jz10
07.08.07, 00:34
Witam,
moja ciocia choruje na nowotwor jelita grubego(dolny odcinek, z
przerzutem do wezla), w Warszawie proponuja chemioterapie, jednak
inni lekarza sugeruja,ze chemia nie pomoze, ze nie zadziala. Kogo
sluchac?
Czy mozna czekac bezczynie??? czy lepiej brak chemie ktora
wyniszcza, ale i leczy.
Jak mozna zostawic pacjenta bez leczenia, mowiac, ze mial operacje i
na tym koniec?
Joanna z pozdrowieniami
PSO ile wiem wiekszosc osob tu pojawiajacych sie bierze chemie, czy
spotykaliscie sie z tak skrajnymi opiniami?