Dodaj do ulubionych

Chwale sie

02.07.08, 19:45
Zawiozlam mloda do babci do Polski w sobote, a dzisiaj sobie z nia pogadalam
przez telefon i... ani jednego sloweczka po niemiecku, wszystko opowiedziala
mi po polsku! Z bledami czasem, ale po polsku. Jestem zachwycona, jak slowo
daje, bo ostatnio naprawde ciezko bylo z niej jedno kompletne zdanie po polsku
wydusic, no i oczywiscie mam nadzieje, ze 7 tygodni z babcia sporo ja poducza.
Obserwuj wątek
    • reyka Re: Chwale sie 02.07.08, 22:53
      suuper. takie wyjazdy to najlepsza praktyka.
      nas czeka 5 tygodniowy wyjazd do pl. i tez wiaze z nim spore
      nadzieje smile)
      • alessia27 Re: Chwale sie 25.07.08, 11:31
        A moje dziecko nie ma problemow.
        Gada jak najete raz po polsku
        raz po niemiecku.Znam wiele mam
        ktore mi tego zazdroszcza ze syn
        wlada dwoma jezykami i ze chce.
        Ja uwazam ze dla chcacego nic trudnego
        to czy dziecko mowi po polsku zalezy
        tylko i wylacznie od rodzicow.Jezeli
        rodzice w domu nie mowia po polsku
        to skad to dziecko ma sie tego nauczyc.
        Znam babke ktora mowi do wnuczki po
        niemiecku niestety z tak ogromnymi bledami
        ze mnie az szczypie no ale coz... miejmy
        tylko nadzieje ze dziecko nauczy sie bezblednie.
        Gratuluje tobie ze twoje dziecko zatrybilo
        i ze mowi po polskudla mnie to jest wazne bo
        syn mam w polsce babcie i chce aby sie umial
        z nia porozumiec.
        • mamapodziomka Re: Chwale sie 30.07.08, 15:43
          Wlasnie z tym problem, ze w domu po polsku mowie tylko ja. Mloda nie lubi
          opowiadac nic po polsku jak jestesmy we troje, bo tata nie rozumie i musi
          opowiadac jeszcze raz, dlatego woli od razu po niemiecku, bo wie, ze ja i tak
          zrozumiem. Ja natomiast mowie do niej zawsze po polsku.

          Wesole przedszkole pieciolatka u nas tez juz lezy przygotowane na wrzesien, tak
          jak Risando bedziemy sie edukowac domowo wink jak do tej pory Alisia bardzo te
          zajecia lubila, mam nadzieje, ze jej to pozostanie (bo tez od tego roku bedzie
          miala sporo zajec dodatkowych).
        • spinelli Re: Chwale sie 15.08.08, 04:53
          > Ja uwazam ze dla chcacego nic trudnego<

          jakby nie bylo nic trudnego to by nie bylo tego forumsmile
          • matka.adama Re: Chwale sie 15.08.08, 08:49
            Zawsze powtarzam, że najważniejsze jest ustalenie przejrzystych
            zasad i żelazna konsekwencja w ich przestrzeganiu. Niby nic
            wielkiego, a jednak smile Życzę powodzenia. M.A.
        • nesla Re: Chwale sie 15.08.08, 11:57
          alessia27 napisała:

          > A moje dziecko nie ma problemow.
          > Gada jak najete raz po polsku
          > raz po niemiecku.

          Pogratulowac

          Znam wiele mam
          > ktore mi tego zazdroszcza ze syn
          > wlada dwoma jezykami i ze chce.

          Tez zazdroszcze.

          > Ja uwazam ze dla chcacego nic trudnego
          > to czy dziecko mowi po polsku zalezy
          > tylko i wylacznie od rodzicow.

          Nie zgadzam sie. W duzej mierze zalezy od rodzicow, ale w
          malzenstwach mieszanych gdzie polsko-jezyczny rodzic pracuje to
          calkiem inaczej wyglada niz w malzenstwach polskojezycznych, albo
          nawet w dwujezycznych gdzie mama zostaje w domu z dzieckiem.

          > Gratuluje tobie ze twoje dziecko zatrybilo
          > i ze mowi po polskudla mnie to jest wazne bo
          > syn mam w polsce babcie i chce aby sie umial
          > z nia porozumiec.

          A gdyby nie mial babci to bys nie uczyla polskiego?
    • nesla Re: Chwale sie 15.08.08, 11:49
      Super, gratuluje, nie ma to jak pobyt u babci smile
      U nas taki przywilej niestety nie wchodzi w gre. A czy istnieja
      jakies kolonie jezykowe dla dzieci polonijnych ktos cos wie na ten
      temat?
      • alessia27 Re: Chwale sie 15.08.08, 21:44
        gdyby nie mial w polsce babci tez by pewnie mowil
        po polsku bo maz do niego mowi po polsku a ja na zmiane
        raz tak raz tak.
        Od kiedy syn chodzi do szkoly(12.08.08) mowie z nim w wiekszosci po
        niemiecku.
        Ja jakos nie potrafie zrozumiec polskich mam ktore maja takie
        problemy ...skoro mam mowi do dziecka po polsku to dziecko
        automatycznie sie uczy tego jezyka.Tak bynajmiej jest u nas i u
        wszystkich znajomych ktorzy po prostu chca aby dziecko
        znalo jezyk polski.Nie rozumiem bo z grona naszych znajomchy rodzice
        nie robia zadnych problemow z dwujezycznosciaa moze dlatego ze
        sa zapracowani i nie maja czasu na zawracanie sobie glowy takim czyms.Dla mnie
        osobiscie ten problem to nie problem.
        Zaznaczam ze to jest moje zdanie na ten temat i wiem ze bedziecie mnie
        krytykowac ale coz.


        ♥ Macius 10.05.2002
        • spinelli Re: Chwale sie 16.08.08, 03:24

          > Ja jakos nie potrafie zrozumiec polskich mam ktore maja takie
          > problemy ...skoro mam mowi do dziecka po polsku to dziecko
          > automatycznie sie uczy tego jezyka.Tak bynajmiej jest u nas i u
          > wszystkich znajomych ktorzy po prostu chca aby dziecko
          > znalo jezyk polski.

          no popatrzsmile
          zaloze sie, ze wiekszosc z Waszych znajomych to Polacy, dziecko do pojscia do
          szkoly przebywalo w srodowisku jedynie polskomowiacym, do tego babcia, ciocia itd.

          Wtedy to faktycznie maly problemsmile

          Gdybys zechciala przeczytac pare watkow mialabys rowniez maly problem w
          zrozumieniu na czym polegaja problemy ludzi dzielacymi sie tu nimi.

          Spinelli



          > ♥ Macius 10.05.2002
          • matka.adama Re: Chwale sie 16.08.08, 14:09
            Dzieci z małżeństw mieszanych inaczej rozwijają się językowo, niż
            dzieci z rodzin jednojęzycznych, mieszkajacych za granicą. To
            oczywiste. Ale to nie znaczy, że nie są w stanie opanować dobrze
            języka rodzica-obcokrajowca, zazwyczaj matki.
            To, że dziecko mówi także językiem matki, nie wpływa ujemnie na
            znajomość jęzka ojca i otoczenia. To bardzo ważny argument w
            przekonywaniu rodzin mężów-obcokrajowców.
            Wszystko zależy od rodziny, ustaleń między rodzicami i ich
            determinacji. Jeżeli mąż lub teściowie niechętnie patrzą na OPOL, to
            dzieci nigdy nie nauczą się języka naprawdę dobrze. Jeżeli jednak
            mąż wspiera żonę i uważa jej język za równie ważny jak swój, to jest
            szansa, że dziecko będzie mówić naprawdę świetnie po polsku.
            Przykładem na to jest moja znajoma, która ma obecnie 18 lat. Jej
            matka jest Polką, ojciec Niemcem. Znajoma mówi bardzo dobrze po
            polsku. Jej mama zawsze jednak zwracała się do niej po polsku, a
            ojciec (choć nie znał polskiego) nie miał nic przeciwko temu. Przez
            te wszystkie lata poznał polski biernie na tyle, że żona i córka nie
            muszą mu już tłumaczyć, o czym właśnie rozmawiają.
            Wszystko zależy więc od naszych chęci, determinacji i (a może
            zwłaszcza) reakcji nabliższego otoczenia.
            Powodzenia. M.A.
            • spinelli Re: Chwale sie 16.08.08, 16:24
              ja nie pisze o niecheci, rodziny - nie ma czegos takiego u nas. Moja maz wrecz
              zacheca dziecko do mowienia po Polsku. U nas przyszedl bunt i teraz staram sie
              go prze... nie chce powiedziec przelamywac bo u mojego dziecka to nie przyniesie
              rezultatu.
              Jestem konsekwentna - ale to nie o tym mowa w tym watku. Kazdy sie zmaga ze
              swoimi problemami w tym temacie. Chetnie czytam co ludzie pisza na tym forum,
              sama niewiele pisze bo nie mam jakichs spektakularnych rezultatow ostatniosmile
              Uwazam wiec, ze wejscia w rodzaju "ja nie rozumiem w czym problem, ja takich
              nie mam" nie wnosi kompletnie nic.

              A wracajac do zalozycielki watku to bardzo sie ciesze. U nas tez trzy tygodnie w
              Polsce duzo pomogly, Tymek mowil wylacznie po Polsku, czasem pokracznie, ale
              mowil. Szkoda, ze nie mozemy sobie pozwolic na prawie miesiac w Polsce co rok?

              Teraz znow przed nami decyzja, czy zapisac go do nudnej sobotniej polskiej
              szkolki czy nie...
              pozdrawiam
              Spinelli
              • matka.adama Re: Chwale sie 16.08.08, 17:15
                Spinelli, bunt zazwyczaj z czegoś się bierze. Może jakieś dziecko
                wyśmiewało się z Twojego? Może ktoś dorosły coś nieprzyjemniego mu
                powiedział o obcokrajowcach? Może w miejscach publicznych nie
                mówiłaś do dziecka po polsku? Czytałam, że te trzy rzeczy są często
                przyczyną buntu i odmowy mówienia w danym języku. Zastanów się,
                porozmawiaj z dzieckiem. Może się uda. Powodzenia. M.A.
                • spinelli Re: Chwale sie 16.08.08, 17:30
                  matka.adama napisała:

                  > Spinelli, bunt zazwyczaj z czegoś się bierze. Może jakieś dziecko
                  > wyśmiewało się z Twojego? Może ktoś dorosły coś nieprzyjemniego mu
                  > powiedział o obcokrajowcach?

                  Wiesz, na moim osiedlu mieszka ok. 65% Polakow, i z przykroscia steierdzam, ze
                  to raczej oni wyrazaja sie nieprzyjemnie o tubylcachsmile

                  A przyczyne buntu postrzegam czesiowo w nieprzyjemnej (mimo woli) atmosferze
                  wokol jez. polskiego jaka wytworzyla sie w moiem otoczeniu i wine za to ponosi
                  niestety nie kanadyjska czesc rodziny. Pisze o tym tutaj jesli chce Ci sie zajrzec:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37229&w=75362796&a=76385836
                  A Mamepodziomka przepraszam za skrecenie watkusmile

                  Spinelli
                  • matka.adama Re: Chwale sie 17.08.08, 10:42
                    Oczywiście, że miałam czas przeczytać. Myślę, że możesz mieć rację
                    co do przyczyny buntu crying Smutne to, co napisałaś.
                    Moja znajoma ma męża Niemca. Kiedyś, na przyjeciu z okazji narodzin
                    jej dziecka, było kilkunastu Polaków i on sam jeden. Na szczęście
                    nie miał nikomu za złe, że rozmawiamy po polsku. Zazwyczaj osoba,
                    która koło niego siedziała, tłumaczyła mu, o czym jest mowa, a on
                    wypowiadał się na ten temat po niemiecku. Dość dobrze to
                    funkcjonowało.
                    Ale, zaznaczam, nie mam doświadczenia w takich sprawach, bo mój mąż
                    też jest Polakiem. Nie wiem, co mogłabym Ci poradzić i jak sama bym
                    się w takiej sytuacji zachowywała. Może przeprowadzka w miejsce,
                    gdzie nie ma Polonii, byłaby wyjściem? Może wówczas Twoje dziecko by
                    się odblokowało? Nie mam pomysłu. Pozdrawiam, powodzenia. M.A.
          • alessia27 Re: Chwale sie 16.08.08, 16:15
            tutaj sie mylisz spinelli
            mamy kupe znajomych nie polakow
            z ktorymi rozmawiamy po niemiecku.
            Nie wiem jak dlugo ty mieszkasz
            poza granicami polski ale pewnie jak
            wiekszosc od 4 lat po wejsciu do uni
            europejskiej.Ja nie mieszkam w polsce od
            22 lat jako dziecko mialam kontakt tylko
            z niemieckim jak to bywa szkola znajomi
            ze szkoly i tak sie toczylo moje niemieckie
            zycie.Jedynie co do w domu po polsku do
            rodzicow mowilam i jakos moj jezyk polski
            jest dobry, tak jak mojego syna z ktorym ja
            w wiekszosci rozmawiam po niemecku a maz
            po polsku.U nas nikt nie ma takich problemow
            jakie sa tutaj wykladane i dyskutowane.
            Skoro jeden z rodzicow polak a drugi np.niemiec
            anglik,chinczyk czy arab to dziecko automatycznie
            zna oba jezyki i to jest dla mnie normalne moze dla was nie
            ale jak powtorzylam dla chcacego niec trudnego.

            ♥ Macius 10.05.2002
            • nesla Alessia 17.08.08, 10:48
              Jak mile i podbudowujace jest ze istnieja ludzie idealni, dla ktorych wszystko
              jest proste i jasne, ktorzy nie rozumieja calej reszty popelniajacych bledy,
              szukajacych wlasciwej drogi m.in. na takim forum jak to. Jak milo rowniez ze
              chca sie z nami podzielic swoim niezrozumieniem, to naprawde bardzo tworczo
              wplywa na mnie i mysle ze na reszte niezrozumianych rowniez.
              • alessia27 Re: Alessia 17.08.08, 22:05
                wiesz nesla pewnie jak bym siedziala cale dnie w domu
                tez bym miala taki problem.Ludzie z nudow czasem sobie
                je sami stwarzaja, ja na to czasu nie mam.Moze gdybym
                siedziala cale dnie na necie to bym sobie je znalazla
                ale czas mi na to nie pozwala.


                ♥ Macius 10.05.2002

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka