czap
03.05.06, 23:16
W styczniu tego roku przy okazji badań profilaktycznych do pracy, znaleziono
mi raka pod pachą, czyli węzły. Jednak po biopsji okazało się,że jest to rak
sutka(podobno u facetów też się to zdarza), a węzły to przerzut. Rozpocząłem
leczenie chemią i póki co, nie mogę być operowany, bo w międzyczasie okazało
się, że mam również guzki w okolicy obojczykowej. Jednego tego guzka mi
wycięto, by móc ustalić receptory i jakieś inne dziwne rzeczy, przy okazji
dowiedziałem się,że chemia(3 cykle)nie przyniosła spodziewanego rezultatu.
Lekarze trochę rozkładają ręce i czeka mnie najprawdopodobniej radio. Od
chemii chcą odejść,a ewentualnie, jeśli jakowyś HERCEB będzie dodatni, to
chcą mnie zakwalifikować do grupy eksperymentalnej jakiegoś nowego leku.
Chciałbym tę całą strategię mojego leczenia skonsultować z innymi lekarzami i
zupełnie nie wiem , gdzie mam uderzyć. Leczę się w Gdańsku.