23.11.06, 20:53
Nie wiem czy powinnam pisać akurat na tym forum to co mi przyszło do głowy jak
oglądałam dzis wiadomosci wieczorne, ale moze sie podziele.
Rozumiem tragedie rodzin oraz osob, ktore zginely w tej kopalni i ich bol, bol
zwiazany ze strata bliskich, mnie tez to spotkalo, ale zaczyna mnie nieco
uwierac jedna rzecz.
Slyszy sie ciagle, ze pieniadze na rodziny poszkodowanych zbiera wiele
organizacji, a telewizja polska chce przekazac rodzinom milion zł.
Czy rodziny te sa w groszej sytuacji i bardziej cierpia niz rodziny ludzi
zmarlych na raka? Czy nie lepiej by bylo choc czesc tych pieniedzy przeznaczyc
na badania dla chorych na raka, ktorzy jeszcze zyja i mozna ich uratowac?
Ilu ludzi umiera na raka rocznie, bo nie stac ich na prywatne badania, a
najblizszy termin badania na NFZ maja za pol roku albo za rok? O tym sie nie mowi.
Moze by tak czesc tych pieniedzy przeznaczyli na worki zywieniowe, aby nie
glodzic chorych na raka w ostatnim stadium choroby i im nie dokladac cierpien
na koniec?
Zaczyna mnie denerwowac takie publiczne ciagle gadanie o tragedii narodowej,
tak jak by nie bylo tragedia to, ze mase ludzi umiera rocznie na raka i to
czesto z tytulu braku pieniedzy na badania! Mozna by było tych ludzi uratowac!
Ja nie moge sie doprosic skierowania na cytologie i USG, mimo, ze moja mama
zmarla na raka jajnika, bo mnie przysluguje USG wedlug NFZ tylko wtedy kiedy
cos sie juz dzieje( czyt. jak masz np. spore wodobrzusze), a nie profilaktycznie.
Mysle osobiscie, ze czesc z tych pieniedzy mozna byloby przezanczyc na
ratowanie zycia ludziom, ktorzy jeszcze zyja, ale moje osobiste zdanie i tak
nie ma zadnego znaczenia.



Obserwuj wątek
    • d.dol Re: Górnicy. 23.11.06, 20:58
      Liina czytam od jakiegoś czasu Twoje posty i mnie powoli krew zalewa
      weź może do serca to co piszą inni...
      odnoszę wrażenie,że dyżurujesz na tym forum - szkoda tylko,że nic mądrego nie
      wnosisz
      • liina Re: Górnicy. 23.11.06, 21:10
        Dziekuje za uwage.To byly tylko moje przemylsenia, ktorymi chcialam sie
        podzielic. Nie musisz czytac jak ci sie nie podoba lub masz inne odczucia o ile
        sie w ogole nad tym zastanawiasz.
        Nie wiem w jakiej sytuacji jestes , ale gdyby ktos ci bliski chory na raka
        glodowal tak ze trzy miesiace przed smiercia z tytulu braku kasy na worki
        zywieniowe albo zmarl by ci ktos bliski, bo by cie nie stac bylo na prywatne
        badanie, to pewnie by ci ta sama mysl do glowy przyszla, a moze nie?
        • d.dol Re: Górnicy. 23.11.06, 21:30
          Liina Twoje posty atakują jak spam - Twoja kłótliwa natura przysłania Ci
          cierpienie innych na tym forum i nie chodzi mi tutaj tylko o post o Górnikach
          Twoje jasnowidzenie w stylu :" twoj ojciec umrze i bardzo szybko" rozwalają
          mnie na łopatki
          • liina Re: Górnicy. 23.11.06, 21:42
            Przestan dol nadinterpretowac zlosliwe.Przy zbyt niskiej hemoglobinie podanie
            chemii moze zabic, pomylilam sie w jednostkach, ale nie przeinaczaj tego co
            napisalam.

            Gdybys wiedziala jak cierpia ludzie glodujacy przed smiercia po 3 miesiace z
            tytulu braku kasy w NFZ na worki zywieniowe albo zmarla by ci matka, bo bys nie
            miala na prywatne USG, to bys szybko zdanie zmienila.Zapewne stac cie na
            prywatne USG oraz inne badania, skoro stac cie na internet i komupter, wiec
            pewnie za duzo nie myslisz o tytch, ktorych na to nie stac i ktorzy z tego
            tytulu umieraja.
            Nie mam nic przeciwko temu, ze panstwo wspiera rodziny ofiar z kopalni, ale mam
            cos przeciwko temu, ze panstwo wspiera rodziny ofiar smierci wybiorczo.

      • vanillaice Re: Górnicy. 23.11.06, 21:19
        No właśnie, lino. Rodziny tych górników też jeszcze żyją. Popieram
        poprzedniczkę. Zastanów się choć czasami nad tym co piszesz. Może nie powinnam
        tego pisać, ale moi rodzice są Ślązakami i rozumiem co czują tamci ludzie.
        Zresztą to temat nie na to forum.
        • liina Re: Górnicy. 23.11.06, 21:33
          ok. nie chcialam nikogo urazic.
          Znam rodzine, gdzie matka poszla do ziemi i osierocila 4 dzieci, bo nie stac ja
          bylo na prywatne USG, a panstwowe miala za pol roku.To nie jest tragedia?
          To jest mniejsza tragedia? Tym dzieciom nie nalezy sie taka sama pomoc jak
          dzieciom gornikow?

          Tak sie sklada, ze akurat pracuje z takimi rodzinami i widze jak to wyglada.
          Mysle, ze wszystkich nas na tym forum stac na prywatne USG czy inne badanie,
          skoro nas stac na internet i mysle,ze wielu z nas slyszy, ze sytuacja jest
          ciezka, ale chyba niewielu z nas wie, ilu ludzi umiera na raka, bo ich nie stac
          na USG i nikt sie ich nie pyta skad wezma kase na prywatne USG,a panstwo polskie
          im nie pomoze, najwyzej umra i tez osieroca dzieci, to jest mniejsza tragedia?

          Moze rzeczywiscie nie jest to dyskusja na to forum i w ogole nie ma sensu o tym
          rozmawiac.
    • gontcha WSTYD I HAŃBA!!! 23.11.06, 21:04
      Pomyśl o tym, że 23 OSOBY ZGINĘŁY TRAGICZNIE!!!
      Pomyśl o tym, że żony zostały bez mężów, a dzieci bez ojców!!!
      Pomyśl, że wiele z tych rodzin zostanie pewnie bez środków do życia (sytuacja
      na Ślasku) !!!

      POMYŚL O TRAGEDII ...

      ...ALE TY NIE MYŚLISZ, NIESTETY!!!
      • liina Re: WSTYD I HAŃBA!!! 23.11.06, 21:17
        Wspolczuje im, ale nie bardziej niz zonom, ktore zostaly bez mezow, ktorzy
        zmarli na raka lub w inny sposob oraz dzieciom, ktorym zmarli ojcowie na raka
        lub w inny sposob.
        Wspolczuje im, ale nie bardziej niz dzieciom, ktore zostaly bez srodkow do zycia
        wraz ze swoimi matkami na skutek smierci ojca w wyniku raka lub innej choroby,
        gdyz rodzina mieszka np. w Olsztynie lub na Kujawach, gdzie jest najwiekszy
        wskaznik bezrobocia i tez nie maja z czego sie utrzymac.
        Mysle, ze kazda z tych tragedii ma taka sama wage i wymaga takiej samej
        uwagi.Mysle, ze dzieci osierocone przez ojcow lub matki, ktorzy zmarlli na raka
        lub w wyniku innych chorob, nie cierpia mniej niz dzieci tych gornikow.Wszystko
        jest jednakowa tragedia ludzka.Bez wyjatku i uwazam, ze nie nalezy traktowac
        zadnych z ofiar tych tragedii w sposob uprzywilejowany.
        • gontcha Re: WSTYD I HAŃBA!!! 23.11.06, 23:00
          Więc się zastanów zanim coś napiszesz.
          To ze mamy chory system ochrony zdrowia w Polsce to fakt niezaprzeczalny, ale
          trzba miec odrobine taktu, wyczucia i poszanowania innych też.
          Ci Górnicy wyszli do pracy...i juz nie wrócili :( Ludzie, którzy odchodzą na
          raka nie odchodzą nagle...to tez wielka tragedia dla rodzin i przyjaciól, ale
          innej kategorii.
          Poza tym nie do końca masz rację.
          Czepiasz się ze telewizja (TVN konkretnie) przekazuje milion złotych. To jest
          prywatna stacja i prywatne pieniądze. Czemu nie czepiłas sie wcześniej, jak
          zbierali na domy dziecka? A czemu nie piszesz, ze wspierają też wielu chorych i
          ratuja im życie - fundacja 'Nie jestes sam' zrobiła (i robi cały czas) wiele
          dobrego dla zwykłych ludzi - dla przypomienia chocby: zbiórka pieniędzy dla
          dzieci z mukowiscydoza. Widzisz tylko jedna stronę medalu?
          Nie da się pomóc wszystkim... Robert napisał: trzebaby kilku kanałów w TV i nie
          nadążałoby sie z drukowaniem pieniędzy.

          Ale nic nie usprawiedliwa Twojego posta i tak.
          Jest (dla mnie) obrzydliwy i już.
          Więcej taktu i wyczucia...
    • emgoro Re: Górnicy. 23.11.06, 22:22
      Liina przeżyłaś osobistą tragedię tracą swoją ukochaną mamę i ta sytuacja oraz
      jej cierpienie nie nauczyło Ciebie pokory?
      Ta górnicza tragedia dlatego właśnie jest narodowa, bo jest wielka na dużą
      skalę. Pieniądze dają i zbierają dlatego, że sprawa jest nagłośniona i jest to
      naprawdę tragedia, która porusza nie tylko rodziny i przyjaciół zmarłych
      tragicznie górników. Nie można powiedzieć o każdej ludzkiej tragedii i do
      każdego dotrzeć, bo to my ludzie tworzymy takie relacje i tak właśnie dzisiaj
      wygląda ten konsumpcyjny świat. Musielibyśmy stworzyć kilka kanałów
      telewizyjnych, a bank nie nadążyłby drukować pieniędzy, bo nie byłoby innego
      wyjścia. Wiem, że w każdym zakątku świata w każdej chwili dzieją się ludzkie
      dramaty i tragedie i tam też nie wszystkim się pomaga. Niestety.
      Problem, który przytasz jest ważny, ale to system jest chory i rozwiązanie
      systemowe w NFZ. Każda tragedia jest ważna i osobista, ale na Boga nie wywlekaj
      tych rzeczy przy takiej okazji, bo trzeba uszanować to co się stało.
      Mnie porusza każda tragedia na tym forum, czy wtedy kiedy sytuacja jest zła lub
      krytyczna i wtedy kiedy ktoś odchodzi. To, że nie wszystkim odpisuję wtedy nie
      znaczy, że o tym nie myślę i w jakiś sposób mnie nie dotyka. Pomódl sie za tych
      górników oraz ich rodziny i wyrzucić z siebie słowo przepraszam, bo niektórym
      na tym forum to się od Ciebie należy.
      Robert
      • attenna11 Re: Górnicy. 23.11.06, 22:37
        SŁOWA TO OLBRZYMIA BROŃ ,MOGĄ MOCNO ZRANIĆ A RANA JEST WTEDY BARDZO GŁEBOKA...
        pamietaj o tym liina :(
        • liina Re: Górnicy. 24.11.06, 07:14
          Media rozdmuchuja smierc gornikow, bo im to kase nabija.Slanie przez rzad
          pieniedzy dla rodzin ofiar i itd. Latwiej jest dac pieniadze na rodziny 23
          gornikow i rozdmuchac to wszytko odpowiednio w prasie i mediach, niz dac
          pieniadze tym, ktorzy umieraja, bo ich nie maja. To taka forma
          politycznej-medialnej- wyborczej propagandy. Gdyby zaczeli rozmuchiwac ilu ludzi
          umiera rocznie, bo nie stac ich na prywatne badanie, to to by raczej nie
          przynioslo wielkiego zachwytu dla rzadu.
          Nie chcialam nikogo urazic i nie uwazam, ze tym ludziom sie pomoc nie nalezy,
          ale uwazam, ze taka sama pomoc jak im nalezy sie wszytkim osieroconym dzieciom w
          Polsce oraz wszytkim rodzinom, ktore zostaly bez glowy rodziny i nie maja za coz
          zyc, a to nie dotyczy tylko 23 rodzin gornikow.To dotyczy tysiecy ludzi.
          Jezli rzad pomaga rodzinom gornikow, to pownien w jednakowy sposob pomoc innym
          rodziom znajdujacym sie w takim samym polozeniu, a tego nie robi niestey.

          "Ci Górnicy wyszli do pracy...i juz nie wrócili :( Ludzie, którzy odchodzą na
          raka nie odchodzą nagle...to tez wielka tragedia dla rodzin i przyjaciól, ale
          innej kategorii."

          Uwazam, , ze nie na miejscu jest porownywanie sposobu smierci. SMierc to smierc.
          Rodziny przyszyly szok, bo nie spodziewaly sie, ze ktos bliski odejdzie w
          najblizszych godzinach, ja przezylam szok, kiedy patrzylam jak moja matka umiera
          w cierpieniach i zaden z tych szokow nie jest mniejszy ani wiekszy.

          Przepraszam jesli kogos urazilam. Nie to bylo moim zamierzeniem.
          • kaczka78 Re: Górnicy. 24.11.06, 09:24
            Wiem jak tragicznie leczy się w tym kraju. Człowiek musi sam się naczytać i
            patrzyć na ręce lekarzom. Uskutecznia się wtedy teoria spiskowe bo tych dobrych
            i prawdziwych jest wielu ale można trafić też na drani.

            Kasy jest mało, ale jakoś daję radę jak pokombinuje. Mogę sobie na szczęście na
            to pozwolić. Mam szereg kanałów informacyjnych dzięki którym wiem gdzie mam się
            udać. Łatam państwówkę prywatnym ubezpieczeniem i prywatnymi wizytami. Jak mam
            fundusz idę i robię za kasę badania bo może wtedy kto inny dostanie łatwiej to
            cholerne skierowanie.

            Czasem patrzą na mnie często jak na chipochondryczkę jak idę na wizytę w celu
            kontroli. Kurcze ale jaja nie ma dolegliwości bólowych. Nie stać mnie na raka i
            leczenie po kilka, kilkanaście tysięcy na miesiąc.Na państwo nie liczę. Zrobię
            tyle ile się da żeby go nie mieć albo żeby wcześniej go wykryć.

            Dopóki nie będziemy zapobiegali skótkom sytuacja będzie taka chora. Tak
            naprawdę dobra profilaktyka to koszt minimalny w stosunku do leczenia ostatnich
            faz choroby prawda>? A jaki jest tak naprawdę koszt dobrego zadbania o
            bezpieczeństwo górnika o jego wynagrodzenie i ubezpieczenie? NIe interesowałam
            się tym ale jak usłyszałam za ile oni tak ryzykowali to myślałam że się
            zakrztuszę kawą. Taka płaca za takie ryzyko?????

            Współczuję żonom i dzieciom tych górników i współczuję cierpiącym z powodu
            ciężkich chorób. Nie da rady porównywać tych tragedii i tego bólu.
          • pdragun Re: Górnicy. 24.11.06, 11:40
            Witajcie

            Przeczytałam wszystkie posty w tym temacie bardzo dokładnie. Miałam nie pisać
            ale stwierdziłam jednak że powinnam się wtrącić. Moim zdaniem ale zaznaczam moim
            zdaniem post liiny był wyrazem jej bólu rozpaczy i faktu że nie umie pogodzić
            się ze śmiercią najbliższej dla niej osoby. Posty linny czytam nie tylko na tym
            forum ale i na innym dotyczacym żąłoby i straty i faktycznie są one zabarwione
            łzami bólem rozpaczą a przede wszystkim tym przez co przeszła i na co musiała
            patrzeć. Ja nie bronię nikogo ale jednoczesnie jestem w stanie zroumieć jej
            podejście. Wiem że wypowiedzi jej budzą sprzeciw i wszyscy się oburzacie ale
            każdy ma prawo powiedzieć co sądzi. Nie mówię że do końca ją popieram ale jestem
            w stanie zrozumieć jej stosunek do świata po tym co przeszła. Oczywiście ja nie
            umniejszam tego co przeszli i przechodzą ludzie tutaj na tym forum sama jestem
            jedną z takich osób ale czasem śmierć bliskiej osoby w cierpieniach i
            meczarniach może wypaczyć spojrzenie na swiat. Zrozumcie ja i postarajcie się ja
            pocieszyc a nie tylko agresywnie negowac jej zdanie. Ja też zyję w ogromnym
            poczuciu straty bolu cierpieniu po stracie najukochańszej mamusi 7 miesięcy
            temu. Moja mimi umierała w niewyobrazalnych dla mnie męczarniach i ja na to
            patrzyłam trzymając ją za rekę. Też zadawałam sobie pytanie dlaczego? dlaczego
            Bóg pozwolił jej odejsc w taki sposób? Itd itd. Ale niesety życie toczy się
            dalej nie mowię że się o tym zapomina bo to w człowieku zostanie do końca zycia
            ale liino nie możemy też przestać widzieć tragedii innych ludzi. Ja wiem że jak
            człowiek przeszedł to co ty czy wielu tutaj innych ludzi to może patrzec na
            świat z perspektywy swojej tragedii. Ale myslę że to nie jest do końca tak.
            Tragedia która się wydarzyła na Sląsku pokazuje że ludzie umieją się ze sobą
            solidaryzować w bólu i cierpieniu. Nie mozesz pisać że czemu im dają pieniądze a
            innym potrzebujacym nie. Tego tak naprwdę nigdy nie bedziesz wiedziała bo takie
            jest zycie.Nie mówię że trzeba się z tym godzić ale nie mozna też umniejszać
            tragedii rodzin które pozostały bez najczęściej jednynych zywicieli rodziny.
            Widzisz na raka jak dotad nie ma lekarstwa wiem że profilaktyka i nasza chora
            słuzba zdrowia nie pomagaja chorym w odzyskaniu zdrowia, wiem że odbierają
            ostatnią nadzieje ale tej tragedii mozna było zapobiec rozumiesz. Ci ludzie
            mogli życ? My narazie w walce z rakiem przegrywamy ale nadejdą mysle lepsze
            czasy. Jestem naukowcem i mam nadzieje że znajdziemy na niego sposób ale na
            naszą chora słuzbe zdrowia jeszcze pewnie długo nie. Owszem trzeba nagłasniać
            sprawe problemów w służbie zdrowia i dobrze ze piszesz o tym ale nie kosztem
            ludzi którzy w wyniku zaniedbań stracili bliskich. Dla ciebie śmierć twojej
            mamusi to tragedia, dla mnie śmierć mojej, dla kogoś innego strata w wypadku
            samochodowym czy z wielu innych przyczyn. Nie ma smierci leszej lub gorszej a to
            że w obliczu takiej tragedii ludzie umieją współczuc jedni drugim to tylko daje
            siłę i nadzieje że nie jestesmy potworami.
            Patrycja
            • liina Re: Górnicy. 24.11.06, 14:33
              Moj post zostal napisany po to aby zaznaczyc, ze nie ma smierci lepszej ani
              gorszej, a wszyscy cierpimy tak samo po stacie kogos bliskiego, niezaleznie od
              tego, czy zmarl on na raka czy zginal w wypadku i wszystkim nalezy sie takie
              samo wspolczucie i taka sama pomoc.
              Jednakze nasz rzad dzieli niestety smierc na lepsza i gorsza, rodmuchujac,
              wspolczujac,dajac dodatkowo wsparcie finansowe jednym rodzinom , a innym nie
              dajac tego.
              Mam znajomego, ktory pracuje w zakladzie pogrzebowym i twierdzi, ze zmarlych
              na raka to maja tyle "zwózek", ze ledwo sie wyrabiaja. Normalnie mna
              wstrzasnelo i do tej pory mna trzesie jak sobie przypomne co powiedzial, moja
              mama tez byla jedna z tych "zwózek".O tym sie nie mowi.
              Czy to nie jest rownie wstrzasajace jak smierc tych gornikow?

              • barbara1910 Re: Górnicy. 24.11.06, 15:38
                liina napisała:

                > Moj post zostal napisany po to aby zaznaczyc, ze nie ma smierci lepszej ani
                > gorszej, a wszyscy cierpimy tak samo po stacie kogos bliskiego, niezaleznie od
                > tego, czy zmarl on na raka czy zginal w wypadku i wszystkim nalezy sie takie
                > samo wspolczucie i taka sama pomoc.
                > Jednakze nasz rzad dzieli niestety smierc na lepsza i gorsza, rodmuchujac,
                > wspolczujac,dajac dodatkowo wsparcie finansowe jednym rodzinom , a innym nie
                > dajac tego.
                > Mam znajomego, ktory pracuje w zakladzie pogrzebowym i twierdzi, ze zmarlych
                > na raka to maja tyle "zwózek", ze ledwo sie wyrabiaja. Normalnie mna
                > wstrzasnelo i do tej pory mna trzesie jak sobie przypomne co powiedzial, moja
                > mama tez byla jedna z tych "zwózek".O tym sie nie mowi.
                > Czy to nie jest rownie wstrzasajace jak smierc tych gornikow?
                >

                No właśnie mój mąż zmarł na raka i prócz zasiłku pogrzebowego z ZUSu ,żadnej
                innej pomocy ani ja ani dzieci nie otrzymałyśmy.Ale kogo to obchodzi...I tak jak
                pisałam już jutro wszystko powróci do normalności.Pewnie do następnej większej
                tragedii...A przecież tak naprawdę codziennie są tragedie ale o tym się nie
                nagłaśnia.Mogę tylko powiedzieć ,że jest mi przykro z powodu tej tragedii.Ale
                takie jest życie...Jest wiele osieroconych dzieci.
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Górnicy. 24.11.06, 09:52

      Każdy z nas kiedy spotyka się z tragedią ma poczucie, że świat się wali i że
      nikt dotąd nie cierpiał tak mocno jak on.
      Nie ma sensu porównywanie i tworzenie rankingów, która tragedia jest większa,
      kto bardziej cierpi i komu należy się współczucie i wsparcie.

      A co do strony materialnej. Rok temu po katastrofie na terenia Targów
      Katowickich wszyscy prześcigali się w deklaracjach, kto i jaką kwotą wesprze
      rodziny osób, które wtedy zginęły. Te deklaracje pozostały na papierze.
      Uważam, ze tak będzie także w tym przypadku. Tragedie przyciągają dobroczyńców
      tylko wtedy, gdy mogą oni o swym miłosierdziu powiedzieć w świetle kamer. Kiedy
      te gasną, miłosierdzie zwłaszcza dobroczyńców instytucjonalnych znika :-(
      Dlatego hospicja zmagają się z brakiem pieniędzy. Pomoc im po prostu się z
      punktu wizerunkowego mało opłaca.
    • rima Re: Górnicy. 24.11.06, 10:43
      A ja Wam powiem, że bardzo często nie zgadzam się z tym co pisze liina, ale w
      tym przypadku po trochu przyzanm jej racje. Oczywiscie pomijam temat, kto
      bardziej cierpi, czy rodziny osob ktore umieraja przy raku czy te rodziny
      ktorych bliscy odchdoza niespodziewanie (moja mama chorowala 2,5 roku i dla
      mnie tez to bylo niespodziewanie i tyle...). Ogromnie wspolczuje rodzinom
      ofiar, i gornikow i tych z tragedii sprzed roku i wszystkim innym. Kazda
      historia i kazda tragediaq jest inna, ciezka do przezycia...
      Jednak to copisze liina ze co roku ludzie umieraja na raka w kilkukrotnie
      wiekszych ilosciach niz wspomniani gornicy, to nitk nie mowi... Ja tez sobie
      nie zdawalm sprawy dopoki nie odeszla moja mama... Wowczas to zobaczylam ogrom
      grobow ktore kazdego dnia przybwya na cmentarzu, z czego garsta to ludzie
      umierajacy tragicznie lub na inne schorzenia niz rak... Tylko w jendym tygodniu
      naliczylam 52 groby... 52 osoby, odeszly w ciagu ejdnego tygodnia ( w tym
      dzieci) z czego wiekszosc na raka i co??? I nic... Nawet lokalna prasa o tym
      nei wspomina.
      Taki ten kraj jest, ze jak chce to rozdmucha a jak chce to przemilczy, wszystko
      wg wlasnego uznania....

