21.09.03, 12:36
Mam małe zapytanie, zemdlałam dzisiaj w kościele...nie było mi duszno, tylko
strasznie ksiądz nudził i chciało mi się spać...i jeszcze w dodtaku
stałam...zdażyło mi się to pierwszy raz (nieźle się poobijałam) mama
oczywiście chce mi znowu robić badania, bo uważa że to przez
wegetarianizm...wiem że powodem omdleń jest niedokrwienie mózgu...czy wege
może mieć coś wspólnego z omdleniem? Chciałabym posłuchac opinii dwóch
stron...idę się przespać, papek
Obserwuj wątek
    • Gość: Sec Re: Omdlenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 18:57
      marchewunia napisała:

      > Mam małe zapytanie, zemdlałam dzisiaj w kościele...nie było mi duszno, tylko
      > strasznie ksiądz nudził i chciało mi się spać...i jeszcze w dodtaku
      > stałam...zdażyło mi się to pierwszy raz (nieźle się poobijałam) mama
      > oczywiście chce mi znowu robić badania, bo uważa że to przez
      > wegetarianizm...wiem że powodem omdleń jest niedokrwienie mózgu...czy wege
      > może mieć coś wspólnego z omdleniem?

      Tak. Może sobie narobić dużo złego i "zafundować" poważne komplikacje
      zdrowotne. Poczytaj sobie historię pewnego chłopaka, który zbyt fanatycznie
      zaangażował się w wegetarianizm, zasłabł na ulicy, upadł na twarz, złamał sobie
      nos i szczękę, i w stanie skrajnego osłabienia wylądował w szpitalu na 6
      tygodni. O tym tu: sec25.webpark.pl/farma.htm
      • Gość: Aga Re: Omdlenia IP: *.compromis.pl 22.09.03, 14:39
        Szanowny Panie "Sec" Od pewnego czasu przygladam sie panskiej dzialalnosci na
        tym forum. Nie chce jej oceniac jednak nurtuje mnie pewien problem. Czy wedlug
        Pana metoda podawania niezmiennie tych samych informacji pod roznym
        pseudonimem i bedacych trescia roznych linkow jest skutecznym sposobem
        przekonania uczestnikow tegoz forum o swej racji? Powtarzam nie mnie to
        oceniac, ale sądzę, że chce Pan trafic do umyslów takich ludzi jak ja -
        zainteresowanych tematem i nastawionych na rzetelne informacje. Jako adresat
        Panskich wypowiedzi podpowiem, ze bardziej na moja wyobraznie dziala
        roznorodnosc argumentow anizeli form ich podawania ;)
        Do Marchewuni: Przepraszam Cie że wykorzystalam Twoj watek w celach nie
        zwiazanych tematem. Tak jest jednak pozornie, poniewaz jego tytul przyciaga z
        pewnoscia ludzi o podobnych problemach szukajacych pomocy. Niedobrze sie
        dzieje jesli od razu natrafiaja na informacje o tak skrajnym wydźwieku.
        Teraz na temat. Ja rowniez przechodzilam podobne problemy zdrowotne w czasie
        diety wegetarianskiej i szybko okazalo sie ze maja one zwiazek z zaburzeniami
        hormonalnymi. Lekarz nie byl wtedy przeciwny mojej diecie- oczywiscie w
        rozsadnej wersji:) Sluchaj swojego organizmu i lekarza:) Pozdrawiam
        serdecznie. Aga
      • balbinia Re: Omdlenia 29.09.03, 13:14
        Gość portalu: Sec napisał(a):


        > nos i szczękę, i w stanie skrajnego osłabienia wylądował w szpitalu na 6
        > tygodni. O tym tu: sec25.webpark.pl/farma.htm

        Wystarczy spojrzec na index tej strony, a komentarz o jej profesjalizmie i
        rzetelnych zrodlach zamieszczonych tekstow jest zbedny. :)
        sec25.webpark.pl/strona.htm

        p.s. moze jeszcze jakies linki do stronek zawierajacych relacje z uprowadzen
        ufo..? Ufoludki to podobno tez wegetarianie :)
    • Gość: alka Re: Omdlenia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 23:35
      kilka pytań:
      -ile masz lat?
      -czy miałaś okres albo Ci się zbliżał?
      - czy możesz być w ciązy?
      -czy robisz sobie głodówki?
      -czy miałaś tampon?
      -JAK się odzywiasz? bo z Twoich postow na forum wynikałoby, ze bardzo zdrowo, w
      sensie gotujesz sobie zdrowe potrawy, roznorodne, dbasz o niezbędne składniki w
      diecie...
      -czy nie zlapałaś jakiegos wirusa?

      a dlaczego pytam- bo ja sama zemdlalam kilka razy w zyciu( wegetarianka od 16
      roku zycia) własnie w związku z :
      -okresem
      -ciążą
      -głodowką, którą niemądrze robiłam
      -tamponem, ktory kilka razy w zyciu zastosowałam i za kazdym razem omdlenie-
      jestem jedna z tych nielicznych kobiet, ktore zle to znosza (aleostatnio byla
      jakas afera zwiazana z tamponami-dronbinki tamponow zostawaly wewnatrz i robily
      sie zakazenia)


      w okresie dojrzewania organizm kobiecy przezywa rozne burze hormonalne i
      zemdlec moze kazda niezaleznie od diety...stąd pytanie o wiek...

      a ostatnio krąży jakis wirus, ktory zlapalismy z dzieckiem, i mielismy zawroty
      glowy, bylo nam slabo na granicy omdlenia...a zadne z nas nie stalo w kosciele,
      gdzie byc moze wlasnie zemdlelibysmy...

      oczywiscie zrob badania, jesli zadne z powyzszych nie wchodzi w gre :). Lub tez
      po prostu zrob badania, roznie to bywa. lepiej wykryc jak najwczesniej.

      ups, zabrzmialo to ponuro. trzymam kciuki, kochana, zeby to nie bylo nic
      powaznego, tylko jakis przelotny wirusik albo okres.

      pozdrowionka, marchewuniu

      p.s. przy okazji dziękuję za przepisy :)




      • Gość: Sec Re: Omdlenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 23:55
        Gość portalu: alka napisał(a):

        > kilka pytań:
        > -ile masz lat?
        > -czy miałaś okres albo Ci się zbliżał?
        > - czy możesz być w ciązy?
        > -czy robisz sobie głodówki?
        > -czy miałaś tampon?
        > -JAK się odzywiasz? bo z Twoich postow na forum wynikałoby, ze bardzo zdrowo,
        w
        >
        > sensie gotujesz sobie zdrowe potrawy, roznorodne, dbasz o niezbędne składniki
        w
        >
        > diecie...
        > -czy nie zlapałaś jakiegos wirusa?
        >
        > a dlaczego pytam- bo ja sama zemdlalam kilka razy w zyciu( wegetarianka od 16
        > roku zycia) własnie w związku z :
        > -okresem
        > -ciążą
        > -głodowką, którą niemądrze robiłam
        > -tamponem, ktory kilka razy w zyciu zastosowałam i za kazdym razem omdlenie-
        > jestem jedna z tych nielicznych kobiet, ktore zle to znosza (aleostatnio byla
        > jakas afera zwiazana z tamponami-dronbinki tamponow zostawaly wewnatrz i
        robily
        >
        > sie zakazenia)
        >
        >
        > w okresie dojrzewania organizm kobiecy przezywa rozne burze hormonalne i
        > zemdlec moze kazda niezaleznie od diety...stąd pytanie o wiek...

        Czyżby? W takim razie dlaczego wskutek błędnej diety mdleją chłpocy angażujący
        się w wegetarianizm? Angażując się fanatycznie w wegetarianizm, zwłaszcza kiedy
        słuchasz "rad" różnych "mędrców" z orientalnych sekt, możesz sobie narobić dużo
        złego i "zafundować" poważne komplikacje zdrowotne. Poczytaj sobie historię
        pewnego chłopaka, który zbyt fanatycznie zaangażował się w wegetarianizm,
        zasłabł na ulicy, upadł na twarz, złamał sobie nos i szczękę, i w stanie
        skrajnego osłabienia wylądował w szpitalu na 6 tygodni. O tym tu:
        sec25.webpark.pl/farma.htm
        o innych przypadkach komplikacji zdrowotnych tu:
        sec25.webpark.pl/relacje.htm
        • Gość: Rycho Re: Omdlenia IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 22.09.03, 08:14
          Marchewunia,z treści wynika że jesteś jeszcze osobą młodziutką.Moja rada:zostaw
          eksperymenty żywieniowe starszym bo im już niewiele zostało,a Ty chcesz jeszcze
          trochę pożyć i to w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.Życie jest tylko
          jedno i nic nie da się cofnąć,po co masz później żałować.Pozdr
        • Gość: alka do sec'a i marchewuni tez :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 09:48
          Zgadzam sie z Toba w zupelnosci, mialam kilku kolegow, ktorzy przesadzili
          zaangazowawszy sie w sekte. jestem temu jak najbardziej przeciwna, zgroza mie
          ogarnia na takie manipulowanie ludzmi i pranie mozgu.
          mysle jednak, ze dieta w sekcie a normalne odzywianie sie jarskie, jesli sie
          je przeprowadza z glową, to dwie rozne sprawy.

