25.03.06, 16:45
Witajcie...
Niewiem od czego zaczac trudno mi to zebrac do kupy bo niestety nie jestem na
miejscu nierozmawialam z lekarzami wiem wszystko z rozmow tel. Opisze po krotce.
Moj ojciec trafil do szpitala w bystrej z podejrzeniem guza oplucnej. Mial
miec resekcje chirurgiczna, po otwarciu niestety lekarz nie wyciol guza jest
zaatakowane lewe pluco oplucna i guz siega przetrzeni miedzyzebrowej.
Niewiem jakie sa rokowanie lekarze twierdza ze w tej chwili tylko
chemioterapia ale i tak nie daja wiekszej nadziei. Niewiem jak teraz mamy
zalatwiac konsultacje onkologiczna gdzie, o rany jestem tak daleko i czuje sie
taka bezradna.
Moze powiedzcie jak wyglada procedura moze jest cos co przeoczylam, z gory
dziekuje....
Obserwuj wątek
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Nadzieja 25.03.06, 19:16
      Jeśli się nie mylę, to najbliższym dobrym osrodkiem onkologicznym jest Kraków.
      Zadzwoń tam do przychodni przyszpitalnej i spytaj, czy istnieje możliwość
      skonsultowania taty.Tu jest link do strony CO:
      www.onkologia.krakow.pl/informator.html
      Trzymaj się ciepło i daj znać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka