hurysa1
11.03.12, 22:56
Cytat
Nowe prawo nie zmusza oczywiście do przetrzymywania więźniów w nieskończoność, a jedynie to umożliwia. Ktoś niewinnie wrzucony do tego worka, może więc mieć nadzieję, że prędzej czy później się z niego wydostanie. Przewidziano bowiem procedurę, która co roku ma weryfikować status więźnia, to znaczy oceniać, czy nadal stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa USA. Nie istnieją jeszcze dotyczące jej szczegółowe przepisy, wiadomo natomiast, że nie musi w niej uczestniczyć żaden obrońca (w końcu zatrzymanie nie równa się już oskarżeniu). Ustawa przewiduje jednak, że przed ewentualnym zwolnieniem lub przeniesieniem więźnia poza jurysdykcję armii Stanów Zjednoczonych komisja musi wziąć pod uwagę kilka czynników ryzyka. Wśród nich także: „Prawdopodobieństwo rodzinnej, plemiennej lub rządowej rehabilitacji lub poparcia dla więźnia po jego przeniesieniu lub uwolnieniu.”
Całość:
www.praktykateoretyczna.pl/index.php/maciej-mikulewicz-jazz-dla-amerykanskiej-demokracji/