marianna72
22.12.09, 13:41
niestety znowu to jestem .3 lata temu opisywalam chorobe mojej
Tesciowej , ktora zmarla na rak trzustki.Tym razem problem jest u
mojej Mamy.
Podczas kontrolnej mammografi i pozniejszym usg wykryto zageszczenie
o srednicy 12 mm opisu nie mam przed soba wiem tyle co Mama mi
przedykotowala przez telefon .Birdas 4c.. na godzinie trzeciej
ogniska zaburzonej architektury.
Panie doktor mialy trudnosci z odnaleziemiem guza w koncu sie
dopatrzyly ale byly sugestie aby Mama wrocila na kontrole za 6
miesiecy .
Z tego co wyczytalam w internecie nie ma na co czekac najlepiej
zrobic badanie histopatologiczne, nie wiem dlaczego takie podejscie
lekarzy.Chyba dobrze ,ze guzek jest maly po to robi sie screnning
aby wykryc ewentualny nowotwor we wczesne fazie a nie czekac az
urosnie aby bylo " latwiej" sie do niego dobrac.
Mieszkam zagranica zastanawiam sie czy nie sciagnac Mame tutaj na
leczenie jesli bedzie takowe potrzebne.