jo81joanna
27.10.06, 15:19
Dzis w nocy przestala cierpiec...., mimo ze my teraz cierpimy to w naszych
sercach ona zyje nadal i tak pozostanie.
Byla cudowna osoba i wszyscy taka ja zapamietamy.... nie zasluzyla na
cierpienie i bol, przez ktory przeszla, ale to juz nie nasza byla decyzja....
tak mialo byc.
Miala 45 lat.
Wszystkim Wam dziekuje za wsparcie na kazdym poscie, ktory tu otworzylam -
bylo to dla mnie niezmiernie wazne, pomocne.
Razem z Mamusia dziekujemy Wam.
A innym walczacym z podobnym chorobskiem, zyczymy wytrwalosci i nadziei bo
ona umiera ostatnia.