          ja napisalam o swoich omdleniach, bylo ich kilka- zawsze mialy swoja przyczyne
          i nie byl nia moj sposob odzywiania sie. za jednym wyjatkiem- wlasnie, gdy
          postanowilam w niemadry sposob zrobic sobie glodowke.
          to nie znaczy, ze oczysczenie organizmu raz kiedys glodowka jest zle- ale
          trzeba to robic madrze.

          zemdlalam, czy tez raczej omdlalam raz "bez przyczyny"- okazalo sie, ze wlasnie
          zaszalm w ciaze.
          :)))))))

          Ktora znioslam pieknie i urodzilam łatwo i dziecko zdrowe i silne ponad
          przecietna. sprawnosc fizyczna i umyslowa ponad pzecietna, nie jest to opinia
          moja ale lekarzy.
          od poczatku dziecko nieslychani ruchliwe, glowke podnosilo juz pierwszego dnia,
          w ogole nie bylo zjawiska "lecacej do tylu glowki" a normalni dlugo noworodkom
          trzeba podtrzymywac.
          pieknei jadlo z piersi, roslo szybko, ee, dlugo tak moge , w koncu to moje
          dziecko,ale chodzi o to,ze dieta nikomu z nas przez wiele lat nie zaszkodzila,
          choc miesa nie jemy.
          chodzi po prostu o to, by odzywiac sie odpowiedzialnie, wiedziec co jest
          organizmowi potrzebe i tego dostarczac.
          w kocu w wielu kulturach ludzie przez stulecia nie jedza miesa i sa zdrowi
          silni i , hihi, nie mdleja.

          wszystko jest kwestia zetelnej wiedzy na temat zywienia i odpowiedzialnego
          traktowanai swego organizmu. zagladam na to forum od jakiegos czasu i
          marchewunia jest najabrdziej aktywna jesli chodzi o wysylanie przepisow, ktore
          sa zdrowe, urozmaicone, pyszne i bynajmniej nie ascetyczne, ani nawet
          wegańskie. sa wypasione, pelne zdrowych skladnikow i raczej sugeruja kogos, kto
          nie bedzie sie umartwial i zyl o listku salaty caly bozy dzien, tylko cieszy
          sie zyciem i rowniez tym jego aspektem pelna gębą, ze tak powiem :))))

          dlatego sie zdziwilam, choc oczywiscie moge sie mylic i marchewunia dlatego nas
          podkarmia, bo np sama jest anorektyczka :)

          zrob badania, marchewunia, i uspokoj nas!
          martwimy sie o Ciebie!

          pozdrowionka!
          • marchewunia Re: do sec'a i marchewuni tez :) 22.09.03, 19:25
            Witam!

            Bardzo dziękuję za każde słowa!! Ja sama nie wiem co mi jest...badania będę
            miała, tylko nie wiem kiedy bo u nas tot rzeba trochę czekać...nie jestem
            anorekretyczką, naprawdę, mam nadmiar ciałka, co mi zupełnie nie
            przeszkadza...odżywiam się raczej dobrze choć nieregularnie i nad tym ciągle
            pracuję...może jestem w ciąży...musze spytać chłopaka co mi robił:o)...mam 18
            lat...właściwie w listopadzie dopiero...kocham życie, nie chcę go sobie
            spaprać a już na pewno nie zacznę jeść mięsa, do czego już zmusza mnie mama,
            jeszcze raz dziękuję i papa

            MaRsIeW
            • Gość: krystynaopty Re: do sec'a i marchewuni tez :) IP: *.biaman.pl 22.09.03, 20:14
              marchewunia napisała:

              > Witam!
              >
              > Bardzo dziękuję za każde słowa!! Ja sama nie wiem co mi jest...badania będę
              > miała, tylko nie wiem kiedy bo u nas tot rzeba trochę czekać...nie jestem
              > anorekretyczką, naprawdę, mam nadmiar ciałka, co mi zupełnie nie
              > przeszkadza...odżywiam się raczej dobrze choć nieregularnie i nad tym ciągle
              > pracuję...może jestem w ciąży...musze spytać chłopaka co mi robił:o)...mam
              18 lat...właściwie w listopadzie dopiero...kocham życie, nie chcę go sobie
              > spaprać a już na pewno nie zacznę jeść mięsa, do czego już zmusza mnie mama,
              > jeszcze raz dziękuję i papa
              >
              > MaRsIeW

              Bardzo współczuję Twojej mamie... :(

              Krystyna
              • Gość: brumbak do Ciemnogrodutłustokwasnego IP: *.crowley.pl 22.09.03, 21:21
                Bardzo współczuję Twojej mamie... :(
                >
                > Krystyna
                >> co się wtrącasz obłudna Ciemnoto
                • Gość: krystynaopty1 Re: do Ciemnogrodutłustokwasnego IP: *.biaman.pl 25.09.03, 21:39
                  Gość portalu: brumbak napisał(a):

                  > Bardzo współczuję Twojej mamie... :(
                  > >
                  > > Krystyna
                  > >> co się wtrącasz obłudna Ciemnoto

                  Mam dla Ciebie, fanatyczny wegusku, ciekawą lekturę:

                  www.second-opinions.co.uk/vegetarian.html

                  Oraz stronę dra Byrnes'a, jest podana w Nexusie -dwumiesięcznik nr 5(31)
                  i artykuł- Mity wegetarianizmu:

                  www.powerhealth.net/selected_articles.htm

                  I co Ty wegemądralo na to?

                  Krystyna

    • Gość: doku Ktoś kiedyś powiedział taką niby mądrość: IP: *.chello.pl 23.09.03, 00:45
      "Jeżeli w pięknie wysprzątanym pokoju rzucisz śmieć na podłogę, to efekt będzie
      szukujący, natomiast jeśli cały kosz ze śmieciami wysypiesz na wysypisku
      śmieci, to efekt będzie niezauważalny".

      Wegetariański sposób odżywiania, szczególnie ten najzdrowszy, makrobiotyczny,
      podnosi bardzo jakość zdrowia i życia, ale pewnym kosztem. Koszt ten to wzrost
      wrażliwości na różne świństwa. Głupia reakcja insulinowa na sacharozę może być
      szokiem i wywołać omdlenie, zwykły biały ryż powoduje czasem lekkie mdłości, a
      coca cola smakuje jak trucizna. Nasze ciało dzięki zdrowemu prowadzeniu się
      staje się w rodzaju luksusowego apartamentu, podczas gdy ciało zwykłego
      mięsożercy jest jak jakaś rudera w slumsach. Nasz komfort zycia jest dla
      mięsożerców zupełnie niedostępny, a dla niektórych wręcz niewyobraalny: dobre
      samopoczucie, żadnych bólów, mocny sen, wytrzymałość na zmęczenie, odporność na
      choroby, luz i witalność, itd. składają się na naszą codzienność, do której
      przyzwyczajamy się jak arystokracja do pałacu.

      Wegetarianie zwykle nie maja ciśnienia wyższego niż tzw. norma, czyli
      statystyczna średnia mięsożerców, a z reguły mamy ciśnienie fizjologicznie
      najlepsze, czyli nieco poniżej normy. Reakcja omdlenia może więc wystąpić z
      większym prawdopodobieństwem niż u sfrustrowanego czy zestresowanego mięsożercy.

      Kościół jest miejscem niedobrym, szczególnie podczas tych religijnych imprez,
      gdzie tłoczą się różni ludzie. Jeżeli przedtem jadłaś jakieś sodycze, albo
      nawdychałaś sie dymu w pobliżu jakiegos palacza, albo stałaś w korku obok
      dymiacej na Ciebie ciężarówki, albo ... Zwykły mięsożerca w ogóle nie zwraca
      uwagi na różne paskudne cechy środowiska w którym żyje, bo jakość jego życia
      jest stale na niskim poziomie. Nas takie paskudstwa szokują lub bulwersują, a
      nagłe pogorszenie samopoczucia wywołuje stres lub strach
      • Gość: Rycho Re: Ktoś kiedyś powiedział taką niby mądrość: IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 23.09.03, 08:59
        Przedstawiłeś taką wizję,że aż wam wegetarianie współczuję.Zdecydowanie
        bardziej wolę swoją ruderę niż Twój apartament.Pozdr
      • Gość: IzaDE Re: Ktoś kiedyś powiedział taką niby mądrość: IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.03, 18:17
        Calkowicie sie z Toba zgadzam. Czy Twoj maluszek tez jest wegetarianinem?

        Iza
        • Gość: doku Mój maluszek też. Używa tylko takich ... IP: *.chello.pl 23.09.03, 21:55
          Gość portalu: IzaDE napisał(a):

          > Calkowicie sie z Toba zgadzam. Czy Twoj maluszek tez jest wegetarianinem?

          ... prezerwatyw, które nie były testowane na zwierzętach. Podoba mi się to, jak
          o nim myślisz.
    • Gość: ayana Re: Omdlenia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.03, 10:31
      Raanyyy, ludzie, znaczy optymalni, dajcie dziewczynie spokoj, niech je co chce.
      Marchewunia, jestem od Ciebie starsza- jejku, trzy lata -tez jestem z
      listopada. Wege jestem od 17 roku zycia. Zemdlalam 2 razy, ale jako dziecko
      (miesozerne) i to po uderzeniu sie w glowe. Idz do lekarza, ale madrego.
      Owszem, zdarzaja sie wegetarianie ktorzy sie nie bardzo orientuja co powinni
      jesc, ale Ty, sadzac po postach, jestes bardzo rozsadna. Moze nerwy? Moze
      jednak jakis wirus?
      Trzymam kciuki.
      Pozdrowienia
      aya
    • Gość: ania Re: Omdlenia IP: *.chello.pl 23.09.03, 11:17
      Ja jestem wegetarianką od 15 roku życia (teraz mam 22), ale już od początku
      przedszkola jadłam go bardzo mało, tylko kiedy zmuszali mnie rodzice, no a w
      końcu zupełnie przestałam. Zawsze miałam dobre wyniki, żadnej anemii,
      prawidłowo się rozwijałam. Nigdy w życiu nie zemdlałam, więc raczej długotrwały
      wegetarianizm nawet od wczesnego wieku nie jest powodem omdleń (chyba, że
      oprócz tego jesteś chora na cos innego).
      Ja najbliższa zemdlenia byłam ostatnio właśnie po zjedzeniu ryby. Zachorowałam
      (ale to nie ma związku z wegetarianizmem, wynika z pewnych zaburzeń na poziomie
      komórkowym i jest genetyczne)i dietetyczka bardzo nalegała, żebym spróbowała
      zjeść mięso. No i spróbowałam... Zrobiło mi sie tak niedobrze, musiałam to
      zwrócić... I osłabiło mnie tak, że prawie zemdlałam, gdybym nie usiadła, chyba
      by się to żle skończyło. Nigdy więcej nie wezmę mięsa do ust! Ten tekst o
      śmietniku i o tym, że ciało wegetarianina jest jak luksusowy apartament to
      szczera prawda. Nie ma co wrzucać w siebie byle czego.
      • Gość: Rycho Re: Omdlenia IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 24.09.03, 08:56
        Tobie też współczuję.Pozdr
    • muszka_wawa Re: Omdlenia 24.09.03, 19:24
      Marchewunia, a nie spadło Ci przypadkiem ciśnienie? Ja nie jestem wege ale jam
      bardzo mało mięsa, a wczoraj też zemdlałam tyleże w tramwaju... Mam nadzieję,
      że wszystko będzie w porzadku. Pozdrawiam
      • Gość: krystynaopty1 Re: Omdlenia IP: *.biaman.pl 25.09.03, 21:41
        muszka_wawa napisała:

        > Marchewunia, a nie spadło Ci przypadkiem ciśnienie? Ja nie jestem wege ale
        jam
        > bardzo mało mięsa, a wczoraj też zemdlałam tyleże w tramwaju... Mam
        nadzieję,
        > że wszystko będzie w porzadku. Pozdrawiam

        A ja jem codziennie mięso i nigdy nie zemdlałam :)

        Krystyna
        • marchewunia Re: Omdlenia 27.09.03, 08:52
          Hej!! Jest spoko!! To tylko spadek ciśnienia!! Robiłam badania krwi i moczu,
          jest ok!!:o) Mam tylko pytanie co to jestPDW, MPV i P-LCR bo nie mogę znaleźć
          to jest w krwi, pozdrawiam
          • mrrr Re: Omdlenia 27.09.03, 13:39
            cudownie, marchewuniu, martwilismy się.
            pozdrowionka!
    • Gość: Doktorek Re: Omdlenia IP: 66.98.130.* 24.01.04, 21:43
      Zbadaj sie, zrob wszystkie analizy to sie dowiesz.
    • splenda dziwne, jakas plaga omdlen 25.01.04, 06:14
      wsrod plci pieknej. Dziwczyny, mysle ze to sie wiaze z faktem ze cos robicie
      niesumieenie w tej waszej diecie i martwie sie o wasze rezultaty. Czesiek
      Artysta Wszechczasow czyli 45 lecia PRL-u tez mial pecha. Naprawde, prosze,
      uwazajcie na siebie. Te omdlenia nie sa sprawa normalna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka