Wczoraj jak wzorowy obywatel, wkrótce zameldowany mieszkaniec
Raszyna, postanowiłem pozbyć się nagromadzonych - posegregowanych
śmieci (trochę butelek PET, trochę szkła - o poj 0,7 również). Dumny
że jestem ekologiczny pojechałe szukać pojemników. Cel 1 - gmina,
pojemniki namierzone, dojazd - zablokwany, wejście zamknięte. Jaki
sens takiego rozwiązania - nie wiem. Cel 2 - Basen, pojemniki
namierzone, dojazd - możliwym, pojemność ograniczona, mocno
ograniczona. Szkło jak najbardziej wchłąnięte - ale PET. Zero szans.
W sytuacji gdy jeden pojemniki są zamykane inne są pełne. Ludzie -
gdzie tu sens, gdzie tu loigika. A może ktoś robi to specjalnie? Jak
mam się tak męczyć to może odpuszczę sobie segregowanie. I ja, i
wielu innych.
BTW. A może ktoś wie gdzie na Nowych Grocholicach są takie
pojemniki. Ja przez pomyłkę zapełniłbym pojemniki sklepu na
Godebskiego - ale by była jazda.