      Moze zaczeli by tak glosno mowic o tragedii ktora rozgrywa sie w kazdym
      miescie, w kazdej wsi, a nazywa sie ona rakiem...
      • barbara1910 Re: Górnicy. 24.11.06, 11:17
        W zupełności zgadzam się z moimi poprzedniczkami.Minie trochę czasu i zapomną o
        tragedii i o pomocy ,ale ile jest innych tragedii. O tym się nie mówi.Ktoś
        ginie na drodze ,pojedyncze przypadki śmierci górników,kierowców,można by
        wymieniać i wymieniać .Pomocy żadnej...Jestem samotną matką z dwójką dzieci i
        zero pomocy.Bo wiele rzeczy mi się nie należy.Pozliczją mi wszystkie zasiłki i
        wychodzi dochód który przekracza...tylko o 20 zł...Śmieszne ale prawdziwe,taki
        jest nasz kochany rząd .Trzeba się samemu borykać z problemami i kosztami.I
        nikogo to nie obchodzi.
        • amikeo Re: Górnicy. 24.11.06, 13:58
          Ludzie, nie ma śmierci gorszej czy lepszej, nie ma śmierci, na która jesteśmy
          sie w stanie przygotować. Stopniujecie wartości, których stopniowac się nie da.
          Życie jest jedno drugiemu równe!
          Ja też akurat uważam, że ta cała nagonka medialna, to jest jeden cyrk, naprawdę
          formę medialnej żałoby mamy w Polsce opanowaną do perfekcji. Uważam też, że te
          zbiórki i ta pomoc to tylko zwykłe obietnice, bez pokrycia, co potwierdziła
          tragedia na w Hali Katowickiej.
          Ile ludzi każdego dnia ginie nie ze swojej winy na drogach, ilu umiera na raka
          czy zawał serca, ilu przy wykonywaniu swoich codziennych obowiązków zawodowych
          (policjanci, żołnierze)? Dla każdej rodziny to jest jej osobista tragedia, jej
          żałoba, z którą boryka się sama, i życie potem często biedne, smutne i bez
          perpsektyw. I gdzieś tam rak na set przypadków media zauważą czyjąś tragedię,
          nasycą się na dwa-trzy dni i czekają na kolejną, równie medialna. To jest
          obrzydliwe, i to bardzo kłuje w serce i oczy. Tu właśnie potrzeba taktu i
          wyczucia: w próbie przeżywania tragedii innych.
    • marta11 Re: Górnicy. 25.11.06, 23:13
      Nie rozumiem oburzenia wypowiedzią Linii. Czy w obliczu tragedii nie można
      zwrócić uwagi na nieadekwatnosc reakcji na nia? To nie było nietaktowne. Nie
      obrażało nikogo wg mnie. Jestem osobą dosyć silnie przezywającą tragedie
      narodowe, wruszają mnie one, chcę pomóc i soldaryzować się z rodzinami ofiar.
      Mimo to odniosłam wrażenie przesady. W mediach i rządzie. Cieszę się, że
      rodziny dostaną pomoc. Chociaż one! Można by rzec skorzystają na okazji, że
      umarło 23 górników naraz a nie osobno badź w wyniku choroby. I to nie jest
      ironia czy zawiść, takie są realia w naszym kraju. 3 dni żaloby narodowej to
      przesada. Wiem, że to co piszę może być uznane za kontrowersyjne ale tragedie
      przeżywa się z serca a nie nakazu. Po co telewizja chwali sie, że da milion
      złotych? Niech da a nie mówi o tym. Czuję wszechogarniający PR, reklamowanie
      się polityków, mediów jakie są dobre i zainteresowane. Ale tylko tą tragedią.
      Relacje na zywo z akcji ratowniczej były jak najbardziej potrzebne ale potem to
      już męczenie materialu. To straszne, że rząd nie robi np we współpracy z
      mediami takich dni w różnych sprawach. Trzeba się skupiać na profilaktyce i
      leczeniu, nie tylko raka ale i innych chorób, a atkże patologii, nędzy. A także
      i bhp, w kontekście górnictwa. Czemu tak mało jest o profilaktyce? Tragedię w
      kopalni trzeba wykorzystać by nigdy podobna sie nie zdażyła, by ludzie mieli
      możliwość i odwagę odmówić zejścia przy zagrożeniu zycia. Czemu nie zrobi się
      np miesiaca/ roku z walki z rakiem? Takiej nagłosnionej? Jedynie mówi się o
      raku piersi i to tak o wiele za mało. Czemu nikt nie uczula np na coroczne
      badanie rtg płuc? Czemu o profilaktyce wiedzą głównie Ci, którym umarł ktoś z
      rodziny lub cięzko chorował?
      Ja mam to szczęście, że mam zapewnioną prywatną słuzbę zdrowia, nie wyobrażam
      jednak sobie co czują cięzko chorzy a biedni ludzie. Każdy z nas może tego
      doświadczyć. Oby nie.
      Nie sztuka dać 30 tys na rodzine i ogłosić to przed kamerami. To umie każdy
      głupi kto ma dostep do kasy państwowej i władze. Trzeba czegoś więcej.
      • winner2006 Re: Górnicy. 27.11.06, 12:34
        Dopiero teraz przeczytałam ten wątek i ....... zgadzam się z liiną, rozumiem
        intencję jej postu.
        CO więcej, po tragedii w Katowicach (z zawalonym dachem) na forum onetu wiele
        osób pisało podobnie - że oczywiście wszyscy współczujemy i solidaryzujemy się
        z rodzinami, że wsparcie materialne neiwątpliwie jest im potrzebne, ale .....
        czy jak ja umrę na raka, to ktoś będzie trąbił o tym w TV, czy moja rodzina też
        dostanie wsparcie finansowe, czy też ogłoszą 3 dni żałoby narodowej? Nie? A
        dlaczego? Czy ja gorsza jestem od górników?
        • ulaw2 Re: Górnicy. 27.11.06, 12:48
          Liina mam identyczne refleksje jak Ty.Jestem teraz w sytuacji, takiej że mam
          chorych obydwoje rodziców i nie wiem kto z nich pierwszy.Wiem jedno że na pewno
          nie będzie ani zbiórki ani pomocy dla mojej kalekiej siostry która zostanie
          sama.Zostaniemy same ona i ja i cicho bez rozgłosu będziemy żyć dalej.
    • aneczka242 Re: Górnicy. 28.11.06, 11:30
      Ja tez cie popieram.Myślę podobnie.Współczuje tym rodzinom ale ta pomoc
      finansowa potrzebna jest i innym a nie tylko rodzinom zmarłych górników.Jak
      już wypłacają jakieś pieniadze to niech je dzielą sprawiedliwie między
      wszystkich , którzy tego potrzebują!
    • arachnela Re: Górnicy. 28.11.06, 18:34
      Tu nie chodzi o odebranie tym dzieciom i żonom obiecanych pieniędzy.
      Ja w zeszłym tygodniu zobaczyłam w telewizji nie tragedię 23 ludzi tylko szum
      medialny i lansowanie się polityków. To chwalenie się deklaracjami pieniężnymi i
      wpływanie na sumienie zwykłych ludzi o wysyłanie smsów z pomocą (z których
      zresztą ponad jedna piąta idzie w podatku do budżetu - świnie!)
      Może lepiej by było gdyby z tych wszystkich obiecanych pieniędzy utworzyć konto
      dla sierot, nieważne czy ich rodzic zginął na kopalni, czy na drodze, czy w
      biurze, czy w szpitalu. Wtedy nie byłoby tych kłótki, tego poczucia
      niesprawiedliwości



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka