Dodaj do ulubionych

CZAP ! co u Ciebie ??

29.09.06, 14:59
Hej Czap,

Co u Ciebie słychać? Dawno się nie odzywałeś...

Pozdrawiam,
Anka
Obserwuj wątek
    • czap Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 03.10.06, 22:13
      Jestem. Dzieki. Nie napiszę dzisiaj nic wiecej, bo brakuje mi odwagi. Przed
      chwilą dopiero przeczytałem, że mój kumpel Patryk , no właśnie - do jutra.
      Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam mocno wszystkich.
      • gontcha Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 03.10.06, 22:18
        Dobrze, że się odedzwałeś, bo się zastanawiałam co z Tobą..
        Pozdrawiam,
        Anka
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 04.10.06, 09:43
        Czap, bardzo jednak liczę na to, że napiszesz co u Ciebie! Trzymaj się
        chłopie...
    • czap Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 05.10.06, 00:23
      Przepraszam za długą nieobecność. Potrzebowałem takiego całkowitego odcięcia na
      jakiś czas od problemu raka. Cały miesieczny urlop leniuchowaliśmy rodzinnie,
      zaczynając dzień od sniadania na tarasie, obserwując jak ptactwo wodne - na
      czele z czaplami szarymi - brodzi w naszym bajorku. Wieś jest urokliwa.
      Przeprowadziliśmy się na Kaszuby dwa lata temu, by poszukać spokoju. A tę
      sielankę przerwała moja choroba. Gdzieś w głębi duszy myślę sobie, że musi być
      równowaga - nie można mieć wszystkiego: wykształcenie, wspaniała, mądra żona,
      dobre prace zawodowe, potem niemożność posiadania dzieci, ale zaraz potem-
      szczęśliwa adopcja słodkiego urwisa Antosia, podróże, dom na wsi - wszystko jak
      w bajce lub tandetnym scenariuszu filmu amerykańskiego - i do tego nieproszony
      gość-rak. Ten ostatni właśnie wszystko zrównoważył i ja się na to godzę.
      Pokornie próbuję normalnie żyć tak długo, jak to będzie możliwe.
      Jeszcze nie tak dawno sądziłem, że jestem tak psychicznie przygotowany na każdą
      ewentualność , ze wskazaniem na tę najgorszą, że nie będzie mnie dotyczył lęk
      przed powrotem ostrej choroby. Ale teraz już wiem, że tak nie jest. Jutro mam
      wizytę u onkologa. Ten postanowi, czy będę operowany. Niby badania usg są
      optymistyczne, ale coś się chyba dzieje.
      Dziękuję Wam wszystkim, za empatię, pamięć i wsparcie jakie niesiecie w postach
      wszystkim takim, jak ja i mnie podobnym. Postaram się już nie znikać i również
      mieć swój wkład na forum. Pozdrawiam serdecznie
      • tolka3 Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 05.10.06, 08:57
        Bardzo dobre postanowienie, nie znikaj :) Czap, rzeczywiście piękny scenariusz.
        Gdyby tylko udało się zapomnieć o chorobie. Wierzę, że tak będzie. Niech będzie
        tylko wspomnieniem, pokonaj ją, bo sukecesy można odnieść we wszystkich
        dziedzinach życia, to nieprawda, że musi być równowaga, a Ty będziesz
        doskonałym tego przykładem. Z kogoś musimy brać przykład prawda? :) Przesyłam
        buziaki małemu Antosiowi i Twojej żonie, a za Ciebie trzymam kciuki i nie
        puszczę, aż tu napiszesz, że trzymać już nie muszę, bo nieproszony gość zniknął
        na zawsze.
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 05.10.06, 09:37
        Czap, cóż mogę napisać zagladaj tu, pamiętamy o Tobie :-)
        • czap Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 06.10.06, 00:10
          No tak, dzisiaj po wizycie u mojego onkologa (wizyta kontrolna) dowiedziałem
          się, że było ze mną bardzo żle, ale obecne wyniki badań wskazują na niebywałą
          zmianę na dobre. Nie będzie operacji, bo nie ma co operować. Jedynie miejsce po
          radio jest wciąż obolałe, ale to podobno tak już będzie. Kolejne badania
          dopiero w nowym roku.
          Reasumując, aby dodać optymizmu:
          wykryto złośliwego w styczniu br już z przerzutami do węzłów, ale rokowania
          pomimo to, były duże ( przynajmniej takie komunikaty otrzymywałem)podano
          chemię, po 3 kursie - badania i wykryto rozległe przerzuty do węzłów w 1/4
          klatki piersiowej-tak jakby chemia spowodowała gwałtowny rozwój choroby.
          Rokowania spadały z tygodnia na tydzień i już nikt tego nie krył przede mną.
          Potem intensywna radioterapia 4 tygodnie i dogrywka - jeszcze tydzień, potem
          zaraz leczenie ogólne. Jak to określił doktor: spadłem na 4 łapy. Te dwie
          odstępuję, żeby ktoś z Was miał 4. Pozdrawiam
          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 06.10.06, 09:39
            Czap! Tak bardzo, bardzo się cieszę z tych optymistycznych wieści!!!!:-))))
          • gontcha Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 06.10.06, 22:48
            Bardzo się cieszę Czap, że jest do przodu .. oby tak dalej :)))
            Czytałam Twoja historię i jakbym czytała swoją... Koniec studiów, stabilizacja
            życiowa, dom, rodzina...i nagle trach...niespodzianka niemiła. Dwa dni przed
            porodem i upragnionym pierworodnym... Ale to dało mi potężną motywację.
            Dzisiaj mój synek Michał to cudowny dzieciak (choć czasem żywiołowy) - w
            grudniu skończy 6 lat :)
            Pozdrawiam serdecznie Ciebie, żonę i Antosia :)
            Anka
            • 374.4w Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 08.10.06, 12:58
              to nie zawsze tak,
              u mnie rak jakby był na dobicie, pozbiera sie czy nie. Pojawił sie w czasie gdy
              miałam dużo problemów, byłam w trakcie rozowodu, walki o siebie, swoje ja, było
              to dla mnie być albo nie byc psychiczne i wtedy przyszedł chyłkiem. Poradziłam
              sobie ze wszystkim i teraz powtarzam, że będę długo zyć, żeby zdązyć byc
              normalna szczęśliwą kobietą
              • gontcha Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 08.10.06, 14:39
                No pewnie, że nie ma na to żadnych reguł. Jednego dopada w 'rozkwicie',
                drugiego w dołku... osobę młodą, starszą... Nigdy nie wiemy co może nas
                spotkać. Choroba nauczyła mnie zaś jednego - cieszyć się życiem na bieżąco
                (choć miewam i złe okresy, jak każdy). Oduczyła beztroski, odkładania wielu
                rzeczy na 'potem'. Powiedziałam sobie: wychoruje się teraz, a potem do samej
                setki już spokój :))) Poradzimy sobie 374.4 i na pewno będziemy szczęśliwymi,
                zdrowymi kobietami :)))
                Z całego serca życzę tego.
                Pozdrawiam ciepło,
                Anka
                • koofel Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 08.10.06, 16:37
                  Mogłabyś być ,z racji wieku, moją córką,a to ja uczę się od ciebie pogody
                  ducha.Mądra z ciebie dziewczyna.
                  • gontcha Re: CZAP ! co u Ciebie ?? 08.10.06, 17:13
                    Dzięki Koofel :)))
                    Jak napisałam, miewam kryzysy, ale trzeba wziąść się w garśc i do przodu...
                    Przecież nie można pozwolić, by choroba zawładnęła naszym życiem... wręcz
                    przeciwnie. Akurat jestem teraz w fazie lekkiego 'zdołowania', ale muszę sobie
                    z tym poradzić - jest to też jednym ze skutków ubocznych leczenia sterydowego
                    (źle je znoszę). Jeszcze trochę, a potem spokój do samej 'setki' :)

                    Trzymam mocno kciuki za Twoja srodową kontrolę !!! Oczywiście napiszesz, że
                    było trochę strachu i wszystko jest oki... wierzę w to i czekam na wieści.

                    Pozdrawiam serdecznie,
                    Anka

                    PS. 'Lepiej diabła pokonać, niż zostać pokonanym przez niego' - ta maxyma jest
                    pod kazdym moim postem, tylko że po francusku :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka