20.08.06, 19:36
Chcialabym zapytac o stosowanie w leczeniu nowotworow srodka o nazwie taxol
lub paclitaxel . Jakie ma skutki uboczne i jakie sa resultaty zastosowania
taxolu . Serdecznie dziekuje.
Obserwuj wątek
    • emgoro Re: Taxol 20.08.06, 21:56
      Taxol może miec nastepujace skutki uboczne pod warunkiem, że nie będzie
      podawany w schemacie chemioterapii np. z Cisplatyną, bo wtedy skutki moga być
      inne: mielotoksyczność, obrzęk naczynioruchowy, kardiotoksyczność, zmiany
      skórne i zapalenie błon śluzowych, neurotoksyczność, działanie mutagenne,
      teratogenne i genotoksyczne.
      Rezultaty zastosowania, to w zalezności w jakim nowotworze stosowany czy rak
      jajnika, przerzutowy rak sutka, zaawansowany niedrobnokomórkowy rak płuc.
      Ogólnie uważany przynajmniej w raku jajnika za dobry lek dający dużą ilośc
      pozytywnych odpowiedzi na leczenie, ale nalezy pamiętać, że w onkologii to jest
      to w zasadzie sprawa indywidulana nie należy zbyt serio brać statystyk
      onkologicznych.
      pozdrawiam Robert
      • malgoska182 Re: Taxol 23.08.06, 02:30
        Robercie dziekuej serdecznie za szybka odpowiedz. Moj tatus ma
        niedrobnokomorkowego raka pluc z pzrezutami do kregoslupa. Lekarze pozbyli sie
        tausia ze szpitala , zaproponowali radioterapie paliatywna. Mieszkam w Nowym
        Jorku i konsultowalam sytuacje z onkologiem tutaj . Glupio mi bylo
        powiedziec ,ze taka mamy w Polsce sytuacje , gdzie pacjent pozostawiony jest
        sam sobie ,a ze szpitala wypisuje sie go zaopatrzajac w nispumisan (srodek od
        wzdec i czopki przeciwbolowe. Lekarz , ktory pracuje w szpitalu
        (Flushing Hospital) w Nowym Jorku powiedzial ,ze oni do konca pomagaja i
        podpowiedzial ,ze w niedrobnokomorkowym raku pluc z powodzeniem stosuja Taxol
        sam bez mieszanek. Problem tylko kto sie tego podejie i jak sie zabrac do
        tego ,ze by ktos chcial z nami rozmawiac.
        Raz jeszcze dziekuje za odpowiedz i zycze Twojej zonie pomyslnych wiadomosci .
        Powodzenia
        • emgoro Re: Taxol 23.08.06, 17:48
          Myślę, że w kwestii zastosowania Taxolu u Twojego taty trzeba znaleźć ośrodek w
          Polsce, który podjąłby sie takiego leczenia, no chyba, że u nas nie ma
          refundacji z NFZ na takie leczenie. Wydaje mi się jednak, że chyba najpierw
          trzeba byłoby sie uporać z przerzutami do kręgosłupa stąd propozycja
          radioterapii jednak mimo wszystko w takim przypadku nazywanej paliatywną. Warto
          nawet tu na forum zapytać o ośrodki w Polsce, które specjalizują się w leczeniu
          raka płuc i tam zasięgnąć jeszcze konsultacji. Mogę podac link strony Polskiej
          Unii Onkologii, gdzie wskazano postępowanie przy nowotworach płuc
          www.puo.pl/pdf/nowotwory_pluc.pdf
          W sumie to jeśli masz możliwość szczegółowego przedstawienia stanu chorobowego
          taty lekarzowi z Nowego Jorku to mniej pewnośc, że jest jeszcze jakieś pole
          manewru w zastosowaniu odpowiedniego leczenia okologicznego.
          pozdrawiam i dziękuję za pamięc o mojej żonie
          Robert
          • malgoska182 Re: Taxol 24.08.06, 00:31
            Robercie serdecznie dziekuje. Dzisiaj moj tatus byl w Lecznicy Prosen(Wolska i
            Plocka) . Tam mamy mila Pania doktor , ktora zajela sie ustalaniem leczenia
            przeciwbolowego tausiowi. 2 tygodnie temu byl poddany naswietlaniu
            paliatywnemu. Bardzo dobrze to zniosl. Dzisiaj znowu byla pochwala od pani
            doktor za kolejne kilogramy na wadze i wielka chec do zycia.W poniedzialek
            tatus odbyl 3 godzinna podroz w jedna strone samochodem i tez nie czul
            zmeczenia. Od dzisiaj zmniejszona dawke lekarstw przeciwbolowych . Wiec chyba
            naswietlanie dziala. Tatus dostal duzy zastrzyk energii ( teraz druga siostra
            poleciala do tatusia ).Z racji ,ze nacieki z pluc sa rowniez na watrobe bardzo
            sie denerwujemy o watrobe i jej dzialanie. 4 wrzesnia bedzie usg jamy brzusznej
            i watroby . Za 3 miesisce pani doktor obiecala zrobic rezonans tego
            nieszczesnego kregoslupa , gdzie przezuty sa najwieksze. Cieszymy sie z kazdego
            dnia tatusia bez bolu ,z wieksza energia , bojowym nastawieniem do walki .
            Raz jeszcze dziekuje za pomocny link do strony o nowotworach zlosliwych pluc.
            Widze znajome nazwiska autorow. Czesc z nich pracuje w Klinice chorob pluc na
            Plockiej ( szczeze mowiac nie mam stamtad najmilszych wspomnien)
            Malgorzata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka