Dodaj do ulubionych

Załamana...

30.05.07, 19:24
2 tyg temu dowiedziałam się że u mojej mamy badanie mammograficzne wykazało
guzki (przynajmniej na zdjęciu wygląda, że nie jest to jeden, chociaż może się
mylę, bo wszyskie są skupione)... dostaliśmy skierowanie na szczegółowe
badania do wojskowego szpitala na Szaserów na piątek. Dzisiaj zadzwoniłam do
szpitala i mnie "zbyto", że jest strajk itp. że może jak zadzwonię na odział
to ktoś się nami zajmie. Mama kiepsko się trzyma, widać, że się boi a ja
rozklejam sie za każdym razem jak o tym pomyślę i jeszcze taki tekst że nie
wiedzą czy badania w ogóle nam w piątek wykonają. Co mogę zrobić? Gdzie mogę
wykonać takie badania jak najszybciej..? jak nie zrobią tego w piątek to nie
wiem jaki będzie następny termin....
Czekam na jakieś sugestie...
Błądzę jak dziecko we mgle bo komplenie nie znam się na tych sprawach...
Pomocy!
Obserwuj wątek
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Załamana... 30.05.07, 19:40
      A jakie badania miała mieć Mama robione, wiecie? Spytaj tutaj:
      www.pfeso.edu.pl
      • peggy74 Re: Załamana... 30.05.07, 20:18
        Zerknę w dokumenty co to mają być za badania a jutro zadzwonię do tej Fundacji...
        dziękuję za namiary
        Aga


      • peggy74 Re: Załamana... 31.05.07, 10:43
        Na skierowaniu jest po prostu napisane że badanie wykazało zmianę wymagającą
        dalszej diagnostyki... "skierowanie do dogłębnej diagnostyki w programie
        profilaktycznym raka piersi" tak jest napisane i tyle...

        jak sobie z tym poradzić? chciałabym być twarda, ale nie mogę...
        • mo.p Re: Załamana... 31.05.07, 12:33
          Witaj!
          wiem że każdy kto otrzyma taki wynik jest przerażony, jednak trzeba jak
          najszybciej udać sie do lekarza pewno zrobia jeszcze dodoatko usg, i biopsje
          zeby stwierdzic co to za rodzaj zmiany, moze sie to okazać zwykła cysta albo
          guzkiem który jest łagodna zmianą np. włókniak, lub gruczolako-
          tłuszczak,bardzo wiele kobiet ma takie zmiany w piersiach.Mam pytanie czy wężly
          chłonne są powiekszone u mamy? Pozdrawiam i trzymam kciki będzie dobrze
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Załamana... 31.05.07, 14:46
          Dzwonilas do PFESO?
          Pewnie trzeba bedzie zrobic biopsje? Umow sie n.p. na konsultacje do dr
          Nagadowskiej. Ona jest polecana specjalistka od raka piersi i powie Wam co
          dalej robic.
          • peggy74 Re: Załamana... 31.05.07, 15:45
            Nie dzwoniłam do PFESO - najpierw zadzwoniłam do szpitala i pani zapewniła, że
            badania nam jednak zrobią...od razu są wyniki? jak już będę je miała to może
            umówię się z Panią dr Nagadowską...
            Postaram się podpatrzeć i podpytać wieczorem o te wezły czy są powiększone, ale
            ciężko mi się z nią rozmawia, bo jest w totalnym dołku....
            • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Załamana... 31.05.07, 16:21
              Na wyniki trzeba czekac, prywatnie ok. 10 dni. Nie wiem ile czeka sie w
              szpitalu.
              Peggy nie wiem na ile jestescie w stanie udzwignac sprawe finansowo, ale moze
              jednak warto byloby sie zastanowic nad zdiagnozowaniem Mamy prywatnie.
              Czas jest bardzo wazny, a wy nie mozecie czekac w nieskonczonosc.
              Ja bym jednak namawiala was na prywatna konsultacje i wtedy bedziecie wiedziec,
              ile mozecie czekac, co dalej robic i jaka powinna byc kolejnosc diagnozowania i
              leczenia.

              Co do stanu psychicznego Mamy. Powiedz jej ze nie ona pierwsza i ostatnia. Ze
              jest cala masa kobiet, ktore wygraly z rakiem piersi ale zeby te walke wygrac,
              nie wolno poddawac sie na samym poczatku tylko trzeba dzialac.
              Rak to nie wyrok. Naprawde....
              • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Załamana... 31.05.07, 16:24
                A tak w ogole, to przeciez tak naprawde nie wiadomo, jaki charakter maja te
                guzki. Rownie dobrze moga byc niezlosliwe. Wiec nie ma co sie zamartwiac na
                zapas, tylko jak najszybciej je diagnozowac.
              • peggy74 Re: Załamana... 31.05.07, 17:20
                wiem, powinniśmy być silni i nie załamywać się zwłaszcza że nie wiemy czy to
                coś groźnego czy nie, ale ani ja nie jestem odporna na takie sytuacje ani mama -
                tzn. nikt nie jest ale niektórzy potrafią się mobilizować a my jesteśmy w
                totalnej rozsypce...ok, zobaczymy co powiedzą jutro w szpitalu, ale masz rację
                umówię się dodatkowo do tej Pani dr, którą polecałaś...
                Bardzo dziękuję za wsparcie i wszystkie rady... trzymajcie kciuki za jutrzejszy
                dzień.
    • peggy74 Re: Załamana... 01.06.07, 16:11
      Kochani,
      Wróciliśmy ze szpitala - włókniak... :-)jaka ulga...
      A.
    • mzgosia Re: Załamana... 01.06.07, 17:48
      uff...dobre wieści.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka