Dodaj do ulubionych

McCain - Obama

28.09.08, 02:33
Oglądałem "live" ostatnią debatę. W kontekście wspomnień Donka z Jarusiem nuda
była okrutna! Chociaż mam oczywiście spostrzeżenia.
Obaj podobno twierdzą, że debatę wygrali. Gówno. Obaj przegrali. Obaj mówili
DOKŁADNIE to samo na każdy temat - przynajmniej nie zdołałem w swojej głupocie
dostrzec istotnych różnic poza czystym werbalizmem. To o tyle ciekawe, iż jest
to duża zmiana u Obamy - gadał "toczku w toczku" to samo, co McCain od
początku. To daje dużo do myślenia o USA.
A na kogo bym zagłosował, gdybym miał tamtejsze prawa?
Nie wiem... Teraz zupełnie znów nie wiem... Owszem, o wiele wieksze zaufanie i
sympatię budzi u mnie John. Dlaczego?
Nie wygląda na taką marionetkę partyjną jak Barak. Więcej, mam ciekawe
zaskoczenie. Kiedyś oglądałem film o operacji "Linebacker II" w Viet-Nam.
Przed kamerą występował jakiś załogant z zestrzelonego nad Hanoi B-52.
Opowiadał o tym, jak z połamaną nogą i ręką opadał na spadochronie do stawu w
środku Hanoi, a wokół witał go tłum nienawistnych Wietnamczyków... Potem o
niewoli... Potem... ze zdumieniem znów zobaczyłem tego mana jako... kandydata
na Prezia! To John McCain! No i przekonująco, do sensu prawi! Ale na tym
sympatia się kończy. On jest podobno za karą główną - dla mnie dyskwalifikacja...
Barak natomiast to - przepraszam - bałwan. Bardzo zawsze marzyłem, by Preziem
został Afro-amerykanin, ale to bałwan... To co, że popiera go Legenda w
postaci rodu Kennedy'ch. Bałwan pozostaje bałwanem. Jednak nie jest aż tak
beznadziejnie w USA. Co prawda nie fajnie, jak Preziem jest bałwan George
Walker B., albo był cyniczny karierowicz LBJ, ale za bałwana babtystycznego
Jimmiego nie było najfatalniej dzięki jednak Zbigowi.
Cóż? Może Afroamerykanka z Portorico jeszcze nie dorosła. Może dorośnie. Może
będzie skandal, kolejny skandaliczny rozwód warszawski i kolejny ślub
skandaliczny - Condie & Radek? wink albo smile
Obserwuj wątek
    • kolejar Re: McCain - Obama 28.09.08, 02:42
      Przepraszam, chyba mi się pomyliło. Johna McCaina zestrzelili, zdaje się,
      jeszcze za operacji "Rolling Thunder", a naloty "Linebacker II" obserwował z
      uzasadnioną nadzieją zza krat pierdla w Hanoi.
    • map4 Re: McCain - Obama 28.09.08, 18:47
      kolejar napisał:

      > Oglądałem "live" ostatnią debatę.

      U mnie Obama stracił resztki sympatii, kiedy tupiąc nóżkami wymusił na
      magistracie Berlina zorganizowanie mu przemówienia na tle Bramy Brandenburskiej.
      Chodziło mu oczywiście nie o głosy żyjących w Berlinie obywateli USA, lecz o
      transmisję obrazu do domu. W przemówieniu spod bramy zabrakło jedynie hasła "ich
      bin ein Berliner"
      i głaskania się wzorem oryginału po przydługiej fryzurze spadającej na oczy.

      Co wcale nie oznacza, że McCain jest lepszy.

      Myślę, że USA najlepiej zrobiła by prezydentura Ralpha Nadera, ale nie wiem
      nawet, czy on teraz startuje.
      • poloeschatolo Re: McCain - Obama 28.09.08, 20:50
        map4 napisał:

        > Myślę, że USA najlepiej zrobiła by prezydentura Ralpha Nadera, ale
        > nie wiem nawet, czy on teraz startuje.

        być może. w necie możesz sprawdzić.

        mnie bardziej ciekawi kto będzie preziem królestwa bayernu po dramatycznym nurku CSU
        • poloeschatolo landtagswahl bayern 28.09.08, 21:51
          któż to jest FW (wolni wyborcy)?
          • map4 Re: landtagswahl bayern 28.09.08, 23:09
            poloeschatolo napisała:

            > któż to jest FW (wolni wyborcy)?

            to są byli funcjonariusze CSU, którzy wypięli się na partię-matkę.

            Typowa partia protestu.
            • kolejar Re: landtagswahl bayern 29.09.08, 00:17
              map4 napisał:
              > to są byli funcjonariusze CSU, którzy wypięli się na partię-matkę.

              Inaczej mówiąc "Polska XXI"? Po prostu byli funkcjonariusze PiS i PO, którzy
              wypięli się na swoje Partie-Matki.
      • kolejar Re: McCain - Obama 29.09.08, 00:12
        map4 napisał:
        W przemówieniu spod bramy zabrakło jedynie hasła "ich bin ein Berliner"

        Tak, tak, tak samo tę nędzę odebrałem, ale tu chciałem o czymś innym. Jak JFK
        strategicznie (to było wtedy ważne!!!) krzyknął to sławne: "Ich bin ein
        Berliner!" - to całe Niemcy lały ze śmiechu... Dlaczego?
        Bo chyba miało być bez tego "ein", bo z "ein" to rodzaj kiełbasy w Bln. wink
        • map4 Re: McCain - Obama 04.11.08, 18:12
          kolejar napisał:

          > map4 napisał:
          > W przemówieniu spod bramy zabrakło jedynie hasła "ich bin ein Berliner"
          >
          > Tak, tak, tak samo tę nędzę odebrałem, ale tu chciałem o czymś innym. Jak JFK
          > strategicznie (to było wtedy ważne!!!) krzyknął to sławne: "Ich bin ein
          > Berliner!" - to całe Niemcy lały ze śmiechu... Dlaczego?
          > Bo chyba miało być bez tego "ein", bo z "ein" to rodzaj kiełbasy w Bln. wink

          też. Berliner to ... pączek.
    • skoonk Re: McCain - Obama 29.09.08, 00:44
      pl.wikipedia.org/wiki/Ich_bin_ein_Berliner
      nie zdołałem w swojej głupocie
      > dostrzec istotnych różnic

      Skromność nieszczera, acz znamienna, bowiem wszyscy pretendenci umoczeni w
      pralniach kasy róznią się tylko stylistycznie.
      • map4 Re: McCain - Obama 04.11.08, 18:15
        skoonk napisała:

        > Skromność nieszczera, acz znamienna, bowiem wszyscy pretendenci umoczeni w
        > pralniach kasy róznią się tylko stylistycznie.

        jeden jest biały, a drugi taki jakiś podpalany.
        jeden jest młodszy od drugiego,
        ten młodszy, podpalany, ma jakieś takie kurze nóżki.

        Oto kwintesencja wyboru po amerykańsku.
    • skoonk Re: McCain - Obama 04.11.08, 14:18
      kolejar napisał:

      > Oglądałem "live" ostatnią debatę. W kontekście wspomnień Donka z Jarusiem nuda
      > była okrutna! Chociaż mam oczywiście spostrzeżenia.
      > Obaj podobno twierdzą, że debatę wygrali. Gówno. Obaj przegrali.

      Barack Obama rozpocznie swoją prezydenturę, gdy w jego horoskopie tranzytujący
      Uran utworzy opozycję do Marsa radix, zaś progresywny Mars znajdzie się w
      sekstylu do Urana radix. A trzeba podkreślić, że Uran w horoskopie Obamy odgrywa
      niebagatelną rolę, bo jest przecież władcą ascendentu. Ten marsowo-uranowy cykl
      Obamy wpisywałby się zresztą w horoskop Stanów Zjednoczonych, w którym
      tranzytujący Uran tworzyć będzie kwadraturę do Marsa.
      Tak jak Mars/Pluton zapowiadał wojnę, w którą – jak wiadomo – Stany się wdały,
      tak samo Mars/Uran może zwiastować bardzo radykalne zmiany, rewolucję i
      niebezpieczne wydarzenia, ale także olbrzymi postęp techniczny bądź też
      zagrożenie ze strony radykalnych nurtów społeczno-politycznych.

      w przeciwieństwie do Obamy, McCain ma silnie podkreślony X dom, w którym
      przebywa Pluton w opozycji do Księżyca (Obama ma kwadraturę) oraz Mars w Lwie
      (zresztą na Słońcu Obamy) w kwadraturze do Urana i w trygonie do Jowisza. John
      McCain ma w swoim horoskopie trzy planety w znaku metodycznej Panny, a Księżyc w
      znaku zdyscyplinowanego Koziorożca. Widać więc, że to zupełnie innego rodzaju
      osobowość niż Obama. Czy wygra on batalię o fotel prezydencki? Jeszcze będzie
      okazja, aby coś więcej na ten temat napisać. Teraz jednak warto zasygnalizować,
      że w czasie listopadowych wyborów w horoskopie McCaina tranzytujący Saturn
      przesunie się do XII domu, co na pewno nie ułatwi mu zwycięstwa.

      piotrpiotrowski.blog.onet.pl/2,ID323153008,DA2008-06-15,index.html
      • kolejar Re: McCain, Pani Sara i Pani Nelly 05.11.08, 02:03
        Pewien mędrzec oświadczył, że politycznie woli McCaina, ale, niestety, musi
        popierać Obamę. Zapytany o przyczyny wyjaśnił:
        - Jeśli wygra McCain i potem, nie daj Bóg, coś mu się stanie, umrze, to
        prezydentem zostanie Pani Sara! Wyobraźcie sobie Państwo, że u nas prezydentem
        zostaje Pani Nelly...
        • kolejar Re: McCain, Pani Sara i Pani Nelly 05.11.08, 05:39
          To Pani Sara już nie grozi!!!
        • zbyleon 44 prezydentem został ? 05.11.08, 06:24
          "Yes, we did"
          www.rp.pl/artykul/2,214793_Prezydent_Barack_Obama.html

          I po krzyku.
          • kolejar Re: 44 prezydentem został ? 05.11.08, 08:46
            zbyleon napisał:
            > I po krzyku.

            Teraz to dopiero rejwach!
            A poza tym coraz bardziej mi się widzi, że ten gość może być ciekawy. 30 lat
            temu bardziej wyobrażalny był Negro-papież niż Negro-prezio USA... A teraz
            taaaki rejwach! Fajne. Podobać mi się bardziej od Pani Sary wink.
          • kolejar Koniec? 05.11.08, 08:56
            Czy to już koniec czasu barbituranów, pawulonu i potasu;
            prądu 2 kV 60 Hz;
            cyjanowodoru;
            sznura;
            plutonu z karabinami?
            Demokratyczny Kongres i TEN Prezydent mają taką moc! Do dzieła!
            • zbyleon Re: Koniec? 05.11.08, 10:34
              kolejar napisał:

              > Demokratyczny Kongres i TEN Prezydent mają taką moc! Do dzieła!

              Oj CZARNO to widzę.
              • skoonk Re: Koniec? 05.11.08, 16:57
                zbyleon napisał:

                > kolejar napisał:
                >
                > > Demokratyczny Kongres i TEN Prezydent mają taką moc! Do dzieła!
                >
                > Oj CZARNO to widzę.

                Szczególnie, że na Haiti najwyżsi urzędnicy państwowi są wyznawcami Voodoo,
                która została tam podniesiona do rangi religii państwowej.

                Obama przyznał się, że jako nastolatek w średniej szkole miał okres słabości, w
                którym spożywał alkohol, palił marihuanę, a także próbował kokainę i praktykował
                magię, aby "wypchnąć z umysłu pytania o to, kim jest". Sam krytycznie odnosi się
                do tego okresu, twierdząc, że była to strata czasu.
                Czyli kim jest?
                • zbyleon Re: Koniec? 05.11.08, 19:23
                  skoonk napisała:

                  > Czyli kim jest?

                  Mam nadzieję,że nie jest straceńcem .
                  Rok 2012 to czas jego kadencji.
                  • skoonk Re: Koniec? 08.11.08, 14:59
                    zbyleon napisał:

                    > Mam nadzieję,że nie jest straceńcem .
                    > Rok 2012 to czas jego kadencji.

                    Barack Obama jest członkiem Zjednoczonego Kościoła Chrystusa (United Church of
                    Christ, chrzest przyjął w 1988), jednak w trakcie kampanii wyborczej
                    wystąpił ze swojej macierzystej kongregacji w Chicago (Trinity United Church of
                    Christ) w związku z kontrowersjami dotyczącymi lidera tej kongregacji, pastora
                    Wrighta.

                    Kościół jest uważany za jeden z najbardziej liberalnych reformowanych kościołów
                    na świecie. Już w 1853 roku jeden z jego poprzedników ordynował na pastora
                    pierwszą kobietę Anotniettę Brown-Blackwell. W 1972 roku miało miejsce pierwsze
                    ordynowanie na pastora, otwarcie przyznającego się do orientacji homoseksualnej
                    osoby[1]. W 2004 roku jako pierwszy kościół chrześcijański w USA opowiedział się
                    za małżeństwami osób tej samej płci (!!!).
    • hurysa1 Cesarz będzie wybrany przez Amerykanów 04.11.08, 18:46
      My powinniśmy się skupić na problemach naszego zaścianka. Ponawiam swój (lekko zmieniony) List Otwarty.

      Cytat
      Do Pani Profesor Jadwigi Staniszkis.
      Szanowna Pani.
      Po raz kolejny zachwycona jestem Pani wielkim talentem wyrażającym się w lakonicznych i jednocześnie bardzo treściwych analizach rzeczywistości społecznej. Tym razem zachwycił mnie opublikowany w Dzienniku wywiad. W związku z tym wywiadem i wieloma innymi Pani wypowiedziami prosiłabym Panią aby wyciągnęła Pani odważne konsekwencje ze swojej mądrości i w najbliższych wyborach na Prezydenta Rzeczpospolitej stanęła w szranki walki wyborczej o to stanowisko. Dla mnie i dla wielu moich przyjaciół jest Pani ostatnim Autorytetem, który może naprostować sprawy popsute przez małych egoistycznych ludzików i przywrócić właściwy sens pojęciu demokracji. Bardzo Panią proszę by zstąpiła Pani z ekskluzywnej pozycji mądrego obserwatora rzeczywistości i zastosowała ową mądrość w praktyce. Polska tego potrzebuje.
      Z Wielkim Poważaniem
      Hurysa1
      (Polska Tatarka, muzułmanka)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka