Dodaj do ulubionych

Selol-do emgoro :)

05.05.07, 20:29
Drogi Robercie,
Proszę o wszelkie informacje odnośnie kuracji selolem.Szególnie chodzi mi o
to, gdzie można go nabyć, w jakich schorzeniach można stosować, koszt
kuracji, itd.
Za wszelkie informacje bedę bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Obserwuj wątek
    • emgoro Re: Selol-do emgoro :) 05.05.07, 22:35
      Proszę najpierw poczytać wszystko, co było w tym temacie napisane na tym forum.
      Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę dostępną na forum.
      W sumie to niewiele pisałeś/aś na forum i za bardzo nie wiem, co mógłym wnieść.
      Selolu napewno nie należy traktować, jak cudowny lek. Podaje się go w sumie w
      ostateczności, kiedy metody konwencjonalnej terapii onkologicznej zostały
      wyczerpane. Napisz coś więcej, jaki jest powód próby sięgnięcia po Selol.
      Oczywiście nie traktuj tego, że próbuję zataić informacje o Selolu, ale jednak
      jego twórcy nie chcą rozgłosu z uwagi na ograniczone możliwości finansowe
      laboratorium przy jego wytwarzaniu. Selol jest wydawany bezpłatnie, a kuracje
      jak donoszą twórcy trwają często nawet po kilka lat, jeśli jest pozytywne jego
      działanie.
      pozdrawiam Robert
      • alex1216 Re: Selol-do emgoro :) 05.05.07, 23:07
        Dziękuję za odpowiedź.Pośpieszyłam się trochę z tym postem, bo po napisaniu
        przeczytałam dopiero artykuł, w którym jest trochę informacji, o które prosiłam.
        Zaglądam tu od czasu do czasu, ale niestety na interesujący mnie temat szpiczka
        nie ma zbyt wielu informacji,ale śledzę Wasze losy i zmagania.Z tą chorobą
        zmaga sie mój tato, ale w tej chwili nie ma go już czym leczyć. Komórki stały
        sie chemiooporne , a poza tym są wykorzystane juz wszelkie schematy leczenia i
        stanęliśmy w miejscu, a choroba z dnia na dzień postępuje i to chyba w coraz
        szybszym tempie.Tata słabnie z dnia na dzień i do tego doszły jeszcze stany
        podgorączkowe. Antybiotykami jest leczony prawie bez przerwy od grudnia 2006.Po
        przeczytaniu informacji o selolu, pomyslałam, że może by spróbować...
        I właśnie dlatego o ten specyfik zapytałam.Nie wiem, co możemy jeszcze zrobić???
        Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.
        Pozdrawiam,
        Alina
        • gontcha Re: Selol-do emgoro :) 05.05.07, 23:30
          Alex,

          Czy Twój Tato był leczony także thalidomidem?
          • alex1216 Re: Selol-do emgoro :) 06.05.07, 13:12
            Tak, ale niestety wystapiło u niego bardzo dużo skutków ubocznych,bardzo źle
            się po nim czuł.W sumie lek ten przyjmował ok. pół roku, ale nie przyniósł
            przez to oczekiwanego skutku. Pozostała mu po nim pamiątka-polineuropatia :(.
            Dziękuję za zainteresowanie, ale nie mamy juz pomysłu na życie i co najgorsze
            lakarze chyba też.Szukamy i chwytamy czego się da!
            Pozdrawiam,
            Alina
            • gontcha Re: Selol-do emgoro :) 06.05.07, 17:35
              Alina,

              Mam nadzieję, że znajdziecie ten pomysł na dalszą walkę z MM.
              Podaję ciekawy link do artykułu o terapiach w MM (też nowych)-
              www.jurczyszyn.zdrowemiasto.pl/publikacje/004.html

              A czy Twój Tato dostawał Velcade (bortezomid) - jest opisywany jako nowy i
              bardzo obiecujący lek w leczeniu szpiczaka.

              'W ubiegłym roku w Unii Europejskiej został zarejestrowany nowy lek przeciwko
              szpiczakowi - bortezomid. Wcześniej zarejestrowała go amerykańska FDA, a
              obecnie jest pierwszym od 10 lat preparatem rekomendowanym na całym świecie.
              Powstał w wyniku wykorzystania mechanizmu degradacji protein. Odkrycie to
              zostało uhonorowane Nagrodą Nobla w 2004 r.'

              Pozdrawiam ciepło,
              Anka
              • alex1216 Re: Selol-do emgoro :) 06.05.07, 18:50
                Aniu,dziękuję za informację. Internet jest moim drugim domem, podobnie jak
                wizyty w szpitalach, CO, itd. Rozmawiałam na temat różnych sposobów leczenia.
                Mam chyba za małą siłę przebicia, a lekarze tez nie lubią jak się ingeruje w
                ich kompetencje i coś nie coś sugeruje.Walczymy z MM od prawie 4 lat,a tacie
                dawano tylko 3-4 miesiące życia.Ostatnio usłyszałam, że i tak trochę pożył,
                dłużej niz zakładano, leczenie jest bardzo kosztowne itd.
                Brakuje mi juz czasami sił,ale staramay się nie poddawać.Najważniejsze jest
                to , że tata jest, tzn. był przez ten okres w dobrej kondycji psychicznej, ale
                teraz trochę się podłamał, nie jest głupi i czuje, że położono już na
                nim "lachę".Mam jednak jeszcze nadzieję, że się tak szybko nie podda, podniesie
                się jeszcze i będzie walczył do końca, tak jak to robił przez ostanie 3
                lata.Bardzo bym sobie tego życzyła :)
                • emgoro Re: Selol-do emgoro :) 06.05.07, 21:55
                  Napisałem Ci na e-maila gazetowego. Odbierz i daj znać czy doszło.
                  pozdrawiam Robert
                  • alex1216 Re: Selol-do emgoro :) 07.05.07, 07:23
                    Robercie, wiadomość otrzymałam.Jestem Ci wdzięczna za zainteresowanie i pomoc:)
                    Pozdrawiam,
                    Alina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka