Dodaj do ulubionych

Historia mojej choroby III

    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 27.07.10, 02:11
      czesc
      odebralam wyniki z rezonansu glowy
      zadnych powaznych zmian nie ma tylko w ostatnim zdaniu napisali
      zmiany demielinizacyjne moga swiadczyc o boleriozie i to wszystko
      tak wiec inne choroby zwiazane z mozgownica odpadaja zalecane
      powtorne badanie
      no to wiem tyle co wiedzialam albo mam borelioze albo nie to alezy
      jak wynik w danym dniu wyglada albo dodatni albo ujemny
      martwi mnie tylko to bialko w plynie rdzeniowo mozgowym ale tego
      nikt nie potrafi odgadnac
      daje narazie sobie odpoczynek od tego wszystkiego czuje sie lepiej
      to korzystam z zycia na ile sie da powoli ale mam czas
      pozdrawiam
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 27.07.10, 16:57
      z tego co poczytalam w necie to nie jest nic smiesznego te zmiany w
      mozgu
      troche mam stracha a nerwy faktycznie nie zawsze dzialaja tak jak
      powinny
      =====================================================================

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Choroby_demielinizacyjne--

      =====================================================================

      Jeśli w chwilach zwątpienia powiesz, że przyjaciół ci brak, to
      poszukaj mego imienia a ono powie ci, że nie jest tak.
      • myalgan Re: Historia mojej choroby III 27.07.10, 17:00
        opisy i tak sa bardzo skaplikowane i nie potrafie wlasciwie
        zrozumiec co to oznacza wiem ze ma to cos wspolnego z tym bialkiem w
        plynie rdzeniowo mozgowym ale co dalej hm kto to wie
        do neurologa ide we wrzesniu
        teraz czekaj i sie martw o
        an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 31.07.10, 18:16
      czesc
      czuje sie jako tako dzis powolutku skonczylam remont altanki na
      dzialce zalanej w maju
      narobilam sie jak wol w tepie zolwia
      raczki bola nozki i wiele innych czesci ciala ale to wszystko od tej
      roboty
      psychicznie jestem nastawiona pozytywnie na caly swiat
      zdaza sie ze nocami nie sypiam ale tez juz sie przyzwyczailam
      zawsze sobie mysle wlacze kompa to wskocze na forum poczytac ale nie
      czesto zdazaja sie wpisy
      o jejku co wy robicie ze nic nie piszecie
      ja jestem chetna do pisania i ewentualnych rozmow
      dzis was serdecznie pozdrawiam ide powoli sobie na tv zjem leki i w
      kimonko
      jutro z rana tez biore psa i jedziemy rowerkiem na dzialeczke od tak
      pogladac co zrobilam i jak wyszlo
      musze jeszcze dokonczyc zeszloroczne kladzenie kafli na tarasie to
      znowu troche minie
      oby zdrowko dopisalo
      pozdrawiam
      an
      • baska192 Re: Historia mojej choroby III 31.07.10, 23:12
        My sie po prostu lenimy.Nic sie nie chce.Ale milo czytac ,ze ktos
        zasuwa ,ma do tego checi.Dla mnie jak cos komus sie chce -swiadczy o
        zdrowiu.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby III 01.08.10, 03:50
          baska
          dzieki ja naprawde czuje sie o wiele lepiej
          teraz od 10 dni chyba odkwaszam organizm i hm moze i stawy mniej bola
          uporam sie moze z nadwaga i cudem ozdrowieje calkowicie
          bede najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie a plamy na mozgu
          pozostana oby nie zrobilo sie ich wiecej
          pozdrawiam leniuszki
          an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 03.08.10, 04:35
      halo
      witam serdecznie no z uśmiechem na ustach bo (pukam w niemalowane)
      czuje sie wspaniale no to co bylo nie odeszlo bole zapamietane
      podobno zawsze sa ale jakos tak lepiej je znose chociaz jest tak
      podla 30 stopniowa parna pogoda tu odczuwam bole skory bo to co mam
      na ciele wilgotne i ociera sie o skore i boli az krew mnie zalewa
      jak tak mam a mam czesto bo wiecznie jestem spocona ten preparat na
      poty hm moze i pomaga ale nie tak jak sie spodziewalam
      spie chyba nie tak malo bo od 21 do 2-3 rano
      tyle mi wystarcza
      dzis znowu wybieram sie na dzialke zaraz jak minie 6 tak sobie
      wymyslilam i tego sie trzymam pies w kosz salatka z warzyw w plecak
      i do roboty
      ja tam nie gadam ze sie przepracowuje bo poprostu sie nie da slabne
      i musze usiasc
      wiec siedzenie rowne jest robocie nie moze przewaga odpoczynku jest
      wiem ze nie mam siedmiu zyc zeby to wszystko zrobic
      przyjda inni to dokoncza a wlasciwie teraz to jakos by mi bylo
      szkoda odchodzic po tak dlugiej meczacej walce z choroba
      tlumaczeniem lekarzowi co i jak strachem no i wogole
      na dzis chce zyc no narazie 100 potem zobacze jak sie posune w
      zdrowiu
      pozdrawiam
      tak pisz wlasciwie o niczym ale wiem ze lubimy czytac to niech mamy
      tyle naszego
      jesli dlugie te moje wywody dajcie znac to sie hm ogranicze
      ok pije kawe i ruszam w las
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby III 03.08.10, 11:46
        Pisz pisz Aniu -chociaż TY:))
        Słuchaj to nie dobrze że tak bardzo sie pocisz-mówiłaś lekarzowi?
        jak sie poci to się niestety słabnie wtedy i trzeba zbadać
        przyczynę.Teraz jest goraco to wiadomo że każdy się poci no ale w
        jakichś granicach nnie? nie wiem jak tam jest to u Ciebie?
        Brałas może Koenzym Q10 ? to działa tak na wzmocnienie albo Bodymax
        z żenszeniem?A sałatki warzywne to super zamiast kiełbaski z rożna
        czy ciasta prawda?Ja popijam tez ostatnio sok z marchwi i jabłka:)
        Ja teraz nie czuję bólu mięsni stawów czy skóry jak TY ale na
        odmianę "ból" serca-taki ciężar ale na to już nie ma rady:)
        Pozdrawiam seredcznie:) i trzymaj się ciepło:)
        • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 03.08.10, 22:01

          Pisz Anulko,pisz...zawsze tym komuś sprawisz radość,lub dodasz otuchy:)
          Tyle cierpienia na swiecie a po przychodniach banda KONOWAŁÓW za pieniadze :/ a śmią się lekarzami nazywać tfu...
          To po przeczytaniu postu Dagmary!
          Nóż w kieszeni się otwiera! Myślałam,że u nas głęboka prowincja
          ale widzę,ze nas pobili na Śląsku...:/
          To woła o pomstę!Ale my wszystkie trafiałyśmy czasem na takich "specjalistów".
          Cieszę się,ze lepiej się czujesz i niech tak ci zostanie :D
          Ale,ale...z pracą spiesz się powoli a,że daje ci ona satysfakcję
          to rób Anulko a jak się zmęczysz to wiesz,ze masz odpocząć prawda?
          :D pozdrawiam ciebie i bliskich Jola.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 04.08.10, 03:05
      sprubujcie prze miesiac odkwaszac organizm moze prawie nam pomoze
      pozdrawiam
      an
      • myalgan Re: Historia mojej choroby III 04.08.10, 03:05

        www.lorenc.krakow.pl/teksty/dietodkw.html
        • myalgan Re: Historia mojej choroby III 04.08.10, 03:06

          f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4001374
          • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 04.08.10, 15:43

            Aniu nie wiem,jak inne dziewczyny ale ja w zasadzie odkąd zaczęłam dietę MM dwa lata temu i schudłam ponad 6 kilo to staram się odzywiac
            dalej wg.MM a najwięcej warzyw zjadam do sniadania!
            Przez 2 lata nie przytyłam a jem do syta :)i raczej nie mam nadkwasoty...
            Skorupki z jajek stosuję od dawna mieszając je z otrębami,siemeniem,pestkami i to dodaję do płatków z mlekiem i owocami w co drugi dzień na sniadanie.
            Chleb jem ciemny,ryż także,kaszę jaglaną,bo lubię :)
            Fakt,ze grzeszę pijąc kawę lub jedząc czekoladę(gorzką)uwielbiam...
            ale cos muszę też mieć dla przyjemnosci :D
            Własnie robię pretwory z owoców,zostaną potem maliny i jabłka,których w tym roku jest mało.
            Piję też rano zieloną a wieczorem czerwoną herbatkę,mam swoją melisę
            i miętę i zawsze zbieram też baldachy białego bzu.
            Tyle...staram się jak mogę,zeby sobie nie szkodzić,no cóż moze mam przez to mniej drastyczne objawy fibro,poza leczonym bólem no i zmęczenie,pozdr
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 06.08.10, 01:31
      czesc
      dzis piatek i jak chcecie wiedziec to ja juz nie spie a nie jeszcze
      polozylam sie o 21 z minutami zasnelam szybko ale juz o 1 bylo po
      spaniu
      tak narazie chyba bedzie nie wiem co mi znowu dokucza
      czuje sie nawet dobrze nic bardziej nie boli tylko ten sen
      pewno mam szanse odespa te godziny w dzien ale tez nie moge juz
      podrzemac nie chce mi sie spac i juz
      wstalam pije herbatke popisze to poloze sie moze zasne ale znowu na2-
      3 godziny
      pies mnie budzi lazi po lozku siku nie chce jesc tez nie powinien
      chciec
      jakas milosc go ogarnia noca przychodzi lize po twarzy merda ogonem
      nooo najlepiej porzucaj jej pileczke o1 w nocy a idz ty brzydulo w
      dzien spi a w nocy by toto szalalo dzwaczka jedna lepsza niz jej pani
      no ale trzeba wytrzymac odpowiedzialnosc sie wzielo to ma sie
      klootki a dzis przeszla sama siebie o 1;30 zacela szczekac
      niemilosiernie bo ktos za oknem imieniny odspiewywal i to dalo do
      wiwatu
      ok popisalam ciemna nocka poczytam ten nowy wpis i moze sie poloze
      pozdrawiam
      milego pozno wstanego piateczku
      jak by mnie nie bylo to milego weekendu
      an
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 06.08.10, 10:48

        O tak...noce to ja tez mam niewesołe i jak biorę czasami Stilnox
        żeby odespac,to i tak się budzę po 3-4 godzinach!Po silnym leku!
        Nic z tego nie rozumiem :/
        Jesli nie biorę tabletki to i tak wybudzam się nad ranem ok.4-5
        i muszę się męczyć 1,5-2 godziny bo bez spania przynajmniej 7-8 godzin chodzę za dnia "do tyłu"!
        A jak mam coś waznego nazajutrz,to też mam noc z głowy :/ taki nerwus ze mnie...
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 10.08.10, 07:05
      czesc
      czuje sie dobrze wrecz hm bardzo dobrze nic prawie nie boli o nogach
      zapominam ze bolaly a i paluszki u rak sie poprawily opuchlizna
      zeszla i juz tak nie uwieraja
      tylko to zmeczenie caly czas mi dokucza ale wszyscy w domu twierdza
      ze to od lekow oczywiscie narazie nie mam zamiaru sie z nimi
      rozstawac ale z czasem moze tak zrobie
      psychicznie tez nawet nie zle
      zastanawiam sie nad tym guajazylem wlasciwie to sie zabieram za
      niego tylko te dawki nie wiem jak je ulozyc
      chomik nic nie pisze co i jak
      musze poczytac sama te linki co nam udostepnil
      narazie jem 3razy po 100mg przypuszczam ze to malo bo w opisie na
      kaszel juz sa podane wiekrze dawki no ale nie chce przesadzic w
      pierwszy dzien
      czekam na instrukcje chomika ktorego prosze o podanie jednak
      dawkowania
      wiem ze to na moja odpowiedzialnosc ale jak nie umieraja chorzy na
      kaszel to i my nie poumieramy
      jest ok
      oby tak bylo jak jest to bedzie bardzo dobrze
      dzis jade na targ po ogorki do konserwowania
      wiem mam dzialke ale niestety tylko trawnik bo i tak nic tam nie
      rosnie a jak urosnie to zlodzieje podpierdziela to co sie bede
      starac a i opryskac trzeba to w sumie na to samo prawie wychodzi
      10 kg wystarczy potem jeszcze salatka wielowarzywna we wrzesniu i
      mozemy czekac na zime
      pozdrawiam
      milego dnia
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby III 10.08.10, 12:09
        Cieszę sie Aniu,że lepiej się czujesz:) pewnie że leki mogą
        osłabiać.Pozdrawiam serdecznie
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 14.08.10, 02:47
      czesc juz wstalam taka pogoda duszno spac sie nie da a w dodatku
      mysle o tym co sie stalo w czwartek
      za to wszystko za ten wysilek na tej cholernej dzialce a i a radosc
      jaka mi dala moja zdolnosc to sobie znalazlam kleszcza ktory juz
      mnie ssal na brzuszku i tyle
      co zrobilam
      wyrwalam i zabilam nic nie robie dalej w tym kierunku juz nie mam
      sil do latania po lekarzach tlumaczenia i patrzenia na zdiwione oczy
      tych bialych
      i tak juz mam neurobolerioze to co mnie jeszcze moze spotkac rumien
      jak sie pojawi to pojde do lekarza narazie czuje sie dobrze i nie
      bede tego psuc
      juz sie nie boje ze mnie ugryzl kleszcz a niech ma nazar sie
      boleriozy przed smiercia to ja go moze zarazilam i dobrze mu tak
      niech wie jak to jest jak boli
      tak zartuje ale kleszcze mamy na dzialce i trudno siedziec w grubych
      ciuchach i czekac jak pajak na zdobycz
      bede sie obserwowac bo to juz taki 3 raz w ciagu roku ze znalazlam
      takiego malucha w ciele
      jedyne to ze go zobaczylam to moj wielki brzuszek jak bym byla
      chudziutka przeoczyla bym go w wannie a tak basiolek odstawal to i
      odkryl tego gnojka
      pozdrawiam
      zycze wszystkim zeby ich mijaly wszystkie kleszcze i inne robalstwo
      prenoszace rozne choroby
      an
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby III 14.08.10, 17:16
        To faktycznie Aniu miałaś przeżycie.Albo tam jest tak wile tych
        kleszczy /bo dzrewa jak pisąłś kiedys/albo masz jakiegoś pecha do
        nich. Ja tez czesto jestem na działce ale ani my ani pieski odpukac
        nie złapały kleszcza.Dzrewa moze takie inne bo z owocowych nie leca
        kleszcze.Trawa znów jest koszona ciagle bo rosnie teraz jak głupia-
        no wiadomo ciepło i mokro.Obserwuj się ale nawet nie chce myśleć
        jakby było znów cos nie tak. A moze tą działkę masz położoną nie w
        najlepszym miejscu bo kilka razy w roku to już przesada nie?:)
        Pozdrawiam serdecznie
        • myalgan Re: Historia mojej choroby III 15.08.10, 04:43
          czesc
          moja wspaniala dzialka graniczy z lasem debowym to przypuszczam ze w
          lesie sie przyczepil bo bylam pokosic trawke tez przy naszym plocie
          lesnym
          no fakt nie spodziewalam sie ze mnie uzre no ale juz po fakcie
          nie mozna uwazac niestety
          nas tam chodzi 4 osoby i 2 psy i tylko ja mam tego pecha ale musze
          byc goraca dziewczyna a i zapach niezly jak tak leca na mnie co
          wiecie na samym moim osiedlu znam juz 4 osoby z borelioza (mieszkamy
          rowniez przy lesie)
          na dzialkach na jednej alejce pogadalam z sasiadami to tez 3 lub 4
          osoby maja borelke i co tu duzo gadac jak by tak kazdy sie przebadal
          to nas jest ogrom tyle ludzi cierpi i nawet nie maja pojecia dlaczego
          duzo osob narzeka na bol stawow glowy i innych czesci ciala polowa
          nie chce slyszec p kleszczach i chorobach odkleszczowych inni badaja
          sie jedni sa zarazeni inni nie i tak wlasciwie to jest o czym
          pogadac z sasiadami oj nie mowie ze tylko choroby kraza w tematach
          bo i o ogrodzie roslinach i innych rzeczach zwiazanych z dzialkami
          obmawiamy a jak teraz robilam remont altany to nawet nie spotykalam
          za wiele osob jak zamknelam altane i wzielam sie za powolna prace to
          nawet nie wiedzialam kiedy byla 16
          ok wszystko gra juz sie nie boje
          pozdrawiam milego dnia zycze
          an
          • myalgan Re: Historia mojej choroby III 18.08.10, 03:46
            czesc
            jak nadgryziona przez kleszcza czuje sie nawet dobrze (napewno byl
            zdrowy)Buuuuu oby
            Wczoraj bylam w miescie wszystko gra tylko to zmeczenie jeszcze mi
            troche dokucza i te zlewne poty a tak wsystko ok no oczywiscie nie
            pisze o tych bolach co juz sa i raczej sie narazie nie chca wyniesc
            jem ten proszek zasadowy mniej produktow zakwaszajacych organizm
            moze nawet sie polepszylo ale to tez moze sama sugestia ale cos sie
            tam dzieje
            a i musze wam popisac zaczelam jesc ten guajazyl noooo pierwsze
            opakowanie 4.80 kosztowalo w aptekach zapomniany lek ale w
            hurtowniach jest juz 8 zl mialo byc tanie doswiadczenie ewentualnie
            podleczenie nooo ale se zycza i za kazdym razem bedzie drozej bo juz
            tak kupowalam jakies leki tanie to doszly do ceny na jaka juz nie
            bylo mnie stac
            narazie nie idczuwam poprawy ale po jednej tabletce czy nawet 6 nie
            musi przejsc a i diete trzeba stosowac i te salicylany czy jakos tak
            one sa wszedzie naprawde trzeba sie uczyc zdrowiec
            tyle wam dzis popisalam
            czekam na opis waszych samopoczuc bo juz nikt tu nie pisze czy jak
            pozdrawiam
            zdrowiejaca powoli (chyba)
            an
            • smola70 Re: Historia mojej choroby III 18.08.10, 12:18
              Mój mąż kupił opakowanie 20 tabletek za 3.80 zł., ale przez internet jak
              obliczyliśmy 2 razy dziennie 6 tabletek miesięcznie 360 tabletek czyli 18
              opakowań plus przesyłka to daje około 90 zł miesięcznie, jeżeli chodzi o
              salicydy to tak dezodorant na Allegro w kamieniu za 14 złotych, kremy coś tam
              można wymyślić można znależć dla dzieci i używać do pyska i ciała, perfumy na
              bluzkie żeby powabnie było, na głowę pasemka raz na trzy miesiące żeby farba nie
              leżała na głowie, no i dieta niskowęglowodanowa, jak pisała
              • myalgan Re: Historia mojej choroby III 19.08.10, 05:04

                dzieki
                teraz juz kupilam ten guajazyl ale tak jak piszesz internet tanszy
                ale czy wysla takie ilosci zaraz sie beda zastanawiac po cholere mi
                tyle tak przeciez to juz podejzane beda sie zastanawiac co to robia
                z tymi ilosciami i cena pyk w gore
                jak bedziesz zamawiac przez internet to napisdz u kogo to tez
                zamowie tam a niech sie glowia potem zobaczymy ok
                pozdrawiam
                a jak wiesz ze nie ma innycg przeciwwskazan zacznij jesc juz teraz
                ja juz jade z tym swiatem
                poprawy narazie hm brak chociaz no nie czekam jeszce z tymi ocenami
                an
            • smola70 Re: Historia mojej choroby III 18.08.10, 12:25
              Mój mąż kupił opakowanie 20 tabletek za 3.80 zł., ale przez internet jak
              obliczyliśmy 2 razy dziennie 6 tabletek miesięcznie 360 tabletek czyli 18
              opakowań plus przesyłka to daje około 90 zł miesięcznie, mam adres jeżeli byłaby
              taka potrzeba, mogę zamówić na siebie koszty przesyłki mniejsze mieszkam w
              Gliwicach , teściowa w Katowicach więc nie ma najmniejszego problemu z
              dostarczeniem.Jeżeli chodzi o salicydy to tak dezodorant na Allegro w kamieniu
              za 14 złotych, kremy coś tam można wymyślić można znależć dla dzieci i używać do
              pyska i ciała, perfumy na bluzkie żeby powabnie było, na głowę pasemka raz na
              trzy miesiące żeby farba nie leżała na głowie, no i dieta niskowęglowodanowa,
              jak pisałam już w innym wątku jak dostanę diagnozę to teoretycznie jestem gotowa
              na wszystko. Jak patrzę w oczy mojego lekarza to widzę strach chyba wolałby
              nerwicę bo cały czas z lubością do tego powraca, jak to przyjemnie byłoby
              powiedzieć masz kochana kuku i po sprawie.Jak zdążyłam się zorientować to wiedza
              na temat naszej choroby praktycznie zerowa a jaka oporność na doszkalanie a
              mówią że lekarze uczą sie całe życie.Niezły kawał.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 21.08.10, 05:42
      czesc
      czuje sie bardzo fajnie i korzystając z takiej formy ubieram
      cieplejsze ciuchy psa do koszyka i jade na dzialke dokonczyc
      malowanie i to juz z altana koniec
      potem jeszcze kafle na tarasie to te z docinka to musze sie sprezyc
      a to potrwa oby nie do zimy
      pozdrawiam
      milego dnia zyce
      caly czas licze na jakies wasze wpisy
      an
      • myalgan Re: Historia mojej choroby III 23.08.10, 03:31
        i przyszla moja kolej
        czuje sie dobrze zjadam guajazyl stosuje sie do diety zjadam proszek
        zasadowy stosujac sie rowniez do diety w tym tygodniu bede robic
        badanie krwi i moczu sprawdzające w jakie jestem formie plynow
        ustrojowych
        znowu po nocach nie spie to pisze tu i tam wy oczywiście odpisujcie
        dzis jeszcze ide wcześniej na dzialeczke cos porobić do 9 potem juz
        gorąco i nic nie zrobię bo wchodzi we mnie wielki len który trzyma do
        zachodu slonca potem znowu moge gory przestawiać
        tak szczerze to nic mnie nie boli bardzo od tam te nogi i to co zawsze
        ale nie tak bardzo niekiedy to mam wrażenie ze jestem calkiem zdrowa
        no jakby nie to zmęczenie ale co jednak czlowiek musi pamietac ze zyje
        to cos tam piknie mocniej zaboli jest ok
        pozdrawiam
        an
        zyce milego pogodnego dnia:-)
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 24.08.10, 03:38
      czesc
      taka jestem madrala ale prosze napiszcie bo juz sama nie wiem
      perspi bjock moge zjadac przy tej diecie guajazylem
      dzieki za wszelkie wskazowki
      a wczoraj zjadlam zolty ser i dzis zdycham z bolu najbardziej
      cierpia nogi
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 26.08.10, 02:52
      czesc
      znowu nie spie po nocach
      laze i stekam spiaca jestem a zasnac sie nie da jestem wyluzowana
      zadnych problemow nawet mniej bolu a jednak cos nie daje spac
      zmienia sie tez pogoda byla pelnia moze to to ale za dlugo to mam i
      nie dosypiam w dzien bo nie ma kiedy tak laze i sama nie wiem co by
      mi
      dzis wybieram sie na dzialke bo ostatnie podejscie skonczylo sie na
      fotelu z kawusia w lapce mysle ze niekiedy mi sie nalezy moze dzis
      tak samo sie skonczy ale koncza sie te dni do siedzenia na lezaku
      cale lato zapierdzielalam to teraz ogladne uroki mojej dzialeczki
      taaaak tak zrobie o 6 ubiore sie cieplej psiak do koszyka i pedzimy
      ja posiedze poprostuje kosci a sunia sobie spi na drugim lezaczku
      pod swoim cieplusim kocykiem lubi to bardzo
      ja to zawsze cos tam napisze kilka pierdul z zycia wesolych czy nie
      ale wy to mi przykrosc robicie jak was tu brak
      pozdrawiam
      an
      • smola70 Re: Historia mojej choroby III 26.08.10, 09:55
        No to po sąsiedzku pozdrowionka, ja też zdycham zmiana pogody jak nic się
        szykuje, na serce wczoraj podwójna dawka takie szarpanie było, jeżeli chodzi o
        ten Guajazyl to faktycznie trzeba odstaWIĆ WSZELKIE ŚRODKI ZIOŁOWE ALE MUSISZ
        TEŻ ZASTANOWIĆ SIĘ CO WAŻNIEJSZE, teraz gorąc odchodzi więc możesz spróbować,
        ale z autopsji wiem że czy lato czy zima gdzie nie pójde to mnie zleje potem coś
        okropnego. Tylko ja to lekceważę i nic nie biorę kawał szmaty aby pyska
        obetrzeć. Napisz ile tego bierzesz bo jak za mało to i tak o efektach będzie
        można pomarzyć, ja łupię 1200 mg dziennie,
        twardo każdego dnia cbociaż nogi to mnie tak bolą po nocach że oszaleć można,
        stary mówi że się odtruwam nie wiem płakać czy śmiać się.
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby III 26.08.10, 09:59
        Nie brak nas:) choć może nie każdy pisze:) Oj dzisiaj pochmurnie i
        chłodno jak jesienią już.Szkoda tego lata prawda? no ale cóż ?
        więcej mamy tych chłodnych dni w roku niż tych ciepłych a taka
        pogoda deszczowa sprzyja niestety bólom i gorszemu samopoczuciu.
        Widziałaś na Garnku jak mi rośnie zyworódka w ogródku? jaka już
        jest duża?miała dużo słoneczka przez całe lato.Niedługo zrobię
        nalewkę z miodem i spirytusem:) Z wisni już zrobiłam -jest pyszna:)
        Pozdrawiam serdecznie:)
        • ewax100 Re: Historia mojej choroby III 26.08.10, 10:01
          A tu link do Garnka- www.garnek.pl/ewax100/10938163/zyworodka
          • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 26.08.10, 19:28

            Ewo,wyślij mi szczepki tej roślinki :D
            Dżekuś super na ogórasach ;)
            Kwiaty masz piękne,ja też tylko czekam na porzadny aparat:),bo robię zdjęcia komórką niestety...a to nie to samo :)
    • zanka.2 Re: Historia mojej choroby III 26.08.10, 21:22
      Droga Myalgan bardzo szkoda ,że znów przyplątały Ci sie te bezsenne
      noce, bo można na prawde wiele wytrzymać jak jest noc
      przespana ,wtedy chociaz na te pare godzin jest wytchnienia od
      dolegliwości.
      A co do mojego wyjazdu nie zostałam we Włoszech ,ale było
      wspaniale , chętnie ten ciepły klimat przeniosłabym do nas - bo
      ciepło troche łagodzi nasze dolegliwości i daje taka ogólna radość.
      Wiele zwiedziłam , z wszystkim sobie poradziłam. Trudno w to
      uwierzyć ,ale działo się to wszystko w bólu, kolejny raz
      udowodniłam sobie ,że jak dostarcza sie organizmowi przyjemnych
      rzeczy - wtedy chyba nasz umysł mniej koncentruje się na bólu - on
      cały czas jest ,ale boli inaczej - naprawde.
      Nie odzywałam sie bo w sierpniu byłam jeszcze w Zakopanym, dałam
      rade chodzić po dolinach, nawet na tańce wieczorem- owszem moja
      kondycja jest duzo dużo słabsza niż innych,ale dałam rade , ciągle
      pisze o bólu -bo ból był momentami nawet silny ,ale psychicznie
      jestem nad nim.
      Teraz już do następnego roku pozostała tylko praca i obowiązki ,ale
      mam nadzieję ,że przetrwamy jakoś zimę. Pozdrawiam Ciebie i
      wszystkich forumowiczów.
      Na razie nie zażywam żadnych antybiotyków tylko dużo róznych babrów
      na odporność.
      Musisz jakoś ania przerwać tą złą passę z bezsennością . pa pa
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 02.09.10, 06:13
      czesc
      tak sobie jeczalam ogólnie po trochu na wszystko a teraz poważnie
      boli wlazlo mi cos miedzy lopatki i do kregoslupa ledzwiowego
      ciagnie jestem wyprostowana jak drut sztywniutka a boli oj bardzo i
      co dobrac przeciwbolowego
      przeziebilam chyba korzonki bo co innego spocona wiecznie a wialo
      wczoraj a ja z pieskiem na spacerku ktos musial
      mam nadzieje ze szybko mi przejdzie bo takiego bolu dawno nie czulam
      i rece tez nie pracuja normalnie bo ciagnie bol no to sie doigralam
      reszta jak zawsze a moze troszke mniej
      guajazyl zjadam proszek zasadowy tez i zeby nie te plery to nooo
      nawet nawet ale nie bedzie chyba nigdy dnia bez bolu jasna cholera
      co my sie mamay a tu coraz wiecej takich dni bedzie ale znowu bedzie
      na co narzekac a moze bedzie inaczej tej jesieni oby byla ladna i
      ciepla tyle tylko bym chciala na te chwilke
      pozdrawiam
      an
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 02.09.10, 12:02

        Ale pozmieniali...no nic trza się przyzwyczaić :)
        Aniu fatalnie prawda?Dziewczynom się nie śpieszy na stronkę albo maja zbyt dużo zajęć!
        Biedna ty to napewno korzonki,ty do dochtora idż!
        Mój mąż chodzi teraz taki krzywy,sztywny,bo od dawna choruje na to paskudztwo a jest pracoholikiem i czasami robi głupoty a potem cierpi:/
        Mnie za to boli kolano i to tak że w chałupie po schodach chodzę jęcząc albo paskudnie klnę,bo naprawdę mam tego dość:/
        Ale to są takie rzuty choróbska jak nie w jednym miejscu to w drugim...jeszcze mnie boli ścięgno w lewej nodze z tyłu a o pozostałych nie marudzę,bo sa zawsze!
        Lekarz do doopy,nawet nie dał mi skierowania na zabiegi,stara śpiewka no nic słoneczko nam świeci,tym się cieszmy dopóki jest takie jasniutkie.
        A zimno u mnie w chałupie,że dzisiaj do kotłowni!
        Oj zaczyna się praca na 10 miesięcy:D...palacza oczywiscie...w kotłowni:)
        Pozdrawiam.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby III 02.09.10, 12:27
          pozmieniali nawet nie wiadomo kiedy
          jolu do dochtora to ja raczej nieeee nie mam ochoty a nawet sily bo to i tak bedzie jak nie z boreliozy to z fibro a
          jak nie to napewno to sobie wymyslilam przejdzie za 2-3 dni mam nadzieje
          slonko to nam swieci z zebami bo wieje halniak i i tak jest ziuzia
          ja do kotlowni nie moge bo mamy centralne z miasta a tez bym sobie przepalila w piecyku
          niestety czekamy na laske miasta a i tak trzeba oszczedzac to grubiej sie odziewamy
          pozdrawiam
          an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 06.09.10, 11:00
      halo
      pozdrawiamczuje sie nawet dosc dobrzr no tam bole bywaja ale znosneprosze wpiszcie bo nie umie sie doszukac kto stosuje tez guajazyl bo zamowilam sobie w necie w jednej z aptek no zeby nie placic wiele 20 opakowan i wplacilam zaraz forse na ich konto pieniadze zwrocili a leku nie otrzymalam jak zapytalam kiedy bedzie to odpisali ze zamowienia nie skladalam taaak wiem one kosztowaly 3 z groszami a juz w innych aptekach do 8zl to tak wiec chyba o ta cene chodzilo
      to napiszcie ile wy placicie
      dzieki
      pozdrawiam
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 13.09.10, 05:45
      czesc
      trzydniowka sie skonczyla pecherz dziala poprawnie wstalam z lozka wczoraj wieczorem juz prawie calkiem zdrowa po trzech dniach niemocy i bolow pry siusianiu
      tak wlasnie mam trzydniowka nazywam bo to trwa dokladnie trzy dni dzis wstalam calkowicie zdrowa jade na 7 na badanie krwi tsh to na tarczyce w przyszlym tygodniu mam wizyte oczywiscie jak lekarz bedzie
      bo to wiecie takie terminy ze potwierdzac trzeba
      moze sie zdarzyc ze lekarz wykorkowal albo pacjet to miejsce jedno wolne dla innego zdechlaka no niestety moje miejsce jeszcze zajete
      pochorowalam troche to moze dzis w miare sil umyje okna
      bo przyjecie urodzinowe bedzie w naszym domku w sobote to jakos trzeba ogarnac ten palac
      pozdrawiam
      an
      • mena41 Re: Historia mojej choroby III 13.09.10, 20:30
        Kochana Ty to nie przeginaj z myciem tych okien tym bardziej że miałaś problemy z pęcherzem ,a tu przeciągi .Już któryś raz czytam że myjesz okna czy to lubisz robić??? Ja nie mawidzę:(( a mam ich więcej niż 3.Poczekaj na cieplejsze dni unas 4 dzień pochmurno i pada od czasu do czasu ja porównując ogół moich chorób czuje sie szczęśliwa bo da się żyć czasami leże dłużej bądź pare dni ale mogę chodzić ,a może boje sie powrotu do szpitala i tak se tłumacze ale póki co jest okey .Badania będę miała kompletne po całej serii chemii 5 tyg. tamta chemię mi przerwali w szpitalu jak miałam stan przed zawałowy w sierpniu więc mimo to wiem że coś mi pomogła i żer warto żyć :))
        Pozdrowionka Mena
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 14.09.10, 06:44
      mena jestes druga osoba ktora zauwazyla ze ja tylko okna myje no chyba mam takie zboczenie bo fakt prawie raz w miesiacu nooo raz na3 tygodnie myje te cholerne okna i zmieniam firany
      Nieeee nawidze ich myc a wieszac tych szmat szczegolnie za to lubie zapach swiezych to sie sprezam i myje i wymieniam firanki na wyprane
      Myje je nie z braku zajec poprostu nasz blok ocieplali i tak pieknie pomalowali farba cycus po kazdym deszczu wszystko na szybach to sie wie ze trzeba umyc niestety
      w dodatku ostatnie pietro i to z dachu jescze zacieka no krew zalewa a spoldzielnia mowi ze tak maja wszyscy to nie ma o czym gadac z tymi babami w biurowcu
      to sobie tak pomywam te okienka
      na szczescie wszystko gra pecherz nie boli troche kregoslup ale to od skakania po drabinie za pare dni przejdzie mam nadzieje
      jestem na prochach ale cos nie bardzo na ten bol pomagaja nie dobieram nic bo juz i tak silne biore
      pozdrawiam
      milego dnia
      an
      • mena41 Re: Historia mojej choroby III 14.09.10, 14:57
        Więc sie nie pomyliłam ale uważaj szczególnie teraz jesienia ! a ta Drabina???? Kobieto po czym Ty łazisz ja po schodach ledwo ledwo a Ty na drabinie skaczesz HO HO .Leki staraj sie brać regularnie o tej samej godzinie jeśli masz mało 3 razy dziennie to bierz 4 razy i nie zmieniaj narazie dawek ale wiesz chłody idą:((((( Ja śpie pod kołdra i kocem ale ostatnio przeprosiłam znów drugi koc :)) Przyjedzie za chwilę koleżanka na pogaduchy więc kończe trzymaj sie
        Pozdro..Mena
        • myalgan Re: Historia mojej choroby III 18.09.10, 06:01
          czesc
          sa dni gdy skakam po drabinie i dachu na altanie
          niestety sa dni gdy nie potrafie sie zgiac zeby usiasc i polozyc sie w lozku
          dlatego szybkie sprzatanie i mycie okien mam we krwi bo wiem e po takim pokazie bede 3 dni lezec plackiem i stekac
          narazie jest ok tylko kregoslup cos nie chce mnie nosic ale waga ciezka tak ma
          tak ogolnie bdb ale teraz te paluszki mnie bola bardzo chyba mam zapalenie stawow w tych palcach bo i popuchly a i raczki slabe bo sloika nie otworza reczne pranie wogole odpada
          mam nadzieje ze przejdzie
          dzis moje meskie starszensto obchodzi urodziny to i torcik beszie i inne roznosci oj ssie w zoladku mmmm
          oczywiscie prezent mam i dam potem bede grzeczna i mila (jak sie uda)
          alkoholu nie bedzie bo kurcze w tej rodzince nikt nie pije ale bedzie picku tz tonic woda mineralna hi hi hi takie to urodzinki skromne ale wesole bo wspolne
          pozdrawiam
          milego dnia
          an
          • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 18.09.10, 14:00
            To wszystkiego dobrego dla Solenizanta i dobrej zabawy...
            ja czekam dzisiaj na dzieci,te niedawno poślubione sobie :D wieczorem dopiero przyjadą ale się cieszę,bo miesiąc ich nie widziałam,tak więc też jest nadzieja na miłe spędzenie czasu :)
            Sie Ania nie przemęczaj,jest was więcej do prac domowych prawda?
            Pozdrawiam :)
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 21.09.10, 05:48
      czesc
      wczoraj bylam u endokrynologa
      czy bedzie przyjmowal mialam dwonic przed sama wizyta bo nie wiada czy bedzie czy zadzwoni ze jednak nie przyjdzie wizyta na 9 a o 8;30 kaza dzwonic do przychodni 20 km dobrze ze mamy autko
      byla
      przyjeta blam prawie mometalnie wyniki pregladniete wszystko ok nie musze jesc nadal lekow (taaaak mowia ze trzeba cale zycie ale poslucham i dostosuje sie do wskazowek lekarza
      No to wszystko gra
      Jeszcze jakies przeciwciala i zarejestrowac sie na pierwsy wolny termin no to mam dzwonic w grudniu umowic sie na styczen lub cos kolo tego
      wlasciwie to juz niedlugo co hi hi hi
      nie dozyje to doleze jak to mowila moja mama
      i wracajac od lekarza na ostatnim pietrze fik jak nie zasunelam w schody
      reka potluczona paluszek spuchniety kolana i piszczele sine
      ja nie wiem co sie stalo zaniki pamieci ze po schodach to sie nogi dzwiga
      no sama nie wiem jak to sie stalo ale wiem ze bylo bo widac i czuc
      to tyle na moj wczorajszy dzionek
      i bola mnie te stawiki w palcach u rak a zaczynaja bardziej tez u nog
      oj przykry nasz jesienno-zimowy czas
      zycze wam jednak optymizmu malo cierpienia i jak najdluzej swiecacego slonka
      pozdrawiam
      an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 03.10.10, 06:42
      czesc
      zeby mi sie nie wydawalo ze nagle jest lepiej to jeszcze kamyczek w woreczku zaczol mi dokuczac nareszcie sama dieta wcisnela sie w moje zycie
      malo jesc gotowane nie tluste oj jak nie urok to no wlasnie zawsze cos
      stesu troche mam to i objawy sie pogorszyly a i pogoda sie zmienia boli wszystko
      no ale my tak mamy tez czekam na ten cudowny lek narazie leczymy sie objawowo tak mowi lekarz
      dzis od niepamietnych czasow nie piecze mnie pecherz moczowy zjadlam ta 5 dniowa kuracje zurawit s.o.s pomoglo ale na jak dlugo to sie okaze
      nie jest zle bywalo gorzej
      pozdrawiam
      an
      • ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 03.10.10, 16:00
        Aniu, piszesz
        "dzis od niepamietnych czasow nie piecze mnie pecherz moczowy zjadlam ta 5 dniow
        a kuracje zurawit s.o.s pomoglo "
        - dobrze ,że chociaż na jednym "odcinku" jest lepiej :)
        A do gotowanego można się przyzwyczaić- ja parę lat temu kupilam wiekszy garnek do gotowania na parze - i powiem ,że takie jedzonko jest dużo lepsze niż to gotowane w wodzie-wrzucam wszystko razem -miesko, warzywa( razem z kartoflami buraki)-nie mieszam , tylko obok siebie i jest dobre. Najlepiej przetestowalam to na rybie-gotowana w wodzie jest paskudna i bez smaku , a na parze z solą ziołową -pycha.Tylko wyrzucilam z głowy obraz smażonej ,chrupiącej rybki :)
        Pozdrawiam i milej niedzielki.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby III 05.10.10, 09:11
          czesc
          pecherz juz zaczol dzialac znowu piecze jest po staremu
          wiem jednak od czego to ten rowerek i siodelko a mam zelowe mieciutkie ale siska jeszcze bardziej wrazliwa to mam
          dzis boli mnie okropnie glowa przez noc i z bolem wstalam zjadlam p/b ale nie pomogla
          mialo byc slonko sa chmury w dodatku pada z nich deszcz slonko mialo swiecic 15 stopni byc i co jajco wszystko poobracane zimno ja chora i tak to jest z tym wszystkim
          jeden plus ide dzis na basen oczywiscie jak przestanie bolec glowa ale mysle ze do 18 to przejdzie
          pozdrawiam was serdecznie i zycze lepszego dzionka niz moj
          piszcie
          an
          aaaa przeniesli mi neurologa na listopad to juz rok jak czekam na wizyte dobrze ze to taka choroba co tylko boli bo inaczej czlowiek by zdech bez podania przyczyny zgonu
          • myalgan Re: Historia mojej choroby III 06.10.10, 10:22
            czesc
            glowa mnie jeszcze dzis boli chyba ja przewialam na dzialce bo wiadomo poce sie leb mokry wiatr zawial i boli szczegolnie lewa strona ale basenu nie przepuscilam to aerobik w wodzie 45 minut i oczywiscie jak ja przesadzilam do tego wszystkiego co bolalo doszly miesnie ktore jeszcze wczoraj byly ok
            to zakwasy napewno dzis robie sobie wolne od wszystkiego leze i choruje jutro znowu bedzie lepiej mam nadzieje
            pozdrawiam
            milego dzionka i trzymajcie sie cieplo bo pogoda zdradliwa
            an
            • ezuza1 Re: Historia mojej choroby III 07.10.10, 18:19
              Hej, ale masz fajnie -aerobik w basenie- super :). Mięśnie trochę pobolą na początku ale jaką formę zlapiesz, i zrzucisz trochę kilogramow ani się obejżysz.
              U mnie też wietrzysko hula i zimno.Grunt, że nie pada :)
              Pozdrawiami miłego pluskania.
            • hashi-tess Myalgan! 11.10.10, 18:49
              za namową pewnej hashimotki zajrzałam do Twojego wątku
              i chciałam Cię zapytać jak tam Twoja tarczyca, czy mogę?
              wklejam chyba ostatni wątek z f. hashimoto gdzie pisałaś.
              Jeśli to nie prawda, proszę popraw mnie.
              forum.gazeta.pl/forum/w,24712,58377638,,co_sadzicie_.html?v=2
              Serdecznie Cię pozdrawiam

              Tess
              • myalgan Re: Myalgan! 13.10.10, 06:01
                hashi-tess napisała:

                > za namową pewnej hashimotki zajrzałam do Twojego wątku
                > i chciałam Cię zapytać jak tam Twoja tarczyca, czy mogę?
                > wklejam chyba ostatni wątek z f. hashimoto gdzie pisałaś.
                > Jeśli to nie prawda, proszę popraw mnie.
                > forum.gazeta.pl/forum/w,24712,58377638,,co_sadzicie_.html?v=2
                > Serdecznie Cię pozdrawiam
                >
                > Tess
                ============================================================
                nie wiem o co dokladnie ci chodzi
                zmienilam lekarza
                zrobione mam wszystkie wyniki jakie bylo mozna (zostaly w kartotece)od ostatniej wizyty nie odczuwam zadnych zmian na lepsze czy gorsze ale w ciagu pol roku no moze8 miesiecy zeszlam z tych 125mg na 0 bo wyniki w normie nie rzucam sie bo moze bedzie dobrze nastepna wizyta cos kolo grudnia i znowu mam zrobic wszystkie badania i sie zobaczy co dalej bedziemy dzialac tak powiediala lekarka
                pozdrawiam
                jesli nie o to ci chodzilo to pisz prosrym jezykiem bo jestem teraz na etapie (nie kumam)
                an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 13.10.10, 06:06
      Czuje sie fatalnie boli mnie kregoslup ledwo chodze albo korzonki albo te cholerne kregi sie zlaczyly i sie ocieraja co bardzo dokucza i boli poleze kilka dni dodam diclak w czopkach to tych moich prochow w poniedzialek sie zobaczy
      jakos bardzo ciezko mi sie ostatnio wybrac do lekarza a i tak nie zejde po schodach bo tak boli o laseczce siku i do wyrka lezec tez nie bardzo bo ciagnie grzeje smaruje ale jednak trzeba cos mocniejszego
      pozdrawiam
      an
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby III 13.10.10, 14:42

        Bidulo zdrowiej cobyś mogła jeszcze działeczkę uprzątnąć przed zimą :)i nacieszyć się ostatnimi kwiatkami a moze i owocami.
        Grzej się,lecz i stawaj na nogi,pozdrawiam cieplutko Jola
      • zajaco-wa Re: Historia mojej choroby III 13.10.10, 16:40
        To ja jestem wyzej wymieniona hashimotka i juz wyjasniam wszystko . Szukalam na necie czegos o bolach klutych i natrafilam na wasze forum. Mam RZS i hashimoto, nie bylam nigdy zdiagnozowana fibromialagia, mam podwyzszone wszelkei parametry na rzs, ale kto tam wie, Zaczytalam sie w waszym forum dlatego ze ostatnio reumatyzm bardziej mi dokuczal, a znam podobne bole do waszych i zawsze myslalam ze tylko ja na calym swiecia tak mam . Ja juz nie cierpie tak jak kiedys , i choc rozne mam okresy lepsze i gorsze, to przewaznie jest na tyle dobrze ze moge zyc bez zadnych tabletek przeciwbolowych. Odkad zabralam sie porzadnie za leczenie tarczycy, moglam odstawic wszystkie leki na reumatyzm . Zauwazylam ze wiele osob z tego forum tez ma problem z tarczyca, miedzy innymi ty Myalgan. Pomyslalam ze moze wartobyloby przyjrzec sie twojemu i nie tylko twojemu leczeniu tarczycy blizej. Ja kiedys bylam leczona na tarczyce "oddajac sie" w rece lekarzy, nie znalam wynikow , bralam to co mi dali i zylam wtedy w jednym ciaglym bolu pomimo gamy lekow na rzs. Byl jeden z momentow kiedy bylo mi juz wszystko obojetne i jakos instynktownie podwyzszylam sobie sama dake tyroksyny na 2 tygodnie,na tej wiekszej dawce zauwazylam ze czuje sie o niebo lepiej , i najwazniejsze ze bole bardzo sie zmniejszyly.Zaczelam czytac i dzialac. Okazalo sie ze moge brac wiecej tyroksyny, miec wyniki hormonow tarczycowych tez w normie, ale blizej gornej granicy a nie dolnej i czuc sie o niebo lepiej. Udalo mi sie odrzucic wszytskie leki na rzs .Po pierwszej korekcie dawki mialam pierwsza remisje - zero bolow przez 2 miesiace. Potem lekko sie pogorszylo, musialam zrobic wyniki i okazalo sie ze znow musze dawke dostosowac i znow bylo dobrze- poprostu musze kontrolowac to i robic wyniki co jakis czas.
        Pomimo lepszych i gorszych okresow, nie wrocilam do lekow na rzs od 3 lat. Tabletki przeciwbolowe biore w gorszych okresach, np tak jak teraz swiezo po porodzie , kiedy to troche sie rozhustalo, ale na dzien dzisiejszy wystarczaja juz 2-3 tabletki ibuprofenu i poprawia sie na tyle ze moge opiekowac sie 4 miesiecznym klopsem.
        Jak przeczytalam o tym ze odstawilas leki , to zanipokoilam sie chociaz sie nie znamy, to ja znam te bole i pomyslam zeby cos z tym zrobic.
        Co ty na to zeby wyciagnac wyniki od lekarza?
        • myalgan Re: Historia mojej choroby III 14.10.10, 05:48
          zajaco-wa napisała:

          > To ja jestem wyzej wymieniona hashimotka i juz wyjasniam wszystko . Szukalam na
          > necie czegos o bolach klutych i natrafilam na wasze forum. Mam RZS i hashimot
          > o, nie bylam nigdy zdiagnozowana fibromialagia, mam podwyzszone wszelkei parame
          > try na rzs, ale kto tam wie, Zaczytalam sie w waszym forum dlatego ze ostatnio
          > reumatyzm bardziej mi dokuczal, a znam podobne bole do waszych i zawsze myslal
          > am ze tylko ja na calym swiecia tak mam . Ja juz nie cierpie tak jak kiedys , i
          > choc rozne mam okresy lepsze i gorsze, to przewaznie jest na tyle dobrze ze mo
          > ge zyc bez zadnych tabletek przeciwbolowych. Odkad zabralam sie porzadnie za le
          > czenie tarczycy, moglam odstawic wszystkie leki na reumatyzm . Zauwazylam ze wi
          > ele osob z tego forum tez ma problem z tarczyca, miedzy innymi ty Myalgan. Pomy
          > slalam ze moze wartobyloby przyjrzec sie twojemu i nie tylko twojemu leczeniu t
          > arczycy blizej. Ja kiedys bylam leczona na tarczyce "oddajac sie" w rece lekarz
          > y, nie znalam wynikow , bralam to co mi dali i zylam wtedy w jednym ciaglym b
          > olu pomimo gamy lekow na rzs. Byl jeden z momentow kiedy bylo mi juz wszystko
          > obojetne i jakos instynktownie podwyzszylam sobie sama dake tyroksyny na 2 tygo
          > dnie,na tej wiekszej dawce zauwazylam ze czuje sie o niebo lepiej , i najwaznie
          > jsze ze bole bardzo sie zmniejszyly.Zaczelam czytac i dzialac. Okazalo sie ze m
          > oge brac wiecej tyroksyny, miec wyniki hormonow tarczycowych tez w normie, ale
          > blizej gornej granicy a nie dolnej i czuc sie o niebo lepiej. Udalo mi sie odrz
          > ucic wszytskie leki na rzs .Po pierwszej korekcie dawki mialam pierwsza remisje
          > - zero bolow przez 2 miesiace. Potem lekko sie pogorszylo, musialam zrobic wyn
          > iki i okazalo sie ze znow musze dawke dostosowac i znow bylo dobrze- poprostu m
          > usze kontrolowac to i robic wyniki co jakis czas.
          > Pomimo lepszych i gorszych okresow, nie wrocilam do lekow na rzs od 3 lat. Tabl
          > etki przeciwbolowe biore w gorszych okresach, np tak jak teraz swiezo po porodz
          > ie , kiedy to troche sie rozhustalo, ale na dzien dzisiejszy wystarczaja juz 2-
          > 3 tabletki ibuprofenu i poprawia sie na tyle ze moge opiekowac sie 4 miesieczny
          > m klopsem.
          > Jak przeczytalam o tym ze odstawilas leki , to zanipokoilam sie chociaz sie nie
          > znamy, to ja znam te bole i pomyslam zeby cos z tym zrobic.
          > Co ty na to zeby wyciagnac wyniki od lekarza?
          ============================================================
          dzieki za zainteresowanie ale ja to wtedy przerabialam za wasza namowa juznie pamietam kto wtedy mi to poradzil
          rozhustalam tarczyce i nie czulam sie coraz lepiej ale nie potrfilam dojsc do siebie podnoszac dawki a potem zmniejszajac
          troche tez poeksperymentowalam na wlasnym ciele i teraz po 11 latach czuje sie w miare dobrze
          bobo mi juz nie grozi bo sie zestarzalam ale zdrowko sie poprawilo a zycie calkiem sie przewrocilo juz na wszystko wlasciwie za pozno juz na nic nie ma czasu starosc mnie dopada i teraz dopiero sie nauczylam zyc z tym wszystkim
          a fibro i bole to tez taka zgadywanka nie mam jej stwierdzonej klinicznie tylko co mi pani powie to ja potwirdzam takiego mam lekarza a przeciez dodatkowo mam ta cholerna neurobolerioze i chorobe demielinizacyjna nawet tego napisac nie mozna
          czuje sie jako tako i staram zeby tak bylo bo nawet nie czuje sie tak strasznie zle mozna zyc
          oczywiscie przychodza dni zwatpienia i co mi jeszcze moze dolegac ale po przedyskutowaniu z rodzina nawet bol staje sie lzejszy nie chodze nie szukam bo poprostu brak mi juz sil pogodzilam sie z tym co jest
          jeszcze raz dziekuje z
          tarczyca i wynikami zglosze sie do was po nastepnej wizycie
          u endokrynologa
          gratuluje maluszka i sil jakie masz aby sie nim opiekowac
          powodzenia
          an
          • zajaco-wa Re: Historia mojej choroby III 16.10.10, 20:38
            Rozumiem Cie. Bedziemy czekac na Twoj wpisa na forum "Choroby tarczycy".
    • myalgan Re: Historia mojej choroby III 17.10.10, 02:23
      powitanko
      noooo ja juz sie wyspalam teraz cztam watki ooo i nawet jest co
      nareszcie sie ruszylo
      pozdrawiam
      czuje sie bardzo zle bola mnie nozki i zoladek o kregoslupie nie wspomne
      taka mam dzis noc ale zjem kromke z maselkiem cos wypije i poloze sie kolo 4 to znowu pospie troche
      zeby nie ten kregoslup i dretwienie nog przypuszczam ze spala bym do rana ale niestety musze troche posiedziec zeby troche polezec ale jest ok to nie pierwszy raz
      jak juz bym sie nie dostala do kompa dzis to
      zycze milej spokojnej niedzieli
      an
      • mena41 Re: Historia mojej choroby III 17.10.10, 14:09
        Witaj mam nadziejeę że mimo wszystko usnęłś na chwilę -ja dzis o dziwo spała wziełam juz drugą noc nowe leki na spanie i póki co trochę działa 1/nocka:)( a le dzis apoko ,te nasz kości Aniu coraz częściej teraz będą sie odzywać ,więc musimy je wygrzewać.
        Po zatym ja również życzę miłej i dobrej niedzieli Pozdrawiam
        mena
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka