Dodaj do ulubionych

Wegetarianin przed sądem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 12:47
www1.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,1655620.html
Proces gury sekty Himawanti w Bydgoszczy

"Do prokuratorskich oskarżeń nie chciał się odnieść sam Matuszewski. - Nie
będę niczego wyjaśniał, ponieważ nie było mnie wtedy w Bydgoszczy -
oznajmił. - A całą historię w pijackim widzie wymyśliły Bożena M. i Anna S. ,
bo wyznam szczerze, że większość moich uczniów to byli alkoholicy, narkomani
i osoby molestowane seksualnie."

Alkoholicy, narkomani i osoby molestowane seksualnie.
Ciekawe czy o tym wiedzą
Obserwuj wątek
    • Gość: telemasca Re: Wegetarianin przed sądem IP: 212.160.240.* 06.09.03, 15:25
      To pewnie dlatego stal sie terrorysta bo byl wege! Jaki ty jestes glupi...
      • Gość: Tramp Re: Wegetarianin przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 16:56
        Gość portalu: telemasca napisał(a):

        > To pewnie dlatego stal sie terrorysta bo byl wege! Jaki ty jestes glupi...

        A Ty może jesteś taki mądry? Widać, że nie kumasz. Ten facet przynosi wstyd
        wegetarianom. Niektórzy jego kolesie idąc za swoim przywódcą jak barany
        zorganizowali pikietę w obronie tego świra pod hasłem:
        PIKIETA W SPRAWIE WEGETARIANINA GŁODZONEGO W ARESZCIE
        www.vege.pl/str.php?dz=68&id=614
        Areszt w Bydgoszczy głodzi wegetarianina!

        A tymczasem to zbir jakich mało:
        info.onet.pl/794762,11,item.html
        Proces przywódcy sekty "Himavanti"

        Przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy rozpoczął się proces przywódcy
        sekty "Himavanti" Ryszarda M., ps. Mohan, podejrzanego o przestępstwa wobec
        byłej członkini wspólnoty, m.in. rozbój, pozbawienie wolności, wymuszenie
        pisania nieprawdziwych oświadczeń.

        Na ławie oskarżonych zasiadła też jedna z jego wspólniczek Anna W.-S., a za
        drugą - Ireną B. rozesłano list gończy. Obie były związane z sektą.

        Do zdarzenia - według aktu oskarżenia - doszło 17 kwietnia tego roku w
        bydgoskim mieszkaniu Anny W.-S., którą - po wcześniejszym umówieniu się -
        odwiedziła była członkini sekty Bożena M. W mieszkaniu byli też Ryszard M. i
        Irena B.

        Z dotychczasowych ustaleń wynika, że Bożenie M. nie pozwolono opuścić
        mieszkania, grożono wywiezieniem do lasu oraz użyciem paralizatora i noża,
        zabrano obrączkę i telefon komórkowy. Zmuszono ją też do napisania oświadczenia
        o 7-tysięcznym długu wobec Anny W.-S. oraz oświadczenia o rzekomej
        przynależności jej przyjaciela przybywającego w Izraelu do organizacji Hamas i
        al-Qaida.

        "W 1997 roku sąd w Częstochowie skazał Ryszarda M. na 1,5 roku więzienia w
        zawieszeniu za groźby karalne kierowane pod adresem klasztoru na Jasnej Górze.
        +Mohan+ domagał się od przeora, aby odstąpił sekcie połowę zabudowań
        jasnogórskich i groził, że jeśli do tego nie dojdzie, to wysadzi klasztor w
        powietrze" - powiedział PAP kierujący Ogólnopolskim Komitetem Obrony przed
        Sektami Ryszard Nowak."
        • Gość: wegusek Re: Wegetarianin przed sądem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.03, 17:15
          telemasca nic nie zrozumie i tak, bo jest glupia, szkoda slow na nia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka