Dodaj do ulubionych

POTuskomatołkowy PR :D:D:D

14.08.08, 17:37
KOfani,
Bo jak to można inaczej nazwać...
no chyba, że "osiągnięcia Macho Picu Tuska, w wersji dla wykształciuchów" big_grinbig_grinbig_grin

Polecam uwadze komentarze internautów (szczególnie te przypominajace faktyczne
wypowiedzi Tuska i jego matołków).
==============
"Tusk namówił UE do działań ws. Gruzji"
Premier Donald Tusk namówił UE do działań w sprawie Gruzji
zobacz galerię Premier Donald Tusk namówił UE do działań w sprawie Gruzji
fot. Marcin Kaliński
Premier Donald Tusk namówił UE do działań w sprawie Gruzji

Unia Europejska niezbyt garnęła się do włączenia w sprawę konfliktu w Gruzji.
Według przewodniczącego sejmowej komisji spraw zagranicznych Krzysztofa Liska
z PO, dopiero starania premiera Donalda Tuska sprawiły, że francuski prezydent
Nicolas Sarkozy podjął bardziej zdecydowane działania.
czytaj dalej...
REKLAMA

Według Liska, w ostatnich dniach polski rząd robił bardzo dużo, aby nakłonić
przewodniczącą Unii Francję do większej aktywności w sprawie konfliktu na
Kaukazie. W "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia Lisek
dodał, że wcześniej ani prezydent Sarkozy, ani szef francuskiego MSZ Bernard
Kouchner nie byli skłonni do podjęcia się mediacji.

Lisek dodał, że wyjazd polskiego prezydenta do Gruzji był potrzebny, ale miał
głównie wymiar symbolicznego poparcia. Jego zdaniem od występowania na wiecach
dla rozwiązania konfliktu w Gruzji ważniejsze jest działanie organizacji
międzynarodowych, takich jak Unia Europejska czy NATO..."

www.dziennik.pl/polityka/article223198/Tusk_namowil_UE_do_dzialan_ws_Gruzji.html
Obserwuj wątek
    • ryko Re: POTuskomatołkowy PR :D:D:D 18.08.08, 08:30
      Hehehe,
      I tak debile przyjmują do wiadomości osiągniecia Macho Picu na klatę bez
      dyskusji i zastanowienia big_grinbig_grinbig_grin

      Najlepszego
    • ryko Re: POTuskomatołkowy PR :D:D:D 27.08.08, 17:40
      Oooooo, proszę jest nawet analiza tego (szerokiego) zjawiska.

      Polecam ciekawy artykuł (jak zwykle) z Rzepy:
      =============
      ....
      Propaganda i perswazja

      To, co w języku eleganckiej debaty nazywamy dzisiaj PR, jest tylko reklamą
      polityków i ich partii. W czasach PRL, gdy reklamowano cały system, nazywaliśmy
      to propagandą. Niewiele się w tej kwestii zmieniło – skrajnie stronnicza,
      permanentna reklama w polityce nadal jest propagandą, także w demokratycznym
      systemie. W trwałych i stabilnych demokracjach chętniej używa się terminu
      „perswazja”, bo przekonywanie i popieranie idei, spraw, wartości w
      pluralistycznym, konkurencyjnym świecie jest naturalne.

      Jeśli rywalizują ze sobą partie polityczne w miarę równoprawne, silne,
      posiadające zaplecze, własne elity i establishment oraz doświadczenie w
      rządzeniu, trudniej perswazję zamienić w propagandę. Ale gdy demokracja jest
      ledwie pozorem, fasadą, propaganda, czyli „celowe wywieranie wpływu na motywacje
      ludzi do podjęcia przez nich działań oczekiwanych przez ośrodek propagandy”,
      jest możliwa i wykonalna.

      Tęsknota za dziennikarstwem

      Propaganda ma się dobrze w sytuacji zbrojnych konfliktów, dzisiaj także w
      mediach rosyjskich czy chińskich, i używanie eleganckich słów w rodzaju: „public
      relations”, „tabloidyzacja”, „globalizacja”, „mediatyzacja” etc., bynajmniej nas
      przed nią nie chroni. Zawsze można w procesie przekonywania i wychowywania
      stosować kłamstwo zamiast prawdy, milczeć lub mówić półprawdę, sterować emocjami
      poza świadomością odbiorców.

      Drobny przykład z ostatnich dni. Na pasku jednej z informacyjnych telewizji
      widzę napis: „OBWE – nie ma zgody na wysłanie do Gruzji dodatkowych
      obserwatorów”. Wiem skądinąd, że informacja zgodnie z prawdą powinna brzmieć;
      „OBWE – nie ma zgody Rosji na wysłanie do Gruzji dodatkowych obserwatorów”
      (dodajmy, że ostatecznie Rosja zgodziła się na 20 obserwatorów). Dziennikarz,
      szczególnie młody, powie, że to tylko brak profesjonalizmu, ja, nieco starsza,
      będę się upierać – to manipulacja. Wierzyć, że takie błędy to „brak
      profesjonalizmu”, jest dość naiwne i bardzo młodzieńcze.

      To, że problem jest prawdziwy, zauważyli sami dziennikarze. W pierwszych dniach
      lipca w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal w
      Warszawie odbyła się bardzo interesująca dyskusja o tym, na ile gazety piszą to,
      co dyktują im polityczni PR-owcy? Co kreuje tematy, które żyją w mediach kilka
      dni, a potem ślad po nich ginie? Z pewnym zdumieniem przysłuchiwałam się licznym
      i bardzo ciekawym wypowiedziom dyskutantów i panelistów, z których wynikało, że
      dziennikarze praktycznie skapitulowali przed PR i w mniejszym lub większym
      stopniu pogodzili się ze światem, w którym reklama zdominowała dziennikarstwo.

      Mam wrażenie, że jedynie Stefan Truszczyński przypomniał kilka starych zasad
      mówiących, że dziennikarstwo to informowanie, dążenie do prawdy, odkrywanie
      tajemnic władzy czy zainteresowanie trudnymi społecznymi problemami. Dodał, że
      od dziennikarza trzeba wymagać dociekliwości, uczciwości i odwagi. Zabrzmiało to
      optymistycznie i archaicznie zarazem. Bo w nowoczesnym, postmodernistycznym
      świecie zdają się obowiązywać inne reguły. Dobra współpraca dziennikarzy i
      specjalistów od PR jest nieuchronna. Nie ma innego wyjścia, słyszałam ten ton w
      wypowiedziach także młodych, tęskniących za prawdziwym dziennikarstwem, dyskutantów.

      Przypominam więc, że ich starsi koledzy mieli swojego czasu podobne problemy.
      Też tęsknili za prawdziwym dziennikarstwem, a sytuacja była dalece gorsza i
      sprostanie jej wymagało sporej odwagi i determinacji. Demokracja, szczególnie
      tak niedoskonała jak nasza, nie gwarantuje idealnych warunków uprawiania tego
      zawodu. Mało tego, w jakimś stopniu jej (tj. demokracji) dobre funkcjonowanie
      wymaga braku takich gwarancji.

      To prawda, że nie jest łatwo dążyć do prawdy, gdy wytacza się ciężkie działa
      przeciwko tym, którzy jej szukają (przykład książki Sławomira Cenckiewicza i
      Piotra Gontarczyka o Lechu Wałęsie i ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego o
      księżach wobec bezpieki). Dzisiaj wszystkie subiektywne narracje są równie
      prawdziwe – wyłączywszy, rzecz jasna, autorów wymienionych powyżej.

      Podobno, tak twierdzą modni i kochani przez wielu postmoderniści, „prawda nas
      zniewala”, więc dochodzenie do niej jest zajęciem nie tylko jałowym, lecz, co
      gorsza, niebezpiecznym – grozi fundamentalizmem.
      www.rp.pl/artykul/9157,182018_PR_opaganda_w_polskiej_demokracji.html
    • map4 Re: POTuskomatołkowy PR :D:D:D 28.08.08, 12:07
      ryko napisał:

      > KOfani,
      > Bo jak to można inaczej nazwać...

      A mógłbyś się jakoś odnieść do dyskusji z wątku "jak to z tarczą było i jest" ?

      Nieładnie jest zarzucić tematem poczem niczym francuz ze Srebrenicy jakiś
      podwinąć ogon pod siebie. To niegodne polaka-katolika-patrioty, potomka
      sarmatów. Zostałeś Waść wielokrotnie już wyzwany na udeptane pole słownej
      szermierki i za każdym razem wiejesz zupełnie niepomny na hańbę jaką dzięki temu
      tchórzostwu na własne imię ściągasz.

      Przypominam Ci o tym, bo obawiam się, że po raz trzeci (najpierw była dyskusja o
      lustracji, potem o ciężarze odpowiedzialności spoczywającym na kapitanach
      statków morskich i powietrznych) mogą tego odrażającego dla wiernego syna narodu
      Jana Pawła II-go braku zasad moralnych ludziska na forum nie ścierpieć i znowu
      rozleją się po forum słowa grube a osobistymi wycieczkami poprzetykane. Mam
      nadzieję, że w trosce o wartości chrześcijańskie, których zgodnie z ustawą
      przestrzegać musimy i w imię pamięci Wielkiego Papieża-Polaka dasz odpór w
      dyskusji, honorem godnym polaka-katolika się unosząc, jednocześnie dając dowód
      swej wzorcowej postawy moralnej.

      Zostańże z Bogiem i ojcem dyrektorem w radiu jedynym,
      z chrześcijańskim pozdrowieniem,
      map4.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka