myalgan Re: Historia mojej choroby III 01.12.09, 02:56 czesc wszystkim zdrowko nawet sie tak bardzo nie buntuje tylko zoladek nawala troszeczke caly czas pobolewa i jest mi niedobrze ale zebym z jakiegos jadla zrezygnowala nieeee jem co mi dadza i jeszcze se czekoladke wzielam to mam moja wina niestety tak dobrze sie czuje ze lazienke odwalilam w calosci pomalowany sufit pomyte kafelki polki no kibelek cycuś hihihihi jutro jak zdrowie pozwoli i te cholerne biodra to poskakam po drabinie i poloze nareszcie ten korek w kuchni i to tak jakby koniec na ten rok potem jeszcze przelece wszystkie katy co popoprawiac i czekac na gwiazdke do 24 grudnia chyba juz wszystko zrobilam co zaplanowalam a gdzie tam koniec zimy co ja bede robic od stycznia odpoczywac hm to nie bardzo mi wychodzi bo kosteczki sie zastoja a cos wymysle hm takie mamy kasetony brzydkie w przedpokoju moze wymienie a moze tylko odnowie o i jeszcze ramy drzwiowe zostaly fakt jedne bo reszta nowa i to tyle co ewentualnie moge porobic moze bede normalnie sypiac hihihi i w normalnych godzinach siadac do kompa moze uda sie z kims po gg bo przecierz tera to kazdy normalny czlowiek spi tylko ja tu siedze i sie produkuje ale koncze bo moge zanudzic pozdrawiam an:) Czasem trzeba dlugo isc, zeby dojsc do siebie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 01.12.09, 07:20 tak jak pisalam dzis mamwolne ale i do miasta nie ide bola kosci i wogole jakos dziwacznie sie czuje hm zjem moze leki hahahah to zaraz brdzie lepiej pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 02.12.09, 04:15 czesc i czolem dzis nawet czuje taki lekki zastrzyk energii chyba po wczorajszym dniu dziecka nic nie robilam lecialam w kulki tez fajnie sie to robi ale popoludnu juz mi sie nudzilo jakos tv mnie nie wciaga kompa tylko puszczamy nooo teraz na dluzej bo nawet do 15;00 sie zdazy ale to nie ja przy nim siedze a i tak juz popołudniami nie potrafie tak myslec jak teraz moze dzis mi sie uda zaczac ta kuchnie troche mam cykora jak to bedzie to tak przekladam i przekladam a moze to ten moj kumpel leń tak dziala mocno na moja psychike ha ha ha Jak widzicie czuje sie nawet ok bo o pierdolach pisze i wlasciwie nie wiem czy to ma sens tak wam bzdurami glowe zawracac czulam potrzebe wygadania sie to wykorzystałem was do mojego wywodu pozdrawiam serdecznie wszystkich ktorzy dotarli az ty dzieki:) an Czasem trzeba dlugo isc, zeby dojsc do siebie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 03.12.09, 04:00 d..a blada z korka na suficie klej sie nie trzyma kasetonow na suficie a zrywac te kasetony to naprawde bylo by szkoda bo i wyrownuja troche sufit a myslalam ze i fajnie ten korek zlapie no niestety tylko dzos pomalowac emulsja umyc okno i kuchnia gotowa szybko poszlo nawet sie nie spodziewalam a co do chroby to jest normalnie tak w normie boli to co zawsze i kregoslup tez sie dolaczyl no ale jednak nosi troche wiecej niz powinien to ma prawo pobolewac zawsze przed robota czopek wezme i jakos sobie radze ogolnie jest wpozo pozdrawiam wszystkim zycze zeby czuli sie przynajmniej tak jak ja to bardzo duzo an:) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 07.12.09, 06:18 czesc wczoraj mialam sadny dzien myslalam ze umre alez bylam chora czulam sie na bardzo ciezka grype wiem ze mnie dopada taka przyjemnosc w miesiacu po 3-4 dni wczoraj tak jakby to byl przedostatni bo dzis jeszcze nie jest calkiem dobrze wszystko mnie boli tak jak bym sie ciezko napracowala no mam nadzieje ze dzis koniec mam jeszcze troszke robotki takiej lekkiej do swiat potem tylko okna i juz boli mnie gardlo mam chrypke wogole to chyba rzeczywiscie jakas grypka oj byle nie chrum chrum ale nie wychodzilam nigdzie to moze sie tylko przeziebilam pisze o tym bo bardzo to przezylam juz bylo ok i znowu ale sama mowie ze tak jest ale jak to wraca to mysle sobie juz moglo byc tak fajnie ale nieeee musi cos sieknac zeby czlowiek pamietal ze zyje ogolnie w domku jest ok nad ranem snila mi sie boncia wlasciwie nie wiem o czym byl ten sen ale buziuchne jej widzialam taka usmiechnieta musz napisac co tam u niej slychac dzis zycze wam milego dnia i pogodnego an:) Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby III 07.12.09, 21:56 Ania trzymaj się, i zdrowiej, bo święta tuż, tuż. Pozdrawiam z zapłakanego Krakowa. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 08.12.09, 02:47 jagoda dzieki trzymam sie tej nocy nawet oka nie zmruzylam hmm chociaż jeszcze sie nie skonczyla moze mnie zmiecie mmm ale mam marzenie aaa tam siedze sobie przy kompie i klikam i klikam oj dobrze ze jest co bym robila cala noc a tu juz 2;40 i zaraz bedzie dzionek i nastepny dzien znowu bede zmierzla i jedzowata bo przeciez jaka mam byc jak jestem nie wyspana i obolala wsciekla dodatkowo dziwie sie rodzinie ze mnie jeszcze nie dobili we snie nooo i tu jest problem przeciez ja nie sypiam to musza mnie znosic oby sie tylko dzbana ucho nie urwalo tak wlasciwie to nie jest zle bylam wczoraj w miescie dzis moze tez pojedziemy na zakupki bo przed samymi swietami to z domu juz nie bedziemy sie ruszac jest tyle ludzi i sami nie wiedza po co sie blakaja po tych sklepach wlasciwie tak jak ja no ale lubie klimat swiat w wielkich marketach tak wszystko pieknie wyglada a czasu mam wiele to podziwiam opre sie o ten wozek za 2 zlote i dreptam i podziwiam nic raczej nie kupuje bo wszystko mamy no takie tam drobiazgi dzis woda mineralna chlebek w lidl taka pasta ryba jest taki mam smaczek tez sobie kupie ale sie chwale co no cos musze popisac a zdrowko no na 6 punktow z 10 to jest dobrze prawda pozdrawiam wszystkich serdecznie an:) Czasem trzeba dlugo isc, zeby dojsc do siebie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 08.12.09, 06:13 zapomnialam sie pochwalic wczoraj dokladnie minely 3 bite lata jak jestem z wami 2894 wypowiedzi napisalam bylo troche bolu zartu smutku i wiele innych moich madrosci nie zawsze potrzebnych ale bylam jestem i bede pozdrawiam jako 2895 wypowiedz an:)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 13.12.09, 01:29 czesc przed polnoca obudzil mnie potworny bol zoladka no tak dlugo mialam wrzody jak nie jadlam lekow ktore leje leczao wszystko bylo ok nic nie bolalo a przynajmniej nie tak bardzo az w glowie szumi tak boli zjadlam ranigast i powoli przechodzi no to tak dla odmiany bo nogi i reszta przestaly tak bolec to sie zoladek odzywa a w dodatku musze cos zjesc zaraz to troszke sie lepiej robi jejku bedziemy mieli kiedys chociaz dzien ktory zapamietamy jako bezbolesny hmm wlasciwie to niekiedy mam takie dni jak je cale przesypiam ale co mi po tym jak znowu dla odmiany jestem zmeczona jeszcze teraz przylazl pies i chce chyba isc siku i co mam sie ubtac i leciec z 4 pietra noooo nic nie zostaje mowilam ze 20 to wczesnie ostatni spacer ale tatusiek sie uparl i chyba go obudze to sie dowie jak mu pupa zmarznie o pierwszej w nocy lazic z psem a po drugie to mam cykora tak po nocy lazic po osiedlu no zobaczymy kto pojdzie a moze psiok pujdzie spac bo chcial tylko nozki rozprostowac jak ja moze no zeby nie ten zoladek to bym nawet mogla powiedziec cichutko ze zdrowsza jestem ale lepiej nie zapeszac bo to wiadomo oj odpukac w niemalowane hi hi hi pozdrawiam an milej spokojnej niedzieli zycze Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby III 14.12.09, 14:20 Aż wierzyć się nie chce że to już 3 lata upłynęły:)) Aniu a co do psa to moja sunia woła na balkon i tam swój ręcznik jak ja przyciśnie oprócz wychodzenia na dwór.Pozdrawiam serdecznie i życzę mniej bólu... Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 15.12.09, 06:27 czesc wstalam nawet o przyzwoitej godzinie bo 6 to moze juz byc czuje sie nawet ok oj tam male bole tego co zawsze ale to pikus juz grube roboty porobione mam na swieta wlasciwie to juz moga nadchodzic wczoraj to sobie nawet na miasto wyskoczylam i pierwszy raz od niepamietnych czasow bieglam nooo bieglam bo tramwaj juz dojezdzal do przystanku i krzyczalam ludzie ja biegne nooo to mysle ze jest lepiej to takie przyjemne nie dreptac jak kaczka w drodze powrotnej ale juz poprosilam dzieciaka zeby mi ustapil miejsca bo myslalam ze sie przewroce tak wszystko bolalo i bylam zmeczona okropnie dzis na szczescie cialki juz nie pamieta co wczoraj wyczynialo no powiem tak jest lepiej na dzis co bedzie zobaczymy co do psa no niestety moj nie jest taki madry chociaz jak nikt w nocy sie nie obudzi to idzie na taki maly dywanik w przedpokoju ale hmm czy to dobrze ze sika po domu nauczy sie tak i bedzie lac gdzie popadnie to wole zejsc na to siku moze potem sie wstydzi ze zrobila w domu bo sie boi jak sie ja wola a balkon odpada bo boi sie wogole wychodzic na niego oj mam psa to wiem ze to obowiazek zgodzilam sie zeby byl to musze dbac pozdrawiam an:) Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 15.12.09, 23:42 :) Hm...,ja już nieraz nocą głęboką wychodziłam z piesiem ale teraz wypuszczam na ogród czasami,wysika się i przylata,cały w skowronkach ;),nigdy dorosłemu psu nie rozkładała bym szmatek,no chyba że już całkiem niedołężna babuleńka bym była :)pozdrawiam sedecznie Anię i tych co do niej zaglądają Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 16.12.09, 07:13 Hej, to jak już "schodzimy na psy" to mój staruszek [ 15 letni jamnik] już chyba z racji wieku coraz częściej nabrudzi ,ale przeważnie pod drzwiami na linoleum i tak mu wtedy wstyd ,i ogonka nie widać tak go pod siebie chowa- no 4 kg nieszczęścia .I trzeba kilka minut głaskać i przekonywać psa ,że nic strasznego się nie stało :). pozdrowienia dla Was i Naszych Braci Mniejszych :) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 16.12.09, 08:48 czesc to naprawde takiemu staruszkowi musisz wybaczyc a jak sie kocha to wszystko odchodzi w niepamiec moj staruszek zyl 19 lat i na koniec mielismy to samo ale co tam zyl byl i to bylo wazne przejdzmy do nas teraz no tak pogoda sie cholernie zimowa zrobila minus 7 mamy pada snieg i jest cudownie oczywiscie przez okno z titina poszedl jej pan hi hi hi ale im pupy pomarzna ja to juz o 24 bylam wyspana nie wchodzilam tu bo wlasciwie co o polnocy pisac jak nie wiem czy jeszcze sie dobrze czuje czy juz sie dobrze czuje z racji godziny ktora bila na zegarze teraaaz to wiem jest rano chuje sie nawet dosc dobrze (wczoraj bylo lepiej) ale rozruszam kostuchy to i dzis zalicze ten dzien usmiechem i w nagrode czyms slodziutkim aaaa tam i tak nie umie schudnac to ciasteczko sobie zjem wieczorkiem nooo dobra na pol z psiokiem dzis przebiore posciel bo jeszcze trzeba poprac a suszyc nie za bardzo jest gdzie to na raty bede prac i musze wymienic firany w pokoju bo niby takie piekne sa ale ciemnosc dodatkowa robia bo to z tego modnego materialu zapomnialam jak sie nazywa nooo mi nie pasuja i beda wymieniane pozdrawiam zdrowka milego dnia an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 17.12.09, 07:38 czesc no to sie doigralam tym lataniem do miasta przeziebilam sie mam kaszel i boli mnie gardlo juz jem leki bo musze byc zdrowa na te swieta na ktore tak czekam czekam bo pierwszy raz od kilku lat wiem ze beda kiedys mi to wisialo czy sa czy nie to choroba tak robila tym razem jest jakos weselej i wiem co sie dzieje wokol i sam przygotowuje wszystko nawet bede stroic mieszkanko co kiedys nie bylo mi potrzebne nawet w zeszlym roku tak odbebnione byly bez ozdobek ktore kocham no i co wazne moze te zapamietam i utkwia mi w pamieci i nareszcie bedzie o czym pogadac bo tak szybko uciekaja mi radosci i smutki z zyciorysu a teraz jest ok pozdrawiam zycze wam zebyscie mieli tak jak ja radosnie i wesolo pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 18.12.09, 06:55 czesc nikt tu nie zaglada ale trudno bede sama az ktos sie zdecyduje tu przynajmniej na chwile wszkoczyc tak jak pisalam wczoraj przeziebiona bylam teraz to juz koszmar zajete mam oskrzela juz nie kaszle tylko charlam wszystkie kosteczki mnie bola z nosa kapie w dodatku z krwia bo ta jedna zatoka jest niedrozna teraz puscila i krwawi chroniczny bol jest zupelnie inny niz taki grypowy wlasciwie boli to samo co przy boreliozie tylko sto razy bardziej lezec duzo nie moge bo kregoslup mi nie pozwala jak sie zaleze to potem wstac nie moge a o chodzeniu bez podparcia nie ma mowy mam nadzieje ze wyzdrowieje za dzien lub dwa tak chcialam stroic mieszkanie i mam lozko leki i slabosc jestem dobrej mysli teraz te leki na grype niby takie wspaniale to napewno mi pomoga w kilka godzin hmm pozdrawiam zycze zdrowka an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby III 18.12.09, 11:16 Aniu -chyba jednak ktoś tu zagląda;)) Aniu kup sobie taki lek na odporność-Lymphozil H -ten 100 tabl. - Kosztuje ok.22zł Można zacząć w trakcie przeziębienia .Jest to lek bardzo dobry na odpornośc. Przetestowałam na sobie:)) i polecam:)) Pozdrawiam serdecznie:)) Odpowiedz Link
barbaramaczka1955 Re: Historia mojej choroby III 18.12.09, 15:06 cześć długo tutaj nie zagladałam .Straciłam nadzieje na lepsze jutro .jest coraz to gorzej .pomagaja leki przeciwbólowe ale bez nich nie funkconuję . Do pracy trzeba chodzić bo przeciez lekarze kiedy mówi sie o fibromialgi to patrza na mnie jak na wariata albo conajmniej na kogos kto ból sobie po prostu tylko wmawia a tak wogóle to jest zdrowy.Nie potrafię sobie z tym poradzić i przyznam sie ,że coraz częsciekj myśle o tym aby juz przestać zatruwac zycia swoim najblizszym i ukrócić tym bólom .Chciałabym przezyć chociaz pare dni niczego nie czując .Przypomniec sobie jak życie może byc cudowne i jak można cieszyc sie z życia bez bólu .Wiem że tego juz nie doświadczę i tak mnie ściska gdzieś pod sercem ..Dlaczego ... dlaczego właśnie ja ...Nie mam juz siły walczyć z bólem.CZytałam na forumo audycji Anny Dyzmy .Z chęcia bym ja zobaczyła Tylko kiedy będzie puszczana w telewizji??? Jeżeli ktos wie to prosze i wiadomość.wiem ,że wszyscy tytaj borykaja się z bólem i jakos sobie radzą .... czekam do wiosny bo z wiosna przychodzi nadzieja na nowe życie .Budzi się przyroda do zycia może i ja sie obudzę czekam wiosny Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 19.12.09, 06:48 barbaramaczka1955 napisała: > cześć > długo tutaj nie zagladałam ===================================================================== no naprawde dlugo tu nie zagladalas bo nawet nie pamietam takiego niku hmm albo znowu mnie pamiec zawodzi .jest > coraz to gorzej .pomagaja leki przeciwbólowe ale bez nich nie > funkconuję ==================================================================== . Jak leki dzialaja to zazywaj wiem troszke oslabiaja i oglupiaja ale pomagaja a powoli tez mozna zyc uwierz mi ===================================================================== Do pracy trzeba chodzić bo przeciez lekarze kiedy mówi > sie o fibromialgi to patrza na mnie jak na wariata albo conajmniej > na kogos kto ból sobie po prostu tylko wmawia a tak wogóle to jest > zdrowy ===================================================================== wiem ciezka to choroba i tak bardzo nie mozna jej udowodnic szukaj lekarza ktory uwierzy w twoje dolegliwosci najlepiej reumatologa neurologa ===================================================================== .Nie potrafię sobie z tym poradzić i przyznam sie ,że coraz > częsciekj myśle o tym aby juz przestać zatruwac zycia swoim > najblizszym i ukrócić tym bólom ===================================================================== wiesz to co tu piszesz to nie jes tak my nie zatruwamy im zycia oni nam wierza a przedewszystkim kochaja dzis wiem ze najgorszym swinstwem i krzywda dla bliskich bylo by to o czym myslisz dzis jak juz jako tako funkcjonuje ten temat mam przedyskutowany nieeee oni wytrzymaja oni naprawde nas kochaja wspolczuja nie pokazuja tego tak bardzo bo wiem po sobie ze to by nam odpowiadalo ale my przynajmniej troche musimy byc na powierzchni zycia Zapomnij o tym wiem z bolem bardzo ciezko jest zyc juz nie pamietam ale czy ty robilas dodatkowe badania na borelioze choroby odkleszczowe reumatyczne jest tyle jeszcze chorob podobnych do fibromialgi ostatnio trafilam na koniec programu z A Dymna mowili o boreliozie taka koncowke slyszalam borelioza moze dawac 80 zjawisk bolowych i chorobowych a czesto to wylapac to moze spróbuj ===================================================================== .Chciałabym przezyć chociaz pare dni > niczego nie czując .Przypomniec sobie jak życie może byc cudowne i > jak można cieszyc sie z życia bez bólu .Wiem że tego juz nie > doświadczę ===================================================================== powiem ci ze zycie potrafi robic ogromne niespodzianki ja tez czekam na ten dzien chociaz juz mi sie zdazaja fakt na lekach ale sa a ze sie uzaleznilam no trudno ale liczy sie jako taki komfort przeciez trzeba jakos sobie radzic i nie ma pewnosci ze nie bedzie lepiej czekaj szukaj moze prawie sie uda uwazam ze jesli leki pomagaja to powinno sie je jesc moj lekarz zawsze sie smieje jak mowie ze cos boli i pyta czy dac cos p/b a ja czy iina pacjetka mowimy ze nie bo wytrzymamy to mowi ze nie boli jak wytrzymujecie tak wiec jak boli to kaze sobie aplikowac co daja i jestem zadowolona zycie jest tak krotkie ze szkoda czasu na wielki bol ===================================================================== i tak mnie ściska gdzieś pod sercem ..Dlaczego ... > dlaczego właśnie ja ...Nie mam juz siły walczyć z bólem ===================================================================== pod sercem sciska cie bol i krzywda myslisz ze tylko ty nieeee jest nas bardzo wiele a ilu nie pisze a ilu nie wie ze sa tacy jak my nigdy nie mow dlaczego ty bo ty bo jestes wybrana moze cierpisz za jakies male dzieciatko ktore dzis cieszy sie ze go nie boli bo ten bol nosisz ty i badz szczesliwa ze ono nie cierpi moze to jest smieszne dla wszystkich ale ja wlasnie takie obralam sobie myslenie wlasnie cierpie za tego ktory by nie wytrzymal tego co ja odczuwam czy mi lzej niekiedy tak niekiedy to nie dziala ale tak mysle o najgorszym tez myslalam dluuuugo ale szkoda zostawiac tych co nas kochaja i zrobic im swinstwo bo my im nie ulzymy my im zadamy ogromny bol wiem to bo przedyskutowane z rodzina do wyczerpania slow dzis juz nie mysle o tym chociaz zdaza sie ale pomysl wlasnie o nich przechodzi czesto placze w poduche ale po takim ryku w pierze przechodzi przynajmniej bol psychiczny nie mysl o tym szukaj tych dobrych stron zycia ===================================================================== .CZytałam na > forumo audycji Anny Dyzmy .Z chęcia bym ja zobaczyła Tylko kiedy > będzie puszczana w telewizji??? Jeżeli ktos wie to prosze i > wiadomość.wiem ,że wszyscy tytaj borykaja się z bólem i jakos sobie > radzą .... > czekam do wiosny bo z wiosna przychodzi nadzieja na nowe > życie .Budzi się przyroda do zycia może i ja sie obudzę > czekam wiosny > Pozdrawiam wszystkich ===================================================================== czekaj wiosny wszyscy czekamy my tu wiemy ze zima i krotkie brzydkie dni przygaszaja nas ale bedzie lepiej bedzie wiosna a narazie swieta ida i ktores beda jeszcze radosniejsze dla ciebie niz te poprzednie te ktore beda pozdrawiam cie serdecznie nie jestes sama pamietaj pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 23.12.09, 09:54 jestem chora i wogole przeszla mi radosc na te swieta mam to gdzies jestem zalamana i chyba depresja mnie dopadla zwisa mi to eszystko Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 26.12.09, 05:34 dzis wstalam troche z lozka kosci rozprostowacle swieta spedzilam w lozku jestem tak bardzo chora ze sobie nawet nie mozna wyobrazic kaszel katar pluca zajete flegma bylam u lekarza przed wigilia przepisala leki i antybiotyk po ktorym minely 2 godziny i zaczelam sie czuc strasznie(tooo byly chyba te herksy)ale ja dziekuje wysiadam nie do zniesienia bol wszystkiego co mozliwe do tego wymioty i biegunka pewno byla bym zdrowa dzis gdybym zjadla ten abx ale wiecie po trzech godzinach od polkniecia zaczynalam juz widziec swiatelko w tunelu tak podle sie nie czulam przez cale 10 hmm11 lat boreliozy potem juz neuroboreliozy nigdy bym sie nie chciala tak czuc i jak ten kaszel i temperaturka nie mina to jutro musze jeszcze raz isc do lekarza o i taki mam koniec roku jak mialam pamietac cudowne swieta tak bede pamietac ale nie tak jak sobie wyobrazalam tyle moge popisac wstalam na chwilke bo juz odlezyn dostaje i kregoslup boli banki mi stawiali oklepywali smarowali i wszystko o kant rozlozyc nic koncze ide sie znowu polozyc alez choroba potrafi rozlozyc czlowieka wam zycze pogodnego drugiego dnia pieknych swiat oby wam bylo lepiej niz mi przez te ostatnie dni pozdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby III 27.12.09, 12:26 oo to współczuje Ci Aniu bardzo ze tak bardzo nacierpiałaś się w te święta.Kupiłaś sobie ten Lymphozil co Ci pisałam? może masz słaba ta odporność i musisz ja wzmocnić?Pozdrawiam Cię serdecznie:)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 28.12.09, 02:57 dziekuje ewus za zainteresowanie na odpornosc przez caly okres boreliozy czy na poczatku fibromialgi a jeszcze wczesniej myslac o nowotworze jem leki na odpornosc teraz ciemno ale wiem ze dobre przeziebilam sie pierwszy raz od niepamietam juz kiedy wiem ze przegrzalam sie w platanie a potem wylazlam na mroz owialo mnie i choroba gotowa ale juz wczoraj rano tak fajnie sie czulam juz myslalam ze przeszlo ale ledwo dreptalam to zwalilam naoslabienie po chorobie zmierzylam temperature a tu 37;7 i masz dalej leze ale dzis to juz naprawde wyciagnol mnie bol kregoslupa i wszystkich kosci bo ilez mozna lezec dzis w nocy dopiero mialam poty no to wiem ze organizm zaczol sie bronic i co ciekawe jem normalnie ludzie najczesciej jak choruja to nie potrafia nic przelknac nooo ale nie ja ja glodna jestem nawet przy goraczce dzis sobie zrobie barszczu czerwonego dobry na takie przeziebienia tylko ze z czosnkiem a ja ze mam wrzody w calym przewodzie pokarmowym to musze powoli chociaz napewno to wszystko znowu podraznilam tymi lekami dzis sobie mowie ze jak do 1 stycznia nie minie to musze isc przynajmniej dac osluchac te pluca bo przeciez pol rodziny wymarlo na nowotwor pluc z przezutami nic mi do tych objawuw nie pasuje ale lepiej dmuchac na zimne teraz przynajmniej godzinke musze posiedziec bo nie wyleze do rana a potem tez nie wiem czy bede miec sile zeby wstac i znowu caly dzien w lozku jejku normalna kara w kuxhni w te swieta nic nie robilam nawet karpia nie popieklam ale moze w przyszlym roku jak dozyje to ja zrobie kolacje wigilijna bo nawet kolacji sylwestrowej hyba nie bede w stanie zrobic a baloniki kto mi naplapa nikt bo nie potrafia a moja obietosc pluc i kaszelek to na dwa balony wystarczy nawet tlen sie w butli skonczyl i nie poplapam no coz zaloze tylko czapeczke wloski poczesze ubiore cos innego niz pozame i moze doczekam nowego rou pozdrawiam wszystkich ciebie jolac tez dzieki za odzew i nie daj sie ciac poki nie boli i nie przeszkadza jedz witaminki i trzymaj sie jeszcze chyba tu wpadne przed 1 stycznia to narazie trzymajcie sie i za mnie kciuki obym ozdrowiala an Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby III 29.12.09, 15:02 Witaj Aniu. Wyzdrowiejesz, będzie dobrze. Ty jesteś silną kobietką. Jak masz stan podgorączkowy to już lepiej, niż gdybyś miała silną gorączkę. Jeszcze będziesz balować w sylwestra. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 29.12.09, 19:37 Aniu , trzymam kciuki za Twoje zdróweczko, jutro musi być lepiej ...i będzie lepiej i kropka. Eh, postanowilam , że od stycznia idę na jakąś dietkę -bo od świąt jestem trochę cięższa -no bo jak -narobilo się trochę smakolykow i nie zjem?- Taaa.. tylko ciuchy ciut się skurczyly leżąc w szafie??? Pozdrawiam cieplutko i odpornościowo,Ela Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 30.12.09, 06:27 czesc dzieki za wszystkie mile i wspierajace na duchu slowa sylwester chyba jednak bedzie pod pierzynka bola mnie wszystkie kosci wstalam bo juz wylezec sie nie da a okazuje sie ze jak siedze to ze slabosci w glowie sie kreci no doigralam sie ale tak sobie mysle czy to nie borelioza sie odezwala bo jesc tyle lekow na przeziebienie i nic lepiej nooo cos tu nie gra antybiotyk chyba b sie jednak oplacil no ale to dopiero po nowym roku bo nie mam sil zeby sie dowlec do przychodni czuje sie fatalnie ale jak wspomne te poprzednie lata bywalo gorzej teraz przynajmniej mam opanowany stan psychiczny nad kreska i to jeszcze mi pomaga bo jak siadzie to mmmmm nawet nie mysle ok jest jako tako mysle ze bedzie lepiej an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 30.12.09, 15:18 ...Będzie lepiej!!!Ściskam mocno,pozytywnie :) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 02.01.10, 05:05 czesc niestety przelezalam cale swieta calego sylwestra i caly 1 styczen dzis sie wydostalam z lozka zledwoscia bo kosci mi sie zastaly nigdy tak dlugo nie chorowalam i wlasciwie to juz chyba wyzdrowialam ale sil brakuje zeby siedziec a cos zrobic to graniczy z cudem dzis sie okapie wzapachowej kapieli i bede juz zdrowa bo mam nadzieje nie da sie juz lezakowac jedyne co mi dopisalo to apetyt on mi nigdy nie zawodzi chociaz byly chwile ze bylo mi niedobrze hmmm ale z glodu jak cos kąsnelam to przechodzilo podobno tak przy wrzodach jest ok jest dobrze powoli zaczynamy ten nowy roczek taki mamy dlugi weekend zeby jeszcze dojsc do siebie i od poniedzialku zaczynamy zadnych postanowien nie wyznaczylam sobie bo sie znam nic by to nie dalo ale moze postaram sie troszke stracic na wadze(nie obiecuje bo kocham jesc) jesli bede miala wplyw na moje zdrowie to chce jak najmniej lazic po przychodniach i aptekach a ten czas poswiecic rodzinie i mojemu domkowi palenie rzucilam dawno to odpada a tak to wlasciwie jest mi dobrze oby taki byl caly ten rok to bedzie dobrze pozdrawiam was zycze tego samego aaaa i 6 w lotto ale najpierw ja ja ja no i wam tego samego lecz nastepnego dnia an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 02.01.10, 05:51 teraz ja sobie zycze wszystkiego tego co wam tylko dwa razy pozdrawiam an :) Nie patrz na droge.On nie przyjdzie...Oni nigdy nie przychodza wtedy gdy na nich czekamy... Tu sie mamy... Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 05.01.10, 05:41 czesc czuje sie podle wczoraj doznalam cos strasznego nadszedl momet to napewno mieszanka tych lekow ktore jem na stale plus (zapytaj lekarza lub farmaceuty o skutki uboczne)nie zapytalam i przezylam wlasna smierc co sie dzialo w moim mozgu tylko ja wiem pierwszy byl placz drazliwosc potem nagle nadeszly mysli samobojcze zaraz zjadlam dodatkowo moj lek zeby sie nie bac lęki s straszne placz i wolanie o pomoc wszystko sie kumulowalo jakies 7 godzin od mometu polkniecia syropku plus jakiegos leku na przeziebienie poprostu przezylam cos okropnego nikimu takiego samegopoczucia nie zycze nawet przez krotki czas prosze czytajcie ulotki i jak sie da mowcie lekarzowi co juz zazywaie mieszanki potrafia byc wybuchowe dopiero niedawno przezylam swiatelko w tunelu przez abx a wczoraj jeszcze gorzej bylo przypuszczam ze popsulam tez relacje niedzy czlonkami mojej rodziny i to wszystko co powiedzialam juz nie da sie odwrocic teraz wszystko od nowa musze naprawiac zdobywac zaufanie prosilam zeby mnie pilnowali noca bo strach prowadzil do dobra powiem to samobojstwa taki mialam budyn w mozgu ale powoli przechodzi pisze to bo jeszcze pamietam to bylo straszne oczy mam tak spuchniete z placzu o nic ze ledwie sie powiki otwieraja zakropilam ale wygladam strasznie nie dajcie sie depresji pilnujcie sie i niezzerajcie wszystkiego co nam przepisza skutki moga byc fatalne a te mrowienia w calym ciele a te trzesiawki to bylo okropne dobra tyle bo znowu mi bedzie przykro za to co sie stalo mimo tego ze to nie byla moja wina cala rodzina wystraszona i ja tez postaram sie juz o tym nie myslec pozdrawiam an Nie patrz na droge.On nie przyjdzie...Oni nigdy nie przychodza wtedy gdy na nich czekamy... Tu sie mamy... Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby III 06.01.10, 20:24 Hej, mała, a co to za głupie myśli? No, i daj sobie spokój z niektórymi lekami. Sama miałam podobnie, poza myślami samobójczymi. Wiesz, leki o mały włos mnie nie wykończyły. Ale jest dobrze. Będzie lepiej, z rodzinką też, bo przecież wiedzą, że jesteś chora, napewno wybaczą. I nie płakać proszę. Świat jest piękny, zobacz jaka wokół piękna zima, a niedługo będzie piękna wiosna, i działeczka czeka na ciebia. Pozdrawiam Jagoda Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 06.01.10, 03:51 nikt mnie nie ratował z bólem i cierpieniem duszy zasnelam szkoda mi tego wszystkiego co stworzylam obejrzalam to jeszcze raz przez rozowe okulary szkoda tego szkoda zostaje an czekalam na cos hmm wlasciwie na co nikt mi nie odpowiedzial nikt nie pomogl przetrwac tak ciezkich chwil moze nie mieli czasu a moze ... poprostu swoje zycie jednak jest mi bardzo smutno z tego powodu juz nigdy nie bedzie tak jak bylo Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby III 06.01.10, 20:27 Aniu, co ty za bzdury wypisujesz? Nie wygłupiaj się. Napewno będzie lepiej, milej, i sympatyczniej. Skrobnij coś miłego proszę. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 07.01.10, 05:35 jestem an Na to dane mi są oczy bym zauważył innych uszy, bym ich słyszał, nogi, bym do nich spieszył, Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 07.01.10, 14:25 Aniu , trzymaj sie ,omijaj te doły szerokim łukiem , co nas nie zabije to nas wzmocni-nie będe pisać banałków , ale czasami mamy okresy próbne i trzeba to przetrwać , nie dla innych ale dla siebie , bo jutro lub za kilka dni musi być lepiej.... pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 07.01.10, 17:00 Hej Aniu!U mnie była od soboty do wtorku córka,bo wnuk a jej synek wracał po świętach z nami,żeby pobyć ze swoim ojcem i ona musiała go odebrać...,a dzisiaj miałam telefon,ze moja Mama jest w szpitalu w dosyć ciężkim stanie i takie to jest zycie i nie robimy nikomu na złość ani nie zaniedbujemy...,choć żal,że nie umiemy być czasem pomocni od razu :) Pamiętasz,też się swego czasu o to obraziłam,ze nie było Was,jak potrzebowałam :)ale jestesmy i gdy tylko mozemy służymy pomocą taką,czy inną. Trzymaj się dziewczyno a przede mną teraz ciężkie dni,bo nie wiadomo,jak to z moją Mamą dalej będzie,ale o tym zadecyduje P.Bóg,ja tylko proszę Go o to,żeby nie cierpiała,bo nie miała łatwego życia,pozdrawiam Ciebie i dziewczyny Jola. Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 09.01.10, 07:59 Hej , Aniu -co słychać ? pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki ,żeby bylo lepiej :) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 09.01.10, 08:03 czesc jestem niestety nadal nie jest fajnie popisze jak dojde do siebie wczoraj bylo sniegu od groma w nocy padal deszcz mozna sie zabic na tym lodzie dobrze ze nie musze isc z psem pozdrawiam an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 09.01.10, 11:24 "czesc > jestem > niestety nadal nie jest fajnie" Jak nie jest -to będzie !!! :)głowa do góry:) i do przodu. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 10.01.10, 08:00 jest lepiej juz nie czuje tak wielkiego zalu i smutku cialko tez dochodzi powoli do siebie ale zeby nie bylo za dobrze to cos wlazlo w lędzwie i kustykam sobie na szczescie chodze a nie wylozylo mnie na dwa tygodnie tak jak kiedys smutno zaczela sie ta niedziela tyle zalu na tym forum dzis wyszlo wiec nie bede sie tu rozpisywac pozdrawiam was wszystkich an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby III 10.01.10, 14:14 Mam nadzieję że już lepiej u Ciebie?zdrowiej szybciutko ,uśmiechaj się i pisz tu nam duuużo:)) U mnie już lepiej,uporałam sie z remontem pokoju a i psychicznie czuję się lepiej:)) Pozdrawiam serdecznie:)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 13.01.10, 16:40 czesc nareszcie doczekalam sie wizyty do neurologa dostalam skierowanie na rezonans magnetyczny jutro sie bede umawiac na termin ciekawe kiedy wypadnie moze dozyje endokrynolog dzis mi przepadl nastepna wizyta 25 kwietnia mm ale terminy a neurolog tez pod koniec kwietnia no to sie chyba wylecze sama trzeba udawac ze nie boli zjadac leki i czekac na lepsze jutro i lekow tez nie chca przepisywac i musze isc do psychiatry omowic dawkowanie kazdego leku z osobna bo w przychodni zagubilo sie pisemko od specjalisty o tym ze moge je jesc i w jakich ilosciach leczenie jak by co zapowiada sie nie wesolo na ten 2010 rok hm co my biedne zrobimy a samo pocieszenie to raczej nie tak bardzo mi pomaga jak prawdziwy lekarz i jako takie leki p/b i na depreche z jednej strony jestem zadowolona ale calosc tego leczenia w tym roku nie bardzo mi sie usmiecha hmm pozyjemy zobaczymy jestem dobrej mysli pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 14.01.10, 05:19 czesc wczoraj doszłam do wniosku ze nie ma sie co cackac trzeba zycie brac takie jakie jest o ile to mozliwe wybrac wszystko co sie da do padniecia na pysk wczoraj zliczylam choruje juz 11 lat nikt wlasciwie nic mi ne pomogl stoje w miejscu neeee oooo przepraszam zalatwili mi watrobe na minus zoladek tez w tym wszystkim do tych cierpien doszly jeszcze większe i mniejsze dolegliwości a poprawa hmm moze jakas jest ale to chyba dzieki samozaparciu tyle lat streaconych w klinikach przychodniach i te durnowate miny ludzi na przeciw biuurka nie dziekuje koncze do puki sie da nie pojde do zadnego lekarza na czterech a bede walczyc sama tak teraz spróbuje nie wiem czy sie uda ale mam taki zamiar moze to tak troche marzenie moze racja tak zrobie pozdrawiam dzis myje okna i sprzatam mieszkanie od jutra w poludnie chodze z psem na spacery i nie podjadam miedzy posilkami cukierow taaaak co sie spelni bede informowac tak bym chciala pzdrawiam jestem pelna optymizmu i niczego sie nie nalykalam zeby tak cudnie pisac moze to taki ranek a moze juz nadchodzace zycie powoli dojde do tego czego tak bardzo pragne do siebie an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 16.01.10, 09:40 "jestem pelna optymizmu i niczego sie nie nalykalam zeby tak cudnie pisac" "rezonans mam na lipiec hi hi hi" -trzymaj ten optymizm dobrze w obydwu garstkach- bo przy takich terminach może wypaść :) Zapisalam Zuzkę do ortodonty na ...25 listopada, ha , ha , ha- jeszcze się zalapie na fudusz bo zdąży przed 12 rokiem życia :) milej niedzielki, jest tak pięknie i śnieżnie ,że chyba podreptam z aparatem do parku. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 20.01.10, 06:11 czesc chyba sie nareszcie pozbieralam nic mi sie nie chcialo nawet podskoczyc do kompa na chwile teraz juz lepiej dzis wstalam kolo 5 napilam sie nareszcie kawy i czuje sie bardzo dobrze nie chce sie chwalic ale nic mnie nie boli chyba psychika dziala bo wie ze i tak nie ma lekarzy w przychodniach to i ja musze to tez przetrzymac nieee tak sie smieje ale naprawde do lekarza ide 2 lutego dopiero do gastrologa z tymi wrzodami jem leki na zobojetnienie kwasow w zoladku ale helikobakter czy jak mu tam musi byc zlikwidowany antybiotykiem to czekam na luty Dzis ma byc dosc dobra pogoda to pomyje okna jak mam jeszcze chec bo to tak szybko umyka i znowu bede czekac nie wiadomo jak dlugo zeby je pomyc pozdrawiam wszystkich ktorzy tu dotarli do tego konca i zycze przynajmniej tyle radosci i tak malo bolu jak mam ja an Nie ten co z Toba tanczy, nie ten co z Toba sie smieje, lecz ten co z Toba cierpi jest Twoim przyjacielem Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 14.01.10, 09:48 rezonans mam na lipiec hi hi hi bo co mam plakac pozdrawiam w ten brzydasny dzien an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 22.01.10, 11:25 Nie płacz, szkoda łez :) U mnie dziś słoneczko-mam nadzieję ,że u Ciebie też . Reszta do du..y. Siedzę otumaniona ,bólem ,temperaturą i antybiotykiem i czekam aż mi przejdzie, w środę jadę na chirurgię -o ile mnie "babskie szczęście" nie spotka i trzeba będzie przelożyć termin zabiegu ,eh życie pozdrawionka Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby III 22.01.10, 18:35 Czytałam kiedyś że leki na zobojętnienie kwasów mają ujemne dzilanie na inne sprawy jak np. bóle stawów i mięśni o czym lekarze nie mówią.Brałam je wiele lat.Moze i jest w tym jakaś prawda bo odkąd nie jem tych leków/Ranigast,Bioprazol itd/ -nie mam bólów.N a zobojętnienie kwasów jem pokrzywe skrzyp,mniszke czy Lymphozil. Pozdrawiam:)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 23.01.10, 07:08 dziekuje ewus za ostrzezenie ale moze do 2 lutego przezyje te leki zobojetniajace jak ty jadlas tyle lat to mi 3 tygodnie chyba nie zaszkodza dziekuje za troske i czekam na ten luty jeszcze nie wiadomo czy bedzie lekarz czy cos sie nie pozmienialo od daty rejestracji z zeszlego roku pozdrawiam i dzieki an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 25.01.10, 06:54 czesc czuje sie dobrze nic wlasciwie bardzo nie boli od tam to kolana to lokcie najgorsze sa koncowki palcy i u rak i nog to cos nowego jak jeszcze sie nie chwalilam bola mnie tak reumatycznie u nog to tak jak bym chodzila w ciasnych butach najgorzej wieczorem i noca dzis w nocy jeszcze dodatkowo bolal mnie zoladek i chyba kamyczek sie buntowal bo mialam takie skurcze i bole ale ja wiem czemu taaaak nazarlam sie wczoraj orzeszkow i mam to napewno od tego a chcialam sprobowac czy to rzeczywiscie prawda ze sie buntuje kamyczek i mam dowiedzialam sie no a ogolnie to jest ok jutro ide do stomatologa to wyjde na swieze powietrze na chwilke bo jak patrze na termometr i prognozy w tv to juz mi zimno brrr pozdrawiam wszystkich komputer cos szaleje ja pisalam calkiem inne slowa do gosi a wyszly takie jaja ze sama nie wiem co tam jest napisane przypuszczam ze to pogoda jest winna takiego przekazu odtajeje do wroci do normy mam nadzieje pozdrawiam was wszystkich i piszczie co tam u was bo nudno tu rano jak tak malutko wpisow myslalam ze zima pomoze wam troche i bedziecie czesciej tu wpadac hmm an -- Nie dziesięć co z Toba sie smieje, Lecz co z dziesięć z Toba tanczy, nie dziesięć współpracy Toba cierpi jest Twoim przyjacielem Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 25.01.10, 10:37 "czuje sie dobrze nic wlasciwie bardzo nie boli od tam to kolana to lokcie najgorsze sa koncowki palcy i u rak i nog to cos nowego jak jeszcze sie nie chwalilam" zawsze to jakaś odmiana :)- a nie przemrozilsaś przypadkiem paluszkow-bo tak często reagują końcowki ciala jak zmarzną. U mnie nic nowego , siedzę i czekam na chirurgie i na "to" lepsze. dziś rano bylo tylko 25 st. mrozu-pięknie wygląda ta zima przez okno, dziś po poludniu musimy się ruszyć z domciu , bo mala ma bal karnawalowy w szkole i jak nie przelożą to mus iść. pozdrawiamy cieplutko. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 27.01.10, 15:02 czesc nie przemrozilam paluszkow bo przeciez nie wychodzilam na te mrozy paluszki juz bola jakis czas nie od teraz nie wspominalam bo coz to paluszki ale bola coraz czesciej i dotkliwiej czy to nie jakis objaw tych naszych chorob nie mam zmian w kolorze czy jakos inaczej w butach mi wszystko normalnie a bywaja noce ze nie da sie wytrzymac przesadzam noce ale godziny tak i to wlasnie w nocy nie jak siedze czy stoje noca ale narazie jest ok to nie bede sie wsluchiwac w te bole pozdrawiam milego popoludnia an Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 27.01.10, 17:26 Witaj co do tych paluszków mnie równiez bola i to od jakihs 3 lat tylko nie tyle końcówki od od zgięcia w palcach do paznokci ale własnie te środkowe kośtki ,lekarz mi mówił że u mnie jest złe krążenie krwi(mam przewlekłe zapalenie naczyń )czyli naczyniówka i poteguje ból ale czasem z bólu właże pod prysznic albo i to mi przynosi ulge ,co do wizyt wyznaczonych szkoda gadać ja też mam termin na 1 lutego do immunologa (zupełnie obcego) miałam termin na 22.12.09. ale zadzwonili mi z krakowa 21.12 i poinformowali że pan doktor (mój)pojechał na szkolenie -myslałam że mnie szlaban trafi czekałam 3 miesiące miałam robione wszystkie badania immunologiczne i co teraz po 5 miesiącach mogą se wsadzić w d...e.Wiecie co łącznie lecze sie ponad 13 lat i nauczyłam się jednego -aby sie nie poddawać i na przekur wszystkiemu brnąć do przodu.Mam dla Ciebie rade co do żołądka spróbuj wyeliminować cukier na jakiś czas i zorientujesz sie czy mniej Cię boli żołądek.a co do bakterii Heli...chyba większość z nas ją ma ,mi profesor mówił że tak naprawde ciężko jest ją usunąć trzeba co najmniej na wiosne i jesień zażyć odpowiednią dawke antybiotyków aby ją unieszkodliwić ale wcześniej czy póżniej wraca.Przepraszam że tak dużo na bazgrałam ale czuje się super że mogę chociaż w ten sposób pogadać z wami i wiecie co gdyby wszscy się wzieli do kupy więcej by sobie pomogli niż 10 lekarzy na raz Pozdrawiam marzena Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 28.01.10, 17:13 dzieki za rade co do tego cukru ktory uwielbiam no to zolty ser bebe bo bola mnie miesnie i kosteczki cukier bebe bo- bola zoladek i tak to mamy ale wiem ze im mniej sie daje dobroci organizmowi tym lepiej funkcjonuje ale tak wszystkiego szkoda teraz jestem na etapie nabialu ser mleko serek itd itp przejdzie to znowu bede lazic za rybami no jesc cos trzeba a -ja uwielbiam jesc co widac na zalaczanych obrazkach dzieki za porady czekaj spokojnie na swoja kolejke u lekarza i bez nerwow przezylysmy tyle to i wytrzymamy jeszcze ten rok a potem jeszcze duuuuuzoooo zobaczysz fakt troszke inaczej niz inni ale my jestesmy WYBRANI HM nie no pozdrawiam usmiech na maske i dzialaj an Nie ten co z Toba tanczy, nie ten co z Toba sie smieje, lecz ten co z Toba cierpi jest Twoim przyjacielem Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 28.01.10, 19:14 Hani sorki Jesz nabiał???? mi zakazali !!też cukru i pieczywa drozdżowego ,mówia że to wzmaga fermentacje w żołądku i jelitach ale kto to wie .Ja wiem jedno jak unikam cukru (słodkości)to o wiele mniej i rzadziej boli mnie żołądek i jelita.Haniu czytałam że miałaś okropnego doła prosze nie dopuszczaj do siebie złych myśli ani wspomnień.Zawsze myśl choć by to że My jesteśmy WYBRANI!! Pozdro marzena Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby III 29.01.10, 08:20 hej,poszukaj w moim wątku bo ja już przechodziłam z helikobakter i jestem też po leczeniu tej paskudniej bakterii teraz nie pamiętam ale to było chyba 3 lata temu,a leczenie polegało na braniu dwóch antybiotyków i jakiegoś leku,lekarz mówił że to może powracać ale odpukać jak na razie mam spokój Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 29.01.10, 11:48 w nastepny piatek ide do gastrologa juz z wynikami to zobacze co mi powie i jakie leczenie zaleci dzieki an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 08.02.10, 06:27 czesc jestem bo zaniedbalam nasze forum i wpisy strasznie ale jakos tak nie mialam po drodze do kompa na dluzej spie w miare dobrze do 7-8 to nie bede wstawac jak tak fajowo sie spi a popoludniami to juz mozg mi tak nie pracuje to sie nawet nie zabieralam bo i tak jajco z tego by bylo bylam u tego gastrologa dostalam na miesiac dumox i metronidazol potem mam zrobic badanie krwi i zglosic sie ponownie do gastrologa( Nie ten co z Toba tanczy, nie ten co z Toba sie smieje, lecz ten co z Toba cierpi jest Twoim przyjacielem Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 08.02.10, 06:46 dzis mialam isc do dentysty ostatni raz w tym roku bo zabki zdrowe tylko kamien usunac ale rezygnuje bo tak bardzo boli mnie brzuch z prawej strony wlasciwie to juz pachwina myslalam ze to gazy bo z nimi mam klopot ale jem espumisan wzielam lek na wyproznienie ale niestety dalej boli i wszystko wskazuje na to ze musze do ginekologa i na usg wewnetrzne wiem ze nic to nie jest ale troszke przyhamowuje przy staniu i chodzeniu bo boli jak ciagnie w dol a brzuchol mam wielki to sadlo ciagnie i kolko sie zamyka napisze cos tez ogolnie o moim zdrowiu wiecie czuje sie hmm dobrze nawet nooo nie bede przesadzac bo zapesze na wszystkich lekach niestety ale jest ok boli owszem ale to pikus tak moge zyc zmeczenie tez nie jest juz tak ogromne no ale znowu brzuch zebym nie zapomniala ze zyje mrozy przejda to musze umyc okna bo to az wstyd miec taki syf wygladajac przez szybe wlasciwie to mamy caly czas mgle no ale jak okna myte miesiac czy wiecej temu to normalka oczywiscie sa osoby co moga je umyc ale to ja sie uparlam no poprostu zeby sie troche poruszac narazie jednak czekam na ustapienie bolow brzucha zjadlam dodatkowo dzis no-spa to troszke ulzy ale na 4-5 godzin i znowu zaczyna pobolewac to tak ogolnie napisalam zycze wam przynajmniej takiego samopoczucia jakie ja mam minus ten bolawy brzuch pozdrawiam w ten mrozny poranek an Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 08.02.10, 20:37 Witaj -cieszę sie że w miare super się czujesz co do brzucha ,ja też mam straszne bóle nie raz!! ale umnie ponoć to jelita,espumisan żeby troche pomógł musisz wziąść z 4-6 tabletek to nie szkodzi a tak naprawde dopiero cos pomaga .Tak mi kazał jeść je mój Prof.A brałas taki lek: Salofalk 500mg.??? W razie czego przejdź się też do ginekologa.U mnie teraz jest do du...y wszystko mnie boli i opuchnieta jestem jak kr..a na dodatek boli mnie szczęka bo śpie ale po lekach a jak się budze to mam sztywną bo strasznie zaciskam zęby jak śpie.Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 10.02.10, 05:23 czesc wczoraj odwiedzilam ginekologa wszystko ok zaswiadczenie wzielam zeby inni sie nie czepiali ze do ginekologa a potem bedziemy dalej diagnozowac cieszy mnie fakt ze ginekolog obdarzyl mnie takimi wiadomosciami bo myslalam ze to jaknik i ma conajmniej z10 cm a tu sie okazalo zem zdrowa tam na dole a jajniki nawet za male jak na mnie no nie namnie na normy ale nieznacznie jednym slowem mowiac albo znowu cos z glowy albo kamien mi ciagnie z woreczka w tym tygodniu jeszcze ide po skierowanie na usuniecie tego kamyka 1,5cm a potem zobaczymy powiem jedno jak wiele z nas juz same doszly do tego najwazniejsze w naszej waszej chorobie to spokoj i uregulowany nie stresujacy tryb zycia wieeeem jak to zrobic jak tego dokonac sama sie gubie ale sa dni ze potrafie juz ulozyc caly plan i jak nic sie wrednego nie wydazy to nawet superancko przeminie i tak nie boli najwiekrzy wplyw na bol ma jednak nasze zycie psychiczne nerwy i sytuacje stresowe (no mam tego unikac) unikam ale niekiedy to jest niemozliwe i rzeczywiscie bole sa wiekrze i nawet troszke jestem poruszona psychicznie i nie zawsze kontaktuje tak jak powinnam czy to kiedys minie hmm jestem dobrej mysli bo naprawde wrocilam z daleka tam z tej szarosci z tego nie mojego swiata zdaza sie ze to wraca ale juz tylko od czasu do czasu zeby zaciskalam jakies 6 lat staralam sie zasypiac z jezykiem miedzy nimi pomagalo a z czasem leczenia depresji i nerwicy objawy same odeszly nawet nie wiem kiedy wiec marzenko to minie i zaraz przyplata sie cos nowego zebysmy nie zapomnialy ze zyjemy pozdrawiam an Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 10.02.10, 14:14 Witaj ,masz racje duzo zależy od naszego samopoczucia-ja po ostatnich wizytach u lekarzy miałam doła,bóle z zdwojoną siłą też wróciły i zaciskanie tych zebów.Jutro jade do reumatologa ???? Jestem tak zmęczona że non stop leże nie mam siły chodzić:(( cieszę się że u Ciebie w miare supcio.Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 12.02.10, 06:05 czesc musze sie pochwalic umylam wczotaj rano jedno okno hi hi hi ito tyle co zrobilam w pieczeniu paczkow mnie wyreczyli a ja przespalam caly dzien z przerwami na posilki tyle zrobilam a wydawalo sie ze taka silna jestem a jednak antybiotyk i inne leki mnie bardzo oslabiaja podziwiam tych co jedza abx w wielkich ilosciach i jeszcze rano biegna do pracy hmmm albo jestem taki len albo rzezczywiscie tak slabne na dzis planuje umyc dwa okna jak bedzie sie zobaczy po abx dopadla mnie grzybica juz jem leki na ta cholerę paczusie byly pyszne nawet wrzody sie bardzo nie buntowaly watrobka juz bardziej no ale nie zjedz paczka w tlusty czwartek no od dzis juz dietka lekka nie moge obiecywac drastycznych diet bo glodna wiecznie jestem to co sie bedziemy oszukiwac reszta ok chociaz bola mnie te palce i brzuch w pachwinie no ale to juz pisalam to nie bede zanudzac u nas na dworze znowu spadlo z 10 cm sniegu i mroz lekki trzyma to zima calym dziobem chyba kupie narty w przyszlym roku warunki do chodzenia w lesie 100 procentowe ale moj len jest silniejszy hmm zobaczymy pozdrawiam wszystkich milego piateczku an Nie ten co z Toba tanczy, nie ten co z Toba sie smieje, lecz ten co z Toba cierpi jest Twoim przyjacielem Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 16.02.10, 22:30 No i jak umyłaś te okna ??? Ja również zjadłam pączka! hihi ale brzuch mnie rozbolał więc nie kusiłam sie na nic więcej ,ale dostałam od sąsiada ,który ma piekarnie były wielki,piękne z ajerkoniakiem:))) sama bym nie upiekła na sam zapach czegos co sie piecze (np.ciasta) boli mnie głowa i ciągnie na wymioty.Uważaj ,abyś nie przecholowała z tymi oknami do Wiosny już nie daleko!!! Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 17.02.10, 06:06 czesc umylam te okna firaneczki swieze pachnace wisza w piatek balanga mamy w chacie urodzinki kogos z rodzinki duzo jadla nie bedzie ale torcik swojsi i bedzie owszem a tak cos na zab wodki nie jak dla mnie nie koniecznie musi byc woda albo jakos soczekna dzis i na te pore czuje sie dobrze wczoraj troszke odchorowalam te okienka i porządki ogolnie jest nawet dobrze jak na takiego zdechlaka jak ja abx skonczylam za 2 tgodnie badania krwi i wizyta u gastrologa plus badanie gastrologiczne nieee nie boje sie jakos latwo to przechodze ale czlowiek coraz starszy to i przelyk tez moze stary i juz nie tak gietki oj zobaczymy dzis wybieram sie na male zakupki a potem powolne przygotwania do imprezki pozdrawiam wszyskich milego dnia an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 18.02.10, 05:45 dzieki gosiu biedroneczko bede sie bawic na calego tylko jeszcze trzeba trochę wysiłku wlozyc w robotę przed imprezowa czuje sie jednak na tyle dobrze ze wszystko powinno isc gładziutko wiecie juz chyba pisalam (to pamiec nie ta)napisze jeszcze raz bylo teraz wiele dni bez tak wielkiego bolu jak zawsze ale co od 2- 3 miesiecy nie pilam mleka i zauwazylam przez ostatnie dwa dni ze to ono tez powoduje bole(nie wiem napewno bo jadlam tez slodyczy wiecej) mysle jednak ze to mleko jest sprawca zwiększonych boli kosci i skory jak i miesni wiem na pewno ze ma bole po roznych serach zoltych i plesniowych nie jem i bylo lepiej ale tak sie chcialo mleczka i znowu jakies doswiadczenie na wlasnym ciele tak powoli dojde od czego tak boli i moze bedzie wiecej dni radosnych i bez bolu i smutku pozdrawiam wszystkich jak pijecie mleko nawet w 2 plasterkach sprobujcie zrezygnować moze bedzie troszke lepiej i to nie jest kwestia kilku dni przynajmniej miesiac i obserwojcie sie zebym wiedziala czy ja to sobie wymyslilam czy cos w tym jest pozdrawiam an Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 19.02.10, 22:29 Aniu witaj masz racje co do mleka i wogóle do nabiału mi zakazano całkowicie i słodyczy i drożdżówek i temu pochodnych,po odstawieniu tego czułam sie o wiele lepiej a napewno moje jelita i żołądek ale wiesz miałam ochote na coś słodkiego i jadłam przez kilka dni kromke chleba z masłem i miodem prawdziwym ,wszystko było okey aż pewnego ranka czułam że nie mogę już patrzec nawet na miód mimo to zjadłam tą kanapkę i wtedy przyszedł wielki kryzys ból żołądka jelit,wymioty migrena,aż pogotowie przyjechał bo żaden lek nawet zastrzyki (ketanol)nie działały chcieli mi dać morfine ale odmówiłam moja doktorka dodała jeszcze jeden zastrzyk ketonalu łącznie wziełam przez cały dzień 4 zastrzyki dopiero w nocy pomału przechodziło ale trzymało mnie ponad tydzień jeszcze od tamtej pory mam nauczkę żeby nie jeść tych zakazanych potraw ,sama też zaobserwowałaś na sobie .Aniu miłej imprezki i po góralsku szcześćia zdrowia pomyśności i mnóstwo gości .A gorzałki to niech inni pija co mają zdrowie,my poczekamy na soczek Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 30.01.10, 15:58 Gosiu dosłownie jest dwa antybiotyki i metranidazol ale u mnie często to wraca mimo iż takie kuracje przechodze.Mówiąc szczeże dopiro wtedy mój żołądek zdycha mam dośc tych prochów ,ale cóż takie życie Pozdarawiam Marzena Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 06.02.10, 13:06 Witaj Mylogan mam nadzieje że dobrze sie czujesz i to potrwa chociaż dłużej ,życzę usmiechu -aha dzieki za linki na poczcie nieźle sie uśmiałam a drugi to moja tak zwana pieta Ahillesa lubię historie a II wojna szczególnie.Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 21.02.10, 05:43 czesc imprezka sie udala bylo cudownie wlasciwie to nawet nikt sie nie napoil procentowo bo wszyscy jakos nie moga jeden watroba drugi dieta trzeci jeszcze mu brakuje do osiemnastki i tak po kieliszeczku wlasnej naleweczki to i ja skosztowalam alkoholu zero no i soczek jabkowy do tego a do jedzenia jak sie okazalo dietka calego grona wiec tez po kawleczku wszystkiego i koniec a zabawa trwala do 22 zdjecie torciku wystawie jak wrzuce na kompa bo jakos nie moge nadazyc z niczym wiecie skusilam sie na tace z serami eoznymi ale mi daly popalic w nocy dreszcze rano bole wszystkie jakie mogly wrocic ale co dobrze mi tak wiedzialam ze tak bedzie hmm sprobowalam ostatni raz czy to rzeczywiscie prazwda ze nabial mnie dobija niestety tak to prawda to wiem napewno nie jesc tego wszystkiego a zapomnialam jeszcze byla tez kaszaneczka i bulczaneczka w plasterkach i co myslalam ze cos w zab mi wlazlo dyskretnie wychodze do kibelka patrze oo pol zeba brak tylko plaba sie pokazala i to w dwojeczce yak wiec cos z imprezy mi zostalo wielki brzuch i 2 do plabowania 9 dych w plecy teraz jestem scerbacinska ale smiesznie sie wyglada bez polowy zeba na samym przodzie a tak dbam i do stomatologa chodze a zabki sie sypia jak suchy piach no mam jak juz jest troche lepiej to cos zaskoczy i tak nasze biedne cialka w tym tygodniu zalatwie badanie krwi watrobowe zglosze sie do ogolnego po skierowanie na usuniecie woreczka no i dentyste odwiedze to tydzien latania mam ogolnie jednak moze byc moge tak zyc duzo spac malo jesc i czekac wiosny pozdrawiam was serdecznie milego pogodnego dnia an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby III 21.02.10, 13:06 A może nie potrzeba usuwać woreczka? może laparoskopem usuną kamienie?Pewnie że nie ma co tego trzymać co niepotrzebne.Pozdrawiam i życzę zdrówka:)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 22.02.10, 06:50 czesc ewus narazie ide po skierowanie a zrobie tak jak lekarz zadecyduje kamien mam jeden ale dorodniutki 2,5cm to zobaczymy jak bedzie pozdrawiam wszystkich milego dnia an Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby III 22.02.10, 21:29 No to sobie troszkę poimprezowałaś. Widzę, że po nabiale też się źle czujesz. Ja toleruję tylko sery dojrzewające w solance. Po innych, mleku, maślance, kefirze itp. czuję się bardzo źle, i nie jem. A z tym kamieniem to zrób porządek, obojętnie jaką metodą. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 22.02.10, 23:16 No Aniu raz się skacze a raz kuleje ,zawsze to nastepny wieczór ale przyjemny, a co do dentysty to nie zazdroszczę jeszcze 2 ho ho weź znieczulenie zawsze to odważniej się siada na foteliku.Mówiąc szczerze nie cierpie dentystów ani tyh zapachów ale zęby niestety mamy tylko jedne więc trzeba dbać naprawde wiem coś o tym .Miłego odpoczynku pozdro marzena Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 23.02.10, 04:38 czesc dentyste zaliczylam wczoraj o 17:00 nigdy nie biore znieczulenia bo zastrzyk bardziej mnie boli niz warte to wiercenie dwujeczka jak nowa nawet sladu nie ma w zebie zostal lekki w portwelu no ale lepsza podobno metoda to i wiecej do kasy sie laduje jednak narazie nie zaluje lekarz godny polecenia zab naprawiony ale cos znowu mnie dopada dreszcze oslabienie i deprecha bo mi plakac sie chce z byle powodu boli wszystko naraz i to dosc mocniutko wczoraj mialam juz zaczac spacery pierwszy mial byc wlasnie do stomatologa ale odpuscil mi kierowca widzial ze nie dojde i uff zawiezli mnie samochodem no niby bliziutko bo ze 2 km ale jak pomyslalam to poty mnie oblewaly najgorszy dzis kregoslup ledzwiowy nie pozwolil spac nawet nap/b to wstalam siedze to troszke lzej leki dopiero o 7 bo musi byc chociaz 12 godzin zeby do nastepnej dawki wytrzymac nie chce dobierac nic innego bo i tak waroba zajechana do granic a sklonnosci lekomana to ja mam o mam ale z jednych uzalezniajacych zchodze pod katrola lekarz nawet wychodzi ale czas do odstawienia jest daleki ale nagle sie nie da odstawic bo skutki uboczne sa straszne a na detoks sie nie nadaje bo potrafie sama to zrobic tak powiedzial specjalista od glowki psychiatra moze jeszcze zdaze byc troszke zdrowa i przezyc to co przechorowalam ale 11 lat tego sie juz nie wroci chyba musze czerpac z terazniejszosci bo zycie krotkie w rodzinie rak sie szezy ile zostalo kto to wie podobno jak bede dbac i katrolowac mam szanse przezyc dluzej niz rodzice i rodzenstwo zeby tylko tak nie bolalo prawda no zobaczy sie pozdrawiam niedlugo wiosna jagodka na ogrodeczek cza sie szykowac i inne kobitki ktore sa w posiadaniu jakiejkolwiek czesci ziemi juz sie zbliza ta piekna i wspaniala pelna radosci i spiewu ptakow wiosna czekamy z niecierpliwoscia dzieki tym co dotarli do tego wyrazu an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 23.02.10, 04:57 Taki slodziutki byl na imprezce ale to nie na nim zlamalam zeba na szczescie:) fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2169565,2,1,Pychotka.html Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 23.02.10, 14:38 To super że masz już za sobą dentyste,ja zaliczyłam dziś fryzjera nie żyje słońce!!!! mena Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 23.02.10, 14:39 Sorki źle wyszło miało być niech żyje słońce:)))))) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 24.02.10, 03:48 ruszylam sie nareszcie z domu i to dosc daleko pieszo na ogrodek ale to byla wyprawa godzina tam godzina z powrotem nie zaluje jak oko ucieszylo moje 400metrowe zasniezone ranczo niestety na prace ogrodowe trzeba jeszcze zaczekac a dach nowy i nadal cieknie i tu sobie popsulam troche nerw ale zabiore sie wiosna za niego kolejny raz moze teraz zakleje ta dziureczke zdrowko no nie nazekam jest w normie troche boli prawe ramie ale przeeejdzieee dzis ide do ogolnego lekarz jutro luzik w piatek mam gosci i tak zleci ta juz za dluga zima ja wlasciwie sezon dzialkowy zaczelam bo pierwsza kawusia zaliczona mmm taka goraca po spacerku przez las i zaskoczenie ze plynie prad nikt w tym roku do tej pory nie podpierdzielil skrzynek i kabli no to sie nabazgralam pozdrawiam milego dnia an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby III 24.02.10, 09:49 Aniu,bardzo się cieszę że wyszłaś na tak długi spacer,zawsze to człowiek jest choć chwilkę na powietrzu,mi dużą przyjemność sprawiają spacerki z Preziem i jestem na powietrzu a nie ciągle w murach,muszkę kiedyś koniecznie wpaść na tę twoją działeczkę i wypić z tobą kawkę na niej,było by przyjemnie,może kiedyś się uda,choć ze mną nie wiadomo tym bardziej że jest autko to wsiadam i jadę a na jesieni powinno być drugie specjalnie dla mnie to tym bardziej mogę sobie poodwiedzać wszystkich i wypić z nimi kawkę Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 26.02.10, 05:17 gosiu oczywiscie oczywiscie jednak nikt nigdy jeszcze nie napisal to przyjade na ta twoja dzialeczke i pomoge ci ja przekopac i poplewic(zartuje tu) wszysct jak nie na kawusie to na grilka a robota stoi no tak a potem co ja bym robila przez cale lato i masz racje ja tez sie wciskam na cos a nie do robpty ale jak poprosza to cemu nie zdrowko dopisze to i pomoge hmmm pozdrawiam an milego dnia i ucz sie Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby III 26.02.10, 07:34 Ania powiedz mi ,czy ty bierzesz nadal clonazepam bo ja zaczęłam i wogóle jak długo bierzesz uspakajacze bo juz nie wiem czemu tak strasznie sztywnieje Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 27.02.10, 05:43 zanka.2 napisała: > Ania powiedz mi ,czy ty bierzesz nadal clonazepam bo ja zaczęłam i ogóle jak > długo bierzesz uspakajacze bo juz nie wiem czemu tak strasznie sztywnieje ===================================================================== tak jem clonazepam 2 razy dziennie po 2 mg czuje sie o wiele lepiej niz jak go nie bralam pamietasz miałam w całym ciele takie mocne pulsowania zmalały o jakieś 80 procent mi sluzy przy puszczam ze to nie od tego sztywniejesz chyba ze dopiero zaczęłam i za duze dawki lub koliduje to z innym lekiem ktory zażywasz zeby dojsc do takego stanu w jakim jestem(w miare dobtym)trwalo to pare lat tez bylo mi ciezko dobrac leki a i tak nie jest ok do konca cierpliwosci prosze cie i tak dlugo laz do lekarza az twoje cialo poczuje ulge ja tak robilam powodzenia ci zycze an ===================================================================== Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 27.02.10, 05:51 czesc juz wstalam bo potem brak dostępu do kompa wczoraj ustalilam termin usuwania woreczka zolciowego 13 kwietnia do szpitala na badania 14 kwietnia operacja nie laparoskopia bo kamien wielki musza ciac jakos tak wogole nie przezywam tego ze mnie uspia pokroja juz chyba nic mnie nie zaskoczy moglam juz isc przed swietami no ale cos jeszcze trzeba polakomsic i byl termin zaraz po swietach ale mam miesiaczke i tez nie moglam wiec w polowie kwietnia mam termin szybko prawda na pewno początek roku to i miejscs i krotkie terminy ogolnie czuje sie dobrze boli jak zawsze a za oknem leje deszcz i jest nieprzyjemnie dzis z psem nie pojde wykpic sie musze brrr taka pogoda moze ktos sie zlituje i tez zaraz wstanie zeby to psisko wyprowadzić hi hi hi pozdrawiam miłego weekendu wam zycze an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby III 28.02.10, 11:56 Ania to bierzesz duże dawki tego świństwa on jest silnie uzależniający.Ja tez z przerwami brałam go przez wiele lat i tylko duzo mniejsze dawki bo ja nie przekraczam 2x po pół tej małej dawki 0,5. Ten lek maskował mi właściwe objawy boreliozy i dawał tak długo funkcjonować bez zazutu , myśle Ania ,że to ten lek sprawia ,że tak dobrze się już czujesz on rozluznia wszyskie mięśnie szkieletowe i pozwala dobrze zasnąć- Ostatnio rozmawiałam z lekarzem i powiedział,że musze go powoli odstawic bo w sumie nie bedzie wiadomo co sa bóle od boreliozy a co od tak długiego brania clonazepamu. Wiem ,że Ci troche namieszałam ,ale bądz tego świadoma clonazepam na prawde daje dużą ulgę w boreliozie i myśle ,że gdybym walnęła taką dawkę jak Ty bierzesz na jakis czas ustąpiły by mi wszystkie bóle bo to potrafi tak zamaskować. Bierz jak na razie Ci to pomaga przetrwać,ale bąż świadoma co to jest za lekarstwo - to jest jeden z najsilniejszych i najbardziej uzależniających diazepinów, Mu\yśle,że nie będziesz na mnie zła za to uświadomienie ,ale sama tez zostałam uświadomiona. pozdrawiam Ciebie wszystkich forumowiczów. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby III 28.02.10, 12:27 Tak mi Was żal że musicie brać te leki.Zanka ma rację że to maskuje bóle.Ja na szczęście nie muszę już tgeo brać.To na jedno pomag a ale na co innego szkodzi niestety ale cóż zrobić jak nie ma inengo wyjścia.Wiem że nie wierzycie w zioła ale pijeci balsam kapucyński czy zioła szwedzkie-może to one oczyszczają mi oraganizm że nie czuję bólu nawet pomimo stresów których mi nie brakuje.Tak bym chciała abyście poczuły to co ja... Mam pytanie czy któraś z Was bierze może leki na nadkwaśność,zgagę -takie typu Bioprazol,Ranigast? Ja -od 2 lat tego nei biorę i może to ma jakiś związek?a brałam je cąłymi latami.Czytałam że mogą powodować bóle.A tak wogóle to boje się teraz kazdego loku bo niesttey one na jedno pomagaja a ale mają wiele działań ubocznych.Pozdrawiam:)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 01.03.10, 05:09 dzis o 7 jade oddac krew do badan na watrobe wiecie tem\n alat aspat i jeszcze jakies tam ostatnio mialam nawet dobre troszke alat byl wyzszy ale to znowu podobno od tego kamienia i wrzodow do gastrologa w piatek jak znajdzie cas bo jestem na przyczepke o jeden pacjet za duzo na ten dzien hmm moze ktos zrezygnuje to sie uda jak nie no to juz sama nie wiem bez kolejki i z wielkim pyskiem ze jestem w trakcie leczenia nooo zobaczymu pozdrawiam an milego dnia Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 01.03.10, 20:44 Aniu le miligramów Tramalu brałaś a dobę i przez jaki czas? Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby III 02.03.10, 14:18 Aniu wiem bo tez jem w małych dawkach clonazepam ,ale na razie tez nie mogę odstawić ze względu na ból. Biedne my jesteśmy !! Ja poszłam w clonazepam i dlatego może mniej brałam przeciwbólowych. Jakoś to będzie ,pozdrawiam Cię serdecznie Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 03.03.10, 05:15 zanka.2 napisała: > Aniu wiem bo tez jem w małych dawkach clonazepam ,ale na razie tez nie mogę > odstawić ze względu na ból. Biedne my jesteśmy !! Ja poszłam w clonazepam i > dlatego może mniej brałam przeciwbólowych. > Jakoś to będzie ,pozdrawiam Cię serdecznie ===================================================================== bedzie dobrze bedzie ale na dzien zisiejszy czuje sie bardzo podle wlasciwie tak jak bym wogole nie miala lepszych dni wszystko wrocilo ledwo laze wszystko boli jak jasna cholera i na lekach musze to jakos wytzymac chyba przespac moze przejdzie znowu ten sam strach czy to wszystko zaczelo sie od poczatku juz niemam sil znowu z tym wszystkim walczyc niech to diabli a moze to ten halniak moze przejdzie jak sie pogoda ustabilizuje juz sama nie wiem ale jest mi zle przykro smutno i bolawo an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 01.03.10, 05:00 zanka.2 napisała: > Ania to bierzesz duże dawki tego świństwa on jest silnie > uzależniający.Ja tez z przerwami brałam go przez wiele lat i tylko > duzo mniejsze dawki bo ja nie przekraczam 2x po pół tej małej dawki > 0,5. Ten lek maskował mi właściwe objawy boreliozy i dawał tak długo > funkcjonować bez zazutu , myśle Ania ,że to ten lek sprawia ,że tak > dobrze się już czujesz on rozluznia wszyskie mięśnie szkieletowe i > pozwala dobrze zasnąć- Ostatnio rozmawiałam z lekarzem i > powiedział,że musze go powoli odstawic bo w sumie nie bedzie wiadomo > co sa bóle od boreliozy a co od tak długiego brania clonazepamu. > Wiem ,że Ci troche namieszałam ,ale bądz tego świadoma clonazepam na > prawde daje dużą ulgę w boreliozie i myśle ,że gdybym walnęła taką > dawkę jak Ty bierzesz na jakis czas ustąpiły by mi wszystkie bóle bo > to potrafi tak zamaskować. > Bierz jak na razie Ci to pomaga przetrwać,ale bąż świadoma co to > jest za lekarstwo - to jest jeden z najsilniejszych i najbardziej > uzależniających diazepinów, > Mu\yśle,że nie będziesz na mnie zła za to uświadomienie ,ale sama > tez zostałam uświadomiona. pozdrawiam Ciebie wszystkich forumowiczów. ===================================================================== w odpowiedzi za twoja troske o mnie i uzaleznienie bylam u psychiatry zeby powoli schodzi z leku i popytac jak to zrobic to sie dowiedzialam ze nareszcie jestem stabilna i nie musze zmieniac dawek jakie biore a jestem swiadoma uzaleznienia bo juz jestem ale narazie tak zostanie najwazniejsze ze tak nie boli i lepsze to niz te abx co 3 miesiace i pobyty w szpitalu zakaznym jestem uzalezniona ale nie boli a ja wiem ile pozyje to co sie bede meczyc wiem ze poznej starosci nie dozyje bo cala rodzinka wymarla przed 60 rokiem zycia to ile mi zostalo te 17 lat to bede zyc uzalezniona ale czujac sie jako tako dobrze narazie staram sie zejsc z tramalu idzie nawet dobrze psychiatra dala mi rok na odstawienie to jeszcze 10 miesiecy wiem jakie jest ciezkie odstawianie ale to nie moj pierwszy lek tak mi dobral lekarz czuje sie ok to dam spokój narazie z odstawianiem nie zdenerwowalas mnie tym ze tak napisalas ja znam skutki uboczne ale znam tez bol i zachwiana psychike bez lekow wybralam to niby gorsze ale dla mnie dobre i narazie nie ruszam tego lecze wrzody podobno po abx a nie po clonozepamie czy tramalu lub amitryptylinie jak jest to i tak ci nie powiedza poprostu nie wnikam jest ok i oby jak najdluzej pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 01.03.10, 05:01 myalgan napisała: > zanka.2 napisała: > > > Ania to bierzesz duże dawki tego świństwa on jest silnie > > uzależniający.Ja tez z przerwami brałam go przez wiele lat i tylko > > duzo mniejsze dawki bo ja nie przekraczam 2x po pół tej małej dawki > > 0,5. Ten lek maskował mi właściwe objawy boreliozy i dawał tak długo > > funkcjonować bez zazutu , myśle Ania ,że to ten lek sprawia ,że tak > > dobrze się już czujesz on rozluznia wszyskie mięśnie szkieletowe i > > pozwala dobrze zasnąć- Ostatnio rozmawiałam z lekarzem i > > powiedział,że musze go powoli odstawic bo w sumie nie bedzie wiadomo > > co sa bóle od boreliozy a co od tak długiego brania clonazepamu. > > Wiem ,że Ci troche namieszałam ,ale bądz tego świadoma clonazepam na > > prawde daje dużą ulgę w boreliozie i myśle ,że gdybym walnęła taką > > dawkę jak Ty bierzesz na jakis czas ustąpiły by mi wszystkie bóle bo > > to potrafi tak zamaskować. > > Bierz jak na razie Ci to pomaga przetrwać,ale bąż świadoma co to > > jest za lekarstwo - to jest jeden z najsilniejszych i najbardziej > > uzależniających diazepinów, > > Mu\yśle,że nie będziesz na mnie zła za to uświadomienie ,ale sama > > tez zostałam uświadomiona. pozdrawiam Ciebie wszystkich forumowiczów. > ===================================================================== > w odpowiedzi za twoja troske o mnie i uzaleznienie > bylam u psychiatry zeby powoli schodzi z leku i popytac jak to zrobic > to sie dowiedzialam ze nareszcie jestem stabilna i nie musze zmieniac > dawek jakie biore a jestem swiadoma uzaleznienia bo juz jestem ale > narazie tak zostanie najwazniejsze ze tak nie boli i lepsze to niz te > abx co 3 miesiace i pobyty w szpitalu zakaznym > jestem uzalezniona ale nie boli a ja wiem ile pozyje to co sie bede > meczyc wiem ze poznej starosci nie dozyje bo cala rodzinka wymarla > przed 60 rokiem zycia to ile mi zostalo te 17 lat to bede zyc > uzalezniona ale czujac sie jako tako dobrze > narazie staram sie zejsc z tramalu idzie nawet dobrze psychiatra dala > mi rok na odstawienie to jeszcze 10 miesiecy wiem jakie jest ciezkie > odstawianie ale to nie moj pierwszy lek > tak mi dobral lekarz czuje sie ok to dam spokój narazie z odstawianiem > nie zdenerwowalas mnie tym ze tak napisalas ja znam skutki uboczne ale > znam tez bol i zachwiana psychike bez lekow wybralam to niby gorsze > ale dla mnie dobre i narazie nie ruszam tego > lecze wrzody podobno po abx a nie po clonozepamie czy tramalu lub > amitryptylinie jak jest to i tak ci nie powiedza poprostu nie wnikam > jest ok i oby jak najdluzej > pozdrawiam > an > ===================================================================== napisz mi jeszcze ile ty wazysz to tez jest brane pod uwage przy doborze lekow wiem bo rozmawialam o tym z lekarzem an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 01.03.10, 05:04 zaneczko wiesz ja tez zaczynalam od malych dawek i tak lekarz dodawal az do mometu kiedy zaczol dobrze dzialac i to jest taka wlasnie daweczka najwazniejsze podobno jest to ze nie dobieram dodatkowych tabletek a nigdy nie dobieram hmm a niech tam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 05.03.10, 04:49 czesc teraz ja najbardziej aktywna na forum haa mi to zawsze cos jest prawda no ale musi ktos to ciagnac bo wy zawalacie co nic sie tam nie dzieje w waszych domkach w waszym zdrowiu nooo nie wierze oj wy moje leniuszki pisac prosze a to sobie pojecze troche od ostatniego spaceru na dzialke bola mnie bardzo krzyze kupilam wczoraj plaster p/b woltaren mmm ale grzeje te ledzwia narazie bol jest ale czuc dzialanie plastra wogole to cos nie dobrze sie czuje przypuszczam ze jednaj jest to zwiazane z tym szpitalem i usuwaniem kamyka znowu leki znowu niepokój i tak sama sie nakrecam w domu prawie wszyscy sa po usunieciu woreczka jedni operacyjnie inni laparoskopowo ale co mnie obchodzi jak oni sie czuli ja sie boje o siebie wiem ze to nic strasznego ale w glowie calkiem inne mysli no i tak wlasnie juz znowu sie pokladam duzo spie w dien cala noc przesypiam i zmeczenie mi towarzyszy caly czas i wiem ze tak bedzie az nie usune woreczka i bede juz bezpieczna w domku aczely mnie bolec znowu nogi kolana najbardziej ramiona wlasciwie stawy wszystkie i dosc mocno nie dobieram lekow bo jestem swiadoma ze to jest spowodowane stresem wiem bedzie ok Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby III 05.03.10, 09:28 Tak Aniu rowinęłam kilka wątków zresztą nie pierwszy raz ale na tym chyba sie skończy,znajac życie :)) bo nie pozwalacie na dalszą aktywność skoro nikt nie chce się dopisać.Nie bardzo rozumiem-z jednej strony słyszę że narzekacie na małą aktywnośc a z drugiej nikt nie nie robi aby to zmienić:))sama nie dma rady:)) To prawda że czuje się lepiej pod względem bólu ale walczę z depresją.Pozdrawiam:)) Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 05.03.10, 15:51 Witaj Aniu dzięki za wsparcie troche se poryczałam wczoraj i dalej przeszłam do pożądku dziennego.Przecierz unas to normalka co chwila jakaś niespodzianka-jedna dobra jedna zła ,tak po równo!Ty też się trzymaj mam nadzieje że te badanie zrobisz jeszcze w tym półroczu Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 06.03.10, 03:24 czesc no bylam u tego gastrologa wszystko musialam opowiadac od poczatku (kartoteka lezy u lekarza przed nosem)bla bla bla (czas leci kazdy pacjet po pol godziny) spoznila sie o godzine no ok niech bedzie czlowiek przyzwyczajony ze go w dupie maja mowie ze po leczeniu mialam zrobic jeszcze raz badanie ok dostalam skierowanie opowiedzialam co zazywam juz kolejny raz zoladek zbadany na lezance jednym palcem no nie wiem moze zeby sie nie brudzic i na wodzie oszczedzic jak przyjechalam tam o 11 to wyszlam dokladnie o 15 no nawet nie duzo prawda badanie bede miec jeszcze w marcu ale juz mnie nie wpisali bo bylo po 15 i rejestracja zamknieta ale dzis moge zadzwonic i prosic o termin to tyle w tym temacie obym miala juz wyleczone te wrzody i tego helicobakter bo nie bardzo mi sie wczoraj podobalo w tej kolejce a w dodatku zimno tam jak cholera nogi mi zmarzly zglodnialam i wogole mialam dosc wczorajszego dnia poszlam spac o 21 wstalam 0 2 w nocy takie znowu mam spanko ale jak tu popisze i poczytam bo jest dzis co to jeszcze sie poloze i moze pospie do 8-9 a potem wybieram sie na spacer zobaczyc co tam na dzialce moze bardziej rozruszac kosci niz dzialke wizytowac bo biodra mnie nie chca nosic waga tez poszla do gory mmmm oj dziewczyny caly czas pod gorke mam jednak nadzieje ze na wiosne wyjdziemy przynajmniej na prosta pozdrawiam milego dnia an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 06.03.10, 03:12 ewax100 napisała: > Tak Aniu rowinęłam kilka wątków zresztą nie pierwszy raz ale na > tym chyba sie skończy,znajac życie :)) bo nie pozwalacie na dalszą > aktywność skoro nikt nie chce się dopisać.Nie bardzo rozumiem-z > jednej strony słyszę że narzekacie na małą aktywnośc a z drugiej > nikt nie nie robi aby to zmienić:))sama nie dma rady:)) > To prawda że czuje się lepiej pod względem bólu ale walczę z > depresją.Pozdrawiam:)) ===================================================================== ewus nikt nie twierdzi ze ozdrowialas na sto procent wiem po sobie ze jest dobrze a przychodzi jeden dzien i wszystko sie zaczyna od poczatku i tak jak ja napewno sie boisz ze to wszystko wroci dobrze ze depresje zlapalas wczesniej to podzialaja jakies ziolka jak nie to pedz do lekarza bo wiesz czym sie to konczy a co do tego watku ktory chcesz rozwijac hmm no wiem niby inny ale naprawde glebiej wnikajac w nasze historie to tam jest wszystko opisane sama opisujesz swojego kube maje a gosia prezesa to mysle ze jak ktos chce to wkreci zawsze pare slow ze swojego codziennego zycia a co do tego co robimy i jacy jestesmy to chyba juz sie znamy jak lyse konie pozdrawiam cie i nie daj sie depresji w dodatku na wiosne an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 09.03.10, 04:30 teraz ja ja arejestrowalam sie na gasrtoskopie na 9 kwietnia to pare dni przed usunieciem woreczka zolciowego i tak zawsze cos musze kontrolne badanie przejsc bo nie najlepiej wygladal ten zoladek ostatnim razem no a tak to normalka troche te kostory bola wczoraj znowu mialam lenia przespalam prawie caly dzien ale to po czopku bo to dodatkowy byl oslabiacz organizmu ale przynajmniej ledzwie nie bolaly niekiedy boli mnie jeszcze skora na calych nogach i wogole sa godziny ze wszystko powraca i znowu sie boje i odczuwam lęki i tak chyba bedzie do konca zycia zawsze sie boje ze to wsystko powroci i znowu bedzie placz strach no wiecie najlepiej jak to jest znowu nie sypiam nocami no ale za to dniami i tak sie poobracalo ale prypuszczam ze jak juz zalatwie wszystko z bialymi fartuchami to i psychiczna ulga wroci narazie jestem nakrecona jednak to lekki strs taki zabieg a w miedzy czasie dentysta psychiatra lekarz pierwszego kontaktu bo musze jeszcze miec zaswiadczenie do szpitala ze te leki ktore jem nie beda kolidowac z ogolnym znieczuleniem i tak kazdego dnia o czyms trzeba pamietac no to se popisalam troche czlowiekowi lzej w domu to co tu wam pisze to nie gadam bo mowia mi ze to nazywa sie jalowa gadka jedno i to samo i jedno i to samo fakt tez sie japie na powtorkach no ale o czym gadac jak siedze w domu i slucham organizmu co sie tam dzieje gdze piknie a gdzie zdretwieje tu w domu nazywaja to brak zajecia i maja racje ale tak bardzo nic sie nie chce hmm tak to jest dzis moze skocze na spacerek na dzialeczke zobaczyc jaki bajzel i wroce obolala i zmeczona i tyle z tego bedzie ok pozdrawiam nie jest tak zle zeby nie moglo byc gorzej an:) Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 10.03.10, 09:54 "dzis moze skocze na spacerek na dzialeczke zobaczyc jaki bajzel i wroce obolala i zmeczona i tyle z tego bedzie" zmęczona ale pozytywnie i w lepszym nastroju :) pozdrawiam ,ela Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 12.03.10, 03:35 poczta.onet.pl/folder_d.html#1268361124593 Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 13.03.10, 04:25 czesc normalna moja godzina od paru dni tez nie czuje sie dobrze spacer na dzialke odchorowalam przelezalam tak po trochu 2 dni dzis boli mnie wszystko zalam na pogode w dodatku zrobilam sie nerwowa zadziorna i agresywna w stosunku do wszystkich nawet pies jest winny nie wiem czego ale opierdziel zbieraja wszyscy za nic za to ze mnie boli ze jestem biedna i nieszczesliwa ale jak tak siade i pomysle to niczego mi nie trzeba jest ok ale boli i to wszystko psuje staram sie ale nie zawsze wychodzi zle kontaktuje nie docieraja do mnie slowa zdania domownikow a potem sie wypieram ze tak nie bylo a bylo bo sama sie lapie ze nie pamietam troche jestem zestresowana tym zabiegiem w kwietniu ale to juz pisalam no czuje sie zle i musialam sie wyzalic pozdrawiam an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 13.03.10, 09:04 Aniu, spokojnie , to normalna reakcja na duży stres :). Czy chcesz czy nie -podświadomie się denerwujesz przyszlym zabiegiem i raczej nic na to nie poradzisz.A rodzinka wytrzyma , bo Cię kochają i już. Mnie też "nosi"i nie mogę się doczekać wizyty na chirurgii- wte czy wewte- nie mogę nic zaplanować , bo nie wiem ile czasu będę unieruchomiona i czy w ogóle coś z tego będzie .Najchętniej zamknęłabym oczy i obudziła się już "po" z gotową diagnozą przy łóżku- ale trzeba czekać , eh. Zdróweczka i cierpliwości, pozdrawiam cieplutko, Ela Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby III 16.03.10, 21:10 To nerwy.Nie zawsze mozna to opanowac.W swojej podswiadomosci caly czas jestes spieta i tak to wychodzi,ze wybuchasz.Sciskam. Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 16.03.10, 23:23 Aneczko uśmiechnij się ja też mam takie dni starcia z dziećmi zauważyłam ,że kiedy jestem bardzo zmęczona i osłabiona wybucham i też sie łapie że zapominam nawet z przed godziny wydażen ale kiedy odpoczne staram się im wytłuumaczyc że to nie tak to stres i zmeczenie przemawia ze mnie ,ale i tak jest mi przykro.Powiem Ci że boli mnie to że musze być uzależniona od kogoś ,zawsze brnęlam do przodu wszystko musiało być poukładane w kostkę ,a teraz jak widzę jak dziewczynkom się nic nie chce nawet papierka z podłogi podnieść to mnie trafia wiesz jak jest mam żal ale z drugiej strony czuje się nie potrzebna ,różne chwile i myśli nachodzą wtedy poprostu nie lubie być uzależniona od kogoś a od paru miesięcy leże w łóżku i nawet miśnie mi zwiotczły. Na głupie badanie kiedy mnie zawożą odchorowuje to minimum 2 dni.Sorki że się rozpisałam naprawde Cie rozumiem i niewiem jak można pocieszyć Cie na tyle abys nie czuła się winna ani poszkodowana bo to koło kręci się wkoło pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 17.03.10, 05:56 czesc bylam tu juz po pierwszej ale tak fatalnie sie czulam poszlam po godzinie jeszcze pospac ale chyba podrzemalam i znowu od godziny juz sie szwedam nie dalo sie spac za to wczorajszy dzien byl znowu tym najgorszym znowu myslalam ostatnim tak zle sie czulam myslalam umre no ale udalo sie przezyc bolalo mnie doslownie wszystko w dodatku bylam nie do wytrzymania dla innych spalam ile sie dalo zeby to najgorse przeszlo ja nie mam pojecia dlaczego tak zle sie czulam dzis lepiej ale zebym byla zadowolona z samopoczucia i zdrowka hmmm do mi daleko do takiego stanu jak wszystkie piszecie to napewno ta pogoda i zmiany cisnienia moglo by sie to juz skonczyc bo az nudzi mam klopoty z oddychaniem bola mnie krzyze w glowie pustka cala jestem do d...y o i patrze przez okno znowu pada snieg i jak sie tu czuc mysle jednak ze to te moje dni niechciane to jeszcze dzien dwa i wroci wszystko do normy to zdaze ogarnac mieszkanko na swieta nooo tam meble poobcierac kurze pod meblami posciel zmienic utopic marzanne w bytomce okna i juz a potem tylko slonko cieplo i nareszcie dzialeczka mm juz sie ciesze pozdrawiam zycze lepszego samopoczucia niz moje an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 23.03.10, 02:49 czesc jak juz tu wpadlam to pochwale sie wczoraj czulam sie na tyle dobrze ze pojechalam sobie z pieskiem na dzialeczke pograbilam nawet dosc kawalek trawnika spalilam te liscie ale to juz nie to cholera czlowiek coraz starszy hmm a moze to jeszcze len zimowy no ale przynajmniej pojezdzilam na rowerze no i wczoraj bylam przelozyc usuwanie tego kamienia w woreczku bo chyba pisalam musze nie miec miesiaczki i wogole byc zdrowa eby wykonali taki zabieg a mi oczywiscie wiatr w oczy w dzien zabiegu dostane wlasnie miesiaczke tak mi sie poknocilo chyba ze strachu nastepny termin ha ha ha po wakacjach wlasciwie to sie ciesze bo wiosna i lato jednak spedze na dzialce jak sie da wytrzymac kamien narazie nie dokucza to wszystko ok ale moglam juz w kwietniu byc po wszystkim a tak pol roku czekania trudno ogolnie czuje sie dobrze no tam normalne te nogi lokcie i kolana dodatkowo prawe ramie ciagnie az do lokcia tak mam niekiedy jeszcze jakies pol roku i przejdzie w inne miejsce ten bol narazie musze wytrzymac ten pozdrawiam an Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 23.03.10, 17:34 Aniu pocieszasz wszystkich ,a sama cierpisz tak samo wiesz z tym rowerem to ty nie przeginaj bo kolanka potem w nocy spiewają a tak naprawde to zazdroszcze wam wszystkim że możecie chodzić .Z tym woreczkiem to masz racje nam zawsze wiatr w oczy nieraz albo wyniki wydą dobre gdy jest źle to oczywiście nie robimy a jak się już wybierzemy to po ptakach....)))) Oj wiesz co cieszę się że mogę z wami pisać może nie zawsze pisze ale staram się czytać ,wydaje mi się że lepiej zasypiam oczywiście z Xsanxsem ale ból kolan ostatnie dwie nocki budzi mnie .W sobote Mąż obcinał drzewa i krzewy (róże mi przemarzły)ale wyszłam na taras i zobaczyłam satki kretowisk!!! masakra na trawniku oczywiście .Martwi mnie tylko to że mój mąż pracuje jak kierowca Tira i kiedy wraca zamiast odpocząć ciągle coś robi ,gotuje obiady na cały tydzień itp..Rozumiesz mnie czuje się ciężarem i bezużyteczna jak piąte koło u wozu.Jestem z pod znaku Barana (uparciuch)wole ja komuś pomuc niż odwrotnie.Namarudziłam się pięknie dziasiaj na Forum ale w miare mogę pisać Pozdrawiam serdecznie uśmiechnij się :)) Mena Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 24.03.10, 00:18 Anulka,piszesz że nie mozesz schudnąć :),może spróbujesz odzywiania wg.MM,już kiedyś o tym pisałam do ciebie... Chudnie się łatwo,przyjemnie i stosunkowo dużo i jest się zdrowszym,to nie reklama ale fakt,ja schudłam 6 kilo 2 lata temu i trzymam wagę,jak nie jem ciastek za to jem gorzką czekoladę i ciemny chleb z Nutellą,b mają niski indeks glikemiczny. Nie ma z tym odżywianiem dużo zachodu a jak się patrzy co tydzień na wag,to sama radość i satysfakcja,co ty na to?Pozdrawiam ciepło,wiosennie :) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 24.03.10, 08:15 na wage jolu to patrze codziennie ale nie zawsze sie waze bo az strach jest ok narazie wszystko gra dzieki an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 26.03.10, 08:40 Aniu, trzymaj się , z wiosną będzie lepiej :), maly wysilek fizyczny dziala lepiej niż nie jedno lekarstwo. Jola napisala-Anulka,piszesz że nie mozesz schudnąć :),może spróbujesz odzywiania wg.MM,już kiedyś o tym pisałam do ciebie... Chudnie się łatwo,przyjemnie i stosunkowo dużo i jest się zdrowszym,to nie reklama ale fakt,ja schudłam 6 kilo 2 lata temu i trzymam wage" Co to za dieta? pozdrawiam ,Ela Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby III 30.03.10, 04:58 wroce jak sie uporam z e zdrowiem i samopoczuciem czuje sie podle wszystko boli dzis jeszcze wyjade na dzialke cos porobic i jeszcze raz przemyslec to co musialam zrobic musialam pomoc mojej papuzce odejsc tak bardzo sie meczyla miala ataki nie wiedziala gdzie jest tracila przytomnosc przewracala sie na dnie klatki bardzo to przezylam wieeeem to tylko ptak ale byla z nami 20 lat czlowiek jakos tak jednak sie przyzwyczail do pisku i upominan jak nie o jedzenie to jakies ciasteczko stracil troche nerwow z tymi skrzeczeniami a dzis dzis tego brakuje no niestety czlowiek niekiedy nie rozplacze sie nad smiercia drugiego czlowieka a nad zoltym ptaszkiem zaplacze no taka jestem tak powoli odchodza moje zwierzatka kotka tez cos schudla titina jeszcze sie trzyma ale 3 lata dopiero ma albo 4 oj malo wazne mloda jest rzeczywiscie bole nasilily sie znowu jak musialam podejmowac taka decyzje z ta papuga wczorajszy dzien odchorowywalam i przemeczenie robota na dzialce i ta ptaszyna no powoli juz jest ok swiat jakos wogole nie czuje mimo ze wszystko rodzi sie do zycia mimo slonka i cieplych dni jakos tak mi mroczno na sercu i duszy pozbieram sie wiem ale znowu cala rodzina patrzy na moje humory i widzimisie staram sie jak moge dobra koncze bo pisze caly czas to samo tylko innymi slowami pozdrawiam an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 30.03.10, 16:26 Aniu przykro mi z powodu ptaszka...,ale to już ptasia babunia była,tyle latek się nią cieszyłyscie... Co do samopoczucia,to łączę się z tobą,no cóż zawsze czekamy na lepsze dni a one są dosyć rzadko ale są! Ja wtedy chcę "zjeść"całą zaległą robotę. W zeszłym tygodniu jak skoczyło mi cisnienie z ledwo setki do 140,to choć mnie trochę oszołomiło,dałam radę i to z chęcią różnym pracom domowym :) W tym tygodniu już klapa :(,ciśnienie dziewięćdziesiąt parę do sto i znowu muszę się wysilać,żeby coś zrobić:/ A robótka na wiosnę i przed świętami czeka,jak wiesz...,ech! trzymaj się Aniu a zwierzątka są trochę słabsze i bardziej spiące na wiosnę też przechodzą aklimatyzację wiosenną,tak myślę,moje ciągle śpią :)Pozdrawiam słonecznie. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby III 31.03.10, 11:24 Aniu bardzo Ci wspólczuję odejścia ptaszka.Nie wiedziałam nawet że ptaki mogą tak długo żyć 20 lat?Przykro mi ze cierpisz ż eCię boli a jak boli to i psychika wysiada.Cżesto sie zastanawiam dlaczego skoro mi pomogło to nie Tobie?Pamietasz jak nie tak dawno obie cierpiałyśmy? U mnie jakoś utrzymuje się bez bólu z czego jestem szzcęśliwa.A najdziwniejsze to ja sama nie wiem co mi tak najbardziej pomogło czy antybiotyki ale po nich jeszzce bolało jakiś czas czy te inne zioła oczyszczające?tak bym chciała pomóc Tobie i innym cierpiącym ale nie wiem jak.Pozdrawiam serdecznie trzymaj się bo święta niedługo... Odpowiedz Link
mena41 Re: Historia mojej choroby III 02.04.10, 18:23 Haniu Wesołych Świąt i mokrego Dyngusa życzy Mena Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 04.04.10, 09:01 Aniu, będzie lepiej , ptaszynka jest już w ptasim raju, nie cierpi, a Tobie z wiosną będzie rażniej na duszy , bo czlowiek czy chce czy nie to mimo woli się uśmiechnie jak widzi maleńki wschodzący kwiatuszek, i jak przyroda się budzi do życia. pozdrawiam cieplutko na duszę i serducho, ela Odpowiedz Link