tsy 30.11.11, 02:40 Czego nie ma w Google to nie istnieje arstechnica.com/tech-policy/news/2011/11/us-judge-orders-hundreds-of-sites-de-indexed-from-google-twitter-bing-facebook.ars Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wubecja Re: Subtelny odcień cenzury 30.11.11, 11:07 tsy napisał: > Czego nie ma w Google to nie istnieje Wygląda, że swiatem rządzą coraz większe friki. Wciągają koku, a więc jest szansa, że Google połyknie własny ogon i subtelnie zdychnie. Kto go zastąpi i czym? To będzie coś genialnego, jakaś Centralna Rada Pajaców. Rada nic nie musi dumać, ma wiele możliwości: Ukaz, Order, Wyrok, Nakaz, Prawo itp. No i zawsze ma Galowego - generała w duuużej czapce. Odpowiedz Link
map4 Re: Subtelny odcień cenzury 06.12.11, 11:01 tsy napisał: > Czego nie ma w Google to nie istnieje mnie dziwi, że to dziwi akurat Ciebie. Kiedy ostatnio szukałeś książki w bibliotece nie posługując się przy tym indeksem, czyli przeglądając po kolei wszystkie półki ? Tym samym jest przecież google i cała reszta bandy: indeksem internetu. Ostatnia nadzieja w baidu i ten nowej rosyjskiej przeglądarce, zapomniałem, jak ona się nazywa. A propos ruskiego softu: ostatnio zainteresowałem się nginx, czyli rosyjskim serwerem stron internetowych. Kurczę, ależ on wymiata. Apache niech się schowa. nginx rulez. Odpowiedz Link