Dodaj do ulubionych

Tomograf komputerowy

16.03.14, 17:03
Temat wydal mi sie na tyle wazny, ze postanowilam rozpoczac nowy watek. Czesto slysze lub czytam,ze nie zrobiono TK. Pytam sie jak wiec wydana byla diagnoza? Na podstawie tylko badan krwi i przeswietlenia? To jest karygodne. Zaden lekarz nie widzi co jest w nas, w srodku. Zdarza sie wiec,ze diagnozy sa nieprawidlowe lub niepelne a to rzutuje na postepowanie z tym bandyta co siedzi w nas w srodku. Moze to zmniejszyc szanse na wyleczenie albo na wlasciwa pomoc osobie, ktorej nie mozna juz wyleczyc. Mysle tez, ze najblizsza rodzina nie moze sie we wlasciwy sposob przygotowac do tego co nastapi, bo wszyscy wiemy, ze to jest choroba calej najblizszej rodziny.
Taka jest moja opinia i mysle, ze ja podzielacie. Chciala bym bym zeby nowe osoby trafiajace na nasze forum mogly to przeczytac i wywrzec presje na lekarzu prowadzacym, a jak nie, znalezc innego puki czas.
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Tomograf komputerowy 16.03.14, 17:32
      Reniu,dobrze piszesz.
      Ale dużo zależy też od kompetencji lekarza-mi w rejonowym szpitalu zdiagnozowali ,po tk i rtg, stan terminalny ;) Po prostu lekarz nie potrafił odczytac wyniku...
      Każdy nowotwór wymaga dokładnych badań,robionych w dobrym szpitalu.
      A tu już zaczynamy wchodzic w smutną polską rzeczywistośc...
      • renata8881 Re: Tomograf komputerowy 16.03.14, 22:37
        Pewien pan poszedl z wynikami krwi, USG i po kolonoskopii do onkologa. Onkolog NIE MIAL pewnosci do ktorego stadium zaliczyc raka ale powiedzial,ze chemii NIE TRZEBA! Wyslal go do domu bez zadnych wskazan. Przepraszam na samym kocu wizyty dodal "no moze jeszcze zrobimy dodatkowe badanie krwi". To tylko siasc i plakac. Sam rak jest nieszczesciem dla czlowieka ale jak dodac do tego niekompetentnego lekarza to juz katastrofa murowana.

        Ze wzgledu na mojego meza jestem wyczulona na temat i rozmawiam z roznymi ludzmi z Polski, ktorzy zostali dotknieci w ten czy inny sposob przez raka. Jedna pani dopiero ode mnie dowiedziala sie, ze powinna miec przynajmniej USG. Bierze juz 7ma chemie i w trakcie brania nikt jej nie kontrolowal. Miala jedynie podstawowe badania krwi co druga chemie zeby wiedziec czy moze dalej ja brac. Pomijam fakt,ze bardzo zle ja znosi. Moze ja sie nie znam ale wydaje mi sie,ze po czwartej chemii robi sie rozpoznanie czy chemia dziala?
        • becia10031968 Re: Tomograf komputerowy 17.03.14, 00:11
          Właśnie,tak było w przypadku mojego męża na samym początku miał zrobioną kolonoskopie,gastroskopie i kolonoskopie uzupełniającą ponieważ guz w jelicie grubym był duży 7cm i nie pozwolił na dalsza penetracje jelit.Powiedziano nam że są nacieki do wątroby więc cztery tygodnie po operacji mamy zgłosić się na chemię.Okres pooperacyjny w domu był ciężki,gdyz mąż zamknął sie w sobie prawie cały czas spał.Ale 6 września pojechaliśmy na pierwsza chemie i jak przyszłam w odwiedziny ok 14-15 mój mąż był pełen życia ,żartował,śmiał sie ,Bardzo sie ucieszyłam.Później przyznał się że czekał na tą chemie jak na zbawienie.I tak co try tygodnie jeździliśmy na ta chemie,zaczynał wlewem w szpitalu ,później dwa tygodnie brał Xeloda 4x 500 rano i wieczorem przez dwa tygodnie ,tydzień przerwy,czuł sie dobrze wyniki krwi miał idealne.W między czasie miał zrobione usg bo zrobiła sie przepuklina na bliźnie pooperacyjnej.Z usg wynikało że nacieki na wątrobie wapnieją i lekarz powiedział że wszystko idzie w dobrym kierunku więc po sześciu chemiach dołożył jeszcze trzy.Przyjechaliśmy na 7 chemię ,wtedy był już inny lekarz i był zdziwiony że dołożono trzy chemie bez badań kontrolnych TK,a już mąż odczuwał bóle w krzyży,chodził do poradni leczenia bólu ,miał przepisana cała masę leków przeciwbólowych.Lekarz wypisał zlecenie na TK jamy brzusznej i miednicy mniejszej. Mąż miał już takie bóle nóg i krzyża że wył i płakał.W między czasie dwa razy leżał w szpitalu z powodu tych bóli.W końcu 30 stycznia trafił do hospicjum,gdzie pani dr powiedziała mi że choroba jest już rozsiana po całym organizmie, w tym dniu odebrałam też wynik z TK,który potwierdził słowa pani doktor,załamałam się. przerzuty do kości,do otrzewnej do węzłów i do miednicy.Pytam sie czy nie można było tego zrobić na samym początku,tylko dopiero po pół roku.Może byłaby inna chemia,nie wiem może nic by to nie zmieniło ,ale na pewno można było wcześniej zacząć działać żeby mąż tak nie cierpiał.I niestety po trzech tygodniach zmarł 19 lutego 2014 roku mając zaledwie 44 lata.Dobrze chociaż że umierając nie cierpiał,bo już miał tak dobrane leki że ból został ustabilizowany,więc po prostu sobie zasnął.Le od listopada do lutego cierpiał straszne męki i katusze,z bólu tygodniami nie sypiał,krótkie chwile 10 min wytchnienia miał.Do listopada od 25 lipca bo wtedy się dowiedzieliśmy czuł się wspaniale.Był pełen życia,jeździliśmy na grzyby,chodziliśmy na wycieczki z pieskiem,wydawało się że będzie dobrze,zaufaliśmy lekarzom,którzy zrobili minimum z minimum.Takie jest moje zdanie.Dlatego domagajcie sie wszystkich możliwych badań.
          • becia10031968 Re: Tomograf komputerowy 26.03.14, 21:12
            może odbiegam od tematu RAK ,na którego zmarł mój mąż,minął zaledwie miesiąć bo 22 lutego GO pochowałam,a terz przyjdzie mi chować najmłodszą 21 letnią córkę,kttóra zginęła w wypadku samochodowym 24 marca 2014,dzień po swoich 21 urodzinach.Los okrutnie mnie potraktował.MNIE i moje dwie starsze córki,średnia jest w ciąży i córka która zginęła miała być chrzesną.Jak mam żyć dalej.
            • mama.rozy beciu.... 26.03.14, 21:23
              bardzo,bardzo mi przykro...
    • ammazuko_powrot Re: Tomograf komputerowy 16.03.14, 23:00
      Hmmm, dla odmiany ja byłam perfekcyjnie zdiagnozowana i leczona.
      Miałam wszystkie potrzebne badania, dostawałam leki, których lekarze na ogół nie przepisują profilaktycznie.
      Teraz mam trochę pod górkę z diagnozą ale jutro mam dzwonić do mojej pani dr i zobaczymy co mi powie.
      • mama.rozy Re: Tomograf komputerowy 17.03.14, 08:24
        Amelia,jak już trafiłam do CO,to diagnoza poszła szybko-najpierw trafiłam na ten odcinak płucny i lekarz się za głowę złapał,jak zobaczył skierowanie i diagnozę;) potem szybko do 19tki i resztę znacie;)
        Reniu-dobrze,że teraz doradzasz innym.zawsze możesz podsyłac i tu.na forum ,kogoś,kto chciałby się wygadac.
        • ammazuko_powrot Re: Tomograf komputerowy 17.03.14, 10:11
          Ogólnie warszawscy lekarze śmieją się z lekarzy w moim mieście, rozumiem ich;)
          Ale onkologów i chirurgów mamy dobrych.
          Diagnozowali mnie w naszym wojewódzkim szpitalu a potem zdiagnozowaną odesłali do co.
          • mama.rozy Re: Tomograf komputerowy 17.03.14, 15:51
            miałaś szczęście ;)
            dawaj znac ,co teraz u Ciebie,martwię się
            • ammazuko_powrot Re: Tomograf komputerowy 17.03.14, 20:53
              Oj, miałam;)
              Jutro mam zadzwonić do pani dr jak będzie w szpitalu i wyznaczy termin operacji, zapewne będzie to po 15 kwietnia.
              Boję się ale jestem zdesperowana;)
              • mama.rozy Re: Tomograf komputerowy 17.03.14, 20:56
                rozumiem,jakby co-masz mój nr
    • anna.wasil Re: Tomograf komputerowy 23.03.14, 01:54
      Poruszyłaś ważny temat.
      Napiszę jedno..kiedy zaczął chorować tatuń miałam motto "wyrzucą Cię drzwiami wchodzisz oknem" dzięki temu osiągnęłam dużo.Mogę mnożyć przykłady,ale najważniejsze dla mnie było uzyskanie skierowania na Pet(lat temu 6) dla nielicznych osiągalne.
      Trzeba walczyć o prawa chorych -naszych bliskich.W naszym społeczeństwie tak się utarło,że lekarz to "Pan" doktor prawie jak Bóg..i jego zdanie-opinia jest święta(nie zawsze trafiona) i trzeba ja przyjąć z pokorą.
      Pozdrawiam
      • renata8881 Re: Tomograf komputerowy 23.03.14, 05:34
        A wiesz moja mama miala takie same motto. Biedna chorowala na Parkinsona i kilka innych dolegliwosci i spedzila duzo czasu chodzac polekarzach i w szpitalach. Jak nie mogla czegos zalatwic dzis to wracala jutro albo szla do kogos innego. Podziwialam ja za desperacje i upor.
        Tak to prawda lekarze w Polsce czuja sie duzo wazniejsi od nas bo maja przeciez taaaaaaka wiedze. Czasem jednak sie zastanawiam czy oni ja faktycznie maja. Bo tu w Kanadzie czesto mowia, ze pewni moga byc dopiero wtedy jak otworza czlowieka i ze zdiagnozowanie czlowieka to nie jest taka latwa sprawa.
    • dr_pitcher Re: Tomograf komputerowy 04.02.15, 16:37
      zalezy od raka. nie wszystkie sa na TK wodoczne.
      niemktore widac na USG czy kolonskopii.
      TK jest bardzo ograniczone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka