 01.03.03, 00:16 Jeszcze dodam,że nasze wywody nie stoją wzajemnie w sprzeczności.Tak czy inaczej uśmiercić coś trzeba.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viki Re: Ciekawe IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 10:53 Rycho, a jakby ludożerca chciał Ciebie uśmiercić, to nadal byś podtrzymywał taki pogląd, że coś trzeba uśmiercić?(tylko dlatego, że akutat to komuś smakuje) Odpowiedz Link Zgłoś
aladar Re: Ciekawe 01.03.03, 13:11 Viki, to powyżej nie było oczywiście do Ciebie, tylko do Rycha. A z Tobą w zupełności się zgadzam :-) Pozdrawiam serdecznie Ala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: Ciekawe IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 01.03.03, 14:59 Viki,co Ci mogę odpowiedzieć na demagogię?Sprawiasz wrażenie,że niedokładnie czytasz moje wypowiedzi albo na siłę chcesz mi udowodnić coś czego nigdy nie twierdziłem.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viki Re: Ciekawe IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 15:19 na szczęście każdy może przeczytać Twoje wypowiedzi w tym temacie i może się przekonać, co wcześniej napisałeś (a moja wypowiedź była po prostu celową próbą zwrócenia uwagi na to, że są różne punkty widzenia, a Twój niekoniecznie jest jedynym słusznym) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: Ciekawe IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 01.03.03, 15:44 Nigdy nie twierdziłem,że mój punkt widzenia jest jedynie słuszny,a to ,że niedokładnie czytasz podtrzymuję.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
aladar Re: Ciekawe 01.03.03, 17:40 Gość portalu: Rycho napisał(a): > Jeszcze dodam,że nasze wywody nie stoją wzajemnie w sprzeczności.Tak czy > inaczej uśmiercić coś trzeba.Pozdr Czy nie widzisz różnicy między zabiciem 5-ciu istot a 25-ciu?? Dla Ciebie to równy wynik? Czy podchodzisz do tego tak: no, zabiłem 3, to nic się nie stanie jak zabije 4- tą, 5-tą, 10-tą. Przecież i tak juz zabiłem... Nie mam nic do stracenia... To mentalność przestępców. To było pojecie ilościowe, a teraz jakościowe: czy nie widzisz różnicy między zabiciem niewinnej istoty, która na Twe życie nie nastaje, a zabiciem kogoś/czegoś w obronie własnej?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: Ciekawe IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 01.03.03, 18:03 To co piszesz to czysta demagogia.Pobawię się jednak i ja w to samo. W odpowiedzi na wegetarianizm powstaje ruch ludzi jedzących wyłącznie mięso,gdyż ich ideologia zakazuje mordowania roślin. Trzeci ruch niejedzących ani roślin ani mięsa też powstje,lecz szybko zakańcza dzialalność z prozaicznej przyczyny:po niedługim czasie wyznawcy kończą życie śmiercią głodową. I teraz pytanie:czy stosując tak idiotyczne argumenty nie wpędzamy się w głupawą dyskusję? Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znówJA Re: Ciekawe IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 02:39 Gość portalu: Rycho napisał(a): > To co piszesz to czysta demagogia.Pobawię się jednak i ja w to samo. > W odpowiedzi na wegetarianizm powstaje ruch ludzi jedzących wyłącznie > mięso,gdyż ich ideologia zakazuje mordowania roślin. > Trzeci ruch niejedzących ani roślin ani mięsa też powstje,lecz szybko zakańcza > dzialalność z prozaicznej przyczyny:po niedługim czasie wyznawcy kończą życie > śmiercią głodową. > I teraz pytanie:czy stosując tak idiotyczne argumenty nie wpędzamy się w > głupawą dyskusję? > Serdecznie pozdrawiam. Rycho, zastanów się, czy ludzie pochodzą od roślin, czy od zwierząt, bo to przecież jest jednak jakimś wyznacznikiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: Ciekawe IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 02.03.03, 14:47 Zastanawiać nie mam się nad czym,a czego to jest wyznacznikiem to nie wiem.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś