Dodaj do ulubionych

Rak trzustki

25.02.07, 20:16
Zachorował mój ojczym(właściwie to jest chory od dłuższego
czasu,dowiedzieliśmy sie dopiero w tą środę)niestety jest to ostatnie
stadium.Lekarz obiecał nam że zrobi wszystko aby było mu lżej,żeby mógł jesć i
wogóle,ale jak mu o tym powiedzieć ?On nic nie wie,jest w tej chwili po
zabiegu udrozniającym drogi żółciowe bo dostał żółtaczki mechanicznej.To
prawda że nie zrozumie ten kto tego nie doznał.Pomóżcie mi to zrozumieć bo nie
umiem się pozbierać.Moja mama pozała go rok temu po 10 latach od smierci
mojego taty i jest taka szczęśliwa,pierwszy raz od tylu lat.Czujemy się tak
jak byśmy dostali kamieniem w glowę.A został nam NAJWYŻEJ rok...
Obserwuj wątek
    • aniani3 Re: Rak trzustki 25.02.07, 21:12
      Agata, nie wiem co napisać, bardzo mi przykro. Moja mama chorowała na to samo.
      Obiecałam sobie, ze nie bedę wchodzić na to forum, ale jeszcze zaglądam
      czasami, ale coraz rzadziej, widać tak musi być. Pisałam na forum o mamie i
      przebiegu tej choroby. U nas tak samo się zaczęło.
      Trzymaj sie dzielnie.
      • madzian2 Re: Rak trzustki 27.02.07, 09:17
        Trzymajcie się dzielnie, bądź przy Ojcu, wspieraj Go, bardzo tego teraz
        potrzebuje. U mojego Tatusia też zbyt późno zdiagnozowano raka trzustki...
        poddano Go zabiegowi udrożnienia dróg żółciowych, dostawał chemię, po trzech
        miesiącach już nie kwalifikował się na tą metodę pomocy, miał kiepskie wyniki
        krwi, podano Jemu krew,ale przyszły przerzuty i wskutek tego Tatusia nie ma już
        wśród nas :( Chciałabym móc powiedzieć coś optymistycznego,ale...nie potrafię.
        Ten rodzaj raka według mojej wiedzy nie rokuje najlepiej :( Życzę Tobie dużo
        siły!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka