Takie mamy czerwone "elity", które są bardziej jak wykształciuchy... Jedna i
ta sama umoczona czerwona mafia (oj dzięki Ci Oleksy !!!).
Ostatnio zaszokowałem się informacją o Danucie Hubner, która chyba najwyżej z
Polaków zaszła w strukturach UE, aż do eurokomisarza... a wszystko w naszym
imieniu jako kwiat narodu i najlepsza z najlepszych...
Sam kwiat naszej "elity". Znalezione w sieci (IPN + Super Express + NCz):
=========
"Danuta Hubner (przez kilkanaście lat członek PZPR do 1987), nie skomentowała
jak dotąd pojawienia się portretów jej ojca (Ryszarda Młynarskiego) i dziadka
pośród zdjęć funkcjonariuszy UB na wystawie „Aparat represji na
Rzeszowszczyźnie”. W wywiadach udzielanych wcześniej wspomina za to
bohaterskie czyny ojca.
W "Wysokich Obcasach", dodatku do "Gazety Wyborczej" z 8 czerwca 2002 r.
Danuta Hübner wspomniała o patriotycznej tradycji swojej rodziny, o ojcu,
który był członkiem Armii Krajowej. Obok dodała, że w dzieciństwie "jadła
podobno same kotlety i kiełbachy bez chleba, doprawiając je czekoladami".
W latach 1997-1998 pełniła funkcję szefowej Kancelarii "Prezia i małego
krętacza" Aleksandra Kwaśniewskiego.
========
Naprawdę w ogóle nie dziwią mnie te straszne protesty "elit" przeciwko
lustracji, dekomunizacji i strasznemu upadkowi obyczajów wprowadzanego przez PiS.
Taaaaak, Prawda i Pamięć to jest to co boli najbardziej naszych czerwonych
pieszczoszków

))
--
Mówię co czuję i czynię co myślę
Tylko prawda jest ciekawa
R.