reed28
25.03.06, 16:45
Witajcie...
Niewiem od czego zaczac trudno mi to zebrac do kupy bo niestety nie jestem na
miejscu nierozmawialam z lekarzami wiem wszystko z rozmow tel. Opisze po krotce.
Moj ojciec trafil do szpitala w bystrej z podejrzeniem guza oplucnej. Mial
miec resekcje chirurgiczna, po otwarciu niestety lekarz nie wyciol guza jest
zaatakowane lewe pluco oplucna i guz siega przetrzeni miedzyzebrowej.
Niewiem jakie sa rokowanie lekarze twierdza ze w tej chwili tylko
chemioterapia ale i tak nie daja wiekszej nadziei. Niewiem jak teraz mamy
zalatwiac konsultacje onkologiczna gdzie, o rany jestem tak daleko i czuje sie
taka bezradna.
Moze powiedzcie jak wyglada procedura moze jest cos co przeoczylam, z gory
dziekuje....