Dodaj do ulubionych

Koronacja Kaczora czy dziennikarz sięgnął bruku?

13.12.05, 11:44
Uff... ale się zagotowałem. Nawet jako wyborca Tuska się zagotowałem. A
sprawa ma się tak:
Dzisiejsza Gazeta donosi, że inauguracja prezydentury Kaczyńskiego
będzie "niczym koronacja". Tekst jest pełen manipulacji językowych ("będzie
mógł się uważać za prezydenta" zamiast "będzie prezydentem", etc.), chamskich
chwytów retorycznych (" za przykładem królów") i - oczywiście przez
przypadek - opatrzono go zdjęciem, na którym Kaczor ma rękę wyciągniętą a la
Duce.

A poszło tylko o to, że po zaprzysiężeniu przed Zgromadzeniem Narodowym (będą
i Kwaśniewski, i Wałęsa), Kaczor pojedzie na mszę do katedry, a następnie
zejdzie do grobu prezydenta Gabriela Narutowicza, a na koniec odbierze - tak
jak każdy prezydent, o czym GW zapomina - insygnia Orderu Orła Białego.
Współpracownicy Kaczora mówią, że to może być początek ładnego zwyczaju, ale
zauważają, że jeśli prezydentem zostanie np. ateista, to wcale nie musi iść
na mszę, tylko na przykład od razu do grobów swoich wielkich (Narutowicz)
poprzedników.

Na koniec GW pyta niewinnie: "Czy to nie za dużo odwołań do dawnych
zwyczajów?".

Krótko mówiąc, tekst mnie wk...ił (autocenzura) niemożebnie. Oczywiście na
Forum Kraj wywołał to, co miał wywołać, czyli chamskie bluzgi o małym fiutku
Kaczyńskiego i "prezydencie - kurduplu, który leczy kompleksy".

Tak jak gdyby odwołanie się do pięknych (a co, dla mnie pięknych i już)
tradycji II RP było czymś nagannym.

Rzyg dziennikarski, jakich mało.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3064483.html
Obserwuj wątek
    • bonczek_hydroforgroup Re: Koronacja Kaczora czy dziennikarz sięgnął bru 13.12.05, 12:01
      Z uporem maniaka odwołujemy się do tradycjii zachowań jake w efekcie nam
      bokiem wyszły. W tej koronacji właśnie nawiązujemy nie tyle do II RP, która nie
      wiedziec czemu jest nam za wzór stawiana ale do koronacji putina czy bokasy. Ot
      po prostu igrzyska i jeden z elementów jaki ma na stałe utrwalić się jako coś
      związanego z Kaczyńskim. Dla mnie farsa i przerost formy nad treścią. Prezydent
      to jednak prezydent i bez względu na osobe przeze mnie ze swej natury będzie
      szacunkiem darzony choć nieukrywam do faworytów tak intelektualnych jak i
      kulturowo - politycznych nie nalezy.
      • no.logo 1:0 dla GW 13.12.05, 12:11
        Widzisz Bonczku jak szybko dałeś się zmanipulować? Już piszesz o "koronacji".
        Pokaż mi fakty, z których można wysnuć wniosek o takim charakterze tej
        uroczystości? Tylko nie cytuj mi GW, a podaj fakty smile Przypominam, że insygnia
        orderu odbierał KAŻDY do tej pory zaprzysięgany prezydent. Chyba, że z
        koronacją kojarzy Ci się zejście do grobu Narutowicza tongue_out
        • bonczek_hydroforgroup Re: 1:0 dla GW 13.12.05, 12:25
          Ależ broń Boże. Pisząc koronacja uzyłem przenośni /jak widac niezrozumiałej/.
          Dla jasności wyjasnię, że o procedurze zaprzysiężenia dowiedziałem się z TVN24,
          zresztą nie o źródło tu chodzi ale o fakt.
          Dla mnie jest to przerost formy nad treścią ale skoro ludzie chcą
          igrzysk ...łaj not. Będzie kolorowo, patriotycznie, bogobojnie, ze sztandarami
          piesniami, modłami, koniki będą pewnie i szabelka, kombatanci, wspomnienia,
          biesiady, rauty, spotkania ......trochę się na sovietów popluje , wypnie pierś
          do przodu rzuci koszyk obietnic ........odznaczenia...dokłądnie jak kiedyś
          Pietrzak drwił z komuny.KLAPA<RĄSIA<BUZIA<GOŹDZIK. Osobiście nieukrywam
          spodziewałem się choć minimum pokory i dystansu do rzeczywistości. Jest to
          jednak moje zdanie.
          • no.logo Re: 1:0 dla GW 13.12.05, 12:38
            > Dla mnie jest to przerost formy nad treścią

            Można odpowiadać na ten zarzut na różne sposoby. Jedni podadzą przykład
            inauguracji amerykańskich, inni - brytyjskich (mówię oczywiście o premierze).
            A ja po prostu uważam, że inauguracja prezydentury - kimkolwiek ów prezydent by
            nie był - zasługuje na coś więcej niż siermięga rodem z PRL. Pomijam oczywiście
            to, że Kwaśniewski zaprzysięgiwał się również całkiem uroczyście (pamiętasz
            przejęcie pieczy na wojskiem?), o Wałęsie nie wspominając. Jednak dopiero
            teraz, w przypadku Kaczora, Agorze zaczęło się coś nie podobać. Stąd moje
            zniesmaczenie.
            Wulgaryzując do granic możliwości - Charków był ok, zejście do grobu
            Narutowicza już nie?
            • bonczek_hydroforgroup ano 13.12.05, 12:53
              Nie jest dla mnie wyznacznikiem ani wyborcza a tym bardziej wzorce zachodnie
              czy siermiężny PRL - swoja droga już widzę krzyk gdyby kwach chciał w ten
              sposób zaczynac prezydenturę o Jaruzelskim nie wspominając.
              No cóż ta całą otoczka li tylko kwestią gustu jest. Dla mnie jest bliżej
              klimatów bazarowych niż standardów cywilizacji europejskiej w szerokim słowa
              znaczeniu. Ale przecież i my Polaczki bliżej bazaru jesteśmy niż muzeów
              sztuki /na przykład/
              • no.logo Ejże! 13.12.05, 12:58
                Bonczku, błagam o konsekwencję! Albo koronacja, albo bazar. Więc musisz się
                zdecydować. Koronacja to naturalne odwołanie się do tradycji wielkiej
                Rzeczypospolitej oraz "standardów cywilizacji europejskiej w szerokim słowa
                znaczeniu". To ta cywilizacja przez dłuższą część swego istnienia bawiła się na
                koronacjach.
                No ale jeśli bazar i "Polaczki", to chyba jednak nie koronacja...

                Pamiętaj - jest jeszcze trzecie wyjście. Odwołanie do tradycji. Dla mnie
                zapowiedź zejścia do grobu Narutowicza jest czymś pięknym i już.
                • bonczek_hydroforgroup Re: Ejże! 13.12.05, 13:11
                  bazar i koronacja to sarkazmy lub emfazy (jak kto woli) dla mnie w jednej i w
                  drugiej postaci opisowej - po prostu kicz polityczny
    • kot_b Re: Koronacja Kaczora czy dziennikarz sięgnął bru 13.12.05, 12:11
      Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest to, ze nie należy czytać w Wyborczej artykułów politycznych. Gazeta ta ma swoje własne interesy i nachalnie pokazuje swoje wlasne zdanie- do tego sie po prostu trzeba przyzwyczaic. Jest to na pewno najlepiej wydawana gazeta w Polsce, na najbardziej "europejskim" poziomie, ale swoje zdanie ma i nachalnie je promuje. Polecam Rzepę dla art. politycznychwink
      A inną sprawą jest to, ze przyszly prezydent mnie osobisci w zadnym calu nie odpowiada i rownierz nie popieram zadnego jego dzialania- byc moze sie uprzedzilem.
    • bar-rakuda Re: Koronacja Kaczora czy dziennikarz sięgnął bru 13.12.05, 12:12
      O jakiej tradycji piszesz? Po zaprzysiężeniu powinien wraz z żoną i wnuczką
      udać się do Galerii Mokotów na zakupy wink
      • no.logo Re: Koronacja Kaczora czy dziennikarz sięgnął bru 13.12.05, 12:14
        A, przepraszam. Zapomniałaś jeszcze dodać obowiązkowy obiad w MacRzygu.
    • map4 Re: Koronacja Kaczora czy dziennikarz sięgnął bru 13.12.05, 13:13
      Stay coool, man, stay coooool ...

      Przeczytałem sobie linkowany artykuł, odfiltrowałem propagandę negatywną i
      pozostało mi, że:

      - zaprzysiężony zostanie w Sejmie,
      - pójdzie na mszę do kościoła, poprosić zapewne swojego boga o wsparcie,
      - pójdzie do roboty,

      Reszta tekstu to - masz całkowitą rację - politycznie motywowana próba
      upieprzenia następnego prezydenta jeszcze przed rozpoczęciem kadencji.

      A czego innego się po GW spodziewałeś ?

      Co do rozkładu dnia zaś:
      1. Zaprzysiężenie w Sejmie jest jak najbardziej w porządku. Może nie powinien
      przysięgać przed posłami i senatorami, lecz przed narodem, stojąc przed wejściem
      na Wiejską ? W końcu ma służyć nie parlamentowi, a narodowi.

      2. Udział w mszy. Jego przekonania są jego prywatną sprawą. Uważam jednak, że do
      kościoła powinien pójść wieczorem, po zakończeniu pierwszego dnia urzędowania.
      Ja nie płacę mu za modły, ja płacę mu za siedzenie na tyłku w pałacu i
      reprezentowanie RP.

      3. Przemarsz do pałacu: jak najbardziej. Oczywiście idealnie byłoby, gdyby zaraz
      po zaprzysiężeniu wsiadł razem z byłym prezydentem do samochodu i gdyby Kwach
      oprowadził go po kancelarii i pałacu, przedstawił służbę i współpracowników,
      pokazał tajne przejścia i najlepsze w ogrodzie miejsce na grilla.

      Wiem jednakże, że trudno oczekiwać normalności i skromności po urzędnikach w
      Polsce. Trochę zadęcia być musi. Niech coś z życia chłop ma. Ale te dwie godziny
      spędzone w kościele to bym mu normalnie z pensji odciągnął smile

      Co do reszty artykułu, to takie artykuły pamiętam z "Trybuny Ludu", i to chyba
      najlepszy do niego komentarz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka