27.08.03, 18:15
Ja jestem w trakcie rozmyślań czy przejść na weganizm...zastanawiam się jak
przekonaliście do tego rodzinę, jak zmusiliście ich żeby to zaakceptowali:-
), u mnie było ledwo co z wegetarianizmem, a z weganizmem...czuję, że wylecę
z domu...

MaRcHeWeCzKa
Obserwuj wątek
    • soczewica Re: Weganizm 27.08.03, 20:46
      marchewunia napisała:

      > Ja jestem w trakcie rozmyślań czy przejść na weganizm...zastanawiam się jak
      > przekonaliście do tego rodzinę, jak zmusiliście ich żeby to zaakceptowali:-
      > ), u mnie było ledwo co z wegetarianizmem, a z weganizmem...czuję, że wylecę
      > z domu...

      ke?
      a niby dlaczego?
      mama ci gotuje i się buntuje? :)
      moi się tylko uśmiechali. teraz im to leży, zwłaszca, że sama sobie kucharzę.
      • marchewunia Re: Weganizm 27.08.03, 21:39
        nie nie sama sobie gotuję tylko moi rodzice gadają że do sekty wstępuję, albo
        że mi przejdzie albo czy nie chcę dzisiaj mięska na obiad...a minęło ju 1,5
        roku...trochę ciężko się tego słucha..eh...
    • balbinia Re: Weganizm 27.08.03, 22:11
      marchewunia napisała:

      > Ja jestem w trakcie rozmyślań czy przejść na weganizm...zastanawiam się jak
      > przekonaliście do tego rodzinę, jak zmusiliście ich żeby to zaakceptowali:-
      > ), u mnie było ledwo co z wegetarianizmem, a z weganizmem...czuję, że wylecę
      > z domu...
      >
      > MaRcHeWeCzKa


      Hej marczefka ;-))

      Przyznaje, ze moja rodzinka nie akceptuje mego wegeterianizmu a weganizmu juz
      tym bardziej. Babcia placze nade mna, doslownie, uzala sie, blaga abym zjadla
      cos wg niej normalnego, jest przekonana, ze niebawem zachoruje i umre z glodu :-
      )) Za nic nie da sie jej przetlumaczyc. Z kolei siostry toleruja, aczkolwiek
      jedna wraz ze szwagrem patrza na to ironicznie i z przymruzeniem oka,
      ze "kiedys mi przejdzie", a druga siostra sama stara sie zyc po wegetariansku
      wraz z synkiem, czasem zdarza jej sie zgrzeszyc.
      Takze, jesli sie decydujesz, kurde, trzymam kciuki, ja mam ten komfort, ze
      widze rodzinke 1-2 razy do roku. Tobie bedzie o wiele trudniej, ale moze jakos
      sie uda przekonac rodzicow. :-))
      • Gość: hair Re: Weganizm IP: *.acn.waw.pl 27.08.03, 23:58
        moja mama juz sobie odpuscila uwagi o moim odzywianiu, wiec w momencie kiedy
        powiedzialam jej ze przechodze na weganizm to zareagowala w taki sposob "to
        teraz zamiast mleka kupujemy kasze";-))) tekst zarzadzil.
        pozdrawiam
    • Gość: Jędruś Re: Weganizm IP: 128.250.211.* 29.01.04, 02:25
      Jeżeli chcesz przejść na weganizm (osobiście jestem od 10 lat weganem) to
      zobacz:
      Trilogia Wegana Część pierwsza: System Surowego Odżywiania
      www.zb.eco.pl/zb/179/wege.htm
      szukaj pod hasłem: Wegetarianizm
      Nastę części dostępne jedynie w druku
      Część druga: Wybór należy do ciebie (Zielone Brygady (180) Grudzień 2002).
      Część trzecia: Ekonomia Natury (Zielone Brygady (181) Marzec 2003).

      Uwaga do homogenatów (35-40oC) dolać w trakcie ich robienia (pod koniec) wody
      z rozpuszczoną tabletką z witaminą B12, bardzo pomaga.
      Roztwór ww. tabletką chronić przed światłem, przechowywać w lodówce.
      Po więcej pytań:
      picusviridis@hotmail.com
      • Gość: Tramp Re: Weganizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 10:10
        > dolać w trakcie ich robienia (pod koniec) wody
        > z rozpuszczoną tabletką z witaminą B12, bardzo pomaga.
        > Roztwór ww. tabletką chronić przed światłem, przechowywać w lodówce.

        Czyli żywimy się tabletkami. I to ma być zdrowe naturalne żywienie???
    • kociamama Re: Weganizm 29.01.04, 15:25
      Ja tez to rozwazam Marcheweczko,

      mysle, ze to przychodzi samo stopniowo i bezbolesnie... Na razie zrobilam
      sobie 7-dniowy detox mleczny... Od kilku miesiecy nie jem jajek, bo mi sie
      nie chce (a jak jadlam to takie nie z fermy, zatem bardzo rzadko), nie jem
      masla od lata, bo mi nie smakuje (nawet oselkowe mnie nie przekonuje)- zamiast
      masla na chlebus avocado, albo oliwa, albo jedno i drugie i jest pycha.
      Jogurtow nie jem od kilku lat bo mi nie smakuja...

      Jeszcze nie przyrzeklam sobie, ze koniec z nabialem, ale jakos samoistnie nie
      mam na niego ochoty, szczegolnie odkad pozeram duzo oliwy. A jak sobie pomysle
      ile swintwa jest w mleku i jego przetworach to mdli mnie od razu na mysl o
      tych produktach.

      trzymam za Ciebie kciuki Marchewunia, ze przekonasz rodzine, zeby nie wtracali
      sie do Twojej diety i nie martwili (tym bardziej, ze racji nie maja)
      i ze staniesz sie weganka.

      pozdrawiam cieplo,
      Kociamama.
      • Gość: paula Re: Weganizm IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.04, 02:54
        ale fajnie:)
        mi sie tez tak stopniowo odechciewało jajek i nabiału. Chlebek z oliwą jem od
        dawna, najdłużej żegnałam sie z mozarellą:). (Mleko fuj od lat :)). Ale
        nadszedł moment, że po prostu poczułam, że to już, że tylko z lenistwa siegam
        czasem po coś, po czym mi ciezko na żołądku.
        Marchewuniu, jak wyniki krwi będą dobre - a zwykle są najlepsze w rodzinie,
        hihi- i kondycję mieć będziesz to może sie przyzwyczają?
        trzymam kciuki:)
    • Gość: koliber Re: Weganizm IP: 149.156.12.* 29.01.04, 16:45
      Ortodoksyjnu weganie to niebezpieczni fanatycy.
      Myślący wegetarianie są wartościowi.
      • Gość: brumbak Re: Weganizm IP: *.crowley.pl 29.01.04, 18:45
        myslący weganie są wartościowi
        . ortodoksyjni sa ogólnie niebezpieczni w każdej dziedzinie
    • ziemniakk Re: Weganizm 31.01.04, 23:20
      widze, ze mamy taki sam problem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka