Dodaj do ulubionych

Rak płuc-proszę o pomoc

14.03.08, 21:11
Witam-nie myślałam ,że będę jeszcze kiedyś prosiła na tym forum o
pomoc.Kto pamieta to wie ,że moja mama odeszła 4 miesiące temu.
Dziś mam kolejny problem z mężem mojej starszej siostry.
W sierpniu 2007 miał ujęte płuco i 3 żebra.węzły chłonne na Płockiej
W Warszawie.Na 14 -tego marca miał wyznaczoną wizytę
kontrolną ,niesety nie dojechał,wylądował w szpitalu w Płocku.
I to jest katastrofa bo nie wiedzą u nas co mu jest.
A on nie może oddychać samodzielnie-podany tlen i nie może
przeełykać,dawali mu antybiotyki,ale wyeliminowali przeziębiemie,niC
nie pomaga.Jest tragicznie ,robili przeŚwietlenie płuc -nic nie
wykazało,dziś zrobili chyba dobrze to napiszę-bronchoskopię,ale tu
trzEba czekać na wynik.Lekarz powiedział tylko tyle do siostry,że
szwagier ma straszną chorobę i trzeba się liczyć z najgorszym.
Ma on silne bóle i dają mu srodki przeciw bólowe i na uspokojenie.
Wiem,że nie jest to zbyt wiele informacji,ale proszę Was o szczere
opinie i sugestje,możę Wy nasuniecie jakiś sposób działania.
Bardzo proszę Was o pomoc.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: Rak płuc-proszę o pomoc 18.03.08, 08:05
      moge Ci tylko napisac, jak bylo u nas. pamietaj, ze to nasza
      historia, Wasza moze byc inna.
      u mamy meza taki stan zaczal powolna smierc ( ok 2 tygodnie),
      niestety.klopoty z oddychaniem, butla tlenowa, ktora po kilku dniach
      juz nie pomagala odpowiednio, trudnosci z przelykaniem ( miksowane
      pokarmy), potem dwa dni poprawy, i trzeci dzien smierc:(
      co do rtg.... u meza mamy rtg pokazalo dopiero guz wielkosci 11 cm,
      wczesniej mial robiony rtg co miesiac z powodow nawracajacych
      zapalen pluc i nic. guz schowal sie we wnece pluca, ujawnil sie
      dopiero w ostatnim stadium zaawansowania.
      zadzwoncie na plocka, moze was przyjma na szybko, transport karetka
      z butla tlenowa troszke kosztuje, ale moze warto?
      chociaz my plockiej nie wspominamy dobrze, porzadne zajecie sie
      pacjentem bylo dopiero w CO na ursynowie.no, ale moze my mielimy po
      prostu pecha?
      co boli szwagra? ma gdzies przerzuty? mozg? nadnercza?
      • agnieszka_40 Re: Rak płuc-proszę o pomoc 18.03.08, 14:40
        Bardzo Ci dziękuje-Boli go wszystko po stronie pleców,trudno mu
        opisać co konkretnie boli.
        Dziś z trudnością przełyka wodę mowi,że to coś co nie pozwola mu
        przełykać poszło bardziej do góry przełyku,ale lekarze nic nie
        widzą,będą badania,ale jedno w piatek a gastroskopia we wtorek po
        świętach.Dostaje silne leki przeciw bólowe i nasenne i oczywiści
        tlen.
        W niedzielę było troszkę lepiej,mógł troszkę pojeść ,a dziś tak jak
        pisze kłopoty z przełykaniem wody.
        Bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam serdecznie,nie miałam doczynienia z
        rakiem płuc.
        Jestem fachowcem w dziedzinie czerniaka.
    • agnieszka_40 Re: Rak płuc-proszę o pomoc 07.04.08, 14:40
      Niestety-leczenie zostało zakonczone.
      Rak powedrowal na wezły klatki piersiowej,krtań,żolądek i drugie
      płuco.
      Jest pod opieką paliatywną domową,bardzo cerpi ból i duszności.
      Moja siostra jeszcze nie odpoczęła fizycznie i psychicznie po straci
      e mamy ,a musi cierpieć z powodu choroby męża.
      • aron68 Re: Rak płuc-proszę o pomoc 07.04.08, 17:22
        Witaj.

        ból można wyeliminować w podczas tego leczenia. Tak samo jak duszności. Niech
        siostra zgłosi męża do hospicjum. Zakończono leczenie ? Nie przewiduje się już
        podania chemii?

        Artur
        • agnieszka_40 Re: Rak płuc-proszę o pomoc 08.04.08, 14:31
          Witaj
          Tak jest po chemii i lampach.
          W hospicjum narazie niesety brak tego aparatu ,który usprawnia
          oddychanie,morfinę dostaje,ale mimo to ból wystepuje.
          • ajkaa2 Re: Rak płuc-proszę o pomoc 09.04.08, 08:24
            Agnieszko aparat tlenowy można wypożyczyc również w innych
            miejscach. Ja np. wypożyczyłam za ok 150 zł. za miesiąc w sklepie ze
            sprzętem rehabilitacyjnym...podpowiedziała mi to lekarka, bez
            żadnego nawet zaświadczenia. Wiem ,ze często szpitale mają też takie
            wypożyczalnie. Spróbujcie tam , szkoda człowieka żeby się tak
            męczył. Dużo też daje sama świadomośc chorego, że wrazie czego jest
            pod ręką aparat tlenowy. Pozdrawiam,życzę jeszcze jak najwięcej
            dobrych chwil dla szwagra w tej okropnej chorobie , a Wam duzo siły
            i nadziei.Asia
            • agnieszka_40 Re: Rak płuc-proszę o pomoc 09.04.08, 13:27
              dziękuję bardzo za informację-nikt nam tego nie podpowiedział.
              dziekuję za wszystko.
              pozdrawiam
              Agnieszka

          • maretina Re: Rak płuc-proszę o pomoc 12.04.08, 12:07
            nie pamietam nazwy ulicy w warszawie, ale wpisz w google
            wypozyczalnia butli tlenowych. kaucja 500 zlotych, miesieczne
            wypozyczenie 90 zl, uzupelnienie tlenu 70 zl.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka